- czw lip 28, 2016 11:27 am
Cześć wszystkim,
mam pytanie dotyczące obliczenia rocznego czynszu nominalnego.
Obiekt: Dom trzyrodzinny. 2 jednostki wynajęte, jedna zamieszkana.
Bank mówi, że kwota ta wynosi 34-krotność rocznego czynszu nominalnego.
Jednak nie uwzględnia faktu, że sam też muszę dołożyć pieniądze, ponieważ skupia się tylko na czynszu rocznym.
Gdybym wynajął jednostkę zamieszkującą, wynosiłoby to tylko 21-krotność, co wciąż jest zbyt dużo według banku.
Przecież według rzeczoznawcy wartość obiektu jest wyższa niż cena sprzedaży.
Dlaczego więc teraz dostaję odmowę?
Czy bank nie powinien także uwzględnić mieszkania własnego, skoro w pewnym sensie płacę sobie czynsz do pełnej spłaty?
Nawet wtedy mówi się, że maksymalnie finansowane jest tylko 10-krotne jednostki.
A to przy trzyrodzinnym domu. To przecież niemożliwe. Zwłaszcza, że wartość szacunkowa jednoznacznie określa wartość.
Czynsze są tylko nieznacznie niższe od lokalnej stawki czynszowej...
Co więc należy tu uwzględnić?
Serdeczne pozdrowienia
mam pytanie dotyczące obliczenia rocznego czynszu nominalnego.
Obiekt: Dom trzyrodzinny. 2 jednostki wynajęte, jedna zamieszkana.
Bank mówi, że kwota ta wynosi 34-krotność rocznego czynszu nominalnego.
Jednak nie uwzględnia faktu, że sam też muszę dołożyć pieniądze, ponieważ skupia się tylko na czynszu rocznym.
Gdybym wynajął jednostkę zamieszkującą, wynosiłoby to tylko 21-krotność, co wciąż jest zbyt dużo według banku.
Przecież według rzeczoznawcy wartość obiektu jest wyższa niż cena sprzedaży.
Dlaczego więc teraz dostaję odmowę?
Czy bank nie powinien także uwzględnić mieszkania własnego, skoro w pewnym sensie płacę sobie czynsz do pełnej spłaty?
Nawet wtedy mówi się, że maksymalnie finansowane jest tylko 10-krotne jednostki.
A to przy trzyrodzinnym domu. To przecież niemożliwe. Zwłaszcza, że wartość szacunkowa jednoznacznie określa wartość.
Czynsze są tylko nieznacznie niższe od lokalnej stawki czynszowej...
Co więc należy tu uwzględnić?
Serdeczne pozdrowienia