Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Dyskusje na temat transakcji nieruchomościowych, takich jak rentowność (dom dochodowy), lokalizacja nieruchomości, rzeczoznawcy, pośrednicy nieruchomości, umowy kupna, ubezpieczenia nieruchomości i podatki. (Zakup nieruchomości w celu wynajmu)

Re: Dom ojca

Napisany przez Teddy205
Witam wszystkich,

jak możecie zauważyć po liczbie postów, jestem nowy na forum. Natknąłem się na to forum przez Google.
Aktualnie bardzo interesuję się tematem starości i zabezpieczenia emerytalnego.

Krótka mała prezentacja:
Aktualnie mieszkam w mieście około 35 km od miejsca mojego urodzenia. Moje miejsce pracy i moja córka (alimenty) są tutaj.
Obecnie zarabiam 2 tysiące netto, mam umowę na czas nieokreślony. Aktualnie jestem zastępcą kierownika działu. Moja pozycja jest pewna, jeśli nie będę kraść złotych łyżek, jak to się mówi, i za kilka lat mogę przejąć dział. Nie mam żadnych zabezpieczeń w postaci kapitału własnego.

Mój ojciec jest jedynym właścicielem domu moich rodziców (rozwód 10 lat temu).

Obecnie finansowo ojciec jest bardzo obciążony, rok temu stracił pracę (upadłość firmy) i od początku roku ma nową pracę, która nie jest tak dobrze płatna jak poprzednia. Wcześniej pracował jako kierownik montażu na wyjazdach, teraz pracuje w warsztacie w pobliżu. Ma 56 lat i nie jest łatwo znaleźć pracę wraz z wiekiem i otrzymać takie pieniądze, jakie miał wcześniej.

Dom mojego ojca jest warty około 150-160 tys. euro.
Dom o powierzchni 150 m² + budynek pomocniczy o powierzchni 60 m² (czyli mieszkanie przebudowane i wynajmowane), powierzchnia działki to 3500 m² na terenie wsi.
Dom i budynek pomocniczy mają mniej niż 20 lat.

Obecnie Dom jest obciążony kwotą 90000 euro.
Dzięki wynajmowaniu budynku pomocniczego kredyt spłaca się prawie sam, ojciec wpłaca tylko odsetki.

Niemniej jednak, z takim niskim dochodem, ojciec nie ma dużych możliwości finansowych. Przez całe życie pracował w czasach wysokich stóp procentowych, budował i kupował. (Poprzedni budynek, stary gospodarstwo rolne, został rozebrany na korzyść nowego domu z powodu zniszczenia przez owady).

Ogólnie rzecz biorąc, pracował przez całe życie i nigdy naprawdę nie mógł pozwolić sobie na wakacje ani na cokolwiek innego.

Teraz krąży mi po głowie następujący pomysł:

Kupuję Dom za kwotę 90000 euro, którą finansuję. Finansowanie mogę ułożyć tak, że czynsz z mieszkania pokryje całe finansowanie.

ewentualnie kilka prac budowlanych, które są konieczne, takie jak np.
oddzielne wejście do budynku pomocniczego i czyszczenie dachu oraz pokrycie go farbą do dachów.

Mój ojciec otrzymuje dożywotnie prawo do mieszkania lub użytkowania (różnice dokładne mi nie są jeszcze jasne).

Zalety dla mojego ojca:
Mieszka za darmo do końca życia, płaci tylko za media plus ewentualne drobne naprawy.
Nie ma już obciążeń finansowych i może cieszyć się swoim życiem jeszcze raz. Jego zarobki mogą być wykorzystane na wakacje, samochód, motocykl itp. Może sobie pozwolić również na drobne rzeczy.

Wada dla mojego ojca:
oddaje swoją własność, prawo do mieszkania ma pewność jako późniejsze niż zabezpieczenie bankowe, to znaczy, że jeśli popełnię błąd, może stracić prawo do mieszkania w przypadku licytacji komorniczej. Jednak mógłby zostać dodatkowym poręczycielem kredytu i w razie czego sam znowu przejąć płatności. Na pewno można sporządzić odpowiednią klauzulę. Dodatkowe zabezpieczenie przez ubezpieczenie na życie.

