Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Prywatne zabezpieczenie emerytalne jest konieczne, ale jak to zrobić? Renta Rürup czy Riester, a może tradycyjne ubezpieczenie na życie?

Re: Emerytura - gdzie zacząć?

Napisany przez Xor
Cześć,

po przeczytaniu wielu wątków na forum, zaczynam kwestionować swoją własną sytuację. Muszę przyznać, że w ciągu ostatnich lat zachowywałem się dość naiwnie. Choć skorzystałem z wielu opcji, nigdy nie miałem kompletnego obrazu, dokąd zmierza moja podróż. W rezultacie podjąłem wiele (subiektywnie, nie mam pojęcia, co jest normalne) różnych produktów.

W moim kręgu znajomych jest kilku samozwańczych specjalistów. Przyjaciel mojej siostry prowadzi od 20 lat własne doradztwo finansowe - u niego zawarłem większość ubezpieczeń. Jednak w ostatnich latach sprawia wrażenie coraz mniej zainteresowanego. Inny dobry przyjaciel pracuje w terenie dla Debeka. Wydaje mi się, że stara się sprzedawać mi sensowne rzeczy, nie tylko dla podniesienia własnej prowizji. Jednakże nie wiem, czy wszystko to do siebie pasuje. W banku wielokrotnie rozmawiałem z przedstawicielem DEVK. Zasadniczo proponował on podobne rozwiązania jak mój przyjaciel, ale oczywiście promował swoje własne produkty. Na forum panuje wojna wyznaniowa, czy duże doradztwa finansowe są dobre czy złe. Nie potrafię ocenić, kto jest naprawdę niezależny - czy w tej branży w ogóle istnieje niezależność?

Faktem jest, że mam mnóstwo ubezpieczeń i różnych form oszczędzania. Wiele z nich na pewno ma sens. Niektóre być może są zbyt przesadzone. Pewne są zapewne zbyt niskie, co prawdopodobnie wynika ze znacznego poprawienia mojej sytuacji finansowej w ciągu ostatnich 5-10 lat. Kiedyś zawierałem ubezpieczenia, były ku temu na pewno dobre powody, a warunki były wtedy pewnie w porządku. Jednak teraz moja sytuacja jest zupełnie inna (studia, ślub, dziecko, awans zawodowy,...), i podejrzewam, że nic już nie pasuje do siebie.

Oczywiście mogę poszukać doradcy, który wskaże mi moją sytuację. Następnie rzucałby w moją stronę miliony terminów, a moja niewiedza po jego wyjaśnieniach stałaby się pretekstem do znowu sprzedania mi czegoś. Wnikanie tak głęboko w tę materię, by móc sobie odpuścić doradcę, najprawdopodobniej wiązałoby się z brakiem czasu.

Ale muszę coś z tym zrobić.

Mam [url]Dom[/url] (spłacam [url]kredyt[/url]), być może chcę nawet zbudować nowy i sprzedać/wynająć stary. To prawdopodobnie moje najlepsze i najbardziej sensowne zabezpieczenie na starość.
Posiadam [url]ubezpieczenie na życie[/url] ryzyka, pokrywające całą kwotę [url]kredytu[/url], co zapewnia mojej rodzinie ochronę w przypadku mojego zgonu. Mam też standardowe [url]ubezpieczenie na życie[/url], zawarte przed rokiem 2004 lub kiedy to było, gdy pojawiały się informacje o opodatkowaniu wypłat z ubezpieczeń na życie. Wówczas był jakiś termin graniczny, od którego ta regulacja miała obowiązywać. Dlatego zmusili mnie do zawarcia ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniem od utraty zdolności do pracy, abym nie musiał później opodatkować tego pieniądza... Wtedy to mnie mało obchodziło. Teraz mam to, co przynosi mi to korzyści, czy to było/są sensowne - nie mam pojęcia.

Posiadam [url]ubezpieczenie[/url] OC, AC, NNW, [url]ubezpieczenie[/url] mieszkania/działki, [url]ubezpieczenie[/url] zdrowotne uzupełniające oraz [url]ubezpieczenie[/url] ochrony prawnej. Dodatkowo pracuję w branży stalowej i mam tam pracownicze plany emerytalne w Höchster Pensionskasse.

Moje [url]ubezpieczenie[/url] od utraty zdolności do pracy na pewno jest za niskie. Być może było wystarczające dla ówczesnych dochodów, ale na pewno już nie jest teraz. Jednak płacić 300 [url]euro[/url] miesięcznie tylko dlatego, że mogę kiedyś mieć problem z zdolnością do pracy, a ubezpieczyciele zazwyczaj i tak nie chcą wypłacać, to chyba ryzyko. Widzę to na przykładzie mojej siostry, której nikt nie chce uznawać tego ubezpieczenia. Zamiast tego ciągną ją od lekarza do lekarza, z urzędu do urzędu, od przekształcania długów do szkoleń i z powrotem. Naprawdę źle się jej dzieje od lat. Państwo i ubezpieczyciele mają to gdzieś. To mnie zniechęca, by wydawać na to więcej pieniędzy.

Produkty łączone ([url]ubezpieczenie na życie[/url] z ubezpieczeniem od utraty zdolności do pracy) są chwalone przez jednych, a potępiane przez innych. Mam teraz takie, z zasadą, że nie trzeba za nie płacić podatków (czy to prawda?). Czy mam to zerwać i zrobić coś nowego? Mam coś dodać?

Moja emerytura opiera się na kilku filarach. Prawdopodobnie państwo za 35 lat nie zapewni zbyt wiele. Plany emerytalne od pracodawcy również nie będą zbyt duże. Moje [url]ubezpieczenie na życie[/url] oparte, jak już mówiłem, na danych (dochód,...) z ponad 10 lat temu na pewno już nie pasuje.

Moje obecne finanse są również zróżnicowane. Rachunek maklerski w Union Investment. [url]lokata[/url] terminowa. Rachunek oszczędnościowy. Dwa Rodzaje budżetowych programów oszczędnościowych (częściowo powiązane z kredytami hipotecznymi).

Jak już powiedziałem, wszystko w momencie zawierania było prawdopodobnie mniej lub bardziej sensowne. Jednak oglądane jako całość prawdopodobnie dziurawe jak ser szwajcarski, i w sumie w ogóle źle dostosowane.

Ale jeszcze raz istota mojego pytania: Kto mnie poprowadzi na właściwe tory?

Pozdrowienia,
Xor

Re: Emerytura - gdzie zacząć?

Napisany przez 2titan1981
Na początek wyciągnij wszystkie ubezpieczenia, spisz je razem i sam ocen sytuację, którą masz, potem to, czego dokładnie chcesz, następnie udaj się do brokera (ewentualnie na zasadzie honorarium). On dokona analizy aktualnej sytuacji i twoich celów oraz jak możesz je osiągnąć.

Wszystko inne byłoby dalej łowienie w mętnej wodzie... bo tylko fachowiec na podstawie dokładnych informacji może powiedzieć ci, co jest grane...

Re: Emerytura - gdzie zacząć?

Napisany przez Xor
Obecnie nie mam zielonego pojęcia, czego potrzebuję/chcę, a czego nie. Jak już wspomniałem, różni ludzie próbowali mi już wyjaśniać pewne rzeczy. Zazwyczaj wychodziły rzeczy, które w żadnym wypadku nie mogę/z niechęcią zrobić. Ogólnie widzę tu wiele postów, w których zaleca się najpierw spłacenie wszystkich długów. Jednak nadal spłacam kredyty hipoteczne przez wiele lat. I zanim je spłacę, prawdopodobnie nie będę musiał zaczynać normalnego oszczędzania na emeryturę, a do tego czasu pewnie wydam już zbyt wiele pieniędzy na zbędne produkty. Ciągle słyszę terminy takie jak Riester, Rürup, ETF itp. Mogę sobie każdy z nich wyszukać w internecie i przy każdym wyjaśnieniu napotykam na kolejne 10 terminów, których nie rozumiem w 100%. Gdy pójdę bez wiedzy do doradcy, również tam nie będę wiedział, czy pracuje dla mnie (i zaproponuje najlepsze rozwiązanie dla mnie), czy dla siebie (zaproponuje to, za co dostanie największą prowizję). Jeśli doradcy i tak nie są w pełni niezależni, to mogę zapytać znajomego pracującego w Debeka. Nie jest on doradcą, ale wygląda na to, że się zna - i budzi we mnie zaufanie. Wytłumaczy mi wszystko dokładnie, przedstawi na końcu kwotę, po której muszę przełknąć 5 razy, a jeśli przedstawię to rozwiązanie tutaj, eksperci je rozebrzą na części - wtedy nie będę mądrzejszy niż teraz, a raczej jeszcze bardziej zdezorientowany, bo mam wrażenie, że rozsądna emerytura kosztuje dzisiaj tyle, ile zarabiam, aby potem w wieku starszym mieć mniej pieniędzy netto niż obecnie - taki mam przynajmniej przeczucie. Gdy zacznę dzisiaj odkładać 300€ miesięcznie na coś, aby za 35 lat dostać dodatkowe 500€ emerytury miesięcznie, brzmi to absurdalnie. Gdy pomyślę, że mam dodatkowo płacić 100€ miesięcznie na ubezpieczenie od utraty zdolności do pracy, którego prawdopodobnie nigdy nie wykorzystam, bo albo go nie potrzebuję, albo nie zostanie ono uznane, a będę musiał usiąść przy jakiejś barierce i grać w górę, a potem w dół, to staje się to w moich oczach jeszcze bardziej absurdalne. Gdy potem w moich pełnych wątpliwości wywnioskowaniach ktoś powie mi, że powinienem zriestrować, i za to muszę zapłacić kolejne 100€ miesięcznie, aby otrzymać dodatkowe 154€ rocznie dla mojego syna, to dla mnie to przekracza granice - zarówno pod względem zrozumienia, jak i motywacji do dalszego się tym interesowania. Bo - moje obawy - na końcu mogę musieć płacić 1000€ miesięcznie za coś, czego być może nigdy nie będę potrzebował, a za co dostanę tylko tyle, że będę musiał oszczędzać dla swoich wnuków każdego tygodnia tabliczkę czekolady. Więc: Do kogo się zwrócić? Doradcy finansowi (MLP, DVAG, czy jakkolwiek się zwą)? Przedstawiciele ubezpieczeń (tak jak mój przyjaciel z Debeka, albo doradca z DEVK)? Czy może poszukać niezależnego? Jak poznać jego niezależność? Im więcej o tym myślę, tym bardziej w tej chwili mnie to przytłacza

Re: Emerytura - gdzie zacząć?

Napisany przez 2titan1981
Żeby uzyskać blask, musisz znać swój obecny stan. Oznacza to, że musisz zebrać wszystkie swoje aktywa, ubezpieczenia, długi, roszczenia emerytalne itp. Musisz to wszystko zgromadzić, w przeciwnym razie nikt nie będzie w stanie ci nic doradzić... i jak mówisz, musisz teraz to zrobić.

Ponadto musisz znać różnicę między doradcami honorowymi, którzy za pieniądze (godziny pracy) mogą przygotować dla ciebie ekspertyzę dotyczącą tego, czego potrzebujesz ze swojego obecnego stanu i swoich planów na przyszłość, co dla ciebie byłoby optymalne. Ci doradcy są faktycznie niezależni i mogą dla ciebie znaleźć najlepsze opcje od praktycznie wszystkich dostawców na rynku ubezpieczeniowym, mogą także oferować umowy netto, co w dłuższej perspektywie znacznie obniża koszty...

Agent ubezpieczeniowy może zaoferować ci tylko produkty z jego ubezpieczenia np. Debeka, które niekoniecznie są tym, czego potrzebujesz... Ci ludzie są również przeszkoleni, aby wyglądać tak, jakby się znali, i że ich produkt jest najlepszy na rynku...

Najważniejsze jednak jest, abyś czuł się dobrze z rozwiązaniem odpowiednim dla ciebie. Jeśli powiesz, że nigdy nie będziesz otrzymywał świadczeń z tytułu niezdolności do pracy lub nigdy nie będziesz otrzymywał pieniędzy w przypadku niezdolności do pracy, ponieważ ubezpieczyciel nie wypłaca, to oznacza, że to było niewłaściwe ubezpieczenie dla ciebie i w konsekwencji musiałbyś zrezygnować z wszystkich ubezpieczeń, które budzą twoje wątpliwości, i albo zacząć od nowa, albo zadbać o siebie samodzielnie. Fatalne byłoby, gdybyś stał się niezdolny do pracy, a twój Dom nie był spłacony, wtedy prawdopodobnie straciłbyś wszystko...

Dlatego obecny stan jest bardzo ważny, tylko na jego podstawie można powiedzieć, czy RIAS, ubezpieczenie od niezdolności do pracy, kapitałowy system emerytalny Rürup, Fundusze inwestycyjne, ubezpieczenie na życie ryzyka itp. są dla ciebie sensowne i każdy, kto nie pyta o twój stan i od razu coś ci oferuje, powinien być podejrzany o chęć sprzedaży ci czegoś.

Re: Emerytura - gdzie zacząć?

Napisany przez EasyD
Oczywiście, doradca, który dysponuje dużą liczbą dostawców i świadczy kompetentną oraz spersonalizowaną usługę, dostosowaną do indywidualnych potrzeb, jest najlepszą opcją. Jeśli jednak obecnie nie mają Państwo nikogo, na kogo oba te kryteria się zbiegają, muszą się zdecydować na jedno. Osobiście uważam, że ważniejsze jest kompetentne i spersonalizowane doradztwo dostosowane do indywidualnych potrzeb.

Jeśli są Państwo przekonani, że Pałac Debeka jest odpowiednio kompetentny, to byłoby to moje pierwsze wybierane.

Ponadto, jeśli mu ufają, proszę mu zaufać w pełni. Umieszczenie jego sugestii poniżej spowoduje oczywiste zamieszanie, ponieważ każdy doradca ma inne myśli.

Bardzo ważne byłoby zgłębienie tematu ubezpieczenia na wypadek niezdolności do pracy. W przypadku Państwa siostry trzeba wiedzieć więcej, aby móc cokolwiek na ten temat powiedzieć. Moje doświadczenie z polisami ubezpieczeniowymi, które pośredniczyłem: Jeśli ktoś jest ubezpieczony od niezdolności do pracy, otrzyma również rentę!

Re: Emerytura - gdzie zacząć?

Napisany przez Xor
Stan obecny jestem w stanie dość dobrze zrozumieć. Przynajmniej pojedyncze czynniki.

Pytania, które muszę sobie zadać to:

1) Co się stanie, jeśli jutro zostanę niezdolny do pracy? Jak wtedy opłacę swoje miesięczne koszty, jak się będą żywić ja i moja rodzina?
2) Co się stanie, gdy przejdę na emeryturę za 30-35 lat? Ile wtedy będę mieć pieniędzy, ile wtedy będę potrzebować?
3) Co się stanie, jeśli zachoruję na dłuższy okres czasu? Czy będę w stanie pokryć moje koszty, czy przenieść je w taki sposób, aby dało się przeżyć, czy o coś mi zabraknie?
4) Co się stanie, jeśli mi coś się stanie, z moimi pozostałymi krewnymi?

To przynajmniej wyciągnąłem z różnych innych wątków i stron internetowych. Czy brakuje czegoś istotnego? Punkt 2 pasuje chyba najlepiej tutaj. Niemniej jednak, pozostałe są zazwyczaj z nimi związane - mam pakiet ubezpieczenia od niezdolności do pracy i ubezpieczenie na życie - więc punkt 1 i 4, a czasami także 2.

Re: Emerytura - gdzie zacząć?

Napisany przez 2titan1981
Co jest z twoim dochodem, jak będzie się rozwijać praca? Jakie są twoje bieżące wydatki, jak się składają - im bardziej szczegółowo, tym lepiej... Ile mogę jeszcze oszczędzić po spłacie zadłużenia? I proszę podaj wszystko w liczbach, wtedy można się zastanowić

Ile dostajesz renty z pierwszej, drugiej i trzeciej warstwy już teraz? Ile pieniędzy potrzebujesz miesięcznie, żeby się obrócić? Ile, żeby spokojnie spłacić Dom itp.

Re: Emerytura - gdzie zacząć?

Napisany przez Xor
Na 3 warstwy mam następujące kwoty:

Warstwa 1: emerytura ustawowa (przy stabilnych skłatkach do wieku emerytalnego): ~1300€
Warstwa 2: bAV (HZV, Höchster Pensionskasse): ~150€
Warstwa 3: ubezpieczenie na życie z sumą wypłaty w przypadku śmierci ~60.000€, do tego czasu moje mieszkanie powinno być spłacone

Gdybym to szybko policzył, wyszłoby mi 1300€ + 150€ + 250€ = 1700€ miesięcznie. To oznaczałoby, że - zakładając, że potrzebuję 2000€ netto - mam lukę emerytalną (czy tak to się nazywa?) w wysokości 300€. Ale ponieważ to nie jest kwota netto, a prawdopodobnie muszę płacić składki zdrowotne i emerytalne, musiałbym zarabiać brutto około 2500€ miesięcznie - z luką emerytalną w wysokości 800€. Czy to brzmi realistycznie czy gdzieś popełniam błąd myślowy?

Jak mogę osiągnąć 800€ miesięcznie za 30-35 lat? Brzmi to dość utopijnie, jeśli nie będę w stanie oszczędzać 1000€ miesięcznie przez następne 30 lat, prawda?

Re: Emerytura - gdzie zacząć?

Napisany przez ThomasRomer
Cześć Xor,

Twój podejście obliczania emerytury, którą otrzymujesz, jest moim zdaniem poprawne. Jeśli jesteś ubezpieczony/a w zakresie ubezpieczenia emerytalnego, należy dodać około 10% jako stałą wartość, aby uwzględnić składki na ubezpieczenie zdrowotne i ubezpieczenie opieki długoterminowej, czyli około 2200 EUR. Jeśli jesteś ubezpieczony/a prywatnie, sytuacja wygląda inaczej. Ponadto do tej pory nie uwzględniłeś/aś jeszcze kwestii inflacji (obecnie poniżej 1%, ale przewidywane jest, że w przyszłości wzrośnie). Oznacza to, że jeśli dzisiaj potrzebujesz 2200 EUR, będziesz potrzebować więcej za 30 lat, aby uzyskać tę samą siłę nabywczą (jeśli masz tutaj pytania, po prostu daj znać, zakładam, że masz pewne podstawowe informacje).
Zasadniczo twoje przypuszczenie, że powinieneś/aś coś jeszcze zrobić dla emerytury, jest trafne; jak dokładnie powinieneś/aś to zrobić, wymaga naprawdę poświęcenia czasu i dokładnego zbadania.
800 EUR emerytury w tym czasie nie są nierealne, masz 30-35 lat, więc twoje kapitał nadal może działać! I nie musisz odkładać 1000 EUR miesięcznie na to, o wiele mniej wystarczy. Trudno określić dokładnie, ile, tylko trudno odpowiedzieć na to pytanie poprzez forum. Ponadto wydaje się, że do tej pory korzystałeś/aś tylko w ograniczonym stopniu z państwowych dopłat w tej dziedzinie, jest tu jeszcze wiele potencjału.

Pozdrowienia
Thomas

Re: Emerytura - gdzie zacząć?

Napisany przez Xor
Cześć,

założenia są jak na razie poprawne - ubezpieczenie prawne. Ale chyba masz na myśli ubezpieczenie zdrowotne (KV) a nie emerytalne (RV), zgadza się? Jeśli chodzi o ubezpieczenie zdrowotne, to zarobki w wysokości około 55 000 € rocznie oznaczają, że jestem prawie przy granicy prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego, jeśli w ogóle chcę takie mieć. Ale jeszcze nie decydowałem się na to, jeszcze nie myślałem o tym. Oczywista jest inflacja. Zakładając, że moje miesięczne potrzeby netto wynoszą 2500 €, łącznie z ubezpieczeniem zdrowotnym (KV) i emerytalnym (PV), oraz przyjmując roczną inflację na poziomie 1,5%, wydaje mi się, że obliczyłem to jako 2500 € * (1,015^35) = 4200 € potrzeb netto, zgadza się? W takim razie pozostaje luka emerytalna w wysokości 4200 - 1300 - 150 = 2750 €. Nawet przy 1% inflacji, to nadal brakuje 3500 - 1300 - 150 = 2050 €.

Wiem, że muszę coś z tym zrobić. Chcę jednak przygotować się i dowiedzieć się na tyle, aby nie podpisywać umów z jakimś Januszem biznesu, który zarabia na tym kupę kasy, mieć wrażenie, że wszystko jest super, a po 35 latach ledwo wiązać koniec z końcem.

Jestem informatykiem i potrafię dobrze operować liczbami. Ale muszę najpierw opanować podstawy, zanim będę mógł powiedzieć ubezpieczeniu, czy pasuje mi czy nie... Ale dane, które widzę dotyczące mojej sytuacji, właściwie nie mogą być takie, prawda?

Re: Emerytura - gdzie zacząć?

Napisany przez BenniG
Twoje wynagrodzenie wzrośnie w podobny sposób jak ceny. Wydaje się więc, że otrzymasz więcej niż 1,300 € z ustawowego ubezpieczenia emerytalnego.
Ale oczywiście rozumiem Twoje obawy i sama nie znalazłam jeszcze odpowiedzi na ten problem.
Moi rodzice wykupili rentę z funduszem inwestycyjnym (z indeksem 2%) i ja wykupiłam indywidualne ubezpieczenie emerytalne Riester, a także prywatne ubezpieczenie emerytalne (z indeksem 5%).
Łącznie mniej niż 10% mojego wynagrodzenia brutto trafia do mojego prywatnego funduszu emerytalnego, ale 5% indeksu daje się mocno we znaki, więc stopniowo przyzwyczajam się do dochodu jako emeryt.

Re: Emerytura - gdzie zacząć?

Napisany przez 2titan1981
Musisz także wziąć pod uwagę, że emerytury będą rosły, chociaż nie tak szybko jak Twoja pensja.

Jeśli chodzi o prywatne ubezpieczenie zdrowotne, dobrze zastanów się, czy kiedykolwiek znacznie przekroczysz limit, czy zawsze będziesz blisko niego. Lepszym wyborem jest solidne zabezpieczenie niż w przypadku ubezpieczenia publicznego...

Re: Emerytura - gdzie zacząć?

Napisany przez Xor
Jak roczne oświadczenie o wysokości emerytury jest ustalane, nie jestem pewien. W 2014 roku było tam coś takiego jak Jeśli składki będą wypłacane do 2046 roku tak samo jak w ciągu ostatnich 5 lat, można oczekiwać emerytury w wysokości 1300€. Nie dokładnie, ale na pewno wszyscy je znacie - każda osoba w Niemczech kiedyś takie dostała (lub dostanie).

Moje wynagrodzenie sprzed 5 lat było prawie połową obecnego wynagrodzenia (brutto). Ze zmianą pracodawcy oraz kilkoma podwyżkami wynagrodzenia (które teraz już nie spodziewam się tak dużych) powinienem obecnie i na stałe znajdować się na znacznie wyższym poziomie niż wynika to z przeciętnego wynagrodzenia z ostatnich 5 lat. Dlatego myślę, że moje prawo do emerytury będzie w przyszłości o znacznie większej kwocie niż ostatnio.

Ale czy można to jakoś zbliżone przybliżyć? Bo jeśli obecnie mam sporą lukę emerytalną (ze względu na wspomniane zmiany zawodowe), która jednak za 5 lat zostanie przerosła, to dzisiaj również założyłbym oszczędności emerytalne, które zbyt nadmiernie zapełnią tę lukę. Oczywiście, w wieku emerytalnym dostanę (szacunkowo) o 500€ więcej i będę się cieszyć - ale dzisiaj też musiałbym płacić znacznie więcej, co właściwie nie jest konieczne...

Jeśli chcę obliczyć moją oczekiwaną emeryturę, muszę znać tę ścieżkę - nawet jeśli w bardzo zgrubnym zarysie.

Re: Emerytura - gdzie zacząć?

Napisany przez Andy34
Osobiście zacząłbym od emerytalnego programu firmowego.... a potem przeszedł do Riester itp.

Pozdrowienia

Re: Emerytura - gdzie zacząć?

Napisany przez Peter Wolnitza

Aktualny stan rzeczy jestem w stanie całkiem dobrze ogarnąć. Przynajmniej pojedyncze czynniki.

Pytania, które muszę sobie zadać:

1) Co się stanie, jeśli jutro zostanę niezdolny do pracy? Jak wówczas pokryję moje miesięczne koszty, jak się i moja rodzina będziemy żywić?
2) Co się stanie, gdy pójdę na emeryturę za 30-35 lat? Ile pieniędzy będę mieć wtedy, ile będę potrzebował?
3) Co się stanie, jeśli zachoruję na dłuższy okres? Czy wówczas będę w stanie pokryć moje wydatki, czy przenieść je tak, aby było możliwe, czy będę czegoś potrzebować?
4) Co się stanie, jeśli mnie coś spotka, z moimi bliskimi?

To przynajmniej wyciągnąłem z różnych innych wątków i stron internetowych. Czy czegoś istotnego brakuje? Punkt 2 najlepiej pasuje tutaj do tego obszaru. Niemniej jednak, pozostałe są zazwyczaj ze sobą powiązane - mam pakiet ubezpieczenia na życie i ubezpieczenia od utraty zdolności do pracy - więc Punkty 1 i 4, a także częściowo 2.

Cześć, tylko krótko:
to już całkiem obiecujące podejście i zasadniczo to są właściwe pytania - choć ja bym je zrealizował w innej kolejności: 4 - 3 - 1, następnie bilans, określenie granicy finansowej wytrzymałości, a następnie krok 2 - określenie potrzeb w wieku emerytalnym.
Dlaczego ta kolejność? 1,3,4 mogą zaistnieć jutro. 2 jest przewidywalne i planowalne.
Dlaczego granica finansowa? z granicy finansowej i określonego zapotrzebowania kapitałowego wynika struktura ryzyka inwestycji (między innymi)
Powodzenia!

Re: Emerytura - gdzie zacząć?

Napisany przez hugocontrollo
Mała uwaga: Kiedyś miałem niepotrzebnie ubezpieczenie ochrony prawnej. Jeśli ktoś nie jest zatwardziałym procesowym, zazwyczaj nie potrzebuje RSV.
Pozdrawiam

Re: Emerytura - gdzie zacząć?

Napisany przez Xor

osobiście zacząłbym od emerytury zakładowej.... następnie przeszedł na Riester itp.

Pozdrowienia

A jak zacząć? Mam już HZV - co mogę jeszcze zrobić? (Nie jest to pytanie prowokacyjne, po prostu nie wiem).

Jakie dostosowania emerytalne można przewidzieć? Przy rocznym wzroście renty o 1%, miałbym emeryturę w wysokości 1700 € miesięcznie. Oczywiście ta kwota prawdopodobnie wzrośnie, ponieważ mój średni dochód z ostatnich 5 lat w ciągu 1-2 lat będzie znacznie wyższy, ponieważ od 3,5 roku zarabiam na obecnym poziomie.

Czy jest prawdziwe, że około 10% emerytury powinno być potrącane na ubezpieczenie zdrowotne/opiekuńcze, jak powiedziano wcześniej?

Przy wzroście renty o 1% oraz mojej HZV oraz ubezpieczeniu rentowym / na życie, aktualnie miałbym razem około 2200 €. Moim celem byłoby osiągnąć po prostu 2500 € netto. Oczywiście z uwzględnieniem inflacji. Przy inflacji 1,5% przez 30 lat, potrzebowałbym 3900 € emerytury, a więc miałbym lukę w wysokości 1700 €. Czy coś źle widzę?

Re: Emerytura - gdzie zacząć?

Napisany przez 2titan1981
Chyba nie. Jeśli już coś ukończyłeś w obszarze 2. warstwy, pracodawca też coś dołoży? w % i kwocie?

Spójrz na dostosowania rentowe z ostatnich 20 lat i potraktuj ten rok i przyszły raczej jako efekt specjalny. Oblicz średnią, wtedy przynajmniej orientacyjnie będziesz miał pojęcie, co w przyszłości MOŻE oznaczać podwyżki emerytur.... Ale biorąc pod uwagę, że emerytury same w sobie mają być obniżone, nie sądzę, aby doszło do silniejszych wzrostów emerytur....

Nie mogę nic powiedzieć na temat ubezpieczenia zdrowotnego i pielęgnacyjnego, jestem ubezpieczony prywatnie i muszę płacić tylko składkę. Wysokość składek zależy od twojego dochodu. Niestety, nikt nie wie, jak to wygląda i jak to będzie uregulowane do tego czasu...

Co do luki emerytalnej, musisz wziąć pod uwagę, że prawdopodobnie będziesz mieć mniej wydatków. Skrócone będzie potrzeba ubezpieczenia od inwalidztwa, a także inne ubezpieczenia nie będą już konieczne. Dzieci już opuściły Dom itp., być może już nie będziesz musiał jeździć tak daleko samochodem. Możesz zaoszczędzić na wielu rzeczach, ale także będziesz mieć więcej wydatków. Na pewno będziesz więcej czasu spędzać w domu, więc koszty mogą wzrosnąć (ogrzewanie, woda, prąd)

Ważniejsze jest dobre ubezpieczenie od inwalidztwa, aby zabezpieczyć się do emerytury.

Re: Emerytura - gdzie zacząć?

Napisany przez Couponschneider
Jeśli masz ochotę i czas, możesz poczytać na stronie Finanzwesir.

Polecam: porządki w ubezpieczeniach. Nie potrzebujesz ubezpieczenia na życie. Lepiej zakończyć to wszystko złym w skutkach, niż przetrwać strach bez końca.

Co do nieruchomości: Lepiej od razu planować i realizować jako obiekt do wynajmu. Inwestycje możesz odliczyć od podatku. Przy domu do własnego użytku to nie jest możliwe.

Uwolnione środki polecam ulokować w akcje i ETF-y. (Stara piosenka)

A tutaj jeszcze coś o zamianie wynagrodzenia na inny rodzaj dochodu:

Zanim cokolwiek podpiszesz, powinieneś zdobyć trochę wiedzy z zakresu matematyki finansowej i zadać sobie filozoficzne pytania, co to wszystko ma znaczyć i czy gromadzenie majątku nie jest lepszą starościową polisą:

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata