Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Pytania dotyczące wszystkich innych tematów związanych z finansami.

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez 4Helden
Witajcie.
Krótka sytuacja. Proszę, nie dyskutujcie na razie o braku kontroli lub warunkach życia. Sami wiemy, że to nie jest optymalne.
Dochód netto wraz z moją żoną i zasiłkiem rodzinym wynosi prawie 4000 € (ja 2385 €, żona 1385 €, zasiłek rodzinny 192 €).
Dokładnie 2 lata temu wzięliśmy kredyt w wysokości 45000 € (refinansowanie i zakup nowego samochodu). Spłacamy go regularnie 650 € miesięcznie, kredyt jest jeszcze na czas do 05/2022.
Karta kredytowa jest przekroczona o 10000 €, a saldo konta bieżącego waha się pod koniec miesiąca między -3000/3200 €.
Dodatkowo mamy jeszcze 2 małe kredyty (50 € i 88 €) oba spłacane do lutego/marca 2018 roku.
Po odjęciu wszystkich stałych kosztów (czynsz, abonamenty telefoniczne, ubezpieczenia, opłata abonamentowa za telewizję itp.) pozostaje nam około 1600 €.
Teraz moje przemyślenia.
Mamy zlecenie stałe w wysokości 500 € na kartę kredytową w celu jej spłacenia. Jednak z tych 500 € pozostaje tylko 350-380 € do spłaty ze względu na odsetki.
Niestety, często zdarza się, że pod koniec miesiąca musimy sięgać po kartę kredytową. Dlatego przesyłamy przekazy quasi na kwotę 500 €, aby a) pokryć odsetki i b) trzeba przelać co najmniej 2% kwoty kredytu, aby ostatecznie znaleźć się znowu przy maksymalnych 10000 €.
Zwłaszcza teraz działa to przez 3-4 miesiące, a coś się psuje. Trzeba znowu coś odłożyć ze oszczędności i znowu stoimy na granicy kredytowej.
Ale nic jeszcze nie zostało zrobione na koncie bieżącym!
Teraz moje przemyślenia.
Sprzedam nasz samochód. Cena sprzedaży powinna wynieść od 15000 do 15500 € (Seat Leon ST rocznik 11/2013). Za te pieniądze mógłbym natychmiast spłacić kartę kredytową, konto bieżące i oba małe kredyty, i nie ponosić już obciążenia odsetkami w wysokości około 150-160 € miesięcznie za obie konta. Zlecenie stałe mogłoby zostać usunięte.
Czyli dodatkowe 500 € + 50 € + 88 € = 638 €
Oczywiście teraz potrzebujemy samochodu.
Jeśli teraz zdecydowałbym się na Leasing samochodu, kosztowałby nas to 300-350 € miesięcznie przez 48 miesięcy. Mimo to wciąż oznacza to dodatkowo około 300 € miesięcznie, które a) można oszczędzać lub używać bez obaw, gdy sytuacja zacznie się komplikować. Bez myśli: Cholera, znów nic nie spłacamy.
Chociaż nie wiem, czy otrzymamy umowę Leasingu z historią kredytową.
kredyt w wysokości 15000 € byłby prawie tak samo drogi.
Jednak z nowym samochodem miałbym na 48 miesięcy spokój przed dużymi naprawami itp., co mam znowu od listopada 2017, ponieważ gwarancja na nasz obecny samochód wygasa.

Wielu teraz będzie załamywać ręce. Ale myślę, że są gorsze przypadki ;-)
Pozdrowienia
Daniel

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez hann
Cześć, sprzedajcie swój samochód (jeśli to możliwe) i spłaćcie długi. Używane można dostać za niewielkie pieniądze...

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez 4Helden
Oczywiście, przy używanym aucie znowu można mieć pecha, że od razu trzeba coś naprawić.

