Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez Nemoinator
Hej wszystkim,

mamy, czyli ja i moja żona, mały problem. Ponieważ spodziewamy się potomstwa, nasze mieszkanie za pół roku będzie za małe. Dlatego poszukujemy domu... Ale lepiej zapytam najpierw tutaj, chcę uniknąć robienia z siebie kretyna w banku...

Krótko o nas.

Ja: 29 lat
Zarobki: 1600€ netto (wkrótce trochę wzrosną)

Żona: 30 lat
Zarobki: 1900€ netto (ale gdy dziecko się urodzi, przejdzie na urlop rodzicielski na co najmniej 1 rok)

Nasz kapitał własny

konto oszczędnościowe mieszkaniowe: 25000€ (sumarycznie założone)

2 kolejne konta oszczędnościowe mieszkaniowe, które będą gotowe do wypłaty na wiosnę 2017 roku (każde po 10000€)

Łącznie około 10000€ na koncie bieżącym i tak dalej...

Poza tym żadne kredyty ani długi.


Teraz do rzeczy: W jakim zakresie możemy szukać. Jaka cena zakupu byłaby realistyczna?

Obiekt, który nas interesuje, kosztuje 400000€, ale jest więcej lub mniej gotowy do zamieszkania.


Bylibyście w stanie mi trochę pomóc?

Dzięki

Pozdrawiam, Alex

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez nexttry
400,000 zł brutto czy netto, wliczając lub nie wliczając opłat dodatkowych?

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez NaTwoim13
Cześć Neminatorze,

zasadniczo sytuacja wygląda bardzo uporządkowana i zdrowa. Pozytywna opinia finansowa powinna być osiągalna przy kapitale początkowym wynoszącym 400 000 euro we współpracy z istniejącym kapitałem własnym oraz znanym stanem przychodów/wydatków.

- jakie miesięczne obciążenie odsetkami i spłatą kapitału jest pożądane, albo może Pan/Pani sobie wyobrazić?
- z którego landu (ze względu na fundusze krajowe) Pan/Pani pochodzi?
- Jak duże jest obecne saldo na trzech umowach oszczędności mieszkaniowych?
- Czy istnieje pragnienie posiadania dzieci? Planowanie rodzinne zakończone?

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez Nemoinator
Cześć,

nie, koszty dodatkowe nie zostały jeszcze wliczone. Nie musi to teraz koniecznie dotyczyć tego konkretnego obiektu, chodzi głównie o dostępną kwotę.

Obecne saldo wszystkich umów oszczędnościowych mieszkaniowych powinno wynosić około 20000€.

Jesteśmy z Badenii-Wirtembergii.

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez Flashifin
Chciałbym tylko zaznaczyć, że musicie uwzględnić dostosowanie oprocentowania, gdy na przykład potrzebujecie całą sumę 400 000 €, z czego część finansujecie kapitałem własnym i (oby jak najtańszymi) rachunkami BSV, to najprawdopodobniej będziecie spłacać przez co najmniej 10 lub 15 lat.

Oznacza to, że stopa procentowa zmieni się co najmniej raz podczas trwania umowy. Nie jestem pewien, czy za 10 czy 15 lat oprocentowanie będzie nadal tak niskie jak dzisiaj, nie chcę tego prognozować, chcę tylko, abyście pamiętali o tym aspekcie, biorąc kredyt; znam kilka przypadków, w których to nie zostało uwzględnione, a osoby te po dostosowaniu oprocentowania nie mogły sobie już na to pozwolić.

Pozdrawiam

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez NaTwoim13
Tak jak opisano, nie widzę żadnych problemów z realizacją tego przedsięwzięcia w kwocie około 400 000 euro. Jednakże nie wszystkie informacje są jeszcze dostępne, aby ocenić, czy Państwo chcą (m.in. preferowany/akceptowalny odsetek i raty kapitałowe) oraz czy są w stanie to zrobić.

Przy kwocie 400 000 euro i zapewnionej, ustalonej strukturze odsetkowej i kapitałowej, jeśli chodzi o okres wiązania oprocentowania oraz zdrową spłatę, muszą się przygotować na co najmniej 1 300 euro miesięcznie bez krajowych dotacji. Według przedstawionych przez Państwa danych jest to możliwe do realizacji, czy jest to zgodne z Państwa oczekiwaniami, to zależy od Państwa. W każdym razie przedsięwzięcie w tej kwocie nie powinno upaść.

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez nexttry
Wniosek o kredyt w wysokości co najmniej 350 000 €. Kapitał własny praktycznie w całości przeznaczony na koszty dodatkowe (jeśli zostanie coś jeszcze, powinno być to trzymane jako mały zapas) -> 100% finansowanie. Przy założonej raty 4,5% (2% odsetek + 2,5% spłata) to około 1300 €/miesiąc. Koszty dodatkowe (bez funduszu na konserwację!) wynoszą na pewno około 300 €/miesiąc (opłaty za odbiór śmieci, woda, prąd, ogrzewanie, podatek od nieruchomości, itp.) => 1600 €/miesiąc. Do tego dochodzi jeszcze obsługa kolejnego systemu oszczędnościowego.... Koszty konserwacji długoterminowo wynoszą prawdopodobnie między 1% a 2% wartości domu rocznie! Koszty konserwacji dla nowego budynku na początku są oczywiście znacznie niższe, ale i tam Dom nie stanie się lepszy, a koszty pojawią się wcześniej czy później. Pozostaje 1900 €/miesiąc dla rodziny z 3 osobami. W okresie urlopu macierzyńskiego z 1900 € netto zostaje około 1300 € => Z tej kwoty trzeba opłacić wszystkie koszty utrzymania, samochód, dziecko, ubezpieczenia, cokolwiek innego. Trudno będzie również utworzyć inne wymagane rezerwy (na przykład na fundusz konserwacyjny dla domu). Nawet jeśli nie zdobędę tu żadnych przyjaciół na forum sprzedaży finansowania: Dla Waszego dochodu netto i kapitału własnego 400 000 € i 350 000 € kredytu to po prostu za duże liczby. Kiedy czytam zdania takie jak w zasadzie sytuacja wyjściowa wygląda bardzo uporządkowana i zdrowa, naprawdę dostaję szału. Bezmyślne są takie stwierdzenia. Rozumiem, że jakoś da się zorganizować finansowanie, ale czy naprawdę to komuś pomoże, jeśli finansowanie jest po prostu zbyt duże dla danej osoby. Tak naprawdę rachunek wygląda znacznie gorzej, gdy do kwoty 400 000 € dodamy jeszcze koszty dodatkowe. Oczywiście można nieco zmniejszyć spłatę, ale w dzisiejszej sytuacji z cenami procentowymi jest to niezwykle nierozsądne.

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez Martin79HN
Cześć Nemoinatorze,

chciałbym zajrzeć na stronę www.l-bank.de i sprawdzić ofertę Z15.

Jest to kredyt dla rodzin z dziećmi, a warunki w tej chwili są następujące:

10 lat oprocentowania stałego: 0,75%, a kolejne 5 lat po 1,65% (spłata 2%)
Nie ma możliwości dodatkowej spłaty.

Wysokość: decydującymi czynnikami są obszar, okolica (klasy obszarów) i liczba dzieci.

Może lepiej poczekać, zaoszczędzić kapitał, a potem zainteresować się ofertą, gdy dziecko już się urodzi.
W moim odczuciu, kwota 300.000 - 350.000 € wydaje się być jeszcze zdrowa finansowo,
wszystko powyżej tego będzie trudne.

