- sob mar 05, 2016 12:01 pm
Kochane Forum,
niedawno kupiliśmy Dom. Sprzedający również nabył nową nieruchomość i wziął na nią kredyt. Teraz sprzedający przesłał nam pismo od swojego banku z prośbą o podpisanie tzw. uznania długu. Mamy to jak najszybciej podpisać i odesłać mu z powrotem.
W piśmie znajduje się następująca treść:
Sprzedający przekazał mi/nam swoje roszczenie przeciwko mnie/nam w wysokości xxx euro z umowy kupna obiektu xxx, płatne z odsetkami do Ciebie. Mam/mamy świadomość, że teraz płatność ma być dokonana do Ciebie i oczekujesz kwoty do xxx na konto xxx.
Akceptuję/zgadza się z wysokością i roszczeniem, jej zapłata nie zależy od żadnej odpłatności, nie ma żadnych ewentualnych roszczeń skutecznych do zakwestionowania. Prawa stron trzecich do roszczenia nie zostały zgłoszone.
Nie mam doświadczenia w takich sprawach. Uznanie długu brzmi dosyć skomplikowanie.
Szczególnie ostatnie zdanie sprawia mi trudności (... nie zależy od żadnej odpłatności). Czy to normalne? Wydaje się, że jeśli to podpiszę, to nie będziemy mieli żadnego roszczenia do przeniesienia własności.
Jakie macie doświadczenia z takimi dokumentami? Czy uznanie długu jest częste?
Dziękuję za pomoc z góry & pozdrowienia
Elly
niedawno kupiliśmy Dom. Sprzedający również nabył nową nieruchomość i wziął na nią kredyt. Teraz sprzedający przesłał nam pismo od swojego banku z prośbą o podpisanie tzw. uznania długu. Mamy to jak najszybciej podpisać i odesłać mu z powrotem.
W piśmie znajduje się następująca treść:
Sprzedający przekazał mi/nam swoje roszczenie przeciwko mnie/nam w wysokości xxx euro z umowy kupna obiektu xxx, płatne z odsetkami do Ciebie. Mam/mamy świadomość, że teraz płatność ma być dokonana do Ciebie i oczekujesz kwoty do xxx na konto xxx.
Akceptuję/zgadza się z wysokością i roszczeniem, jej zapłata nie zależy od żadnej odpłatności, nie ma żadnych ewentualnych roszczeń skutecznych do zakwestionowania. Prawa stron trzecich do roszczenia nie zostały zgłoszone.
Nie mam doświadczenia w takich sprawach. Uznanie długu brzmi dosyć skomplikowanie.
Szczególnie ostatnie zdanie sprawia mi trudności (... nie zależy od żadnej odpłatności). Czy to normalne? Wydaje się, że jeśli to podpiszę, to nie będziemy mieli żadnego roszczenia do przeniesienia własności.
Jakie macie doświadczenia z takimi dokumentami? Czy uznanie długu jest częste?
Dziękuję za pomoc z góry & pozdrowienia
Elly