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez hann
Cześć, czy znasz termin „przeciążenie”; i czy wiesz, co to znaczy niezdyscyplinowane korzystanie z karty kredytowej... Co zrobisz, jeśli bank anuluje Twój limit kredytowy? Przepraszam za ostre słowa!

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez 4Helden
Jaka to kredytowa jazda?
Przecież to ja płacę odsetki od debetu.
Dlatego rozważam sprzedaż samochodu i zakup w Leasingu.

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez Daukind
Żyjecie wyraźnie ponad wasze możliwości.
Temat nadmiernego korzystania z kart kredytowych został już poruszony. Poza tym, nie rozumiem dlaczego potrzebujesz samochodu w Leasingu o wartości ponad 30 tysięcy euro?
Trzeba również pamiętać, że przy zwrocie Leasingowanego samochodu nawet najmniejsza rysa może spowodować komplikacje.

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez 4Helden
Jako osoba korzystająca z karty kredytowej, rozumiem, że kiedy non stop przesyłam kwotę X z jednej karty na drugą i z powrotem, tylko po to, aby oszczędzać na naliczanych odsetkach. Jednak tego nie robię.
Płacimy co miesiąc 500€ na kartę kredytową, z czego 130€ idzie na odsetki. Z pozostałych 370€ możemy robić cokolwiek chcemy, aż do osiągnięcia limitu kredytowego.
Nie uważam tego za manipulację kartą kredytową.
Czy jednak się mylę?
Nie zaprzeczam, że żyliśmy ponad nasze możliwości. Mimo to robimy coś na rzecz zabezpieczenia emerytalnego i jesteśmy ubezpieczeni dodatkowo na wypadek wypadków losowych oraz nadal jesteśmy w stanie obsługiwać wszystkie kredyty, poza spłatą karty kredytowej i rachunku bieżącego.
Dlatego teraz pojawiają się te rozważania.

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez xlarge

Przy zakupie używanego pojazdu naturalnie również można spotkać się z koniecznością dokonania natychmiastowych napraw.

Dlatego nie tracisz 5000 euro rocznie z powodu utraty wartości - możesz za to naprawić wiele rzeczy ...
W przypadku Leasingu często wiąże się to z wpłatą początkową i końcową - jeśli samochód ma wgniecenia, może to dodatkowo podnieść koszty.
Trzymając przez cały rok 13000 euro na karcie kredytowej/rachunku bieżącym, płaci się łatwo 1500-2000 euro rocznie tylko odsetek.
Nie pomaga zwiększanie wydatków, ale zmniejszanie - sprawdź wszystko - mniejsze/taniej mieszkanie/tani używany samochód/ubezpieczenia oraz inne wydatki.

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez 4Helden
Mieszkanie już tanio, tylko 500 złotych opłata za media. Co roku prąd i ubezpieczenia są porównywane pod kątem tańszych ofert.

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez Tikonteroga
Cześć,
możesz sprzedać samochód, aby spłacić ratę kredytu oraz zerwać debet. Oczywiście poniesiesz stratę przy sprzedaży, ponieważ samochód stracił na wartości, a dodatkowo kupiłeś go na kredyt, płacąc odsetki. Ale może to być swoisty kara...
Ja poleciłbym także natychmiastowe zamknięcie karty kredytowej oraz limitu debetowego!
Warto też rozważyć, czy nie mógłbyś obejść się bez samochodu przez kilka miesięcy. Przynajmniej do czasu spłacenia kredytu samochodowego, pozbycia się całkowicie długów i zgromadzenia wystarczającej oszczędności na zakup używanego samochodu za gotówkę.

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez 4Helden
Jesteśmy uzależnieni od samochodu, a duży kredyt nadal będzie trwał do połowy 2022 roku.

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez Tikonteroga
Czy mogę zapytać, skąd macie swoje ubezpieczenia i jakie macie ubezpieczenia?