Zazwyczaj nie wlicza się zasiłku rodzinnego, a częściowo także nie wlicza się świadczenia rodzicielskiego.
1 dochód od męża (3 osoby!)

Gwarancja odsetkowa przy kredycie pomocowym od L-Bank jest niezrównana! Istnieje tam tabela obciążeń, na jaką kwotę może wynosić rata.
(proszę nie zapomnieć o kosztach utrzymania na metr kwadratowy!)

Moja rada.
Najpierw jeszcze 2 lata wynajmu, a potem zakup mieszkania/domu.
Wtedy żona może znaleźć pracę na pół etatu, dziecko np. w wieku 2 lat będzie w opiece itd.

W Badenii-Wirtembergii istnieje stowarzyszenie opiekunów dziennych.
Poprzez Biuro Pomocy Mieszkaniowej w powiecie można uzyskać refundację prawie 2/3 kosztów!

Pozdrowienia

Martin

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez nexttry
@Nemoinator: Podchodźcie do problemu od innej strony. Sporządźcie budżet domowy i zastanówcie się, jaka jest Wasza sytuacja wydatkowa (realistycznie, bez oszukiwania siebie, uwzględniając coroczne koszty, oszczędności na przyszłość itp.), a następnie określcie, ile chcecie/możecie wydać na Dom miesięcznie. Na podstawie tej kwoty można oszacować możliwą kwotę kredytu.

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez NaTwoim13
@nexttry

Tak, zasada!!! I wiesz dlaczego (gdzie znowu wracamy do tematu). Nie ma tu udzielania pożyczek, chodzi wyłącznie o zasadę, która pasuje doskonale! Twoja opinia i rekomendacja oparta jest na spekulacjach (wysokość zasiłku rodzicielskiego w kosztach operacyjnych), na oszacowaniach (spłata 2,5%?!?!?!) i prawdopodobnie na własnych doświadczeniach, które w przypadku pytającego mogą być zupełnie inne. Wspomniałem również, że nie wszystkie informacje są jeszcze dostępne, ale ty już wydałeś wyrok, zalecając odrzucenie z jednej strony i (irytująco) wskazując, że tu ma być sprzedawane coś!

Zadałem pytania dotyczące dodatkowych informacji, kto na nie odpowie? Ty, nie mając pojęcia, jak będą wyglądały pierwsze odpowiedzi - na pewno pojawią się też indywidualne odpowiedzi - już masz gotowe rozwiązanie, że nie powinniśmy nic zarabiać, więc odrzucenie! Niepojęte, naprawdę!

Tak, nexttry, możesz na czymś zarobić, ale nie musisz!!!

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez NaTwoim13

@Nemoinator: Podchodź do tego problemu od innej strony. Przeprowadź bilans domowy i zastanów się, jaka jest sytuacja z wydatkami (realistycznie, bez oszukiwania siebie, uwzględniając koszty roczne, oszczędności na edukację itp.), a następnie zastanów się, ile możesz/chcesz wydać na Dom miesięcznie. Na podstawie tej kwoty można oszacować możliwą kwotę kredytu.

Rewelacyjne, świetne podejście! Dobrze, że zadałeś tutaj pytanie, dzięki czemu wątek ma swoje zastosowanie!!!

@Martin79HN

Tak właśnie, dobry pomysł z L-Bank.

Ogólnie w porównaniu z urlopem rodzicielskim, niższa spłata i zastanawianie się, kiedy będziesz mógł wrócić do pełnego etatu, także to pytanie pozostało otwarte i byłoby rozwiązane indywidualnie.

Ale informacja, że możesz i chcesz wydać 1 300 euro, pochodzi od mnie, to musi być rozważane i uwzględniane indywidualnie, a większość ludzi - zwłaszcza ci, którzy szukają informacji, pomocy i piszą tutaj - potrafi to zrobić.

Rozumiem pytającego całkowicie, że zajmuje się myślą o nabyciu własności. Mieszkanie zbyt małe, przenoszenie się gdziekolwiek do większego wynajętego mieszkania, kontynuowanie oszczędności i równoczesne obciążanie się kosztami i nerwami związanych z przeprowadzką nie jest rozwiązaniem, a nieruchomość zbyt wieloma kompromisami - więc tańsza - również nie. Rozpoczęto proces znalezienia rozwiązania, podjęto decyzję.

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez nexttry
Tak, w Niemczech jest cholernie trudno obliczyć zasiłek rodzicielski... Trzeba faktycznie obliczyć procentową wartość dochodu netto kobiety (Autor wątku nawet podał, od jakiego wynagrodzenia to zależy). Założyłem nawet najlepszy scenariusz, czyli tylko 1 rok zasiłku rodzicielskiego. Szacowanie kosztów operacyjnych również nie jest możliwe, chociaż w internecie można znaleźć wiele średnich wartości dla poszczególnych landów. Oczywiście nie jest to liczba 100% dokładna, ale stanowi to ogólny punkt odniesienia. To wystarczy na początek. W zasadzie więcej i tak nie można zrobić w publicznej części forum, chyba że autor wątku całkowicie się otworzy i ujawni wszystko.
Twoje motto: Sprzedawać, sprzedawać, sprzedawać. Osoby się nie liczą, jak pokazujesz to tutaj w forum. Zasadniczo wszystko działa, ważne że prowizja płynie. Uważasz, że 2,5% odsetek to dużo? Niewiarygodne. Przy 2,5% mówimy już o okresie spłaty >30 lat. Przy 2% byłoby już >35 lat... to nie jest poważne w dzisiejszych czasach niskich stóp procentowych. Z powodu ludzi takich jak ty dochodzi do prywatnych upadłości.
Jednakże w jednym punkcie się zgadzamy: dobra informacja w tym wątku pochodzi od użytkownika Martin79HN, który zasugerował skorzystanie z L-Bank. Pomijając fakt, że 400 000 € to zbyt duża kwota, z L-Bankiem i mniejszą całkowitą inwestycją jest całkiem możliwe osiągnięcie celu.

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez Martin79HN
Cześć Nemoinatorze,

przeczytałem jeszcze raz informacje dotyczące oszczędności budowlanych tutaj.
Wszystko wskazuje na to, że warto poczekać przynajmniej do wiosny 2017! A może nawet 1 - 2 lata później, uwzględniając pracę w niepełnym wymiarze czasu przez żonę.

Plan działania dot. L-Bank:

On: Dochód 1.600 € netto (klasa podatkowa 4 zmienia się na klasę podatkową 3 + pełne zwolnienie podatkowe dla dzieci)
Zmianę klasy podatkowej zrobiłbym, gdy dziecko się urodzi!

Ona: Świadczenie rodzicielskie ok. 1.100 € (Rozciągnięcie okresu pobierania świadczenia z 1 roku (12 miesięcy) na 2 lata = Dochód w ciągu kolejnych 2 lat od narodzin wynoszący 550 €
Zaleta: Świadczenie rodzicielskie podlega opodatkowaniu! Dzięki temu świadczenie rozkłada się na przynajmniej 2 lata podatkowe!
Wada: To tylko połowa, ale będzie wypłacane przez dwa razy dłużej!

Ma to związek z tym, kiedy i czy kobieta zechce powrócić do pracy w niepełnym wymiarze czasu!
Rozciągnięcie okresu pobierania świadczenia rodzicielskiego rozważyłbym jedynie wtedy, gdy planuje się pozostanie w domu przez 2 lata!