Zaleta dla mnie:
Mam zabezpieczenie emerytalne w postaci domu przeznaczonego do wynajmu. Kiedy osiągnę wiek emerytalny, mogę wynająć obie jednostki mieszkalne lub sprzedać całość.
Aktualnie mam nieruchomość o wartości 150 tys. euro za wartość 90 tys. euro. Mogę ewentualnie wykorzystać te 60 tys. jako kapitał własny, aby kupić małe mieszkanie w mieście, w którym obecnie mieszkam.
(Wadę dla mojego ojca już wzięto pod uwagę, hasło błąd).
Koszty nieruchomości będę mógł odliczyć w przyszłości, ponieważ sam nie zamieszkuję. (Kwestia konserwacji).
Podatek od nabycia nieruchomości może być pominięty ? Brak pośrednika! tylko koszty notarialne.

Wada dla mnie:
Będę związany kilkoma nieruchomościami, które muszę finansować.
Ja będę odpowiedzialny za konserwację w przyszłości i zarządzanie nieruchomościami.
Powinienem na to ubezpieczyć się na życie.

Moje pytania i obawy są teraz takie:
1. Bank zaakceptuje to w takiej formie? Jeśli muszę sfinansować 90 tys., lub w przypadku kolejnego mieszkania ponownie taką kwotę? Czy prawo do mieszkania dożywotniego będzie od razu w pełni zaliczone, co sprawi, że nieruchomość jako zabezpieczenie będzie praktycznie bezwartościowa? Ponieważ prawo do mieszkania jest późniejsze, to na pewno nie będzie to miało znaczenia, czyż nie?

2. Jak to wygląda w tym wypadku, jeśli mój ojciec ponownie straciłby pracę (ma umowę na czas nieokreślony) i ewentualnie otrzymałby zasiłek Hartz IV? Nie będzie zysku z powodu sprzedaży, ponieważ mój kredyt jedynie go zastąpi.
Jednakże tych 60 tysięcy można by traktować obecnie jako darowiznę, która zostanie stopniowo wykorzystana w ciągu lat przez prawo do mieszkania. Czy urząd może wtedy żądać ode mnie tych 60 tysięcy, z których mój ojciec miałby na razie żyć?
On oszczędza przecież pełną kwotę czynszu, który musiałby wypłacić urząd.

3. Mam dwóch rodzeństwa. Jak teraz ich uwzględnić w równaniu? Ja przejmuje kredyt i przyszłe prace konserwacyjne. Jeśli mój ojciec pozostaje tam do końca swojego życia (co mam nadzieję, że jeszcze długo potrwa), to wartość prawa do mieszkania jest praktycznie większa niż te 60 tysięcy (porównawcza cena wynajmu 500 euro netto). Nie chcę faworyzować moich rodzeństwa, ale też nie płacić podwójnie.

Jeśli muszę np. wypłacić moje rodzeństwo po 20 tys. (teraz lub później), myślę o 20000 euro dla każdego z moich rodzeństwa, mój ojciec mieszka w domu kolejne 25-30 lat, to moje rodzeństwo otrzymuje +20000 euro, a ja osiągnę równowartość 20000 +- wartość prawa do mieszkania.

Czy tak można obliczyć? Czy to po prostu kwestia uzgodnienia i uregulowania między sobą? Czy istnieją przepisy, które mówią, że darowizna musi być podzielona na równe części?

Ok. To na razie tyle, mam nadzieję, że jestem w odpowiednim miejscu na tym forum, w przeciwnym razie proszę o przeniesienie posta.

Pozdrowienia Teddy.

Re: Dom ojca

Napisany przez ProfFF
Tak, to znowu pokazuje, że banki zbyt rzadko zwracają uwagę na to, że finansowanie musi być spłacone przed emeryturą i musi pozostać na przystępnym poziomie także w sytuacjach kryzysowych.

Ale to tylko tak na marginesie.

Nie znając dokładnego stanu nieruchomości, powiedziałbym: To fantastyczne rozwiązanie z korzyścią dla całej rodziny, z klasyczną sytuacją win-win. Oboje czerpiecie z tego tak samo, a twój ojciec może spokojnie spędzić swoje lata emerytalne.