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez xlarge
Jakieś dodatkowe usługi? Telewizja płatna, subskrypcje, umowy na telefony komórkowe (płacicie więcej niż tutaj: https://www.winsim.de/ ) - jeśli chodzi o picie, może wystarczyć woda z kranu - drogie hobby/podróże?
Gdzie idzie pieniądze?
3962 Dochód
-500 Mieszkanie
-650-55-80 kredyt
-160 Odsetki (karta kredytowa/debet)
====
2517€ Nadwyżka?
300 Samochód (podatek/ubezpieczenie/benzyna ...)
400 Jedzenie/ubrania
80 Internet/telefonia komórkowa/radiotv opłata
====
1737€ pozostało?
Co więc dzieje się z prawie drugą połową pieniędzy?
ubezpieczenie bagażu/podróżne/telefonu/komputera? Przedłużenie gwarancji na wszystkie sprzęty AGD?
Co 2 lata nowa kuchnia/TV/meble/komputer? Tylko jedzenie na mieście?

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez BenniG
Dzień dobry, jeśli jesteście uzależnieni od samochodu, to polecam zatrzymać Leona, bo znacie go. Koszty utrzymania i naprawy 4-latka są niższe niż 10-latka, który kosztuje jeszcze 5 000 €. Z Leasingiem mam nadzieję, że to był żart. Posiadanie kredytu na coś, czego już nie ma się (kredyt na Leona jest, auta nie) jest bardzo niepraktyczne. Ja na waszym miejscu refinansowałbym długi z karty kredytowej i debetu. Skoro brakuje wam tylko 500 €, to spłacajcie ratę w wysokości 400 €. Albo, jak zaleca xlarge, oszczędzajcie na innych wydatkach.

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez Caspar2020
Jak już zostało zauważone, wydaje się, że w waszym budżecie domowym jest jeszcze trochę luzu.
Prowadzisz książkę domową? Jeśli nie, zacznij teraz.
Wszystkie drobne kredyty, debet i karta kredytowa należałoby skonsolidować. Zainteresowania są horrendalne, przynajmniej w przypadku debetu i karty kredytowej.
Następnie trzeba przenieść akcent na wydatki i spełnienie specjalnych życzeń z oszczędności, a nie na życie na kredyt.
To również obejmuje pomysł z Leasingiem. Samochód z 4-letnim stażem nadal posłuży przez dłuższy czas bez większych awarii.
Odkładać środki na nieprzewidziane naprawy i przeglądy jest zdecydowanie tańsze niż finansowanie nowego samochodu (ponieważ do tego dochodzi jeszcze znaczna utrata wartości).
Przedłużenie gwarancji lub umowa na przeglądy od Volkswagena także kosztują pieniądze, prawda?

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez 4Helden
ubezpieczenie gwarancji kosztuje nas 35€ miesięcznie do listopada. Jestem jednak zadowolony z podjęcia tej decyzji, ponieważ w zeszłym miesiącu naprawy na gwarancji wyniosły około 2000€. Składki ubezpieczeniowe wynoszą około 300€ i obejmują m.in. Riester, budowę kapitału, niezdolność do pracy, mieszkanie, prywatne ubezpieczenie oraz ochronę prawna.
Myślę, że zrobienie restrukturyzacji długów byłoby lepsze. Przy długim okresie kredytowania otrzymuję dodatkowe około 400-450€ na miesiąc. Dodatkowe 200€ rozłożone na 7 lub 8 lat mi nie zaszkodzą.
Abonament Sky także kończy się teraz, prawdopodobnie go nie przedłużę. To znowu oznacza dodatkowe 35€.

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez Caspar2020
Podoba ci się to. 35€ przez lata to także 1700€. Ludzie często nie zdają sobie sprawy z takich kwot na naprawy.

Ważne przy restrukturyzacji długów. Zwróć uwagę na opcję dodatkowej spłaty. A następnie zaoszczędzone pieniądze odkładaj. Po osiągnięciu określonej kwoty, spłacaj kredyt dodatkowo.

