- śr sty 28, 2015 6:35 pm
Cześć wszystkim,
dwa tygodnie temu kupiłem samochód używany i chciałem sfinansować połowę ceny zakupu (6000€) za pośrednictwem dealera. Według jego informacji otrzymuje on oprocentowanie w wysokości 4%...
wydawało mi się to odpowiednie. Podczas odbioru samochodu i podpisania umowy natychmiast zauważyłem ubezpieczenie RSV i RSVplus (łącznie 440€). Ale pomyślałem, że mogę je anulować w ciągu 30 dni. Zrobiłem to tydzień później... Następnego dnia dostałem telefon od dealera, który niestety jeszcze nie otrzymał pieniędzy od banku i powiedział, że skoro anulowałem RSV, to oprocentowanie nie będzie już obowiązywać i musimy zawrzeć nową umowę.
Załatwił wszystko i przesłał mi dokumenty. Teraz mam przed sobą umowę z oprocentowaniem w wysokości 5,99%. Teraz moje pytanie:
Moim zdaniem już zawarłem umowę pożyczki i wyraziłem zgodę na to, że bank otrzyma tytuł własności pojazdu, a dealer otrzyma pieniądze, a następnie po prostu anulowałem oddzielny kontrakt ubezpieczeniowy i tyle.
Dlaczego miałbym teraz podpisywać nową umowę z gorszymi warunkami?
I to wszystko tylko po to, aby biedny dealer nie musiał rezygnować z prowizji lub czegokolwiek innego...
Dziękuję za pomoc!
dwa tygodnie temu kupiłem samochód używany i chciałem sfinansować połowę ceny zakupu (6000€) za pośrednictwem dealera. Według jego informacji otrzymuje on oprocentowanie w wysokości 4%...
wydawało mi się to odpowiednie. Podczas odbioru samochodu i podpisania umowy natychmiast zauważyłem ubezpieczenie RSV i RSVplus (łącznie 440€). Ale pomyślałem, że mogę je anulować w ciągu 30 dni. Zrobiłem to tydzień później... Następnego dnia dostałem telefon od dealera, który niestety jeszcze nie otrzymał pieniędzy od banku i powiedział, że skoro anulowałem RSV, to oprocentowanie nie będzie już obowiązywać i musimy zawrzeć nową umowę.
Załatwił wszystko i przesłał mi dokumenty. Teraz mam przed sobą umowę z oprocentowaniem w wysokości 5,99%. Teraz moje pytanie:
Moim zdaniem już zawarłem umowę pożyczki i wyraziłem zgodę na to, że bank otrzyma tytuł własności pojazdu, a dealer otrzyma pieniądze, a następnie po prostu anulowałem oddzielny kontrakt ubezpieczeniowy i tyle.
Dlaczego miałbym teraz podpisywać nową umowę z gorszymi warunkami?
I to wszystko tylko po to, aby biedny dealer nie musiał rezygnować z prowizji lub czegokolwiek innego...
Dziękuję za pomoc!