Zdecydowanie róbcie to!!!

Re: Dom ojca

Napisany przez xlarge
Opłata za ratę kredytu i ojciec spłaca odsetki?

W przypadku kwoty 90000€ pojawia się pytanie, jaki jest oprocentowanie/odsetki/okres kredytowania - jeśli umowa kredytowa ma zostać spłacona przed terminem, bank prawdopodobnie zażąda odszkodowania za przedterminową spłatę - za niewykorzystane odsetki do końca okresu umowy.

Jeśli kwota 90000€ ma zostać przejęta, a rodzeństwo ma być wypłacone 2x20000€ każdemu i dodatkowo koszty zakupu (notariusz/księga wieczysta i tak będą musiały być pokryte.)
Czy w sumie będzie to 130000€ + 2500€?

Można domagać się zapłaty tylko za koszty poniesione na tle dochodów - więc dochody z wynajmu nie muszą być opodatkowane w całości. (Jeśli z zasady użytkowania nabywcy nie można/z niechęcią uzyskać dochodów, nie ma również możliwości odliczenia czegokolwiek.)

Re: Dom ojca

Napisany przez Teddy205

Mieszkanie jest spłacane i tata płaci odsetki?

Tak to obecnie wygląda. Czynsz wpływa na umowę oszczędnościową mieszkaniową, która następnie spłaca część kredytu. Odsetki od 90000 są obecnie opłacane co miesiąc przez mojego ojca.






Cytat od xlarge

Przy 90000€ pojawia się pytanie o stopę procentową/spłatę/czas trwania - jeśli umowa kredytowa ma być wcześniej spłacona, bank prawdopodobnie zażąda odszkodowania za wczesną spłatę - za utracone odsetki do końca okresu umowy kredytowej.


Sprawa nie jest tak pilna, że musi to być zrobione natychmiast. W ciągu najbliższego roku kredyt musi być ponownie negocjowany. Ponadto istnieje możliwość po prostu przejęcia kredytu i kontynuowania go jak dotychczas. To szczegóły, które trzeba będzie wyjaśnić później.






Cytat od xlarge

Jeśli 90000€ mają być przekazane, a rodzeństwo ma otrzymać po 2x20000€ oraz dodatkowe koszty zakupu (Notariusz/Urząd Księgi Wieczystej będą najprawdopodobniej konieczne.)
Wychodzi mi 130000€ + 2500€?


Postawiłem tylko pytanie, czy rodzeństwo musi zostać wypłacone w takim przypadku. Jeśli tak jest, to Twoje obliczenia są poprawne i muszę zupełnie inaczej rozważyć, czy wszystko to nadal jest możliwe.






Cytat od xlarge

Najprawdopodobniej można zażądać zwrotu kosztów przeciwko dochodom - zatem przychody z czynszu nie muszą być obciążane pełnym opodatkowaniem. (Jeśli nie można/chce się uzyskiwać dochodów z zasady mieszkania, nie ma čegoś, co można odjąć.)


Mieszkanie z oddzielnym wejściem jest nadal dostępne i jest wynajmowane. Te przychody z czynszu mogę później odliczyć.
Odsetki można również odliczyć jako koszty uzyskania przychodu.
W rezultacie można nawet otrzymać zwrot części podatków dochodowych, jeśli zgłosi się to w moim zeznaniu podatkowym.

Re: Dom ojca

Napisany przez xlarge
W przypadku zasiłku Hartz4 nie można tak po prostu zająć własności, tj. domu, jeśli jest ona w granicach przepisów określających kryteria, a jeśli ktoś ma 60000 €, musi to najpierw wykorzystać, zanim otrzyma pomoc socjalną. (Dochody z najmu są również wliczane w koszty - lub dążysz do sprzedaży nieruchomości, którą ktoś inny wynajmuje.) Zamiast najmu, w przypadku posiadania nieruchomości, urząd socjalny raczej wypłaca odsetki (ale nie spłatę kapitału) ... i jeśli darowizna miała miejsce mniej niż 10 lat temu, urząd socjalny może również cofnąć swoją decyzję (np. w przypadku konieczności opieki zdrowotnej i wysokich kosztów w domu opieki). Jest wiele kwestii do rozważenia.

