- wt maja 12, 2015 4:43 am
Cześć,
potrzebuję od was porad, jak zdobyć kredyt w wysokości 130 tys. euro.
Chcę kupić mieszkanie (i to szybko, zanim ktoś inny nie wyprzedzi mnie). Bank odmówił mi już dwukrotnie udzielenia kredytu.
Mieszkanie kosztuje 130 tys. euro, to okazja w moim mieście, bo lokalizacja nie jest warta uwagi dla wielu osób, ale wyposażenie jest wysokiej jakości, wszystko nowe, łazienka, podłogi, cały Dom ma zaledwie 16 lat!
Makler nie ma czasu, bo to sprzedaż prywatna. Mam 15 000 euro oszczędności plus 5000 euro, ale one są zablokowane i nie można ich wyjąć. Zarabiam 1400 euro netto, nie mam samochodu. Bankom nie przeszkadza to, że ktoś może zarabiać o 100 euro więcej, wydaje dodatkowo 300 euro na auto i może być marnotrawny. Nie rozumiem tego!
Poprosiłem o pożyczkę ojca w wysokości 10 tys. euro, ale uważa to za nonsens i nie popiera mojej decyzji o kupnie mieszkania.
Jestem zatem pozostawiona sama sobie!
To, co płacę tutaj za najem w moim mieście, to wyrzucane pieniądze. Ceny nieruchomości i czynsze rosną tu w niewyobrażalnym stopniu, więc po 20 latach miałbym własne mieszkanie i nie musiałbym więcej płacić czynszu, w przeciwnym razie będę płacić czynsz przez całe życie, a nie chcę nawet myśleć ile zapłacę czynszu zanim dostanę swoją skromną emeryturę.
Proszę o porady, jak zdobyć kredyt. 500 euro miesięcznie spłaty to dla mnie żaden problem, bo obecnie płacę już tyle jako czynsz.
Podpowiedzcie mi, które banki są bardziej elastyczne, jakie są inne możliwości. Czy mogę prywatnie pożyczyć od kogoś pieniądze, aby poprawić moją zdolność kredytową?
Jak poradzić sobie samemu, gdy nikt nie pomaga? Swoje możliwości mam, ale banki są uparte, to niesprawiedliwe.
Bardzo potrzebuję tego kredytu. Szukam mieszkania od pół roku, a to pierwsza i jedyna oferta, która tak dobrze się z nami zgadza. Cena jest niska, bo mieszkanie jest obok torów, ale dla mnie to szansa, bo to obniża cenę, ale mi to nie przeszkadza. W moim obecnym wynajętym mieszkaniu jest dużo większy hałas od moich sąsiadów.
W piątek mam kolejne spotkanie w banku, boję się, że znów wrócę tylko z odmową.
Pozdrawiam,
Cora
potrzebuję od was porad, jak zdobyć kredyt w wysokości 130 tys. euro.
Chcę kupić mieszkanie (i to szybko, zanim ktoś inny nie wyprzedzi mnie). Bank odmówił mi już dwukrotnie udzielenia kredytu.
Mieszkanie kosztuje 130 tys. euro, to okazja w moim mieście, bo lokalizacja nie jest warta uwagi dla wielu osób, ale wyposażenie jest wysokiej jakości, wszystko nowe, łazienka, podłogi, cały Dom ma zaledwie 16 lat!
Makler nie ma czasu, bo to sprzedaż prywatna. Mam 15 000 euro oszczędności plus 5000 euro, ale one są zablokowane i nie można ich wyjąć. Zarabiam 1400 euro netto, nie mam samochodu. Bankom nie przeszkadza to, że ktoś może zarabiać o 100 euro więcej, wydaje dodatkowo 300 euro na auto i może być marnotrawny. Nie rozumiem tego!
Poprosiłem o pożyczkę ojca w wysokości 10 tys. euro, ale uważa to za nonsens i nie popiera mojej decyzji o kupnie mieszkania.
Jestem zatem pozostawiona sama sobie!
To, co płacę tutaj za najem w moim mieście, to wyrzucane pieniądze. Ceny nieruchomości i czynsze rosną tu w niewyobrażalnym stopniu, więc po 20 latach miałbym własne mieszkanie i nie musiałbym więcej płacić czynszu, w przeciwnym razie będę płacić czynsz przez całe życie, a nie chcę nawet myśleć ile zapłacę czynszu zanim dostanę swoją skromną emeryturę.
Proszę o porady, jak zdobyć kredyt. 500 euro miesięcznie spłaty to dla mnie żaden problem, bo obecnie płacę już tyle jako czynsz.
Podpowiedzcie mi, które banki są bardziej elastyczne, jakie są inne możliwości. Czy mogę prywatnie pożyczyć od kogoś pieniądze, aby poprawić moją zdolność kredytową?
Jak poradzić sobie samemu, gdy nikt nie pomaga? Swoje możliwości mam, ale banki są uparte, to niesprawiedliwe.
Bardzo potrzebuję tego kredytu. Szukam mieszkania od pół roku, a to pierwsza i jedyna oferta, która tak dobrze się z nami zgadza. Cena jest niska, bo mieszkanie jest obok torów, ale dla mnie to szansa, bo to obniża cenę, ale mi to nie przeszkadza. W moim obecnym wynajętym mieszkaniu jest dużo większy hałas od moich sąsiadów.
W piątek mam kolejne spotkanie w banku, boję się, że znów wrócę tylko z odmową.
Pozdrawiam,
Cora