- czw paź 13, 2016 5:22 am
Cześć,
moja żona i ja planujemy kupić mieszkanie na własność, ale problem polega na braku wkładu własnego.
Fakty dotyczące dochodów:
Ja: dochód netto 1950€ (pracownik sektora publicznego)
Ona: dochód netto 1400€ (kierownik restauracji) + 190€ zasiłku rodzinnego (dziecko przyjdzie za 8 dni)
Po sporządzeniu budżetu pozostaje nam około 1000€ na ratę bankową.
2 umówione oszczędności mieszkaniowe są w trakcie:
Ja: suma 50.000€, obecnie 800€ oszczędności - rata oszczędzania 50€ miesięcznie (oprocentowanie kredytu 1,95%)
Ona: suma 15.000€, obecnie 1000€ oszczędności - rata oszczędzania 40€
Obecna sytuacja najmu: 450€ + 185€ opłaty dodatkowe + 66€ miejsce w garażu = 700€ łączny czynsz (68m2 powierzchni mieszkalnej)
Co do nowego mieszkania własnościowego:
Cena zakupu: 255.600 + 23.000€ miejsce postojowe w garażu + 15.400€ koszty dodatkowe (5,5%) = 293.000€ koszty ogółem (bez prowizji) 74,1m2 w centrum miasta
Mieszkania KFW 55 w 3 budynkach po 24 mieszkania na budynek, łącznie 72 mieszkania.
Istnieje jeszcze możliwość pożyczenia ode mnie 15.400€ mojemu bratu i tym samym pokrycia samemu kosztów dodatkowych.
Wtedy rata spadłaby jednak do 900€, ponieważ chcę oddać pieniądze bratu z powrotem. (100€ miesięcznie, szacunkowo 13 lat)
Powodem braku wkładu własnego jest to, że moja żona ukończyła kurs na ekonoma (2012) 10.000€, ślub (2014) 15.000€, zakup auta (05/2016) 12.000€ z powodu dziecka. Planowanie rodziny jest zakończone, ponieważ musieliśmy skorzystać z zapłodnienia in vitro.
Mam nadzieję, że te informacje wystarczą.
Co myślicie, czy warto sfinansować, czy lepiej trzymać się z daleka?
Czy to w ogóle jest wykonalne w finansowaniu?
Czy ktoś jest w podobnej sytuacji?
Z góry dziękuję.
moja żona i ja planujemy kupić mieszkanie na własność, ale problem polega na braku wkładu własnego.
Fakty dotyczące dochodów:
Ja: dochód netto 1950€ (pracownik sektora publicznego)
Ona: dochód netto 1400€ (kierownik restauracji) + 190€ zasiłku rodzinnego (dziecko przyjdzie za 8 dni)
Po sporządzeniu budżetu pozostaje nam około 1000€ na ratę bankową.
2 umówione oszczędności mieszkaniowe są w trakcie:
Ja: suma 50.000€, obecnie 800€ oszczędności - rata oszczędzania 50€ miesięcznie (oprocentowanie kredytu 1,95%)
Ona: suma 15.000€, obecnie 1000€ oszczędności - rata oszczędzania 40€
Obecna sytuacja najmu: 450€ + 185€ opłaty dodatkowe + 66€ miejsce w garażu = 700€ łączny czynsz (68m2 powierzchni mieszkalnej)
Co do nowego mieszkania własnościowego:
Cena zakupu: 255.600 + 23.000€ miejsce postojowe w garażu + 15.400€ koszty dodatkowe (5,5%) = 293.000€ koszty ogółem (bez prowizji) 74,1m2 w centrum miasta
Mieszkania KFW 55 w 3 budynkach po 24 mieszkania na budynek, łącznie 72 mieszkania.
Istnieje jeszcze możliwość pożyczenia ode mnie 15.400€ mojemu bratu i tym samym pokrycia samemu kosztów dodatkowych.
Wtedy rata spadłaby jednak do 900€, ponieważ chcę oddać pieniądze bratu z powrotem. (100€ miesięcznie, szacunkowo 13 lat)
Powodem braku wkładu własnego jest to, że moja żona ukończyła kurs na ekonoma (2012) 10.000€, ślub (2014) 15.000€, zakup auta (05/2016) 12.000€ z powodu dziecka. Planowanie rodziny jest zakończone, ponieważ musieliśmy skorzystać z zapłodnienia in vitro.
Mam nadzieję, że te informacje wystarczą.
Co myślicie, czy warto sfinansować, czy lepiej trzymać się z daleka?
Czy to w ogóle jest wykonalne w finansowaniu?
Czy ktoś jest w podobnej sytuacji?
Z góry dziękuję.