Re: Dom ojca

Napisany przez Teddy205
Ja kupuję ten Dom. Mój ojciec będzie wtedy całkowicie wolny od długów i będzie miał prawo do zamieszkania. Dochody z najmu będą wtedy należeć do mnie.

Może się też zdarzyć, że kiedyś straci pracę i być może ostatecznie dostanie zasiłek Hartz IV. To jest pytanie.

Czy w takim przypadku Urząd Pracy może jeszcze cofnąć całą tę sytuację? Czy będę wtedy zobowiązany do alimentacji wobec mojego ojca do czasu wyczerpania wartości darowizny (czy w ogóle to jest darowizna?), czyli tak jakby nadal on sam ją posiadał?

To samo dotyczy opieki...

Ja kupuję ten Dom, przecież to tylko różnica między ceną zakupu a wartością rynkową, co byłoby wtedy darowizną.

Jeśli obliczymy wartość korzyści wynikającej z zamieszkania, okaże się, że jest ona wyższa niż ta różnica.

Tak więc pytanie brzmi, jak powinniśmy rozpatrywać tę całą sytuację.

Czy może ktoś zna jakieś dobre miejsce, gdzie zajmuje się kwestiami darowizn i spadków? Może tam będę mógł przenieść część tych pytań.

Re: Dom ojca

Napisany przez 6Bankkaufmann
Urząd Pracy nie ma z tym nic wspólnego. Doświadczenie pokazuje jednak, że należy od razu zająć się wypłatą dla rodzeństwa. Innymi słowy, kupują Państwo Dom za 90 000 EUR, a każde z rodzeństwa otrzymuje wypłatę w wysokości 20 000 EUR.
Finansowanie będzie wtedy przez Państwa.
Oprocentowanie można potem odliczyć przy wynajmie lub dzierżawie.
Następnie, po hipotece finansującego banku, wpisz prawo do zamieszkania z tytułu długu.

Re: Dom ojca

Napisany przez florianmeier
Jeśli ojciec nie ma prawa do zamieszkania, to H4 może również pokryć koszty najmu.

Re: Dom ojca

Napisany przez 6Bankkaufmann
Potrafię zrozumieć, o co chce Pan/Pani dążyć, ale nie spekulowałbym na temat tego, czy urząd pracy wypłaci mu czynsz z programu H4. Jeśli ktoś na zewnętrznej drodze dowiaduje się przez umowę kupna (która trafia do urzędu skarbowego), że sprzedał Dom.

Re: Dom ojca

Napisany przez florianmeier
Jeśli nie zrobisz tego krótkiego przeglądu uzysku H4, model się sprawdzi. Umowa najmu mogłaby być już kilka miesięcy/lat od początku uzysku. Oczywiście, ważne jest, aby mieszkanie nie było zbyt duże/zbyt drogie.

Zwłaszcza jeśli jest oczywiste, że nie będzie pracował do 67. roku życia, należy to bardzo poważnie rozważyć.

Re: Dom ojca

Napisany przez Suxxess
DLaczego chcecie teraz już wypłacić rodzeństwo? Jeśli wszystko pójdzie dobrze, twój ojciec może żyć jeszcze 30-40 lat.

Co byś powiedział na to, żebyś spłacił mu 150 000 € za wszystko, tak jak zrobiłby to obcy inwestor? A potem wynająłbyś mu za 500 €? (Myślę, że nie wolno przejść poniżej 70% miejscowego czynszu, w przypadku członków rodziny warto dokładnie opracować umowę kupna i umowę najmu).

Ale zakładając czynsz w wysokości 500 €, twój ojciec mógłby spłacić kredyt lub przekazać go tobie, aby uniknąć opłat za wypłatę z góry i miałby wtedy jeszcze 60 000 euro bez obciążenia odsetkami.

