Re: Jakie są sensowne alternatywy dla ubezpieczenia na wypadek niezdolności do pracy?
Napisany przez buffetlookalike -
- czw wrz 01, 2016 7:52 pm
Cześć,
Niestety nie otrzymuję ubezpieczenia rentowego z powodu moich wcześniejszych chorób.
Niemniej jednak nie chcę być pozostawiony bez ochrony, gdyby coś się wydarzyło.
Zastanawiałem się już nad kilkoma alternatywami, ale za mało znam się na tym.
Być może ktoś ma większe doświadczenie w tej dziedzinie i może się wypowiedzieć na temat moich przemyśleń?
Obecnie jako główne alternatywy rozważam ubezpieczenie niezdolności do pracy oraz ubezpieczenie podstawowych funkcji życiowych.
Obydwa dobre alternatywy dla ubezpieczenia rentowego, ale które ma więcej sensu?
Fajne jest to, że ubezpieczenie rentowe w przypadku niezdolności do pracy z powodu choroby lub wypadku wypłaca rentę. Gdyby to podzielić na ubezpieczenia, byłaby to z jednej strony polisa na wypadek nieszczęśliwego wypadku, a z drugiej na wypadek poważnej choroby. Moim pomysłem jest zatem pytanie, czy ma sens zawieranie obu tych ubezpieczeń, mając nadzieję, że składki byłyby niższe lub przynajmniej takie same jak w przypadku ubezpieczenia rentowego. Czy to realistyczne?
Czekam na wasze komentarze, dziękuję.
Niestety nie otrzymuję ubezpieczenia rentowego z powodu moich wcześniejszych chorób.
Niemniej jednak nie chcę być pozostawiony bez ochrony, gdyby coś się wydarzyło.
Zastanawiałem się już nad kilkoma alternatywami, ale za mało znam się na tym.
Być może ktoś ma większe doświadczenie w tej dziedzinie i może się wypowiedzieć na temat moich przemyśleń?
Obecnie jako główne alternatywy rozważam ubezpieczenie niezdolności do pracy oraz ubezpieczenie podstawowych funkcji życiowych.
Obydwa dobre alternatywy dla ubezpieczenia rentowego, ale które ma więcej sensu?
Fajne jest to, że ubezpieczenie rentowe w przypadku niezdolności do pracy z powodu choroby lub wypadku wypłaca rentę. Gdyby to podzielić na ubezpieczenia, byłaby to z jednej strony polisa na wypadek nieszczęśliwego wypadku, a z drugiej na wypadek poważnej choroby. Moim pomysłem jest zatem pytanie, czy ma sens zawieranie obu tych ubezpieczeń, mając nadzieję, że składki byłyby niższe lub przynajmniej takie same jak w przypadku ubezpieczenia rentowego. Czy to realistyczne?
Czekam na wasze komentarze, dziękuję.