W przypadku podanego przeze mnie produktu mam współczynnik odniesienia wynoszący 1,000. Skąd więc wiesz, że produkt został podniesiony dziesięciokrotnie?
Faktycznie, początkowo wartość bazowa jest odtwarzana w proporcji 1:1. Z informacji wynika jednak, że zmiany w kursie produktu są następnie uwzględniane w kursie produktu zgodnie z mnożnikiem 10. To nie jest klasyczna dziesięciokrotna dźwignia, jak na przykład w przypadku certyfikatów dźwigniowych. Dlatego określenie potrzebnej kwoty do zainwestowania jest praktycznie niemożliwe, ponieważ kurs certyfikatu jest ustalany nie tylko na podstawie kursu wartości bazowej, ale także na podstawie tego, jak zmienił się kurs między dwiema wartościami bazowymi.
Dlaczego krótkoterminowe obligacje skarbowe?
Oto, co znalazłem w tym temacie: IE00B3VWN179
Idea jest taka: Obligacje amerykańskie są notowane w dolarach amerykańskich. Jednocześnie zmiany kursu krótkoterminowych obligacji są względnie niewielkie. Dlatego jeśli stopy procentowe nagle wzrosną, kursy krótkoterminowych obligacji są najprawdopodobniej najmniej dotknięte. Inwestujesz więc w aktywo, którego kurs prawdopodobnie zmieni się niewiele lub powoli. Jednak ostatecznie otrzymasz wypłatę w
euro, więc kurs w
euro będzie w dużej mierze determinowany zmianami kursów walutowych, czyli dokładnie tym, na co spekulujesz.
ETF w zasadzie jest w porządku, ale zanim go kupisz, upewnij się koniecznie, jak są traktowane pod względem podatkowym zagraniczne fundusze! W przypadku funduszy iShares mogą być tam pewne haczyki (dotyczy to zwłaszcza częściowej kapitalizacji zysków).
Na co więc stawiasz, jeśli wolno zapytać?
I czy to dotychczas przynosiło sukcesy?
Głównie na akcje, zróżnicowane, oraz trochę metali szlachetnych i rezerw gotówki. Akcje radzą sobie całkiem nieźle, metale szlachetne mniej. Czasami podejmuję też spekulacje za pomocą certyfikatów, ale coraz bardziej przekonuję się, że to czysta loteria.
Pozdrowienia
Cici