Dochód w ciągu kolejnych 2 lat od narodzin:
On: 1.850 € netto
Ona: 550 € świadczenie rodzicielskie (wydłużony okres przyznawania świadczenia)
Zasiłek rodzinny: 190 €
Łącznie miesięcznie: 2.590 €

Problem związany z L-Bank!
Moim zdaniem świadczenie rodzicielskie nie jest brane pod uwagę!
Tabela obciążeń (co mogę sobie pozwolić!) jest o wiele bardziej rygorystyczna niż w innych bankach!

Pomysł na rozwiązanie:
- Pobieranie świadczenia rodzicielskiego tylko przez 1 rok w pełnej wysokości (ok. 1.100 €) i potem kobieta podejmuje pracę w niepełnym wymiarze czasu
i dopiero po zakończeniu okresu próbnego można złożyć wniosek o kredyt wspomagający L-Bank Z15.

- Pobieranie świadczenia rodzicielskiego przez 2 lata w wysokości połowy i potem dziecko np. będzie chodzić do niani, a kobieta podejmie pracę w niepełnym wymiarze czasu. Wniosek o kredyt wspomagający Z15 dopiero po 2 latach od narodzin dziecka.

kredyt wspomagający od narodzin w L-Bank Z15 będzie możliwy tylko przy kredycie poniżej 300.000 €! Może ładne mieszkanie na parterze z ogrodem?
Kwoty powyżej 300.000 € tylko wtedy, gdy dochody kobiety będą uwzględniane trwale!

W L-Bank nie ma możliwości negocjacji!
Procedura wnioskowania i ilość dokumentów jest szalona!
Pod względem warunków warto się nad tym zastanowić.

Przy kredycie wspomagającym nie można dokonać nadpłaty! (Stała stopa 2% spłaty!)
Dlatego warto zastanowić się, czy za 1, 2 czy 3 lata może warto
dołączyć zabezpieczenie w postaci oszczędności budowlanych np. 50T. Ale jak już wspomniałem, dopiero gdy dziecko się urodzi i żona wróci do pracy na pół etatu!

Jakie są warunki oszczędności budowlanych odsetki od zadłużenia?

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez NaTwoim13
Twoje motto: Sprzedawać, sprzedawać, sprzedawać. Osoby są nieistotne, to pokazujesz tutaj w forum. Zasadniczo wszystko jest dozwolone, ważne, że płyną prowizje. Uważasz, że 2,5% spłaty to dużo? Niewiarygodne. Przy 2,5% mówimy już o czasie spłaty >30 lat. Przy 2% to już >35 lat... to nie jest na poważnie w dzisiejszych czasach niskich stóp procentowych. To przez ludzi takich jak ty dochodzi do prywatnych upadłości

Przepraszam, ale jesteś tak niemądry, że nie sposób tego zrozumieć! Naprawdę, taki bezsens, niewiarygodne!!

30 lat to jest straszne?? Czy w ogóle - uwzględniając dodatkowe spłaty oraz opcje zmiany stopy spłaty - będzie 30 lat, jeśli początkowo kalkulacja przewiduje taki czas??? A nawet jeśli tak? Ile lat ma autor wątku? Nie wystarczy do emerytury?

Ale jeszcze bardziej niemądry jesteś w swoich zarzutach, że chcę tylko sprzedać. A potem te brednie dotyczące prywatnych upadłości! Można mnie znaleźć w Google, zawsze można wypowiedzieć się na mój temat, jeśli byłemby znany!! Ale poza tym, publikuję tutaj od 6 lat, czy kiedykolwiek czytałeś bezsensowne informacje od kogoś, kogo doradzałem? Ani razu? Wiesz co? Nawet proszę klientów, aby nie zamieszczali pozytywnych recenzji, nawet jeśli jakaś się gdzieś prześlizgnie!

Twoje zarzuty i absurdalne insynuacje nie pomagają nikomu, zwłaszcza tym, dla których posiadanie nieruchomości jest dobrą inwestycją na całe życie, szczególnie gdy chcą się tutaj informować i uzyskać pomoc. I jeszcze raz, żadna decyzja finansowania nie jest tutaj gwarantowana, chodzi o zasadę i to - uwzględniając inne istotne parametry, które muszą być brane pod uwagę ze względu na ustawę o kredytach hipotecznych z 21.03.2016 r. - jest jedynie zasada i ta zasada jest odpowiednia!!! Nawet dla 400 000 euro, bez widoku na moje prowizje (taki bezsens!!!)!!!

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez bobodda
Dziękuję, noelmaxim !!

Nie mam pytania, co jest sensowne dla nas lub kto daje nam życie.

Ale pytanie, co jest realistyczne lub czy nasze życzenie jest możliwe do zrealizowania.

Jeśli na siebie bierze się tę dość większą odpowiedzialność (= pożyczkę), mogę tylko zalecić, aby ją całkowicie sfinansować do pełnej spłaty. To oznaczałoby w najgorszym przypadku aż do 37 lat (więc na pewno wystarczająco - raczej za dużo).

Tak, może to nie jest obecnie najtańsza opcja. Ale w okresie niskich stóp procentowych nadal fantastyczna.
W 2012 roku ludzie byliby skłonni oddać ręce i nogi za dzisiejsze możliwe skuteczne oprocentowanie. Dlatego sfinansowanie na 33-34 lata nawet przy około 2,5% (proszę nie dyskutujmy: liczba orientacyjna !!!) nie jest takie złe.

Widzę największe ryzyko w tej ryzykownej akcji w przyszłej refinansowaniu.

300k refinansowanych po 3% wyższym oprocentowaniu. (To byłoby zawsze nadal bardziej umiarkowane oprocentowanie) oznaczałoby dodatkowe 750 EUR odsetek miesięcznie.
W momencie, gdy dzieci stają się raczej droższe niż tańsze. Smacznego!

Wolę stałą ratę do pełnej spłaty. Nawet za cenę trochę więcej na początku.
Poza tym można projektować te profile całej struktury płatności, prawie tak, jak się chce....
Nawet na początku mniej (i nie chodzi mi o wstrzymanie pomocy Kfw...)

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez nexttry
@bobadda: Twoje zamiary były jasne od samego początku twojego udziału w tym forum. Zarejestrowałeś się i od razu w pierwszych postach kierowałeś ludziom swoją osobistą propozycję pomocy, podając swoje dane kontaktowe. To oczywiście całkowicie koliduje z charakterem takiego forum i pozostawia bardzo zły smak. Jasne jest, że twoim celem jest tu jedynie pozyskanie klientów.

Przykłady:

Dlaczego to wszystko piszę? Nie mam zamiaru sprzedawać, nie mam żadnego interesu finansowego w tym forum, po prostu bawię się trochę, stwarzając jasność. W szczególności w temacie budowy domu można sprzedać wiele rzeczy, ponieważ dziedzina ta jest dość skomplikowana i pułapki oraz ryzyko można łatwo zatuszować lub ukryć. Osobie, która nie zagłębia się w temat, nie można w związku z tym niczego zarzucić. Jestem absolutnie przekonany, że branża pośrednictwa kredytowego musi mówić otwarcie o ryzykach i ewentualnych pułapkach! Do tego należy również pytanie: co dla nas ma sens. Oczywiście te osoby mogą również podjąć bezsensowną decyzję, ale powinno się je poinformować o tej kwestii, ponieważ konsekwencje złego i zbyt wysokiego finansowania nie są od razu dla laika w pełni jasne. To nie dotyczy tego, co robią osoby, które umieszczają swoje dane kontaktowe w sygnaturze i chcą oczywiście sprzedawać (z niewielkimi wyjątkami)!

