- pn lis 09, 2015 11:48 am
Cześć Kochani,
Niestety będzie to bardzo długi post, u nas wszystko poszło nie tak, a teraz nie wiemy, co dalej.
Przez 36 lat pracowałem w służbie publicznej, a dokładniej mówiąc, nadal nimi jestem. Od 2 lat jestem chory, obecnie otrzymuję rentę przedemerytalną. Najpierw dostawałem zasiłek chorobowy, teraz otrzymuję zasiłek dla bezrobotnych jako tzw. łączną rekompensatę. Jednak nadal jestem na nieusuniętym stanowisku.
Teraz skończyła mi się częściowa renta przedemerytalna, z dodatkiem, że jeśli mój pracodawca nie ma dla mnie odpowiedniej pracy ze względu na moje ograniczenia, otrzymam całą rentę przedemerytalną. Mój pracodawca napisał to w ten sposób, że mogę spodziewać się całej renty przedemerytalnej plus dodatkowej renty od pracodawcy i ich zwrotu. Jednak wciąż nie mam oficjalnego oświadczenia.
Mój mąż był samozatrudniony od 2011 do lipca 2015 roku. W lipcu niespodziewanie dostał lukratywną ofertę pracy na stałe. Ponieważ sytuacja z zamówieniami nie była już tak różowa, a moje zdrowie pogorszyło się, zaakceptował ofertę. W poprzednich miesiącach mieliśmy poważne kłopoty finansowe przez brak zamówień i moją znacznie mniejszą pensję.
Teraz mamy duże zaległości u fiskusa, częściowo z powodu błędów naszej doradczyni podatkowej, zapomnienia o terminach, rzekomo niezauważenia decyzji itp. Nasze oszczędności w większości zostały wyczerpane przez naszą trudną sytuację finansową.
Urząd skarbowy nie toleruje żartów, dlatego nasze konto zostało szybko zajęte. Nie możemy zdobyć ani grosza.
Po wielu bataliach nasza sytuacja finansowa wydaje się być znowu dobra. Ale nasza sytuacja uniemożliwia nam prawie na pewno uzyskanie kredytu, jest tak wiele czynników:
Mój mąż zarabia 2300 netto, ale wciąż jest na okresie próbnym i ma umowę o pracę na 1 rok, jest na pewno pewne, że dostanie umowę o pracę na czas nieokreślony, ale nie możemy tego udowodnić.
Aktualnie otrzymuję 1500 euro od urzędu pracy (nie mylić z normalnym bezrobociem) na kolejny rok.
Mam list z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, że oferują mi rentę częściową lub, jeśli mój pracodawca nie może mi zaproponować odpowiadającej moim ograniczeniom pracy na część etatu, przysługuje mi pełna renta, jednakże nie mam jeszcze ostatecznej decyzji, nie mówiąc już o kwotach.
Kiedy otrzymam decyzję, dostanę dodatkową rentę od firmy, z wypłatą wsteczną od wniosku o rentę 08-2014, jest to kilka tysięcy euro.
Aktualnie mamy dochód 2300 plus 1500, czyli 3800 €, a gdy moja renta się skończy, cały dochód wyniesie 2300 + około 1200 renty plus około 600 renty od firmy, czyli 4100 €.
Problem polega na tym, że w chwili obecnej możemy to udowodnić tylko częściowo, obserwator musiałby wykazać dużo dobrej woli, aby to zaakceptować.
Czy macie pomysł na rozwiązanie? Aha, nasze Biuro Informacji Gospodarczej jest czyste, raty kredytów były spłacane na czas, nic nie jest dłużne. Mój mąż ma ocenę 98%, mojej nie znam, ale powinna być podobna.
Czy istnieje sposób, aby przekonać bank, a jeśli tak, to który bank?
Niestety będzie to bardzo długi post, u nas wszystko poszło nie tak, a teraz nie wiemy, co dalej.
Przez 36 lat pracowałem w służbie publicznej, a dokładniej mówiąc, nadal nimi jestem. Od 2 lat jestem chory, obecnie otrzymuję rentę przedemerytalną. Najpierw dostawałem zasiłek chorobowy, teraz otrzymuję zasiłek dla bezrobotnych jako tzw. łączną rekompensatę. Jednak nadal jestem na nieusuniętym stanowisku.
Teraz skończyła mi się częściowa renta przedemerytalna, z dodatkiem, że jeśli mój pracodawca nie ma dla mnie odpowiedniej pracy ze względu na moje ograniczenia, otrzymam całą rentę przedemerytalną. Mój pracodawca napisał to w ten sposób, że mogę spodziewać się całej renty przedemerytalnej plus dodatkowej renty od pracodawcy i ich zwrotu. Jednak wciąż nie mam oficjalnego oświadczenia.
Mój mąż był samozatrudniony od 2011 do lipca 2015 roku. W lipcu niespodziewanie dostał lukratywną ofertę pracy na stałe. Ponieważ sytuacja z zamówieniami nie była już tak różowa, a moje zdrowie pogorszyło się, zaakceptował ofertę. W poprzednich miesiącach mieliśmy poważne kłopoty finansowe przez brak zamówień i moją znacznie mniejszą pensję.
Teraz mamy duże zaległości u fiskusa, częściowo z powodu błędów naszej doradczyni podatkowej, zapomnienia o terminach, rzekomo niezauważenia decyzji itp. Nasze oszczędności w większości zostały wyczerpane przez naszą trudną sytuację finansową.
Urząd skarbowy nie toleruje żartów, dlatego nasze konto zostało szybko zajęte. Nie możemy zdobyć ani grosza.
Po wielu bataliach nasza sytuacja finansowa wydaje się być znowu dobra. Ale nasza sytuacja uniemożliwia nam prawie na pewno uzyskanie kredytu, jest tak wiele czynników:
Mój mąż zarabia 2300 netto, ale wciąż jest na okresie próbnym i ma umowę o pracę na 1 rok, jest na pewno pewne, że dostanie umowę o pracę na czas nieokreślony, ale nie możemy tego udowodnić.
Aktualnie otrzymuję 1500 euro od urzędu pracy (nie mylić z normalnym bezrobociem) na kolejny rok.
Mam list z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, że oferują mi rentę częściową lub, jeśli mój pracodawca nie może mi zaproponować odpowiadającej moim ograniczeniom pracy na część etatu, przysługuje mi pełna renta, jednakże nie mam jeszcze ostatecznej decyzji, nie mówiąc już o kwotach.
Kiedy otrzymam decyzję, dostanę dodatkową rentę od firmy, z wypłatą wsteczną od wniosku o rentę 08-2014, jest to kilka tysięcy euro.
Aktualnie mamy dochód 2300 plus 1500, czyli 3800 €, a gdy moja renta się skończy, cały dochód wyniesie 2300 + około 1200 renty plus około 600 renty od firmy, czyli 4100 €.
Problem polega na tym, że w chwili obecnej możemy to udowodnić tylko częściowo, obserwator musiałby wykazać dużo dobrej woli, aby to zaakceptować.
Czy macie pomysł na rozwiązanie? Aha, nasze Biuro Informacji Gospodarczej jest czyste, raty kredytów były spłacane na czas, nic nie jest dłużne. Mój mąż ma ocenę 98%, mojej nie znam, ale powinna być podobna.
Czy istnieje sposób, aby przekonać bank, a jeśli tak, to który bank?