- czw paź 29, 2015 8:39 pm
Witam serdecznie,
Jestem przytłoczony obecną sytuacją i mam nadzieję, że otrzymam tutaj pomocne porady. Mam 21 lat i obecnie jestem na 5. semestrze prawa, pracuję dodatkowo w firmie ubezpieczeniowej. Moja matka przez wiele lat prowadziła własną działalność i otworzyła firmę ze swoim ówczesnym partnerem. On zajmował się głównie księgowością i administracją - łączyła ich spółka jawna. Kiedy jedna z działalności zaczęła przynosić straty, oboje skupili się na innej z nadzieją na wyrównanie strat. Problemem było to, że moja matka była jedynym właścicielem drugiej firmy, a jej partner zawierał umowy w jej imieniu. Po rozstaniu zarówno prywatnie, jak i zawodowo, jej partner zaczął się deklarować jako osoba potrzebująca pomocy społecznej, zrezygnował z płacenia wszelkich kosztów. Oznacza to, że wszystkie koszty spadły na moją matkę. Jej były partner domagał się dodatkowo swojego udziału, który zainwestował w firmę - oznacza to, że moja matka musiała pokryć zarówno swoją część kosztów, jak i jego + jego wcześniejszą inwestycję, czego zdecydowanie nie była w stanie zrobić. W rezultacie, zdesperowana, złożyła wniosek o upadłość - na początek wszyscy wierzyciele zgodzili się na comiesięczną stałą kwotę, poza jej byłym partnerem. On domagał się pełnej sumy, więc sąd nakazał jej sprzedać swoje mieszkanie i wypłacić mu. Oczywiście mieszkanie nie jest jeszcze spłacone, co komplikuje naszą obecną sytuację - ona pracuje na pełny etat, ja staram się pracować obok studiów. Potencjalni nabywcy odmawiają zapłaty obecnej ceny sprzedaży, a syndyk nałożył na moją matkę ultimatum. Celem sprzedaży było uzyskanie niewielkiego zysku, który moglibyśmy zainwestować, aby zacząć od nowa. Niestety, suma ciągle rośnie: wierzyciele, wypłata wcześniejsza w banku, koszty sądowe - moja matka ma złą historię kredytową, ja jestem studentką i nie jestem w stanie finansować mieszkania swoim dochodem. Nie chcę zostawić mojej matki samej sobie i chciałbym jak najlepiej pomóc - ale jakie mamy możliwości, aby zgromadzić pieniądze i zacząć od nowa bez trosk finansowych i problemów z przeszłością?
Pozdrawiam serdecznie,
lawspecter
Jestem przytłoczony obecną sytuacją i mam nadzieję, że otrzymam tutaj pomocne porady. Mam 21 lat i obecnie jestem na 5. semestrze prawa, pracuję dodatkowo w firmie ubezpieczeniowej. Moja matka przez wiele lat prowadziła własną działalność i otworzyła firmę ze swoim ówczesnym partnerem. On zajmował się głównie księgowością i administracją - łączyła ich spółka jawna. Kiedy jedna z działalności zaczęła przynosić straty, oboje skupili się na innej z nadzieją na wyrównanie strat. Problemem było to, że moja matka była jedynym właścicielem drugiej firmy, a jej partner zawierał umowy w jej imieniu. Po rozstaniu zarówno prywatnie, jak i zawodowo, jej partner zaczął się deklarować jako osoba potrzebująca pomocy społecznej, zrezygnował z płacenia wszelkich kosztów. Oznacza to, że wszystkie koszty spadły na moją matkę. Jej były partner domagał się dodatkowo swojego udziału, który zainwestował w firmę - oznacza to, że moja matka musiała pokryć zarówno swoją część kosztów, jak i jego + jego wcześniejszą inwestycję, czego zdecydowanie nie była w stanie zrobić. W rezultacie, zdesperowana, złożyła wniosek o upadłość - na początek wszyscy wierzyciele zgodzili się na comiesięczną stałą kwotę, poza jej byłym partnerem. On domagał się pełnej sumy, więc sąd nakazał jej sprzedać swoje mieszkanie i wypłacić mu. Oczywiście mieszkanie nie jest jeszcze spłacone, co komplikuje naszą obecną sytuację - ona pracuje na pełny etat, ja staram się pracować obok studiów. Potencjalni nabywcy odmawiają zapłaty obecnej ceny sprzedaży, a syndyk nałożył na moją matkę ultimatum. Celem sprzedaży było uzyskanie niewielkiego zysku, który moglibyśmy zainwestować, aby zacząć od nowa. Niestety, suma ciągle rośnie: wierzyciele, wypłata wcześniejsza w banku, koszty sądowe - moja matka ma złą historię kredytową, ja jestem studentką i nie jestem w stanie finansować mieszkania swoim dochodem. Nie chcę zostawić mojej matki samej sobie i chciałbym jak najlepiej pomóc - ale jakie mamy możliwości, aby zgromadzić pieniądze i zacząć od nowa bez trosk finansowych i problemów z przeszłością?
Pozdrawiam serdecznie,
lawspecter