I przede wszystkim już więcej niczego nie kupuj na kredyt lub kartę kredytową/limit debetowy.

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez Tikonteroga

Ubezpieczenia wynoszą około 300€. Zawierają w sobie Riester, budowę majątku, niezdolność do pracy, ubezpieczenie domu, prywatne ubezpieczenie, ochronę prawna.

Czy to jest od DVAG?

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez 4Helden

Czy macie jakieś dodatkowe wydatki? Telewizja płatna, abonamenty, umowy telefoniczne (płacicie więcej niż na przykład tutaj: https://www.winsim.de/) - jeśli chodzi o picie, wystarczy woda z kranu - drogie hobby/podróże?
Gdzie idą pieniądze?
3962 dochody
-500 mieszkanie
-650-55-80 [url]kredyt[/url]
-160 odsetki (karta kredytowa/debet)
====
2517€ nadwyżki?
300 samochód (podatek/[url]ubezpieczenie[/url]/paliwo...)
400 jedzenie/ubrania
80 internet/telefonia komórkowa/Abonament RTV
====
1737€ zostaje?
Co się dzieje z prawie połową pieniędzy?
[url]ubezpieczenie[/url] bagażu/[url]ubezpieczenie[/url] na wypadek nieszczęśliwego wypadku pasażerów/[url]ubezpieczenie[/url] na telefon/przedłużenie gwarancji na wszystkie sprzęty AGD?
Nowa kuchnia/telewizor/meble/komputer co 2 lata? Jedzenie tylko na mieście?

Paliwo, jedzenie, ubrania nie są dla nas kosztami stałymi. W naszej opinii są to zmienne koszty.
Koszty stałe dla nas to kwoty, które odchodzą w każdym miesiącu w taki sam sposób. Czyli najem, prąd, telefon, wszelkiego rodzaju ubezpieczenia, Abonament RTV, raty itp.
Paliwo, jedzenie na mieście, ubrania, zakupy tygodniowe/miesięczne, wszelkiego rodzaju rozrywki, wycieczki itp. są opłacane z około 1600€. Odejmując rzeczywiste 500€ na kartę kredytową.

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez Caspar2020
Czy prowadzisz książkę domową?

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez 4Helden
Tak, wszystko idzie przez Aachen-Münchener.
Poza ubezpieczeniem ochrony prawnej, które jest przez Arag. Ale kosztuje tylko 19,98€.

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez 4Helden
[cytat=Caspar2020">
Czy prowadzisz książkę domową?
[/cytat]
Nie bezpośrednio.
Mam tylko wymienione wszystkie przychody i stałe wydatki w Excelu.
Więc nie rejestrujemy każdej kwoty, którą wydajemy miesięcznie. Na przykład wyjście na jedzenie 25€, badminton 12€, zakup gumy do żucia 1€ itp.

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez Tikonteroga

Jo, wszystko odbywa się przez Aachen-Münchener.
Poza ubezpieczeniem od ochrony prawnej, to przez Arag. Ale to kosztuje tylko 19,98€.

Czy Wasz doradca finansowy z DVAG wie, że jesteście tak bardzo zadłużeni? Czy to dzięki niemu dostaliście kartę kredytową i dokonaliście konsolidacji długów?

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez 4Helden
Nie.
Przesunięcie długu w 2015 roku zrobiliśmy sami.
Teraz rozważałem kredyt w wysokości 15000€.
Wtedy pozostałoby około 1600€ miesięcznie. Co pozwalałoby zaoszczędzić raczej 3-400€ niż wcześniej. Zwłaszcza jeśli w końcu ich potrzebujesz, nie musisz się czuć winny, że znów nie spłaciłeś nic z karty kredytowej.

