- czw sie 18, 2016 6:12 pm
Cześć drogie forum,
przed nami zakup domu do własnego użytku. Finansowanie w wysokości 100%, potrzebujemy ogółem 155.000€, chcemy płacić około 800€/miesiąc. Nasz bank zaproponował nam następujące warianty:
1. dwie pożyczki, jedna na 15 lat z 100.000€ po efektywnym oprocentowaniu 1,81%, druga na 10 lat z oprocentowaniem 1,5% na 55.000€.
2. dwie pożyczki Riester po 50.000€ + ponownie pożyczka z powyżej 55.000€.
Nasze rozważania są następujące:
- w przypadku pożyczek Riester nie skorzystaliśmybyśmy z żadnego wsparcia państwowego (ani korzyści podatkowych), ponieważ po prostu nie chcę płacić opóźnionego opodatkowania.
- bez wsparcia, różnica w oprocentowaniu jest nieznaczna, pożyczka Riester jest trochę tańsza, ale wiąże się z kosztami, więc wychodzi mniej więcej na to samo.
- teraz korzyść, o której nam powiedziano w przypadku Riester: W fazie kredytowej (po około 7 latach) możemy wpłacać tyle, ile chcemy oprócz minimalnej składki w wysokości 320€ i praktycznie co miesiąc decydować, ile chcemy spłacać. Dodatkowo mamy dwie oddzielne pożyczki, które możemy spłacać niezależnie od siebie (co bardzo nam odpowiada, lubimy dzielić).
- Wady z mojego punktu widzenia: Musielibyśmy podpisać aż trzy umowy zamiast dwóch, mnóstwo papierkowej roboty. Być może z tego wynikną dodatkowe koszty, których teraz w ogóle nie widzimy. Nieco sceptycznie podchodzę do całej tej historii związanej z Riester, być może rząd odkryje jeszcze, że w jakiś sposób odbywa się opodatkowanie nawet bez wsparcia.
Jakie jest wasze zdanie? Czy coś umknęło mojej uwadze? Czy to prawda, że możemy elastycznie spłacać długi? Czy rzeczywiście nie muszę obawiać się opodatkowania bez składania wniosku o wsparcie?
Którą opcję byście wybrali?
Dziękuję za przeczytanie, cieszę się na odpowiedzi i dyskusje.
przed nami zakup domu do własnego użytku. Finansowanie w wysokości 100%, potrzebujemy ogółem 155.000€, chcemy płacić około 800€/miesiąc. Nasz bank zaproponował nam następujące warianty:
1. dwie pożyczki, jedna na 15 lat z 100.000€ po efektywnym oprocentowaniu 1,81%, druga na 10 lat z oprocentowaniem 1,5% na 55.000€.
2. dwie pożyczki Riester po 50.000€ + ponownie pożyczka z powyżej 55.000€.
Nasze rozważania są następujące:
- w przypadku pożyczek Riester nie skorzystaliśmybyśmy z żadnego wsparcia państwowego (ani korzyści podatkowych), ponieważ po prostu nie chcę płacić opóźnionego opodatkowania.
- bez wsparcia, różnica w oprocentowaniu jest nieznaczna, pożyczka Riester jest trochę tańsza, ale wiąże się z kosztami, więc wychodzi mniej więcej na to samo.
- teraz korzyść, o której nam powiedziano w przypadku Riester: W fazie kredytowej (po około 7 latach) możemy wpłacać tyle, ile chcemy oprócz minimalnej składki w wysokości 320€ i praktycznie co miesiąc decydować, ile chcemy spłacać. Dodatkowo mamy dwie oddzielne pożyczki, które możemy spłacać niezależnie od siebie (co bardzo nam odpowiada, lubimy dzielić).
- Wady z mojego punktu widzenia: Musielibyśmy podpisać aż trzy umowy zamiast dwóch, mnóstwo papierkowej roboty. Być może z tego wynikną dodatkowe koszty, których teraz w ogóle nie widzimy. Nieco sceptycznie podchodzę do całej tej historii związanej z Riester, być może rząd odkryje jeszcze, że w jakiś sposób odbywa się opodatkowanie nawet bez wsparcia.
Jakie jest wasze zdanie? Czy coś umknęło mojej uwadze? Czy to prawda, że możemy elastycznie spłacać długi? Czy rzeczywiście nie muszę obawiać się opodatkowania bez składania wniosku o wsparcie?
Którą opcję byście wybrali?
Dziękuję za przeczytanie, cieszę się na odpowiedzi i dyskusje.