I wniosek z tego wszystkiego: Jeśli w sygnaturze są dane kontaktowe, bardzo krytycznie podchodź do wszystkich odpowiedzi. Zdobywaj drugie zdanie spoza forum, pytaj na innych forach. Jeśli otrzymujesz prywatne wiadomości w forum bez wyraźnej prośby o nie, zignoruj je! Pomagać można również w części publicznej, aż sam nie będziesz chciał przejść kolejny krok.

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez NaTwoim13
@nexttry

Pozwól swojej niewiedzy i chaosowi myśli znaleźć inne miejsce!

Udzielamy odpowiedzi, udzielamy pomocy, każdy może ocenić, jak pomocne są te odpowiedzi, jakie są ich korzyści i jakie są za nimi intencje! Dlaczego odbierasz prawo pytającym do oceny? Dlaczego chcesz ich niepotrzebnie ostrzec przed nami, co pomaga Ci to powiedzenie o prowizjach?

Załóżmy, że doradzamy uczciwie, z najlepszą wiedzą i sumieniem, dbając o dobro konsumenta. Co jest złego w posiadaniu tej wiedzy, kontaktów i możliwości udzielania pomocy pytającym bez przekraczania granic, zamiast tylko odpowiadać? Czy naprawdę chcesz być wynagradzany za to, że to robisz - i to nie nawet przez pytających, ale przez banki?

Nawet jeśli bododda to zbyt wcześnie (dla mnie zbyt wcześnie) i zdecydowanie oznajmił, przynajmniej było to szczere i bezpośrednie! Uważam, że jeśli poziom odpowiedzi i pomocy pozostanie taki, jaki jest, to forum zyska na obecności ekspertów, nie ucierpi na tym. I musi być jasne, że obecnie jestem jedyną osobą (oraz bankowcem), która nie dała się zdezorientować przez pewne głupoty, podpieranie się i stwierdzenia, które nie mają żadnych podstaw. Każdy ma swoje zdanie, ty także, nie ma problemu, ale te głupie gaworzenie o prowizjach w niczym nie pomaga, nikt nie chce tego czytać!!!! Czy chcesz, żeby forum zeszło na psy jako miejsce do gawędzenia, kłótni i rozmyślań? Gdzie ludzie szacują, spekulują i filozofują? Gdzie pytającym odbierana jest odpowiedzialność własna????

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez Nemoinator
Cześć wszystkim,

wow, dzięki za wiele odpowiedzi i wskazówek.

Już myślałem, że 400 000€ to trochę zbyt dużo. Moje pytanie dotyczyło tego, co jest możliwe i realistyczne.

Być może powinienem wspomnieć, że bardziej zależy nam na bezpieczeństwie. Patrząc na ceny, jakie panują na rynku, robi mi się naprawdę niedobrze. Jeśli finansowanie będzie możliwe tylko w przypadku zobowiązania się do spłaty przez najbliższe 50 lat i nic finansowo nie pójdzie nie tak, to dla mnie to nie jest warte tego.

Mogę sobie wyobrazić zakup czegoś mniej idealnego, ale zdecydowanie tańszego. W tej chwili planujemy spotkanie w sprawie domu kosztującego 250 000€. Być może będzie trzeba trochę go odnowić, ale darmowego jajecznicznika nie ma.

Pozdrawiam, Alex

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez NaTwoim13
@nexttry

Staje się coraz szal̛niejsze!! Czy to niezbyt dokładne ujawnianie finansowania tutaj w szczegółach i być może nawet obietnice?

Tak, lubisz to, w porządku, ale chodzi tu o konkretne fakty, dane i liczby, a nie tylko o zabawę. Lubisz się bawić, to w porządku, ale niestety nie masz pojęcia.

Przeczytaj uważnie nową ustawę o ochronie konsumenta i prawach finansowych z 21.03.2016 r. i jej skutki, a także jak banki muszą się do tego dostosować. Jestem pewien, że trochę zmienisz zdanie, ponieważ od dawna nie można już robić tego, co się chce, a nie to, czego chce klient, z pewnością nie każdy!!!!

Wiesz dlaczego mam podpis??? Żeby być dostępnym, z kimś do rozmowy i kontaktu dla każdego, nie anonimowy, oficjalny i publiczny!!!

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez NaTwoim13
@nerminator

Rozsądne podejście i tak jest właściwe. Jeśli 1300 euro przez okres kalkulacyjny 35 lat jest zbyt dużą kwotą, to 400 000 euro to zbyt wysoka cena zakupu. To muszą Państwo samodzielnie ustalić i podjąć decyzję oraz dostosować cenę zakupu ewentualnej nieruchomości.

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez nexttry
Wygląda na to, że ktoś poczuł się przyłapany. Zamiast reagować na chaotyczne odpowiedzi, niech każdy sam się z nimi zapozna. Przecież nie jestem jedyną osobą, która regularnie zwraca uwagę na absurdalne założenia i obliczenia sprzedawców tutaj. Trzeba zastanowić się, czy woli się wierzyć tym, którzy mają silne interesy ekonomiczne związane z odpowiedziami, czy tym, którzy takich interesów nie mają.
@Nemoinator:
To bardzo rozsądna decyzja, dzięki której zachowacie znacznie większy margines finansowy na różne ewentualności, czy to drugie dziecko, naprawy czy cokolwiek innego, bez ryzyka, że finansowanie od razu się załamie.
Proszę, nie traktuj moich postów jako atak na ciebie osobiście (atak jest skierowany w stronę sprzedawców), ale jako wskazówkę, aby poddać w wątpliwość wspomniane tu rzeczy i zasięgnąć dalszej ekspertyzy. Jak widzisz po bardzo zdenerwowanych odpowiedziach od noelmaxim, broni on swojego terenu zaciekle. Nie tylko w stosunku do mnie, ale także w innych wątkach wobec innych sprzedawców.
Proszę, także nie uważaj, że trzeba samemu ustalić, ile kredytu można sobie na stałe pozwolić (jako laik często nie jest się na to zdolnym, dlatego istnieją eksperci, jak to jest w typowym społeczeństwie usługowym). Istnieją doradcy bankowi i/lub niezależni doradcy, którzy mają pojęcie i pomogą w takich kwestiach jak obliczenia budżetowe, kalkulacje, właściwe oszacowania i możliwość podejmowania decyzji o maksymalnej rozsądnej miesięcznej raty oraz udzielą rzetelnej porady. Ostateczną decyzję trzeba oczywiście podjąć samodzielnie.
Wygląda na to, że moje zdanie a zdanie sprzedawców w forum znacznie się różni. Ja uważam pośredników kredytowych (i tak to poznałam w swoim finansowaniu) jako osoby pomagające w rozwiązaniu tych wszystkich problemów, wspierające mnie, zwracające uwagę na ewentualne nieprawidłowe decyzje, wskazujące na błędne założenia (które nie mają nic wspólnego z finansowaniem, ale być może z często błędnie obliczanymi kosztami budowy domu), pokazujące konsekwencje różnych opcji i odciągające mnie od potencjalnie złego pomysłu. Tutaj te kwestie są praktycznie odpowiedziane tylko przez osoby neutralne, które nie mają interesu w pośrednictwie kredytowym.

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez bobodda

@nerminator

Rozsądnie i tak jest też właściwie. Jeśli 1 300 euro przez 35 lat jest za dużo, to 400 000 euro jest za wysoką ceną zakupu. Musisz to samodzielnie ustalić i zdecydować oraz dostosować cenę zakupu ewentualnej nieruchomości.

