- wt lut 17, 2015 5:26 pm
Cześć Wszystkim.
Mam przyjemność podzielić się z Wami informacją, że po 12 latach moje prywatne ubezpieczenie emerytalne stało się wypłacalne. To, co początkowo powinno być pozytywne, teraz przynosi mi jedynie rozczarowanie. Po wielu telefonach, zapytaniach pisemnych i porównaniach ofert ubezpieczeń uważam, że określenie legalnej dezinformacji najlepiej oddaje tutaj sytuację.
W 2002 roku, po przeczytaniu relacji medialnych na temat deficytu emerytalnego, podjąłem decyzję o wykupieniu uzupełniającego ubezpieczenia emerytalnego jednorazową opłatą. (Tak, wiem, chłopaki, nie byłoby tego...). Gwarantowana stopa procentowa wynosiła 3,25%, co nie było zbyt imponujące, ale nie musiałem się tym przejmować, a po upływie 12 lat miałem do wyboru 3 opcje bez podatku! Kapitał jednorazowy, rosnąca co roku renta oraz renta z nadwyżkami. Prognozy (oczywiście nie gwarantowane) przewidywały wzrost kapitału o +37%, rosnąca renta miała być w wysokości 3% rocznie, a renta z nadwyżkami miała przynieść aż 96% więcej niż gwarantowana. Wtedy, w mojej naiwności, nie uważałem tych prognoz za nierealistyczne...
Teraz ubezpieczenie się zakończyło, po kilkukrotnym dopytywaniu u ubezpieczyciela, wreszcie poznałem wszystkie 3 liczby: kapitał wzrósł o +8%, nie otrzymam rosnącej co roku renty, a renta z nadwyżkami wzrosła jedynie o 5% w stosunku do gwarantowanej. I to mimo, że lata do 2008 roku nie były takie złe.
Od 2 miesięcy moje pieniądze zalegają (hehe) bez odsetek w ubezpieczalni i nie mogę zdecydować, którą z tych trzech, eee, dwóch opcji wybrać. Na razie nie potrzebuję tego kapitału i nie ma on zbyt wiele wspólnego z moim pierwotnym celem - uzupełnieniem emerytury.
Miesięczna renta sama w sobie, (jeśli ta kwota pozostanie na tym poziomie, co teraz zakładam), w ciągu około 16 lat do standardowego wieku emerytalnego straci na wartości i możliwe, że pozwoli mi jedynie raz zatankować bak.
Dlaczego to Wam piszę?
Po pierwsze, dla informacji dla takich jak ja, którzy niekoniecznie się na tym znają; aktualne oferty tego ubezpieczenia wciąż oferują takie same wysokie prognozy jak w 2002 roku, choć obecnie są one na pewno niesłuszne i mają na celu mnie zwabić.
Mam także kilka pytań bez odpowiedzi...
Wydaje się, że jestem jedną z pierwszych osób, które odzyskują takie ubezpieczenie i muszą się z tym zmierzyć.
- Jeśli wybiorę rentę, czy do standardowego wieku emerytalnego nie będę musiał jej opodatkować, jak twierdzi ubezpieczyciel? Czy w trakcie emerytury będzie opodatkowana na zasadzie udziału w dochodach? Nawet Urząd Skarbowy nie mógł mi na to odpowiedzieć!!!
- Czy ubezpieczyciel może odmówić mi tabeli prognozującej wzrastającą rentę? Dlaczego nie zaproponowano mi niczego? Bez znaczenia jak słabe byłyby te liczby...
To była pozytywna strona medalu...
Co gorsza, bardziej martwi mnie mój kontrakt (w tej samej firmie ubezpieczeniowej), który musiałbym regularnie opłacać przez kolejne 15 lat, wpłacając 100€ miesięcznie. To mnie denerwuje do granic wytrzymałości, bo teraz wiem, czego mogę się spodziewać.
Ubezpieczalnia nie dostanie ode mnie ani grosza więcej i planuję zawiesić wpłaty na ten polisę. Wykupienie polisy uważam za niekorzystne, bo wtedy zniknie cała emerytura i to byłoby gorsze niż mały problem.
Co się stanie z gwarantowaną stopą procentową w przypadku zawieszenia składek? Czy wniesiona kwota pozostanie nienaruszona, a odsetki będą dalej wzrastać według gwarantowanych 3,25% sprzed 13 lat, czy też to jest nowe otwarcie z dzisiejszymi stawkami procentowymi?
Czy mogę wprowadzić dzisiejszą wartość wykupu polisy i dodawać do niej gwarantowaną stopę procentową w ciągu 15 lat w celu sprawdzenia nowego wypłacalnego kapitału?
Już nie ufam tej firmie...
