- pt sie 05, 2016 3:45 pm
Cześć wszystkim,
potrzebuję kilku porad. Dwa lata temu, gdy byliśmy w wieku od połowy do końca lat trzydziestych, zbudowaliśmy Dom. Obecnie po odjęciu wszystkich wydatków (w tym oszczędności emerytalne) pozostaje nam trochę ponad 1000€ miesięcznie, czyli około 13 tys. € rocznie. Z tych pieniędzy na początku roku zawsze wpłacamy maksymalną kwotę około 8000€ na dodatkową spłatę kredytu. Pozostałe 5 tys. € przeznaczamy na zakup nowego samochodu, większe inne zakupy czy jako oszczędności na ewentualne naprawy w domu.
Mamy około 7-8 tys. € ulokowanych na dobrze oprocentowanym koncie oszczędnościowym, którego nie można dalej zasilać. Dodatkowo leży na koncie oszczędnościowym 18 tys. €. Do końca roku ta suma wzrośnie o kolejne 6000€. Z uwagi na obniżkę stóp procentowych przez DKB na koncie oszczędnościowym, zastanawiam się, gdzie możemy rozsądnie ulokować te środki na krótką lub średnią metę.
Z jednej strony mam wrażenie, że te pieniądze, które aktualnie praktycznie leżą bez oprocentowania, są zbyt duże, z drugiej strony muszę zachować pewną płynność finansową. Mój samochód ma już ponad 10 lat, a jeżdżę służbowym. Jeśli kiedyś zmieniłbym pracę i nie dostałbym nowego samochodu służbowego, być może potrzebowałbym dodatkowego auta.
Chciałbym mieć co najmniej 10 tys. € dostępnych krótkoterminowo dla poczucia bezpieczeństwa finansowego. Ponadto, co roku chciałbym przeznaczyć 8 tys. € na dodatkową spłatę kredytu. Razem suma ta jest równa kwocie obecnie ulokowanej na koncie oszczędnościowym.
Na oszczędzanie na dodatkową spłatę kredytu prawdopodobnie pozostanie konto oszczędnościowe, ponieważ 1 rok to krótki okres. Oszczędzanie na zakup auta widzę raczej w perspektywie średnioterminowej, a oszczędności na naprawy domu w perspektywie długoterminowej. Należy też wziąć pod uwagę, że kredyt hipoteczny KFW (obecnie około 47 tys. € z oprocentowaniem 1,4%) wygasa na początku 2023 r. Jeśli będzie zbyt dużo wolnych środków, można go spłacić w całości lub częściowo bez kary za wcześniejszą spłatę.
Duży kredyt hipoteczny jest związany z oprocentowaniem do 2028 r. i dzięki dodatkowym spłatom powinien być spłacony do tego czasu.
Teraz pytania: Gdzie najlepiej ulokować środki na krótką metę, nie angażując się w ciągłe przekazywanie ich między różnymi kontami oszczędnościowymi? Co sądzicie o zagranicznych bankach, takich jak Anadi (Austria) itp.? W jakim kierunku podążyć na średnią metę, aby mieć dostęp do środków (ewentualnie z utratą części zysków)? Czy kwota krótkoterminowych oszczędności w wysokości 4 tys. € przy miesięcznym dochodzie około 10 tys. € jest odpowiednia (10 tys. € + 8 tys. € na koncie oszczędnościowym oraz 8 tys. € na koncie bauspar)?
Pozdrawiam,
potrzebuję kilku porad. Dwa lata temu, gdy byliśmy w wieku od połowy do końca lat trzydziestych, zbudowaliśmy Dom. Obecnie po odjęciu wszystkich wydatków (w tym oszczędności emerytalne) pozostaje nam trochę ponad 1000€ miesięcznie, czyli około 13 tys. € rocznie. Z tych pieniędzy na początku roku zawsze wpłacamy maksymalną kwotę około 8000€ na dodatkową spłatę kredytu. Pozostałe 5 tys. € przeznaczamy na zakup nowego samochodu, większe inne zakupy czy jako oszczędności na ewentualne naprawy w domu.
Mamy około 7-8 tys. € ulokowanych na dobrze oprocentowanym koncie oszczędnościowym, którego nie można dalej zasilać. Dodatkowo leży na koncie oszczędnościowym 18 tys. €. Do końca roku ta suma wzrośnie o kolejne 6000€. Z uwagi na obniżkę stóp procentowych przez DKB na koncie oszczędnościowym, zastanawiam się, gdzie możemy rozsądnie ulokować te środki na krótką lub średnią metę.
Z jednej strony mam wrażenie, że te pieniądze, które aktualnie praktycznie leżą bez oprocentowania, są zbyt duże, z drugiej strony muszę zachować pewną płynność finansową. Mój samochód ma już ponad 10 lat, a jeżdżę służbowym. Jeśli kiedyś zmieniłbym pracę i nie dostałbym nowego samochodu służbowego, być może potrzebowałbym dodatkowego auta.
Chciałbym mieć co najmniej 10 tys. € dostępnych krótkoterminowo dla poczucia bezpieczeństwa finansowego. Ponadto, co roku chciałbym przeznaczyć 8 tys. € na dodatkową spłatę kredytu. Razem suma ta jest równa kwocie obecnie ulokowanej na koncie oszczędnościowym.
Na oszczędzanie na dodatkową spłatę kredytu prawdopodobnie pozostanie konto oszczędnościowe, ponieważ 1 rok to krótki okres. Oszczędzanie na zakup auta widzę raczej w perspektywie średnioterminowej, a oszczędności na naprawy domu w perspektywie długoterminowej. Należy też wziąć pod uwagę, że kredyt hipoteczny KFW (obecnie około 47 tys. € z oprocentowaniem 1,4%) wygasa na początku 2023 r. Jeśli będzie zbyt dużo wolnych środków, można go spłacić w całości lub częściowo bez kary za wcześniejszą spłatę.
Duży kredyt hipoteczny jest związany z oprocentowaniem do 2028 r. i dzięki dodatkowym spłatom powinien być spłacony do tego czasu.
Teraz pytania: Gdzie najlepiej ulokować środki na krótką metę, nie angażując się w ciągłe przekazywanie ich między różnymi kontami oszczędnościowymi? Co sądzicie o zagranicznych bankach, takich jak Anadi (Austria) itp.? W jakim kierunku podążyć na średnią metę, aby mieć dostęp do środków (ewentualnie z utratą części zysków)? Czy kwota krótkoterminowych oszczędności w wysokości 4 tys. € przy miesięcznym dochodzie około 10 tys. € jest odpowiednia (10 tys. € + 8 tys. € na koncie oszczędnościowym oraz 8 tys. € na koncie bauspar)?
Pozdrawiam,