- śr mar 04, 2015 4:00 pm
Cześć,
około 8 lat temu zdecydowałem się na powyższą formę kredytu na finansowanie naszego domu, więc płacę tylko odsetki i jednocześnie oszczędzam na kontrakt budowlany, który ma spłacić kredyt w ciągu niespełna 2 lat po stopie oprocentowania 2,9% (+ oszczędności 40%).
W międzyczasie dowiedziałem się, że nie byłem zbyt rozsądny wybierając tę opcję finansowania, ale o tym nie chcę teraz dyskutować.
Pytanie, które pojawia się teraz przy niskich stopach procentowych, brzmi: Czy w ogóle muszę skorzystać z kredytu budowlanego, gdy nadejdzie odpowiedni czas? Przy obecnych stopach procentowych byłoby to jeszcze droższe, niż oferują to banki. Jednak harmonogram spłaty tego wymaga. Czy można z tego wyjść tanio, bez żadnych kar?
Najchętniej spłaciłbym gromadzone 40% jednorazowo przy wymagalności i resztę refinansowałbym na nowej umowie (która zapewne byłaby tańsza niż 2,9% (efektywnie 4,5 ze względu na ubezpieczenie ryzyka itp.) u jakiegokolwiek innego banku.
Z poważaniem,
Otsche62
około 8 lat temu zdecydowałem się na powyższą formę kredytu na finansowanie naszego domu, więc płacę tylko odsetki i jednocześnie oszczędzam na kontrakt budowlany, który ma spłacić kredyt w ciągu niespełna 2 lat po stopie oprocentowania 2,9% (+ oszczędności 40%).
W międzyczasie dowiedziałem się, że nie byłem zbyt rozsądny wybierając tę opcję finansowania, ale o tym nie chcę teraz dyskutować.
Pytanie, które pojawia się teraz przy niskich stopach procentowych, brzmi: Czy w ogóle muszę skorzystać z kredytu budowlanego, gdy nadejdzie odpowiedni czas? Przy obecnych stopach procentowych byłoby to jeszcze droższe, niż oferują to banki. Jednak harmonogram spłaty tego wymaga. Czy można z tego wyjść tanio, bez żadnych kar?
Najchętniej spłaciłbym gromadzone 40% jednorazowo przy wymagalności i resztę refinansowałbym na nowej umowie (która zapewne byłaby tańsza niż 2,9% (efektywnie 4,5 ze względu na ubezpieczenie ryzyka itp.) u jakiegokolwiek innego banku.
Z poważaniem,
Otsche62