- wt sty 19, 2016 1:58 pm
Cześć,
Zastanawiam się nad zainwestowaniem minimalnej kwoty inwestycyjnej w wysokości 250 tys. euro w Funduszie Grüner-Fisher.
Co mi się podoba, to struktura kosztów tańsza w porównaniu do funduszu (1/3 do 1/2 taniej niż fundusze) i przejrzystość. Można w każdej chwili sprawdzić, w co dokładnie się inwestuje.
Ponadto G-F „wychowuje” do większej kontynuacji. Mój największy błąd zawsze polegał na zbyt szybkim sprzedawaniu. G-F działa wg zasady, że lepiej jest ponieść stratę niż przegapić zysk. Lepiej trzymać aktywo zbyt długo niż nie inwestować we właściwym czasie. W przeszłości było to całkowicie słuszne podejście. Wszystkie straty zawsze zostały odrobione, 1 krok wstecz, 2 kroki naprzód. Z odpowiednim "nadzorem" łatwiej będzie się trzymać w G-F niż w przypadku funduszu.
W czasie kryzysu Lehmana nie chciałbym jednak w żadnym razie w nim uczestniczyć, mnie nie było tam, za to była tam G-F. W pozostałych przypadkach jakość prognoz była całkiem niezła.
Czy warto zatem tego spróbować? Czy ktoś ma doświadczenie z wydajnością? Istnieją także fundusze G-F, których wyniki nie są tak imponujące?
To, co mnie nurtuje, to pytanie, czy w przypadku Lehmana 2.0 z G-F będę również w nim uczestniczyć i jednocześnie długoterminowo osiągnę wydajność poniżej ETF-a. W takim przypadku G-F nie byłoby mi potrzebne.... Nic nie dowiedziałem się o wahan artystycznych i innych aspektach związanych z G-F...
Ponieważ Grüner-Fisher prowadzi bardzo intensywne działania marketingowe, niektórzy mogą już mieć doświadczenia... ?
Dziękuję! Piotr
Zastanawiam się nad zainwestowaniem minimalnej kwoty inwestycyjnej w wysokości 250 tys. euro w Funduszie Grüner-Fisher.
Co mi się podoba, to struktura kosztów tańsza w porównaniu do funduszu (1/3 do 1/2 taniej niż fundusze) i przejrzystość. Można w każdej chwili sprawdzić, w co dokładnie się inwestuje.
Ponadto G-F „wychowuje” do większej kontynuacji. Mój największy błąd zawsze polegał na zbyt szybkim sprzedawaniu. G-F działa wg zasady, że lepiej jest ponieść stratę niż przegapić zysk. Lepiej trzymać aktywo zbyt długo niż nie inwestować we właściwym czasie. W przeszłości było to całkowicie słuszne podejście. Wszystkie straty zawsze zostały odrobione, 1 krok wstecz, 2 kroki naprzód. Z odpowiednim "nadzorem" łatwiej będzie się trzymać w G-F niż w przypadku funduszu.
W czasie kryzysu Lehmana nie chciałbym jednak w żadnym razie w nim uczestniczyć, mnie nie było tam, za to była tam G-F. W pozostałych przypadkach jakość prognoz była całkiem niezła.
Czy warto zatem tego spróbować? Czy ktoś ma doświadczenie z wydajnością? Istnieją także fundusze G-F, których wyniki nie są tak imponujące?
To, co mnie nurtuje, to pytanie, czy w przypadku Lehmana 2.0 z G-F będę również w nim uczestniczyć i jednocześnie długoterminowo osiągnę wydajność poniżej ETF-a. W takim przypadku G-F nie byłoby mi potrzebne.... Nic nie dowiedziałem się o wahan artystycznych i innych aspektach związanych z G-F...
Ponieważ Grüner-Fisher prowadzi bardzo intensywne działania marketingowe, niektórzy mogą już mieć doświadczenia... ?
Dziękuję! Piotr