... co nawet nie wydaje się takie złe, ponieważ jedno jest dość pewne:

W ciągu następnych 35 lat wszyscy musimy gdzieś mieszkać.

Nikt nie jest w stanie zapewnić, czy za 25 lat nadal będzie można wynająć jakiekolwiek mieszkanie za 1 300 euro miesięcznie, czy będziemy mogli zjeść burgera w MC Donalds za tę kwotę.

Jeszcze jedna wskazówka dla pierwotnego pytania:

W dzisiejszych czasach może być bardzo interesujące kupić małe mieszkanie dla lokatora lub coś podobnego.
Wynajem zmniejsza moją ratę w dłuższej perspektywie i raczej rośnie (przeszłość nie równa się obietnica na przyszłość).

Drodzy wszyscy uniemożliwiający, którzy prawdopodobnie sami odmawiają, aby malarz nic nie dostał, a rafineria ropy naftowej rafinuje, aby sieć stacji benzynowych nic nie zarobiła:
Tak, część wynajmu nieruchomości niesie ze sobą ryzyko. Jednak można je (również w sposób defensywny i rozsądny) skalkulować.
Jeśli nie przewiduję, że moje mieszkanie dla lokatora będzie w dłuższej perspektywie wynajęte przez 75% (czyli odpowiednią część czasu), oczywiście nie ma to sensu...

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez bobodda

Proszę zrozumieć moje posty nie jako atak na Ciebie (atak jest skierowany w stronę sprzedawców)

Jestem zadowolony z faktu, że tu pojawia się tyle pozytywnych pomysłów. Nawet od sprzedawców, którzy oczywiście chcą sprzedawać.
Poza tym, ja nie sprzedaję, tylko doradzam. Nieważne.


Po prostu przyszedł mi do głowy obraz:

Gruby facet idzie do sprzedawcy lodów i mówi: chciałbym talerz loda z 7 gałkami i bitą śmietaną

Sprzedawca lodów mówi: nie, jesteś za gruby, dostaniesz 2 gałki bez bita śmietaną

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez Nemoinator
Cześć,

to jest szalone, jak tutaj się dzieje. 23 posty w ciągu 24 godzin. Nieźle. ----- Gdyby teraz jeszcze wyłączyć wszystkie wzajemne oskarżenia i kłótnie, to byłoby naprawdę dobre.

Jak już napisałem powyżej, dziękuję za Wasze liczne, często naprawdę pomocne wskazówki.

Z moją żoną wczoraj wieczorem przeglądaliśmy kilka wyszukiwarek i stron z nieruchomościami i znaleźliśmy całkiem fajny obiekt za około 230 000 €.

Myślę, że umówimy się na wizytę i zobaczymy ten domek. Jesteśmy już bardzo ciekawi.

Pozdrawiam, Alex

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez NaTwoim13
Cześć Nemoinatorze,

bardzo dobrze.

To nie są kłótnie, to szczegółowe wyjaśnienia dla osoby, która ma skłonności do niezrozumienia intencji, roszczeń i postaw - uważam jednak, że dobrze jest, aby przeczytała wszystko spokojnie - osoby, która wierzy, że bank nie powinien pobierać opłat za swoje usługi.

Osoba ta nie dostrzega, że tu nikt nie oblicza niczego konkretnego i nie zauważa, że udzielane wsparcie wcale nie opiera się na założeniach, bo nie bez przyczyny zadajemy pytania, nie bez przyczyny zwracamy uwagę, że ocena może mieć charakter indywidualny i często dokonuje się to poprzez kontakt z pytającym w wiadomości prywatnej albo gdy to on nawiązuje kontakt z nami.

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez nexttry

..
Przepraszam, ale jesteś tak niezręczny, że nie do wiary! ...

Ale nadal niezręczny....

Argumenty zostały już obustronnie wymienione, po prostu mamy różne podejścia do świadczenia usług. Ja widzę klienta i jego potrzeby w centrum, a ty widzisz jedynie szybkie zamknięcie, niezależnie od jakiejkolwiek zrównoważoności i rozsądku.

Twoją rzetelność można zauważyć po twoim zachowaniu i sposobie działania. Tak zirytowany i agresywny,... OK, boisz się o szybkie pieniądze, jakoś to zrozumiałe (ale też trochę smutne).












Rozsądnym i sensownym podejściem dla ciebie byłoby raczej po prostu mnie zignorować. Twoje wpisy jednoznacznie pokazują, że ani argumentacja, ani specjalistyczna wiedza, ani umiejętność refleksji nie należą do twoich mocnych stron. W tym wątku jasno pokazałeś, że nie potrafisz obliczyć zasiłku rodzicielskiego, oszacować kosztów dodatkowych ani mieć pojęcia o oszacowaniu realistycznych cen domów w różnych regionach Niemiec. Można dyskutować, że to nie należy do obowiązków pośrednika kredytowego, ale ja widzę to po prostu inaczej i na rynku doświadczyłem już, że wielu pośredników kredytowych posiada taką wiedzę (i nawet więcej). Tutaj niestety nie, szkoda, co naturalnie czyni doradztwo 1-1 mało wydajnym.

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez NaTwoim13
@nexttry



Twoja osoba musiała zostać zdemaskowana, dziękuję za to. Otworzyłeś mi i innym oczy, jaki to łotr jestem



Nikt spośród wielu zadowolonych klientów, doradzanych i korzystających z pomocy tutaj nie zauważył tego w niezliczonych finansowaniach. Wszyscy są tacy głupi, że lepiej byłoby, gdyby zwrócili się do Ciebie, zasięgnęli u Ciebie rady odnośnie mojej osoby.



Dziękuję Ci nexttry, naprawdę, dziękuję. Teraz czuję się dużo lepiej

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez Matthew Pryor

@nexttry

Potrzebowało twojej osoby, abyś został odkryty, dziękuję ci za to. Otworzyłeś mi i innym naprawdę oczy, jaki to łotr jestem

Żaden z wielu zadowolonych klientów, doradzanych i korzystających z pomocy Autorów tutaj nie zauważył tego w niezliczonych finansowaniach. Wszyscy są tacy głupi i głupi, że byłoby lepiej, gdyby zasięgnęli informacji u ciebie, poprosili o radę na temat mojej osoby.

Dziękuję nexttry, naprawdę, dziękuję. Teraz czuję się znacznie lepiej.

Nie zaliczam się teraz do innych. Raczej sugeruję, że powinieneś już zszedł z konia trojańskiego i zrozumieć, że to forum nie jest twoim jednoosobowym przedstawieniem. Moje wdzięczność kieruję więc raczej do użytkownika takiego jak nexttry, który hamuje twoje otwarte praktyki sprzedażowe.

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez Nemoinator
..... mówię przecież. Ostatnie 5 postów jest niezwykle sensownych i pomocnych... po prostu nie odnoszą się do mojego pytania, a do kursu VHS pt. Głupie kłótnie na forum... Chłopaki, oczywiste jest, że na forum zawsze różne opinie się spotykają. Każdy ma rację i każdy uważa, że jest najlepszy.

W tym duchu. Miłej zabawy!

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez NaTwoim13
Matthew, na Twój komentarz jeszcze czekałem. Teraz - zwłaszcza że dyskusja dotycząca sprzedaży i wynagrodzeń firmy nexttry, o której kończący pytający na pewno chciał i była przydatna - wszystko zostało powiedziane.

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez finanzierung

..... powiedz to. Ostatnie 5 wpisów są bardzo sensowne i pomocne... po prostu nie dotyczą mojego pytania, ale bardziej kursu VHS o kłótniach na forum... Chłopaki, oczywiste jest, że na forum zawsze spotykają się różne opinie. Każdy ma rację i każdy myśli, że jest najlepszy.

W tym sensie. Miłej zabawy dalej!

Cześć Nemoinator,

uważam, że wasza podstawa jest w zasadzie bardzo dobra, już zaoszczędziliście pieniądze i prawdopodobnie nie macie zadłużeń. To faktycznie już dobra baza do finansowania nieruchomości.

Ale ja również uważam, że 400 000 EUR to zbyt duża kwota, w zasadzie oddalacie całe wynagrodzenie na mieszkanie. około 1 300 EUR raty, do tego na pewno 300-400 EUR koszty dodatkowe + tworzenie rezerw na konserwacje wymagane w ciągu następnych 10-20 lat.

Myślę, że ramy powinny się zawierać w przedziale od 200 000 do 300 000 EUR.

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez nexttry
„Kłótnie” są z pewnością denerwujące, zwłaszcza dla tych, którzy szukają tutaj informacji - absolutnie to rozumiem. Szczególnie mi przykro z powodu pytającego. Moja czasami prowokująca postawa z pewnością nie przyczynia się do deeskalacji.

Ale było w tym także coś dobrego: Twórca wątku zrozumiał, że 400 000 € to zbyt duża kwota na zainwestowanie. Ryzyko jest po prostu zbyt duże. W ten sposób osiągnąłem moje główne cele, a twórca wątku ma teraz dla siebie rozsądną podstawę.

Zaskakująco wszyscy wydają się zgadzać, że noelmaxim - w sposób już tylko sarkastyczny - przypisuje wszystkim brak kompetencji. To typowe zachowanie, gdy brakuje argumentów i czuje się przyłapany.

Moje ulubione zdanie - absolutny hit - noelmaxima to zawsze: „Żaden z wielu zadowolonych klientów, doradzanych i korzystających z pomocy plakatów...”. Przypomina mi to pseudo-naukowe artykuły, które często zaczynają się od „Wiodący naukowcy udowodnili...”. Bez wątpienia brzmi świetnie. Stanowi element wielu broszur reklamowych. Niestety jest to stwierdzenie bez żadnego uzasadnienia; zrobione w celu zmylenia klientów/czytelników i wywołania u nich poczucia bezpieczeństwa.

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez Matthew Pryor
Moje ulubione zdanie - absolutny szczyt - noelmaxim to zawsze: Żaden z wielu zadowolonych klientów, doradzonych i korzystających z pomocy plakatów.... Przypomina mi to pseudo-naukowe artykuły, które często zaczynają się od Przywódcy naukowi udowodnili.... Bez wątpienia, czyta się świetnie. Element wielu broszur reklamowych. Niestety, jest to stwierdzenie pozbawione jakiejkolwiek treści; stworzone, aby klientom/czytelnikom wmówić poczucie bezpieczeństwa.


Daccord...

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez NaTwoim13
@nexttry

Powiedz, czy to nie wystarczy???? Gdzie napisałem, że nie jest to rozsądne? Gdzie napisałem, że sensowniejsze jest 400 000 euro? Ja nawet nie podałem tej kwoty. To był wybór Threadstartera! I tak, może ją sfinansować, pytanie odpowiedziano, czy to rozsądne, na to pytanie nigdzie się nie wypowiedziałem!!!

Jak możesz ocenić, czy jest sensowne odradzać komuś tę kwotę? Jeszcze raz, czy znasz klienta i jego finanse osobiście?? Naprawdę wierzysz, że jest sens wtrącać się w czyjeś plany, sądzić na ich temat??? Pomijając fakt, że to nie była jego konkretna koncepcja, a jedynie zapytanie, czy da się to sfinansować. To jest to, czy jest sensowne, decydują zupełnie inne czynniki, o których tutaj nie mamy pojęcia, a na pierwszy rzut oka Neominator wydaje się sądzić, że ta rata w wysokości co najmniej 1 300 euro, którą razem z innymi przygotowałem na jego pytanie, jest po prostu zbyt wysoka dla niego. To zupełnie w porządku, nigdzie nie ma napisane, o, pasuje, zróbmy to i coś tam! Dopiero podanie tej raty - także przez innych - skłoniło klienta do zauważenia, że jest rozsądniej kupić coś tańszego. To jest dobre, dlatego też były moje odpowiedzi, ale równie dobrze ktoś inny może powiedzieć, pasuje, tak sobie wyobrażaliśmy. Czy mam zaczynać go odwodzić od tego, nie znając dalszych szczegółów???

Przestań już pisać nieprawdziwe fakty, szkalować i insynuować. Po prostu przeczytaj jeszcze raz cały wątek i przemyśl to!!!

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez NaTwoim13
@Matthew

Wysłałem Ci propozycję wiadomością prywatną!!!!

Kto, jeśli nie ci, którzy mieli doświadczenie! Kto jeszcze???

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez Daukind
@noelmaxim,

problem polega po prostu na tym, że w przypadku takich i podobnych życzeń finansowania, które faktycznie także u banków przechodzą tylko ledwie z kalkulacją, używasz superlatyw typu doskonale przygotowany, bardzo zdrowy i uporządkowany, żadnego problemu itd.

Ktoś jest doskonale przygotowany z 60% poziomem obciążenia i miesięcznymi ratami nieprzekraczającymi

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez nexttry

@noelmaxim,

problem polega po prostu na tym, że w przypadku takich i podobnych życzeń finansowania, które teraz naprawdę przechodzą zaledwie kalkulacyjnie nawet w bankach, używasz przymiotników wyjątkowo dobrze ustawiony, bardzo zdrowy i uporządkowany, w ogóle nie ma problemu itp.

Ktoś jest ustawiony wyjątkowo dobrze z poziomem obciążenia 60% i miesięcznymi ratami wysokości

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez NaTwoim13
@nexttry

Na koniec teraz!!! Skąd w ogóle wiesz, że tego wszystkiego nie robię?? Zwłaszcza że WoKri dokładnie to nakazuje i wymaga? Konsument musi podpisać, że wszystko to zostało omówione, pośrednik ma przeprowadzić tę indywidualną konsultację - bez względu na to, czy dla mnie WoKri był potrzebny - w ogóle nie da się tego uniknąć!! Znasz ESIS podczas składania wniosku? Listę preferencji? Mnie i moją jakość doradztwa? Czy masz bladego pojęcia, co jest konieczne, aby wygenerować pozytywną decyzję kredytową??? Jakąkolwiek pojęcie?

Przeczytaj stare wątki! Nawet tego nie robisz, nie masz pojęcia o historii! Jednym z moich przekonujących argumentów zawsze było indywidualne podejście do klienta, zadawanie więcej pytań i zgłębianie bardziej niż chce on tutaj podać, abyśmy mogli wydać opinię na temat wykonalności i sensowności projektu finansowania! Czy w ogóle wiesz, jakie formularze, dokumenty i regulacje są potrzebne, aby bank w ogóle mógł rozpatrzyć finansowanie? Czy wiesz cokolwiek o WoKri z 21.3.2016, niezależnie od dyrektyw dotyczących kredytu konsumenckiego, które stale zmieniały się od 2010 roku???

