- pt sty 20, 2017 7:02 am
Cześć wszystkim,
dziedziczyłem właśnie 57000€, mam 28 lat i dwa miesiące temu ukończyłem studia, ale nadal nie mam pracy. Mieszkam z moją partnerką, która również ma 28 lat i pracę, w wynajmowanym mieszkaniu.
Chcę zrobić coś sensownego z pieniędzmi. W miarę dotąd zaplanowane: spłata naszych kredytów studenckich, zakup samochodu (używanego).
Naszym dużym celem (trochę klasycznym) jest własny mały domek.
Otworzyłem konto oszczędnościowe z oprocentowaniem 1,1%, gdzie obecnie trzymam pieniądze. Wydaje mi się, że obecnie trudno dostać więcej, chyba że zainwestuje się na giełdzie, czego nie chcę robić.
Moja partnerka ma umowę oszczędnościową budowlaną o wartości 19000€, która dotychczas była pusta i została zawarta przed jej 25. urodzinami.
Zastanawiamy się teraz, czy ma sens wpłacić resztę pieniędzy (po spłacie kredytów i zakupie samochodu pozostanie około 30000€) tam i ewentualnie zwiększyć kwotę oszczędnościową, abyśmy najpierw pozostali poniżej 40%. Umowa ta jest wspierana rządowym systemem emerytalnym Riester.
Mielibyśmy wtedy zabezpieczoną pierwszą pożyczkę z oprocentowaniem około 2,5%, co uważam za korzystne, ponieważ planujemy finansowanie dopiero za 5-10 lat, i zakładam, że do tego czasu skończy się okres niskich stóp procentowych.
Czy ma sens korzystanie z umowy oszczędnościowej budowlanej, czy może lepiej ją po prostu anulować? Jestem świadomy, że umowy oszczędnościowe budowlane nie są idealne, ale ponieważ moja partnerka posiada ją od kilku lat, zastanawiamy się, czy nie może się okazać użyteczna.
Będę bardzo wdzięczny za Wasze opinie!
Chętnie udzielę dodatkowych informacji w krótkim czasie.
Pozdrowienia,
Thomas
dziedziczyłem właśnie 57000€, mam 28 lat i dwa miesiące temu ukończyłem studia, ale nadal nie mam pracy. Mieszkam z moją partnerką, która również ma 28 lat i pracę, w wynajmowanym mieszkaniu.
Chcę zrobić coś sensownego z pieniędzmi. W miarę dotąd zaplanowane: spłata naszych kredytów studenckich, zakup samochodu (używanego).
Naszym dużym celem (trochę klasycznym) jest własny mały domek.
Otworzyłem konto oszczędnościowe z oprocentowaniem 1,1%, gdzie obecnie trzymam pieniądze. Wydaje mi się, że obecnie trudno dostać więcej, chyba że zainwestuje się na giełdzie, czego nie chcę robić.
Moja partnerka ma umowę oszczędnościową budowlaną o wartości 19000€, która dotychczas była pusta i została zawarta przed jej 25. urodzinami.
Zastanawiamy się teraz, czy ma sens wpłacić resztę pieniędzy (po spłacie kredytów i zakupie samochodu pozostanie około 30000€) tam i ewentualnie zwiększyć kwotę oszczędnościową, abyśmy najpierw pozostali poniżej 40%. Umowa ta jest wspierana rządowym systemem emerytalnym Riester.
Mielibyśmy wtedy zabezpieczoną pierwszą pożyczkę z oprocentowaniem około 2,5%, co uważam za korzystne, ponieważ planujemy finansowanie dopiero za 5-10 lat, i zakładam, że do tego czasu skończy się okres niskich stóp procentowych.
Czy ma sens korzystanie z umowy oszczędnościowej budowlanej, czy może lepiej ją po prostu anulować? Jestem świadomy, że umowy oszczędnościowe budowlane nie są idealne, ale ponieważ moja partnerka posiada ją od kilku lat, zastanawiamy się, czy nie może się okazać użyteczna.
Będę bardzo wdzięczny za Wasze opinie!
Chętnie udzielę dodatkowych informacji w krótkim czasie.
Pozdrowienia,
Thomas