Dziękuję za poświęcony czas i pozdrowienia,
Ten Naiwny
Mam przyjemność podzielić się z Wami informacją, że po 12 latach moje prywatne ubezpieczenie emerytalne stało się wypłacalne. To, co początkowo powinno być pozytywne, teraz przynosi mi jedynie rozczarowanie. Po wielu telefonach, zapytaniach pisemnych i porównaniach ofert ubezpieczeń uważam, że określenie legalnej dezinformacji najlepiej oddaje tutaj sytuację.
W 2002 roku, po przeczytaniu relacji medialnych na temat deficytu emerytalnego, podjąłem decyzję o wykupieniu uzupełniającego ubezpieczenia emerytalnego jednorazową opłatą. (Tak, wiem, chłopaki, nie byłoby tego...). Gwarantowana stopa procentowa wynosiła 3,25%, co nie było zbyt imponujące, ale nie musiałem się tym przejmować, a po upływie 12 lat miałem do wyboru 3 opcje bez podatku! Kapitał jednorazowy, rosnąca co roku renta oraz renta z nadwyżkami. Prognozy (oczywiście nie gwarantowane) przewidywały wzrost kapitału o +37%, rosnąca renta miała być w wysokości 3% rocznie, a renta z nadwyżkami miała przynieść aż 96% więcej niż gwarantowana. Wtedy, w mojej naiwności, nie uważałem tych prognoz za nierealistyczne...
Teraz ubezpieczenie się zakończyło, po kilkukrotnym dopytywaniu u ubezpieczyciela, wreszcie poznałem wszystkie 3 liczby: kapitał wzrósł o +8%, nie otrzymam rosnącej co roku renty, a renta z nadwyżkami wzrosła jedynie o 5% w stosunku do gwarantowanej. I to mimo, że lata do 2008 roku nie były takie złe.
Od 2 miesięcy moje pieniądze zalegają (hehe) bez odsetek w ubezpieczalni i nie mogę zdecydować, którą z tych trzech, eee, dwóch opcji wybrać. Na razie nie potrzebuję tego kapitału i nie ma on zbyt wiele wspólnego z moim pierwotnym celem - uzupełnieniem emerytury.
Miesięczna renta sama w sobie, (jeśli ta kwota pozostanie na tym poziomie, co teraz zakładam), w ciągu około 16 lat do standardowego wieku emerytalnego straci na wartości i możliwe, że pozwoli mi jedynie raz zatankować bak.
Dlaczego to Wam piszę?
Po pierwsze, dla informacji dla takich jak ja, którzy niekoniecznie się na tym znają; aktualne oferty tego ubezpieczenia wciąż oferują takie same wysokie prognozy jak w 2002 roku, choć obecnie są one na pewno niesłuszne i mają na celu mnie zwabić.
Mam także kilka pytań bez odpowiedzi...
Wydaje się, że jestem jedną z pierwszych osób, które odzyskują takie ubezpieczenie i muszą się z tym zmierzyć.
- Jeśli wybiorę rentę, czy do standardowego wieku emerytalnego nie będę musiał jej opodatkować, jak twierdzi ubezpieczyciel? Czy w trakcie emerytury będzie opodatkowana na zasadzie udziału w dochodach? Nawet Urząd Skarbowy nie mógł mi na to odpowiedzieć!!!
- Czy ubezpieczyciel może odmówić mi tabeli prognozującej wzrastającą rentę? Dlaczego nie zaproponowano mi niczego? Bez znaczenia jak słabe byłyby te liczby...
To była pozytywna strona medalu...
Co gorsza, bardziej martwi mnie mój kontrakt (w tej samej firmie ubezpieczeniowej), który musiałbym regularnie opłacać przez kolejne 15 lat, wpłacając 100€ miesięcznie. To mnie denerwuje do granic wytrzymałości, bo teraz wiem, czego mogę się spodziewać.
Ubezpieczalnia nie dostanie ode mnie ani grosza więcej i planuję zawiesić wpłaty na ten polisę. Wykupienie polisy uważam za niekorzystne, bo wtedy zniknie cała emerytura i to byłoby gorsze niż mały problem.
Co się stanie z gwarantowaną stopą procentową w przypadku zawieszenia składek? Czy wniesiona kwota pozostanie nienaruszona, a odsetki będą dalej wzrastać według gwarantowanych 3,25% sprzed 13 lat, czy też to jest nowe otwarcie z dzisiejszymi stawkami procentowymi?
Czy mogę wprowadzić dzisiejszą wartość wykupu polisy i dodawać do niej gwarantowaną stopę procentową w ciągu 15 lat w celu sprawdzenia nowego wypłacalnego kapitału?
Już nie ufam tej firmie...
Dziękuję za poświęcony czas i pozdrowienia,
Ten Naiwny