Nie myślcie, że cieszę się z tej sytuacji.
Czasami myślę. 4000€ miesięcznie to nadal spora suma pieniędzy, które nie każda rodzina ma do dyspozycji.
Inni z mniejszymi dochodami miesięcznymi zbudowali własny domek, jeżdżąc mimo to ładnym samochodem, wyjeżdżają 1-2 razy w roku na wakacje i nadal nie czują, że im czegoś brakuje.
Ale dobrze. Mieliśmy też czasy, kiedy zarabiał tylko ja, ale jakoś nie chcieliśmy ograniczać się, chcieliśmy mimo wszystko zapewnić sobie przynajmniej raz w roku urlop itp. Teraz mamy oczywiście rachunek do uregulowania.
Mam szacunek dla wszystkich osób, które potrafią oszczędzać tysiące € rocznie mając mniej pieniędzy miesięcznie.
To pytanie, czy ci ludzie żyją. My spędzamy dużo czasu z naszą córką, co oczywiście również kosztuje.

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez Tikonteroga

Nie.
Przeprowadziliśmy restrukturyzację w 2015 roku sami.
Teraz obliczyłem pożyczkę w wysokości 15000€.
Wtedy zostałoby około 1600€ na miesiąc. Z tego można zaoszczędzić raczej 3-400€, co jest lepsze niż wcześniej. Szczególnie jeśli w końcu będziesz ich potrzebował, nie musisz mieć wyrzutów sumienia, że znowu nie spłaciłeś niczego z karty kredytowej.

Tak jak już zasugerował Caspar2020, powinieneś prowadzić książkę budżetową. Zrobiłeś to już z wydatkami stałymi w Excelu.
Na żywność, ubrania, opiekę zdrowotną... oraz wszystko inne, co nie jest stałe, możecie ustalić budżet, aby można było to również zapisać jako stałe koszty. Możecie się przy tym odnosić do standardowego zwyczaju Hartz IV. Możecie zwiększyć te kwoty o 10-20% na początku, ponieważ są one już bardzo niskie. Codziennie przekraczam te kwoty, mimo że bardzo się starczę...
Następnie powinieneś spróbować zmniejszyć swoje koszty stałe, rezygnując z różnych umów lub zawierając tańsze. Tak jak już powiedziałeś, że nie przedłużysz już umowy z Sky. Można też zrezygnować z oglądania telewizji w jakości HD. Skrócić abonamenty telefoniczne do maksymalnie 10 EUR miesięcznie, ... Każdy [url]euro[/url], który możesz zaoszczędzić na stałych kosztach, ma znaczenie. Na pewno zrezygnowałbym też z ubezpieczeń rzeczowych, takich jak [url]ubezpieczenie[/url] prawne i majątkowe. Ubezpieczenia osobowe, takie jak Riester, [url]ubezpieczenie[/url] od nieszczęśliwych wypadków, odpowiedzialność cywilna, powinieneś pokazać komuś innemu do przejrzenia, ale nie doradcy majątkowego z DVAG. Słyszałem o budowaniu majątku, ale nie wiem, o co chodzi. Czy to ma coś wspólnego z funduszami? Jeśli tak, to też należy zrezygnować.
Pytanie odnośnie DVAG. Czy zdajesz sobie sprawę, że jesteś doradcą majątkowym, a nie masz majątku, tylko mnóstwo długów? Coś tu jest nie tak, prawda?

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez 4Helden
Najbardziej irytuje mnie karta kredytowa.
Jeśli będziemy ją spłacać na relatywnie długi okres, np. 7 lat, to oznacza to 164€/miesiąc.
Pozostałoby nam więc 1600€. Myślę, że z tych 1600€ możemy pozostawić na koncie bieżącym 300-350€ każdego miesiąca.
W ten sposób w ciągu 10-12 miesięcy byłoby to spłacone.
Nawet jeśli w międzyczasie musielibyśmy coś kupić, to nadal pozostałby nam miesięczny resztka, a wtedy spłata z konta trwałaby po prostu 18 miesięcy.
Oprocentowanie na koncie to jedynie tylko 20-22€/miesiąc w porównaniu do 100-120€ na karcie kredytowej.

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez xlarge

Najbardziej denerwujące dla mnie jest karta kredytowa.
Jeśli spłacimy ją na przykład w długim okresie 7 lat, to będzie to 164€/miesiąc.

Dlaczego tak długo? Najlepiej spłacić jak najszybciej!


Zacytowane przez 4Helden
Zostałby nam więc 1600€ na koniec. Myślę, że z tych 1600€ możemy zostawić na koncie 300-350 co miesiąc.
Więc byłoby to spłacone w 10-12 miesięcy..
Jeśli to zadziała - dlaczego nie działa już teraz?


Zacytowane przez 4Helden
Nawet jeśli między czasie trzeba coś kupić, zawsze pozostaje nam reszta na koncie miesięczna, albo zajmie to po prostu 18 miesięcy z spłatą debetu.
Tam odsetki wynoszą tylko 20-22€/miesiąc. W porównaniu do 100-120€ na karcie kredytowej.
Nie wydawać pieniędzy, których się nie ma - po prostu nie kupować niczego, co nie jest ABSOLUTNIE konieczne - i tylko tanio z zakupów na eBay/Flohmarkt/SecondHand ... i po prostu ograniczać się, aż wszystkie kredyty zostaną spłacone.
Po prostu zbierać wszystkie paragony i sprawdzać, gdzie miesięcznie zostaje pieniądze ... Przeksztalcanie długów często prowadzi do błędnego koła, ponieważ potem jest jeszcze trochę w debecie i ten tylko w nagłym przypadku jest wykorzystywany - i znowu i znowu ...

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez Tikonteroga

Najbardziej irytuje mnie właściwie karta kredytowa.
Jeśli spłacimy ją w ciągu relatywnie długiego okresu, powiedzmy 7 lat, wyniesie to 164€/miesiąc.
Tak więc zostanie nam 1600€ na koncie. Myślę, że z tych 1600€ możemy zostawić sobie 300-350 każdego miesiąca na koncie bieżącym.
W ten sposób spłacilibyśmy to w 10-12 miesięcy. Nawet jeśli musiałoby się coś kupić po drodze, nadal mielibyśmy ten zapas co miesiąc, więc zajęłoby to po prostu 18 miesięcy na spłatę salda bieżącego.
Tam odsetki wynoszą tylko 20-22€/miesiąc w porównaniu do 100-120€ na karcie kredytowej.

Więc proponuję, abyś prowadził swój budżet domowy bardziej szczegółowo, jak opisano powyżej. Być może również warto regularnie przekazywać ustaloną kwotę na ważne wydatki lub nagłe przypadki na rachunek oszczędnościowy za pomocą polecenia zapłaty. Ta kwota będzie wtedy traktowana w budżecie domowym jako koszt stały. Kiedy więc dokładnie ustalisz przez swoje rachunki, jaka kwota pozostaje co miesiąc, możesz wykorzystać tę kwotę do spłaty kart kredytowych i debetu.
A jakie są stopy procentowe dla debetu i karty kredytowej?

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez 4Helden
Karta kredytowa oprocentowanie odroczone 16,99% a RRSO 18,38%.
Oprocentowanie odroczone na koncie bieżącym 11,5%.
Dlaczego tak długi okres spłaty! Ponieważ nie chcemy znowu zadłużyć się po uszy. Pozostaje wystarczająco dużo, aby spłacić saldo na koncie bieżącym, a gdy to zostanie wykonane, drugi kredyt będzie spłacany poprzez dodatkowe wpłaty lub coś zostanie oszczędzone.

Re: Tylko szalona myśl, czy może jednak coś więcej? Uwaga, trochę dłużej!

Napisany przez Tikonteroga
W takim razie również spłaciłbym długi związane z kartą kredytową w pierwszej kolejności. Oprocentowanie 18% jest naprawdę wysokie...

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata