- ndz wrz 11, 2016 6:27 pm
Cześć Forum,
Mój partner i ja mamy problem. Na wstępie chcę powiedzieć, że zdajemy sobie sprawę, że byliśmy naiwni, głupi i tak dalej, i szukamy tutaj pomocy, a nie reprymend.
Planowaliśmy nową budowę i szybko zdecydowaliśmy się na działkę, na której miało być zbudowane z firmą deweloperską. Wszystko szło dobrze i spotkaliśmy się z pośrednikiem finansowym, aby zorganizować finansowanie. Właściciel działki stworzył w tym czasie pewną presję, która na nas zadziałała. Poprzez prywatny kredyt w wysokości 25 000€, kupiliśmy działkę, aby mieć ją zapewnioną i nie stracić jej na rzecz innych zainteresowanych (którzy być może nigdy nie istnieli?), ponieważ kredyt budowlany wymagał jeszcze kilku tygodni, a kredyt prywatny w banku został szybciej zaakceptowany. Ten prywatny kredyt na Dom miał być następnie przeniesiony do finansowania budowlanego.
Teraz, kiedy mieliśmy działkę zapewnioną, chcieliśmy złożyć wniosek o kredyt budowlany w INGDiBa. Na zapewnienie pośrednika, że wszystko się uda, pożyczyliśmy trochę pieniędzy na kuchnię i inne rzeczy od rodziny.
Niestety pośrednik zaniedbał sprawdzenie naszej zdolności kredytowej i sami nie wiedzieliśmy, że moja partnerka miała opóźnioną wpis w Schufa, który zostanie usunięty dopiero 01.01.17. Kwestia Schufa nigdy wcześniej nie była u nas poruszana. W rezultacie INGDiBa oczywiście odmówiła.
Teraz stoimy tutaj z kupioną działką, podpisaną umową z firmą budowlaną (z której moglibyśmy się wycofać dzięki klauzuli o niemożności finansowania), kuchnią i nieoprocentowanym pożyczką od rodziny.
Skonfrontowaliśmy pośrednika z tymi faktami, ale on nie przyjął na siebie winy.
Jak wspomniałem, byliśmy głupi, straciliśmy dużo czasu i teraz jesteśmy w kropce.
Teraz odwiedziliśmy dużą sieć pośredników finansowych i wyjaśniliśmy naszą sytuację oraz podaliśmy dane.
Ogólna kwota finansowania wynosi 215.000€ w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Zawiera to cenę domu, cenę działki i koszty podłączenia. Podatek od nabycia nieruchomości, prowizję dla pośrednika i opłatę notarialną ponosimy sami. Wkład własny niestety zniknął, więc jest to klasyczne finansowanie na 100%. Nasze zarobki wynoszą razem 2900€ plus zasiłek rodzinny.
Po wprowadzeniu danych do systemu, INGDiBa ponownie została nam polecona. Chcielibyśmy zaciągnąć kredyt tutaj, ale musielibyśmy poczekać do przyszłego roku, co nie stanowiłoby problemu, ponieważ firma budowlana nam ufa i już złożyła wniosek budowlany, więc moglibyśmy zacząć budować w przyszłym roku. Musimy wpłacić pewną kwotę jako zabezpieczenie, którą otrzymamy z jednej z rat kredytu.
Obecny pośrednik zrobił na nas dobre wrażenie i od razu zapytał o Schufę itp. Powiedział nam, że musielibyśmy poczekać do przyszłego roku, ale według jego doświadczenia i widoku w systemie, nie powinniśmy napotkać na żadne trudności w uzyskaniu finansowania.
Alternatywnie w przyszłym roku mogłaby być rozważana również Deutsche Bank z kredytem subordynowanym.
Tak, wszystko poszło nie tak, wiemy. Teraz boimy się, że cała karczma z kart zacznie się sypać, a ta niepewność i oczekiwanie wpływają również na życie prywatne.
Czy macie dla nas jakieś porady lub inne formy pomocy? Proszę, nie mówcie nam po prostu, jak głupio i nierozważnie postąpiliśmy :/
Pozdrowienia
Mój partner i ja mamy problem. Na wstępie chcę powiedzieć, że zdajemy sobie sprawę, że byliśmy naiwni, głupi i tak dalej, i szukamy tutaj pomocy, a nie reprymend.
Planowaliśmy nową budowę i szybko zdecydowaliśmy się na działkę, na której miało być zbudowane z firmą deweloperską. Wszystko szło dobrze i spotkaliśmy się z pośrednikiem finansowym, aby zorganizować finansowanie. Właściciel działki stworzył w tym czasie pewną presję, która na nas zadziałała. Poprzez prywatny kredyt w wysokości 25 000€, kupiliśmy działkę, aby mieć ją zapewnioną i nie stracić jej na rzecz innych zainteresowanych (którzy być może nigdy nie istnieli?), ponieważ kredyt budowlany wymagał jeszcze kilku tygodni, a kredyt prywatny w banku został szybciej zaakceptowany. Ten prywatny kredyt na Dom miał być następnie przeniesiony do finansowania budowlanego.
Teraz, kiedy mieliśmy działkę zapewnioną, chcieliśmy złożyć wniosek o kredyt budowlany w INGDiBa. Na zapewnienie pośrednika, że wszystko się uda, pożyczyliśmy trochę pieniędzy na kuchnię i inne rzeczy od rodziny.
Niestety pośrednik zaniedbał sprawdzenie naszej zdolności kredytowej i sami nie wiedzieliśmy, że moja partnerka miała opóźnioną wpis w Schufa, który zostanie usunięty dopiero 01.01.17. Kwestia Schufa nigdy wcześniej nie była u nas poruszana. W rezultacie INGDiBa oczywiście odmówiła.
Teraz stoimy tutaj z kupioną działką, podpisaną umową z firmą budowlaną (z której moglibyśmy się wycofać dzięki klauzuli o niemożności finansowania), kuchnią i nieoprocentowanym pożyczką od rodziny.
Skonfrontowaliśmy pośrednika z tymi faktami, ale on nie przyjął na siebie winy.
Jak wspomniałem, byliśmy głupi, straciliśmy dużo czasu i teraz jesteśmy w kropce.
Teraz odwiedziliśmy dużą sieć pośredników finansowych i wyjaśniliśmy naszą sytuację oraz podaliśmy dane.
Ogólna kwota finansowania wynosi 215.000€ w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Zawiera to cenę domu, cenę działki i koszty podłączenia. Podatek od nabycia nieruchomości, prowizję dla pośrednika i opłatę notarialną ponosimy sami. Wkład własny niestety zniknął, więc jest to klasyczne finansowanie na 100%. Nasze zarobki wynoszą razem 2900€ plus zasiłek rodzinny.
Po wprowadzeniu danych do systemu, INGDiBa ponownie została nam polecona. Chcielibyśmy zaciągnąć kredyt tutaj, ale musielibyśmy poczekać do przyszłego roku, co nie stanowiłoby problemu, ponieważ firma budowlana nam ufa i już złożyła wniosek budowlany, więc moglibyśmy zacząć budować w przyszłym roku. Musimy wpłacić pewną kwotę jako zabezpieczenie, którą otrzymamy z jednej z rat kredytu.
Obecny pośrednik zrobił na nas dobre wrażenie i od razu zapytał o Schufę itp. Powiedział nam, że musielibyśmy poczekać do przyszłego roku, ale według jego doświadczenia i widoku w systemie, nie powinniśmy napotkać na żadne trudności w uzyskaniu finansowania.
Alternatywnie w przyszłym roku mogłaby być rozważana również Deutsche Bank z kredytem subordynowanym.
Tak, wszystko poszło nie tak, wiemy. Teraz boimy się, że cała karczma z kart zacznie się sypać, a ta niepewność i oczekiwanie wpływają również na życie prywatne.
Czy macie dla nas jakieś porady lub inne formy pomocy? Proszę, nie mówcie nam po prostu, jak głupio i nierozważnie postąpiliśmy :/
Pozdrowienia