Mam wrażenie, że myślisz, iż ja tu rozrywam gardło, a wszyscy - włącznie z bankami - idą za mną ślepo i robią to, co mówię!!!! To, czego oczekujesz od pośrednika kredytowego, nie możesz mi w ogóle odebrać w mojej codziennej pracy. Ani kawałka, ale wiesz, jak to wszystko wygląda, jak działają konsumenci/ludzie, zwłaszcza ci, którzy decydują w jaki sposób to ma być zrealizowane, jak myślisz, że powinno przebiegać!

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez nexttry

Nie zaliczam się teraz do innych. Raczej sugeruję, że powinieneś stopniowo zsiąść z wysokiego konia i zorientować się, że forum tutaj nie jest jednoosobowym przedstawieniem Twojej osoby. Moje podziękowania kieruję raczej w stronę użytkownika takiego jak nexttry, który rzuca cień na Twoje otwarte praktyki sprzedaży.

Cześć noelmaxim,

to, co robisz i czego nie robisz, nie ma znaczenia w dyskusji. Będziesz oceniany tylko na podstawie tego, co prezentujesz na forum. To, co dzieje się poza publicznym polem widzenia, nikt nie może wiedzieć i sprawdzić. Jednak na podstawie Twoich wypowiedzi i zachowania czytelnicy dość szybko wyrobią sobie pewne zdanie...

Oprócz mnie, kilka osób zwróciło uwagę na Twoje zachowanie i postawę, zobacz wybór cytatów. Powinniśmy móc oczekiwać od Ciebie pewnego stopnia wyobraźni, ale jej zupełnie u Ciebie brak. Nie zawsze winni są inni, czasami winę ponosi się także samemu.

















Cytat od Daukind

@noelmaxim,

Problem polega po prostu na tym, że w przypadku takich i podobnych próśb finansowania, które nawet dla banków są ledwie znośne z punktu widzenia kalkulacji, rzucałeś superlatywami takimi jak wyśmienicie przygotowany, bardzo zdrowy i uporządkowany, w ogóle żaden problem itp.

wyśmienicie przygotowany to ktoś z 60% stopą obciążenia i miesięcznymi ratami stanowiącymi

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez finanzierung

problem polega po prostu na tym, że w przypadku tego i podobnych próśb o finansowanie, które faktycznie przechodzą w bankach tylko ledwo kalkulacyjnie, używasz przymiotników jak doskonale przygotowany, bardzo zdrowy i uporządkowany, nie ma żadnego problemu itd. itd.

Tak,

zgadzam się. Tak bardzo cenię kompetencje Noemaxima, gdy zamieszcza tutaj koncepcje finansowe lub je ocenia, tak bardzo krytycznie patrzę na to, że w przypadku takich na pierwszy rzut oka bardzo ryzykownych propozycji finansowania nie zaznacza się od samego początku, że to nie są doskonałe sytuacje wyjściowe, ale niosą ze sobą znaczne ryzyko, które może zachwiać całe finansowanie przy pierwszym problemie.

Niestety, czytając to, zawsze mówi się jakby rzucać cukierek TU (potencjalnemu klientowi)....... (TAK, życzę finansistom, którzy tworzą dobre koncepcje dla klienta, ich prowizji !!!)

W zasadzie możliwe jest zakupienie nieruchomości, to jest poza dyskusją.

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez NaTwoim13
Następnie krytykuj moje dominujące i pewne siebie zachowanie, ale przestań spekulować, insynuować i prawić brednie! O to już prosiłem na samym początku, a ty nadal odkładasz kłody pod nogi.

Przeczytaj moje wpisy z ponad 6 lat, znajdź skargi licznych klientów z forum lokalnego lub krytyczne doświadczenia. Wówczas możesz kontynuować swój bełkot, w przeciwnym razie temat jest zamknięty! Będę nadal udzielał pomocy w taki sam sposób - przez kolejne 6 lat - i oczywiście będę rozszerzał tę pomoc również poza forum, jeśli będzie taka potrzeba i życzenie.

Kto, jeśli nie ekspert z moim doświadczeniem, moim podejściem do ochrony konsumentów i moją wiedzą na temat funkcjonowania banków, ma fachowo odpowiedzieć na kilka pytań? Oczywiście, inni też mogą, ale te doświadczenia i ta wiedza są niezbędne, jeśli forum ma utrzymać taką jakość. Jeszcze raz - zanim znów wyciągniesz swój kij - mogą to być również i inni, ale ja pozostanę przy swoim zdecydowanym stylu.

Jedyna rzecz, którą mogę zrozumieć i zaakceptować, to uwaga użytkownika Daukinda, że czasami zbyt entuzjastycznie i chwaląco opisuję początkową sytuację. Chętnie postaram się być trochę bardziej powściągliwy, ale to, co zasadniczo jest możliwe, opiszę jako takie, oraz wskażę zagrożenia i ryzyka (jak w przypadku posta od użytkownika flow), przede wszystkim jednak jako ekspert nie będę pouczał pytającego, nie będę go uważał za szalonego, głupiego ani naiwnego z powodu jego rozważań. W szczególności jesteście tu potrzebni do udzielania porad dotyczących indywidualnych doświadczeń, wartości orientacyjnych i ogólnych wytycznych. Doradzanie, dawanie wskazówek i udzielanie porad, o czym wspomniałem wcześniej. Rzadko wchodzę w to, jednak jeśli pytanie brzmi: czy to jest finansowo wykonalne, nadal będę konkretnie na nie odpowiadać. Jeśli odpowiedź brzmi tak, przechodzimy do szczegółów, a to jest właśnie ważne, żeby każdy się tu angażował.

Ponieważ nie sprzedaję niczego tutaj, nie muszę koniecznie wciąż napominać, dobrze, że tacy są, ale to nie moje zadanie. Mogę mówić i głosić do woli, ale to może zostać zlekceważone, a pytający nadal będą trzymać się swojej opinii i realizować swoje plany. A wiesz dlaczego? Wiesz gdzie - jeśli to naprawdę konieczne? I również dlaczego?

Pozwólmy się pogodzić, to wystarczy, ty masz swoje zdanie, ja mam swoje! Tak samo jak moje Prywatne Wiadomości - tak jak ty masz swoich 2 zwolenników - którzy radzą mi, że nie musisz tego robić, po prostu zrezygnuj z tego.

Temat powinien być zamknięty.

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez nexttry

...Ponieważ tutaj nic nie sprzedaję, ...

Kłamstwo! Forum jest miejscem, w tym i Twoim, do zdobywania nowych klientów. Uważam, że to w ogóle nie jest naganne, ale zaprzeczać temu to oszustwo i robienie w balona z (potencjalnych) klientów (przepraszam za te drastyczne słowa, ale tak bezczelne zachowanie rzadko mi się zdarza).

Teraz możemy zawrzeć pokój.... Wychodzę, i przekazuję Tobie ostatnie słowo (już zapowiedziałeś je przed wieloma odpowiedziami, ale nigdy nie dotrzymałeś słowa),

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez NaTwoim13
Oczywiście - to wyjaśnia się samo przez się - również sposób towarzyszenia finansowemu. Od 6 lat nie mówię o niczym innym!! Ale w żadnym wątku nic jeszcze nie zostało bezpośrednio sprzedane, tylko pośrednio poprzez kompetencję.