A potem mógłby sobie na coś pozwolić, a jeśli w przyszłości stanąłby w obliczu sytuacji Hartz 4, musiałby oczywiście najpierw wydać swoje majątek, zanim otrzymałby cokolwiek. Ale to byłaby obecnie już rzeczywistość, urząd najprawdopodobniej zmusiłby go do sprzedaży przyległego budynku, zanim w ogóle zapłaciłby cokolwiek. (lub przeprowadzenia się do przyległego budynku i sprzedać główny budynek) lub sprzedania wszystkiego i wynajęcia mieszkania, jeśli jego obecne mieszkanie byłoby zbyt duże dla niego samemu.

I rozważenie dotyczące 60 000 € darowizny w zamian za użytkowanie dożywotnie byłoby również słuszne. Jednak urząd może również zmusić do cofnięcia darowizny z 10-letnim opóźnieniem. W praktyce zaoszczędziliby wtedy na płatnościach czynszowych, ale urząd ma obowiązek oszczędzania dziś, nawet jeśli jutro może to oznaczać wyższe koszty.

60 000 € w porównaniu do użytkowania dożywotniego oznacza, że urząd powiedziałby: weź pieniądze i żyj nimi. A jedno dodatkowe rozważenie mówi, że jeśli otrzymasz czynsz tylko za przyległy budynek, to w stosunku do urzędu skarbowego będziesz mógł odliczyć tylko koszty utrzymania przyległego budynku.

W przypadku głównego budynku będziesz miał pecha. To również rozwiązałoby kwestię spadkobrania (nie ma ryzyka sporu, przy pieniądzu kończy się przyjaźń, także w rodzinie przy dziedziczeniu) i twoje ryzyko, że na końcu zostaniesz sam z długiem, przestanie istnieć.

A dla ciebie, choć musiałbyś sfinansować dodatkowe 60 000 €, miałbyś również wyższe dochody z czynszów.

Re: Dom ojca

Napisany przez Teddy205
Ok. Tak, mój ojciec obecnie pracuje na czas nieokreślony i nie widać na razie żadnych zmian w tej kwestii. Byłoby to tylko czysto hipotetyczne.

W tym modelu chcę skupić się na sytuacji WIN WIN.

Mój ojciec ma pewność dzięki prawu do zamieszkania, że może spędzić swoją starość w swoim domu. Oczywiście mam nadzieję, że potrwa to jak najdłużej. W tym czasie będzie miał dostęp do całej swojej zarobionej gotówki. Nawet po przejściu na emeryturę nie będzie musiał martwić się o płacenie czynszu.
Dokładnie tak, jak to było pierwotnie zaplanowane na starość. Posiadłość na starość. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że zostaje jeszcze 90 tysięcy do spłacenia za Dom, a on ma już 56 lat, będzie jeszcze pracował przez 11 lat, a potem przechodzi na emeryturę, prawdopodobnie będzie musiał spłacać raty po przejściu na emeryturę.

Drugim aspektem jest to, że chciałbym również kupić sobie mieszkanie w moim mieście. Zabezpieczenie w postaci domu ułatwi mi tę decyzję.
kredyt jeden na Dom opłaca się praktycznie sam. kredyt dwa na mieszkanie spłacę w całości.

Mogę zrezygnować z domu, ojciec będzie kontynuował jak dotąd, a ja kupię sobie mieszkanie i wtedy sprawa się zakończy.

Ale moim celem jest, aby poprzez ten model zadbać o lepsze zabezpieczenie na starość dla siebie, a mój ojciec mógł już teraz odetchnąć.

Jeśli spojrzę na to jak inwestor, model, w którym mój ojciec mieszka tam jeszcze 30-40 lat, jest oczywiście fatalny, ale obiekt, który można byłoby wcześniej zyskownie wynająć, jest lepszy. Jednak o to w tej idei przede wszystkim nie chodzi.

Re: Dom ojca

Napisany przez DrefsD
Twój pomysł jest dobry i przede wszystkim rozsądny. Jeśli bank zgodzi się na finansowanie, które wymyśliłeś, wszystko pójdzie świetnie.

Re: Dom ojca

Napisany przez florianmeier
[cytat=Teddy205">
Drugi aspekt to to, że chciałbym kupić mieszkanie w moim mieście. Dzięki bezpieczeństwu domu, kupno mieszkania jest łatwiejsze.
[/cytat]
Nie byłbym tak pewny, ponieważ Dom ojca jest w ponad połowie zadłużony, a jeśli jest tam wpisane prawo do użytkowania, to Dom prawdopodobnie nic nie wart.

Ja bym obliczał tak:

(150.000 (Dom) - 90.000 (pozostałe zadłużenie) - 500 (czynsz miesięczny) * 12 miesięcy * 20 lat żywotności) = - 60.000 EUR.

Re: Dom ojca

Napisany przez Teddy205
No cóż, ale prawo do zamieszkania jest podporządkowane zabezpieczeniu bankowemu.

Dlatego bank może w razie potrzeby sprzedać/Dom aukcyjnie za obciążoną długiem.

Kluczowe jest wpisanie w dziale I (Bank) i dziale II (Prawo do zamieszkania).

Na pewno będę musiał w najbliższym czasie przeprowadzić kilka rozmów z bankiem itp., aby wyjaśnić dokładnie, czy zgodzą się na taką ideę.

Myślałem, że znajdę wystarczające zachęty, stworzę koncepcję na piśmie, jak to sobie wyobrażam, i omówię to z wszystkimi zainteresowanymi.

Oczywiście przede wszystkim z moim ojcem, co sądzi o tej idei.

Re: Dom ojca

Napisany przez Suxxess

W tym modelu chcę zwrócić uwagę na sytuację WIN WIN.

Mój ojciec ma swoje zabezpieczenie poprzez prawo do zamieszkania, dzięki któremu może spędzić swoje jesień życia w swoim domu.

Już mi to jasne, ale przed fiskusem głównym budynkiem będzie twój prywatny Dom, w którym pozwolisz ojcu mieszkać na własny koszt. Wtedy nie ma miejsca na pomniejszanie kosztów utrzymania i odsetek od kredytu. Podobnie powie również urząd socjalny, jeśli kiedyś dojdzie do korzystania z programu Hartz4.

Dlaczego czynsz? Przecież mieszka tam za darmo?

Z drugiej strony, jeśli nic nie zrobicie, w razie czego urząd będzie mógł domagać się sprzedaży, więc ogólna koncepcja nie jest zła.





W tym czasie będzie miał dostęp do całych swoich zarobków.


Tak, oszczędza obecne odsetki, ale żeby móc na coś sobie pozwolić, znowu musiałby oszczędzać. Z moją propozycją miałby od razu 60 tysięcy euro, które mógłby zainwestować lub wydać na swoje jesienne lata. (Dodatkowo do oszczędzonych odsetek obecnie płaconych)





Nawet z emeryturą później nie musiałby martwić się o płacenie czynszu.


Oczywiście, byłby to pewien minus, ale jako że wtedy byłbyś wynajmującym i mógłbyś obniżyć czynsz o 70% stawki lokalnej, nie byłoby to takie złe. Takie jakby podwyżki czynszu byłyby nie do wyobrażenia.





Dokładnie tak, jak to było pierwotnie planowane na starość. Posiadanie własnego domu w starszym wieku. Biorąc pod uwagę, że pozostało jeszcze 90 tysięcy do spłaty za Dom, a on ma już 56 lat i będzie pracował jeszcze 11 lat, a potem emerytura, oznacza to, że prawdopodobnie będzie musiał spłacać raty z emerytury.


Dokładnie, trzeba by coś zrobić, jeśli tylko się da. Spieramy się tylko o to, co i nie o to, czy.





Drugi aspekt polega na tym, że również w moim mieście chciałbym kupić mieszkanie. Co z odpowiednią zabezpieczeniem domu byłoby łatwiej.


Nie, byłoby Ci raczej trudniej. Będziesz musiał finansować zarówno Dom rodziców, jak i własne mieszkanie (i koszty utrzymania!). Istnieje także ryzyko, że najemcy domu mieszkaniowego mogliby np. się wyprowadzić.





Teraz mogę zrezygnować z domu, ojciec kontynuuje jak dotychczas, a ja kupię sobie mieszkanie i sprawa jest załatwiona.


