Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Aktualne tematy do rozmów towarzyskich. Bez reklam.

Re: Kryzys finansowy: gdzie jest pieniądz?

Napisany przez finanzkrise
Cześć przyjaciele forum, obecnie wszędzie mówi się o wielkim kryzysie finansowym. Wiele, wiele miliardów już zniknęło. Ale co to znaczy zniknęło? Czy pieniądze zostały zniszczone? Nie jestem ekspertem finansowym. Ale potrafię myśleć logicznie. Jeśli ktoś traci pieniądze, to musi być ktoś, kto je wtedy otrzymuje. To po prostu cykl pieniężny! Te zniknięte pieniądze muszą być gdzieś jeszcze, prawda?

Re: Kryzys finansowy: gdzie jest pieniądz?

Napisany przez ramonciko
Środki nie zostały zniszczone, ale WARTOŚĆ obiektu (na przykład akcji, nieruchomości itp.) znacząco spadła. Oto prosty przykład zrozumienia: Duże zapotrzebowanie na nieruchomości maleje. Nikt nie kupuje już domów. Nagle ceny spadają. Dom, który kiedyś kosztował 300 000 EUR, teraz jest warty tylko 150 000 EUR. Chociaż to samo jest, wartość domu w tym przypadku została zniszczona o 50%... Problem polega na tym, że właściciel domu kiedyś planował sprzedać Dom i liczył na 300 000 EUR (na przykład na inwestycję, emeryturę itp.). Jeśli jest zmuszony do sprzedaży, musi zadowolić się tylko 150 000 EUR. Pieniądze starczą tylko na kilka lat. Potem będzie żył w biednych warunkach... Jeśli nie musi sprzedawać, może mieć nadzieję. Bo później, miejmy nadzieję, wszystko się odrodzi i wartość domu znowu wzrośnie... Kryzys finansowy jest odwrócony. Pozdrowienia ramonciko

Re: Kryzys finansowy: gdzie jest pieniądz?

Napisany przez ADMCI4
Jesteśmy teraz w samym środku ogromnego kryzysu finansowego. Niektórzy stracili ogromne sumy pieniędzy i teraz wszyscy muszą za to zapłacić. A konkretnie my, ze swoimi podatkami. Z kryzysu finansowego grozi teraz stanie się kryzysem gospodarczym...

Re: Kryzys finansowy: gdzie jest pieniądz?

Napisany przez ADMCI4
Z powodu kryzysu finansowego sytuacja dla nas wygląda bardzo słabo. Obciążenia związane z domem, wodą, prądem, ubezpieczeniami, telefonem i internetem oraz wieloma innymi wydatkami. Z drugiej strony znacznie mniejsze dochody. Mam dwoje dzieci i tracę 900 euro netto miesięcznie przez 9 dni skróconego czasu pracy. Ale w tej wolnej chwili nie można się cieszyć. Poza tym nie ma środków na zabawę z dziećmi. Dodatkowo panuje przygnębiona atmosfera, gdy nie wiadomo, co przyniesie jutro. To, co mnie denerwuje, to fakt, że decydenci nie muszą tego przeżywać, a my, którzy pracujemy i robimy to, co wymagane, mamy z tym problem. Nikt nam nie pomaga i nie daje nam żadnego wsparcia finansowego. Pracodawcy oszczędzają, a my nie mamy nic z tego. Jesteśmy tylko na minusie. Więc ta sytuacja nie jest dla mnie i mojej rodziny znośna. Jeśli sytuacja się jeszcze bardziej pogorszy, będziemy musieli sprzedać Dom. Być może powinienem szukać dodatkowej pracy.

Re: Kryzys finansowy: gdzie jest pieniądz?

Napisany przez ADMCI4
Pytanie wprowadzające jest wciąż bez odpowiedzi. A ta odpowiedź mnie interesuje!! Gdzie właściwie poszły pieniądze... logicznie - wartość na przykład mojego nabytego domu nie jest już tak wysoka jak wcześniej... ale kupiłem go za 500 000... jasne, teraz jest wart tylko połowę, ALE podczas zakupu przeszło nadal 500 000... ta suma pieniędzy nie może po prostu zniknąć!! Patrząc w szerszej perspektywie: jeśli jako bank kupię drapacz chmur za 2 miliardy, który później warte będzie tylko 500 milionów... nadal zapłaciłem komuś 2 miliardy... ta suma nie zniknęła...tylko mój Dom nie jest już warty 2 miliardów i popadam w ruinę...... Bardzo chętnie poznam odpowiedź

Re: Kryzys finansowy: gdzie jest pieniądz?

Napisany przez alex
Według Fokusa spłonęło 50 bilionów USD! Zobacz tutaj: Kryzys finansowy: 50 bilionów dolarów – spłonęło - Wiadomości gospodarcze - FOCUS Online Kryzys finansowy kosztował ludzi na całym świecie ogromne bogactwo. Ale największa katastrofa może jeszcze nadejść. Więc pieniądze faktycznie zniknęły. Nikt nie ma tych pieniędzy, żeby je nam zwrócić

Re: Kryzys finansowy: gdzie jest pieniądz?

Napisany przez ADMCI4
Tak jak w każdym handlu, traci pieniądze ten, kto sprzedaje towary po cenie niższej niż cena zakupu. Tak więc pieniądze straciły wszystkie banki, które kupiły niejasne instrumenty finansowe i sprzedały je po niższej cenie. Pieniądze pozostały u tych, którzy zrobili to odwrotnie; tak samo jak małych prywatnych inwestorów: Kupują papiery wartościowe w niskiej cenie i sprzedają je, gdy osiągają zysk

Re: Kryzys finansowy: gdzie jest pieniądz?

Napisany przez ADMCI4
Pieniądze się nie tracą! Po prostu zmieniają właściciela...

Re: Kryzys finansowy: gdzie jest pieniądz?

Napisany przez ADMCI4
Bardzo interesujący raport czytelnika od Logic-Ratio (Zeit.de). Myślę, że ten raport dostarcza nieco więcej jasności co do tego, co naprawdę działo się z pieniędzmi w czasie kryzysu finansowego: Cykl gospodarczy, utrzymywany przez tanie pieniądze, wyglądał następująco: Wielu obywateli USA mogło sobie pozwolić na domy - pośrednicy otrzymywali za to wysokie premie - dzięki wzrostowi wartości nieruchomości, właściciele mogli kupować wiele dóbr konsumpcyjnych. Kawa w Starbucks, SUV-y, baseny, itp. Sprzedawcy kredytów również inwestowali swoje pieniądze w produkty i usługi. Umowy kredytowe były pakowane i sprzedawane przez bankierów. Za to również otrzymywali premie - olbrzymie premie. Wzrosły kursy akcji - ogromne dywidendy były wypłacane głównie bogatym obywatelom. - Oczywiście i te dywidendy i premie były inwestowane - w jachty, wille, operacje plastyczne i Porsches. USA i Wielka Brytania mogły - nie musząc naprawdę pracować - konsumować. Produkty - takie jak SUV-y - od amerykańskich firm takich jak GM itp. - mimo że technicznie przestarzałe trucizny na paliwo - ale duże i - tak nawet bardzo duże - samochody. Chiny produkowały - na niemieckich maszynach - tanie produkty dla Wal Marta i Europy. Niemcy dostarczały towary inwestycyjne - maszyny produkujące surowce, tanie dobra konsumpcyjne lub energię dla rozwijających się przemysłów. Jaki był efekt tego cyklu? Bez podejmowania działań gospodarczych, produkcja światowa skoncentrowała się na tym zboczeniu systemu. Coraz więcej osób projektowało nowe produkty finansowe, budowało coraz szybciej domy w USA, złe, ale duże samochody i jachty oraz towary luksusowe. Dlatego cena rzadkich towarów luksusowych szybko rosła. Ale dlaczego ten system musiał upaść? Ponieważ nie jest to zrównoważone. Surowce są marnowane. I ponieważ obietnice podmiotów gospodarczych nie mogą być dotrzymane. W końcu każda hossa na budownictwo się kończy. W końcu kopalnie nie mogą szybko zwiększać produkcji - cykle inwestycyjne trwają czasami 10 lat od położenia kamienia węgielnego do uruchomienia operacji. Ceny rosną, zmniejszają budżet i w końcu bank centralny musi podnieść stopy procentowe - dostępne jest jeszcze mniej pieniędzy (w przeciwnym razie ceny surowców podniosłyby się jeszcze bardziej) - kredyty częściowo nie mogą być spłacane, popyt na domy spada, ceny się stabilizują, spadają - co obciąża budżet gospodarstw domowych, bankierzy nie mają już produktów do sprzedaży - zaczynają się pierwsze ostrzeżenia o zyskach. Spirala zaczyna się. Jaki jest wynik? Jak w przypadku każdego łańcuszka, zawsze jest koniec i głupcy. Głupcami są teraz ludzie, którzy a) liczą na zapłatę za dostarczone produkty. Są to niemieckie i japońskie banki - dlaczego? Ponieważ Niemcy i Japończycy dużo oszczędzają - pieniądze muszą być zainwestowane. Nabyte produkty - Triple A - są teraz praktycznie bezwartościowe i będą takie pozostawać. b) Akcjonariusze domów maklerskich, pracownicy branży finansowej itp. Ta nadmiernie rozbudowana branża będzie musiała zwolnić miliony miejsc pracy. c) Wszyscy pracownicy firm zależnych od konsumpcji krajowej. StarBucks itp. Przy tym dyskonty i tanie restauracje zyskają. Aldi & Co. rozwiną się w kryzysie w szybkim tempie - skancyfikacja zostanie gwiazdą. d) Spirala potrwa długo i w rezultacie firmy, które produkują dobre produkty, zyskają. Klasyczna przemysł, badania itp. Jedno jest jasne - kto tak naprawdę potrzebuje milionów bankierów? Nikt. Oni sami zajmują się sobą nawzajem - bez dostarczania wartości dodanej - jak urzędnicy. Oni także mają czasami zdolność do robienia sobie samym roboty... Czy kryzys jest straszny? Nie. Miejmy nadzieję, że nasz czas i surowce w przyszłości zostaną zainwestowane w ważne i zrównoważone projekty: Energia odnawialna, edukacja, infrastruktura, badania, efektywne samochody, zdrowie i tanie systemy transportu dla wszystkich. Ten raport otrzymał 5 gwiazdek. Timo

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata