- wt lut 23, 2016 9:11 am
Cześć,
do tej pory pracowałem w średniej wielkości firmie, obecnie sytuacja staje się napięta, w branży, w której pracuję, ogólnie patrząc na przyszłość, wygląda to raczej słabo. (Dostawca do branży motoryzacyjnej) Nastroje na naszej lokalizacji obecnie się psują, obecnie budowany jest nowy obiekt, który (to jeszcze nie jest potwierdzone) prawdopodobnie ma nas zastąpić w 2018 roku, czyli jeszcze pozostałyby 2 lata.
Do końca 2017 roku pracownikom na naszej lokalizacji zagwarantowano, że ich stanowisko pracy jest bezpieczne. Niemniej jednak pierwsze rozmowy już trwają, a pierwsze propozycje rozwiązania umowy zostały już złożone... także mnie. Co to jest umowa o rozwiązaniu - dotąd nie wiedziałem, bo po raz pierwszy znalazłem się w takiej sytuacji - w międzyczasie mogłem się o tym dowiedzieć.
Pierwsza rozmowa odbyła się w zeszłym tygodniu, zaproponowano mi natychmiastowe zakończenie stosunku pracy w zamian za uzyskanie dość hojnej odprawy. Teraz zadaje sobie pytanie, od czego zależałoby dla was to podpisanie takiej umowy czy nie.
Myślę, że moje stanowisko, podobnie jak wiele innych, zostanie zlikwidowane po ukończeniu nowej fabryki i nie będzie ponownie obsadzone. Więc i tak musiałbym w 2018 roku poszukać pracy. Jak to wszystko będzie wyglądać w życiorysie? Czy mogłoby na mnie negatywnie wpłynąć, gdybym podpisał i od razu złożył podanie o pracę?
Dziękuję za Waszą radę, pozdrowienia
do tej pory pracowałem w średniej wielkości firmie, obecnie sytuacja staje się napięta, w branży, w której pracuję, ogólnie patrząc na przyszłość, wygląda to raczej słabo. (Dostawca do branży motoryzacyjnej) Nastroje na naszej lokalizacji obecnie się psują, obecnie budowany jest nowy obiekt, który (to jeszcze nie jest potwierdzone) prawdopodobnie ma nas zastąpić w 2018 roku, czyli jeszcze pozostałyby 2 lata.
Do końca 2017 roku pracownikom na naszej lokalizacji zagwarantowano, że ich stanowisko pracy jest bezpieczne. Niemniej jednak pierwsze rozmowy już trwają, a pierwsze propozycje rozwiązania umowy zostały już złożone... także mnie. Co to jest umowa o rozwiązaniu - dotąd nie wiedziałem, bo po raz pierwszy znalazłem się w takiej sytuacji - w międzyczasie mogłem się o tym dowiedzieć.
Pierwsza rozmowa odbyła się w zeszłym tygodniu, zaproponowano mi natychmiastowe zakończenie stosunku pracy w zamian za uzyskanie dość hojnej odprawy. Teraz zadaje sobie pytanie, od czego zależałoby dla was to podpisanie takiej umowy czy nie.
Myślę, że moje stanowisko, podobnie jak wiele innych, zostanie zlikwidowane po ukończeniu nowej fabryki i nie będzie ponownie obsadzone. Więc i tak musiałbym w 2018 roku poszukać pracy. Jak to wszystko będzie wyglądać w życiorysie? Czy mogłoby na mnie negatywnie wpłynąć, gdybym podpisał i od razu złożył podanie o pracę?
Dziękuję za Waszą radę, pozdrowienia