Pauke pisze: Czysta chciwość po jeszcze więcej, oślepiła ludzi
Byłoby interesujące dowiedzieć się, kim byli klienci Behringa.
Czy byli to zwykli drobni inwestorzy, wielcy milionerzy czy instytucje takie jak fundusze emerytalne czy
Fundusze inwestycyjne?
Nie mam na myśli ludzi (m.in. Rosjan, Afrykańczyków itp.), którzy prawdopodobnie chcieli ukryć brudne pieniądze - to inna sprawa.
Czy ktoś wie więcej na ten temat?
Uczestnicy forum tutaj są wyłącznie drobnymi inwestorami, przypuszczam.
Sami inwestujemy pieniądze, nawet z częściowym wyższym ryzykiem, muszę przyznać.
Jednak jest wielu drobnych inwestorów, którzy również chcieliby to zrobić, ale są zbyt mało poinformowani.
Dają swoje pieniądze do funduszy, które obiecują najlepsze wyniki.
Jak mają rozpoznać oszustów, jeśli są źle poinformowani? Musi istnieć pewna ochrona inwestorów.
Lancelot