Uważam za zupełnie normalne, że osoby zadające pytania i szukające pomocy mogą wyrobić sobie własne zdanie i ocenić swoją sytuację i motywacje tak, jak tego pragną! Jeśli chodziło Ci tylko o to, to chcę Cię uspokoić, dlaczego jednak oskarżony jestem o kłamstwo, dlaczego moje działania w zakresie mojego podejścia do rozpowszechniania finansowania i oceny zostają przez Ciebie omieszkane oraz przede wszystkim moje intencje są tak niewłaściwie postrzegane, podobnie jak moje dotychczasowe zaangażowanie tutaj, to naprawdę dla mnie niezrozumiałe.

Ale tak to się rozwikłało, znaleziono dobre zakończenie i jest spokój.

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez Matthew Pryor
dlaczego jednak jestem oskarżany o kłamstwo, dlaczego moje działania w zakresie moich podejść do finansowania i oceny są krytykowane przez Ciebie, a przede wszystkim dlaczego moje intencje są tak źle zrozumiane, podobnie jak moje dotychczasowe zaangażowanie tutaj, to dla mnie niejasne.


Dla mnie oczywiste jest, że jeśli teraz nadal upierasz się przy tym, że nie to płatna usługa stoi na pierwszym miejscu w Twoich działaniach. Gdyby tak nie było, mógłbyś tu działać równie anonimowo, co nie wpłynęłoby ani na wartość, ani na wartość Twoich odpowiedzi.

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez NaTwoim13
Nie, bardzo zależy mi na tym, aby nie pozostawać anonimowym, być dostępnym dla wszystkich w sieci, być publicznie i transparentnie widocznym. Nie ukrywam się za niczym i występuję pod moim nazwiskiem. Jeśli zakładasz, że po 25 latach nadal potrzebuję pozyskiwać klientów tutaj, rozumiem twoje założenie. Wiele postów również zajmuje czas, czas, który chętnie poświęcam, ale także czas na udzielanie pomocy za kulisami. Wbrew mojemu ogólnemu podejściu, ostatnio jednak pewne doświadczenie z TschungTschnung przemknęło mi w tej kwestii. Czy zauważyliście w niezliczonych wątkach, że nie zawsze chodziło o aktualną finansowanie nieruchomości? Oszczędzam sobie odpowiedzi, ponieważ nie ma nadchodzącego interesu handlowego? Czy też były wątki, w których klienci zgłaszali poważne problemy i potrzebowali pomocy w panice, porad? Wiele postów dotyczących problemów z DSL Bank, gdzie finansowanie było już złożone? Nie, uważam, że ma to sens, zwłaszcza że piszę konsekwentnie i przez 6 lat, aby ludzie wiedzieli, z kim konkretnie mają do czynienia, między innymi także po to, aby - jeśli moja usługa nie jest pożądana - od razu wiedzieć, że jestem związany z tą branżą. Wydałbym to za bardziej podejrzane niż anonimowe wystawianie postów, pomagając, a następnie potajemnie miejscowe biznesy! Oczywiście oferuję swoje usługi praktycznie każdemu, ale po pierwsze nie tutaj, w wątku, ale poprzez prywatne wiadomości, a po drugie aby były one dostępne dla każdego. Dotychczas działało to świetnie i bezszelestnie, a także nadal działać będzie, kompetentnie, uczciwie i publicznie się prezentując. Poza tym, ja także już wiele skorzystałem z tego wspaniałego forum, zdobyłem wiedzę, doświadczenie i mądrość innych i miałem okazję czytać. Jak sądzę, to najbardziej poważne i kompetentne forum przynajmniej w dziedzinie finansowania nieruchomości, a ja, jako osoba wspierająca wiele finansowań i pozostająca aktywna publicznie - wierzę - nie wyrządziłem temu forum szkody.

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez Nemoinator
Widziałam już wiele zbędnych dyskusji, ale ta jest zdecydowanie w top 10. Proszę, piszcie sobie prywatne wiadomości albo spotkajcie się osobiście. Przestajesz robić moje pytanie tak żałosne. Dzięki za to. Wasza j***na dyskusja o tym, kto ma rację, kto co sprzedaje, nikogo nie interesuje. Przynajmniej mnie nie i potencjalnych ludzi, którzy chcą normalnie dyskutować i pomóc pytającemu (mnie).

Poza tym, chciałam tu znaleźć kilka wskazówek. Warto się trochę zorientować. Ktoś, kto ślepo ufa linkom i miej w to nadzieję, że będzie dobrze, w tak ważnej kwestii jak finansowanie nieruchomości, jest zdecydowanie na złej drodze.

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez NaTwoim13
Myślę, że pomimo irytującej dyskusji otrzymałeś dobre i przydatne porady, Twoje pytanie zostało również dobrze omówione w innych wątkach bez tej dyskusji. Może tam znajdziesz również przydatne wskazówki i informacje.

Oczywiście mam nadzieję, że nikt nie będzie pochopnie polegał na informacjach tutaj, w ostatecznym rozrachunku to Ty będziesz musiał podjąć decyzję i zrobisz to skutecznie.

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez Alex [CryptoMod]
Cześć Nemoinatorze,

tak, szkoda, że twój wątek został tak rozbity.
Ale uważam, że ważne jest, aby tu rozważyć obie strony. Gdy po raz pierwszy zaczęliśmy interesować się zakupem nieruchomości lub budową domu (około 2000/2001 roku), również mieliśmy podobne doświadczenia. Ci, którzy chcieli coś sprzedać (doradcy finansowi/firmy budowlane), nie widzieli żadnych problemów z wykonalnością, wszystko było proste.....

Wtedy mieliśmy oferty, w których wszystko było ładnie policzone, ogólna suma 400 tys. EUR (nikt nie wspomniał o dodatkowych kosztach) została zaproponowana przy oprocentowaniu 4% i spłacie 1% z ratą około 1300 EUR, na 5 lat. Sprzedawca uwzględnił wtedy jeszcze obowiązujące wówczas ulgi mieszkaniowe, bez mówienia nam, że miesięczne obciążenie było wyższe, ponieważ ulgę tę trzeba było rozliczyć w zeznaniu podatkowym.

Z dzisiejszej perspektywy, wtedy sprzedano nam tylko pozytywne strony..... To byłaby gorzka prawda.

Nie każdy w chwili rozważania tego kroku był tak naiwny jak my wtedy, ale niektórzy już byli. Dlatego uważam, że dyskusja na temat wad jest ważna.

A jeśli przeczytasz kilka wątków, zauważysz, że sprzedawcy często piszą, że nie można przewidzieć przyszłości z powodu utraty pracy, choroby (chorobowe itp.), ale z drugiej strony wszystko jest ładnie liczone, bo przecież dochód zwykle również rośnie z latami itd.......Wtedy można pracować z dodatkowymi wpłatami itd....

Czyli ryzyko jest bagatelizowane, a nadzieja (w fazie planowania chce się raczej usłyszeć, że wszystko jest możliwe, a nie że pojawią się problemy) jest podtrzymywana.

Co do twojego pytania:

Ja również widzę solidną podstawę u was do sfinansowania, ale z osobistego doświadczenia zalecałbym szukać obiektów do maksymalnie 300 000 EUR.

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez Nemoinator
Dziś w południe nadejdzie chwila prawdy. Dostaliśmy nagły termin. Mały Dom z 1956 roku. Częściowo zmodernizowany. 100 m² powierzchni mieszkalnej na 2 poziomach i około 600 m² działki. Kosztuje 230 000 €. Jestem już bardzo podekscytowany i ciekawy.

Re: Czy istnieje szansa, że się uda / Na co nas stać

Napisany przez Alex [CryptoMod]
Powodzenia!
Coś takiego powinno łatwo zmieścić się w budżecie.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata