- pn sie 10, 2015 5:20 pm
Cześć,
Poprawnie zrezygnowałem z mojego ubezpieczenia OC u mojego ubezpieczyciela. Mam dokumenty potwierdzające rezygnację.
Ponieważ mam tam inne ubezpieczenia, nie zauważyłem, że nadal jest pobierana opłata.
Gdy to zauważyłem, natychmiast zadzwoniłem do ubezpieczyciela, miła pani poinformowała mnie, że moja umowa została anulowana i nie może wyjaśnić dlaczego nadal jest pobierana opłata. Powiedziała jednak, że wszystko zostanie zatrzymane, a składki zostaną zwrócone.
Nic z tego.
Pieniądze dalej były pobierane, więc zadzwoniłem znowu, tym razem rozmawiałem z inną osobą (imię jest znane). Tym razem już nie było jasne, czy ubezpieczenie zostało anulowane. Obiecano mi, że skontaktują się ze mną natychmiast, i tak się stało. Ponownie opisałem sprawę i wysłałem wyciąg bankowy z numerem polisy.
Następnie spamowałem osobę odpowiedzialną za sprawę, aby uzyskać odpowiedź, bez skutku.
Zadzwoniłem więc ponownie i znów próbowałem. Znów obiecano mi oddzwonienie, co się stało: znowu jednak powtarzano tę samą historię, z odniesieniem do osoby odpowiedzialnej za sprawę, ponownie wysłano wyciąg bankowy, ponownie oczekiwano na kontakt.
Teraz najlepsze:
Ktoś zadzwonił do mnie, ale ta umowa, którą widnieje na wyciągu bankowym, wcale nie jest moja !!!!!! Żart, co?
Dobrze, powiedziałem, więc wszystko jasne, prawda?
Jednak nie tak szybko.
Teraz padło pytanie: Czy zna pan pana XXXX? Tak, znam. Nazywa się jednak zupełnie inaczej, nie jak ja !!!
Tak, to umowa pana XXXX, a nie moja, czy nie moglibyśmy się z panem XXXX jakoś dogadać.
Stanowczo odmówiłem.
Dlaczego miałbym się tym przejmować, to nie moim problemem.
Znam bardzo dobrze pana XXXX i zapytałem go, czy również płaci składki ubezpieczeniowe?
TAK, robi to pod zupełnie innym numerem, ale płaci.
Teraz otrzymałem pismo od ubezpieczyciela, w którym stwierdzano:
Zatrzymaliśmy pobór (jak hojnie).
Zwrot składek nastąpi jednak dopiero po otrzymaniu oświadczenia od pana XXXX.
Uważam to za finesowanie czasu ze strony ubezpieczyciela!
Chciałbym teraz wyznaczyć ubezpieczycielowi termin do zwrotu nienależnie pobranych składek wraz z odsetkami.
Jakie stopy procentowe są tu standardowe?? Czytałem coś o 8% ponad rynkową stopę !?
Ponadto żądam od ubezpieczyciela przesłania mi podpisanych przeze mnie umów.
Czy mogę to zrobić, czy muszę czekać, aż panowie z ubezpieczyciela się ruszą?!?
Dzięki Aggi
Poprawnie zrezygnowałem z mojego ubezpieczenia OC u mojego ubezpieczyciela. Mam dokumenty potwierdzające rezygnację.
Ponieważ mam tam inne ubezpieczenia, nie zauważyłem, że nadal jest pobierana opłata.
Gdy to zauważyłem, natychmiast zadzwoniłem do ubezpieczyciela, miła pani poinformowała mnie, że moja umowa została anulowana i nie może wyjaśnić dlaczego nadal jest pobierana opłata. Powiedziała jednak, że wszystko zostanie zatrzymane, a składki zostaną zwrócone.
Nic z tego.
Pieniądze dalej były pobierane, więc zadzwoniłem znowu, tym razem rozmawiałem z inną osobą (imię jest znane). Tym razem już nie było jasne, czy ubezpieczenie zostało anulowane. Obiecano mi, że skontaktują się ze mną natychmiast, i tak się stało. Ponownie opisałem sprawę i wysłałem wyciąg bankowy z numerem polisy.
Następnie spamowałem osobę odpowiedzialną za sprawę, aby uzyskać odpowiedź, bez skutku.
Zadzwoniłem więc ponownie i znów próbowałem. Znów obiecano mi oddzwonienie, co się stało: znowu jednak powtarzano tę samą historię, z odniesieniem do osoby odpowiedzialnej za sprawę, ponownie wysłano wyciąg bankowy, ponownie oczekiwano na kontakt.
Teraz najlepsze:
Ktoś zadzwonił do mnie, ale ta umowa, którą widnieje na wyciągu bankowym, wcale nie jest moja !!!!!! Żart, co?
Dobrze, powiedziałem, więc wszystko jasne, prawda?
Jednak nie tak szybko.
Teraz padło pytanie: Czy zna pan pana XXXX? Tak, znam. Nazywa się jednak zupełnie inaczej, nie jak ja !!!
Tak, to umowa pana XXXX, a nie moja, czy nie moglibyśmy się z panem XXXX jakoś dogadać.
Stanowczo odmówiłem.
Dlaczego miałbym się tym przejmować, to nie moim problemem.
Znam bardzo dobrze pana XXXX i zapytałem go, czy również płaci składki ubezpieczeniowe?
TAK, robi to pod zupełnie innym numerem, ale płaci.
Teraz otrzymałem pismo od ubezpieczyciela, w którym stwierdzano:
Zatrzymaliśmy pobór (jak hojnie).
Zwrot składek nastąpi jednak dopiero po otrzymaniu oświadczenia od pana XXXX.
Uważam to za finesowanie czasu ze strony ubezpieczyciela!
Chciałbym teraz wyznaczyć ubezpieczycielowi termin do zwrotu nienależnie pobranych składek wraz z odsetkami.
Jakie stopy procentowe są tu standardowe?? Czytałem coś o 8% ponad rynkową stopę !?
Ponadto żądam od ubezpieczyciela przesłania mi podpisanych przeze mnie umów.
Czy mogę to zrobić, czy muszę czekać, aż panowie z ubezpieczyciela się ruszą?!?
Dzięki Aggi