Co miesięczne 40
euro nie jest tak mało. 15 lat razy 12 miesięcy razy 40
euro daje 7 200
euro. Nieźle jako kapitał początkowy.
Największym ryzykiem jest utrata siły nabywczej w ciągu tych 15 lat. Przy założonej inflacji na poziomie 2%, za 7 200
euro twoje dzieci mogłyby kupić tylko rzeczy o wartości około 5 350
euro. Oznacza to, że w ciągu tego czasu straciłbyś siłę nabywczą o prawie 2 000
euro, czyli oszczędzałbyś na próżno przez 4 lata i 2 miesiące.
Zwykłe oszczędzanie na książce oszczędnościowej nie pomoże temu przeciwdziałać, ponieważ obecnie praktycznie nie ma żadnych oprocentowań. Z kontem oszczędnościowym lepiej, ale również tam prawdopodobnie pojawi się utrata siły nabywczej.
Moim pomysłem byłby plan oszczędzania w ETF-ach. Są to plany oszczędnościowe, które odwzorowują rynek akcji. Koszty są stosunkowo niskie i jeśli pieniądze nie muszą być wypłacone dokładnie na 18 urodziny, w przypadku spadku na giełdzie można po prostu poczekać nieco dłużej.
W tym forum jest wiele informacji na temat planów oszczędnościowych z wykorzystaniem ETF-ów. Wyszukaj funkcji wyszukiwania. Lub po prostu poszukaj w Google.
Na przestrzeni dowolnych 20 lat giełdy praktycznie zawsze rozwijały się pozytywnie. Oczywiście nie ma żadnej gwarancji, ale partycypuje się dość bezpośrednio w wzroście gospodarczym i nie jest się zależnym od polityki stóp procentowych. W związku z tym uważałbym to za ryzyko możliwe do oszacowania. Podczas gdy w oszczędzaniu na książce oszczędnościowej z największym prawdopodobieństwem poniosę oszacowane straty.