No właśnie, ale on nie będzie miał na to pieniędzy. Jak już powiedziałeś, za 11 lat jego główne źródło dochodu zniknie, więc jeśli wtedy większość nie zostanie jeszcze spłacona, sytuacja stanie się trudniejsza.





Ale dążę do tego, aby dzięki temu modelowi lepiej zabezpieczyć się na starość i aby mój ojciec mógł odetchnąć już teraz.


Rozumiem to, ale załóżmy:
Kupujesz Dom za 90 000 € i wypłacasz każdemu z braci po 20 000 €. Wtedy musiałbyś i tak wziąć 130 000 € kredytu i ponosić całe ryzyko związane z utrzymaniem i użytkowaniem na własność przez następne dziesięciolecia. (Pomijając minusy związane z programem Hartz 4, itp., jak wyżej)





Jeśli spojrzeć na to jak inwestor, model, w którym ojciec mieszka tam przez kolejne 30-40 lat, jest oczywiście fatalny, a lepsza byłaby inwestycja, którą wcześniej można by wynajmować z zyskiem.


Moim celem nie było maksymalizowanie zysku związany z moim ojcem. Chodziło mi tylko o to, jaki byłby kontrakt, gdyby osoba z zewnątrz zawierała go z twoim ojcem?

Twój ojciec nigdy nie sprzedałby mu domu za kwotę jedynie 90 000 €. Kontrakty musiałyby więc być tak opracowane, aby organy skarbowe i ewentualnie później urząd socjalny nie widziały / nie mogły udowodnić żadnego bonusu rodzinnej w umowie.

Re: Dom ojca

Napisany przez florianmeier

No cóż, ale prawo do zamieszkania stoi jednak w hierarchii poniżej zabezpieczenia banku.

Istnieją nie tylko podrzędne prawa do zamieszkania (dziela w księdze wieczystej nie odgrywają roli!), przy czym w przypadku podrzędnego prawa do zamieszkania można się zastanowić nad sensownością tego samego. Widziałem już wiele zapisanych praw, które zostały dokładnie odczytane podczas licytacji komorniczej, i wszystkie były podrzędne. (Boże) zaufanie jest czasami lepsze niż płatne wpisy w księdze wieczystej.






Cytat autorstwa Teddy205

Dlatego bank może w razie czego sprzedać/Dom licytować Dom nawet bez prawa do zamieszkania, aby pokryć dług.


Tylko licytować.

Jak jeszcze wplątujesz tam jakieś zabezpieczenie dla swojego mieszkania w mieście, to pozostaje Twoją tajemnicą.

Kto wie, czy teraz Dom jest wart 90, 110, 130 czy 150 tysięcy euro?

Jaką emeryturę ma oczekiwać Twój ojciec? Powyżej minimalnego zabezpieczenia bytowego?

Re: Dom ojca

Napisany przez Teddy205
Wartość domu jest tylko szacowana, zanim naprawdę coś się tam zacznie dziać, oczywiście musi zostać przygotowana wycena, aby uzyskać aktualną liczbę.

Nie mogę dokładnie powiedzieć, na jaką emeryturę może liczyć mój ojciec. Musiałbym zbadać te liczby. Jednak jeśli przy jego obecnym wynagrodzeniu nie może sobie zbyt wiele pozwolić, to z emeryturą z pewnością nie będzie lepiej. Nie musi każdego grosza przewracać, ale też trudno mu sobie na coś dodatkowego pozwolić.

Czyli, podsumowując, wszystko zależy od poszczególnych czynników.

Całe finansowanie jako całość -

Kredyt 1 na Dom i kredyt 2 na mieszkanie będę musiał omówić z bankiem, czy zgodzą się na to. Decyzja, czy zostanie zarejestrowane prawo do mieszkania, będzie więc w rękach banku. Bank będzie oczywiście dbał o to, aby tak się nie stało.

Jeśli jednak nie ma prawa do mieszkania, to 60k stanowi darowiznę.

Więc jest wiele do ustalenia.

Z tym drugim muszę porozmawiać z notariuszem.

Dziękuję za pierwsze pomysły.

Pozdrawiam

Teddy

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata