Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Co możemy sobie pozwolić?

Napisany przez Funmaster
Cześć wszystkim ekspertom,
On: 34-letni urzędnik (na całe życie) netto 2600€
Ona: 28-letnia pracownica (na pół etatu) netto 320€, ale będzie pracować więcej w jednym lub dwóch miesiącach i oczywiście zarobi więcej.
Jedno dziecko, 4 lata
kredyt (samochód) 340€ miesięcznie, pozostała kwota 12000€
Żadnych innych zobowiązań
Brak oszczędności
Chcemy coś własnego kupić, co można zrealizować z tymi danymi?

Re: Co możemy sobie pozwolić?

Napisany przez wise
Jaka kwota netto pozostaje Wam realistycznie miesięcznie? Czy podana kwota netto uwzględnia już koszty prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego? Jak wysoka jest Wasza obecna czynszowa opłata bazowa? Co macie na myśli? Co chcecie sobie zapewnić?
Przy dobrej ofercie dotyczącej istniejącej nieruchomości na pewno jest możliwe coś więcej.

Re: Co możemy sobie pozwolić?

Napisany przez Funmaster
Po odliczeniu kosztów prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego pozostaje 2400€
Czynsz wynosi 670€ czynszu podstawowego.
Zastanawialiśmy się nad budową nowego domu, już znaleźliśmy odpowiednią działkę o powierzchni >600m² w cenie 29000€.
Ponieważ budowa nowego domu zawsze jest wyzwaniem, rozważalibyśmy również mniejszą nieruchomość z rynku wtórnego, pod warunkiem, że nie wymaga ona dużych nakładów.
Myśleliśmy o maksymalnym kredycie w wysokości 250k i to jest ostateczna granica naszych możliwości.

Re: Co możemy sobie pozwolić?

Napisany przez wise
Gdzie znajdują się takie tanie działki? Jesteście pewni, że jest to teren budowlany? Jak duży ma być nowy budynek? Za 220k EUR, wliczając koszty dodatkowe, na pewno nie dostaniesz obecnie 100 metrów kwadratowych powierzchni mieszkalnej.

Re: Co możemy sobie pozwolić?

Napisany przez matti85
A więc jeśli chodzi o nową budowę, mogę tylko odradzić przy takich dochodach. Nie jest to mało, ale też nie dużo. I budowa nowego domu byłaby dla was zgubna. Nawet jeśli na koniec wybudujecie za 250 tys. zł, co nie jest realistyczne (chociaż dla niektórych ekspertów tutaj już tak), to i tak byłoby to dość kłopotliwe. Polecałbym nie planować więcej niż 200 tys. zł przy takich dochodach. Do tego trzeba uwzględnić koszty dodatkowe (podatki, notariusz i ewentualnie pośrednictwo) muszą być uwzględnione w finansowaniu. Wasza sytuacja wygląda następująco: Dochód: 2400+350+190 = 2.940€, Odliczając auto 340€, zostaje 2.600€. Finansując 200 tys. zł z rozsądnie długim terminem obrotu, możesz wliczyć około 850€ na czysto. Na metr kwadratowy możesz również doliczyć przynajmniej dodatkowe 2€ na koszty dodatkowe (woda, prąd, opłaty za nieruchomości, odbiór śmieci itp.). Przy domu musisz także samodzielnie gromadzić rezerwy dodatkowe, a przy mieszkaniu oczywiście również, jednak nie są one tak duże w porównaniu do domu. W sumie masz 850+300= 1.150€. Pozostaje około 1.400€ na jedzenie, ubezpieczenia, telefon, odzież itp. Zalecałbym wam spróbować, czy poradzicie sobie z tymi pieniędzmi przez kilka miesięcy. Nie jest to do lekceważenia. Ale odradzam wam inwestowanie w nową budowę.

Re: Co możemy sobie pozwolić?

Napisany przez 6Bankkaufmann
W przypadku negatywnej wagi odradzałbym budowę od nowa.
Ponieważ doświadczenie pokazuje, że zawsze pojawiają się dodatkowe koszty.
Negatywna waga (długi 12 000 EUR większe niż majątek 0 EUR)
Pomysłem byłoby zakupienie używanej nieruchomości, jeśli obecne obciążenie czynszem sprawia sens.
Czy mają Państwo dostępne odpowiednie używane nieruchomości?

Re: Co możemy sobie pozwolić?

Napisany przez Funmaster
Dziękuję za Wasze odpowiedzi.
Problem z istniejącymi nieruchomościami polega na tym, że są oferowane po zbyt wysokich cenach i często wymagają znacznych prac modernizacyjnych.
Problem z wynajmowanym mieszkaniem polega na tym, że każdej zimy pojawia się pleśń, pomimo wilgotności powietrza wynoszącej od 40 do 55% wewnątrz pomieszczeń. Chcielibyśmy się stamtąd wyprowadzić, ale zanim musielibyśmy przeprowadzić się dwa razy w przeciągu dwóch lat, co również wiąże się z kosztami, chcielibyśmy coś zakupić. Jeśli chodzi o budowę, niektóre prace mogą być wykonane przez naszych krewnych, którzy są specjalistami w tej dziedzinie, co oznacza że prace budowlane i elektryczne mogą być wykonane praktycznie samodzielnie. Układanie podłóg również uważam, że potrafiłbym samodzielnie zrobić. Jeśli chodzi o teren budowy, jesteśmy pewni, że jest w pełni uzbrojony, a sąsiednie działki są właśnie zabudowywane. Kupno mieszkania również wchodzi w grę, ale mieszkania, które nam się podobają, znajdują się w trzyrodzinnych domach, co oznacza, że jeśli właściciel nagle postanowiło zmienić dach, będę w tym również zaangażowany, nawet jeśli uważam, że jest to zbyt wcześnie.
Ale teraz mam już pewne ogólne pojęcie, być może zakupię działkę i poczekam jeszcze kilka lat, aż samochód będzie spłacony, wtedy będę mógł również odłożyć trochę więcej pieniędzy.
Jeśli ktoś ma jakieś pomysły, będę wdzięczny.

Re: Co możemy sobie pozwolić?

Napisany przez matti85
Zastanów się nad następującymi kwestiami:
- Dlaczego nabywa się nieruchomości z rynku wtórnego, skoro budowa nowego jest tańsza? -> Wejdź na Forum Budowy Domów i zobaczysz, że z kwotą 250 000 € nie zajdziesz daleko, zwłaszcza gdy wasz dochód nie pozwala na wydanie takiej sumy
- Jeśli kupujesz mieszkanie, istnieje wspólnota mieszkaniowa, a nie właściciel domu, który może podejmować decyzje. Każdy ma jedno głos i decyzje podejmowane są na podstawie regulaminu, a nie na kaprys
- Budowa nowej nieruchomości z całym zapleczem nie jest gotowa w ciągu 6 miesięcy, wymaga czasu (planowanie, zezwolenia itp.)
- Powinniście upiec mniejsze bułki, nowa budowa z waszym dochodem prowadzi do prywatnej upadłości w ciągu 2-3 lat

Re: Co możemy sobie pozwolić?

Napisany przez Caspar2020

Chcemy się stamtąd wyprowadzić i zanim musimy przeprowadzić się dwa razy w ciągu dwóch lat, co też kosztuje pieniądze, chcieliśmy coś sobie załatwić.

A zbudować Dom i jeszcze wiele, wiele więcej (np. kuchnia, lampy). I są pewne rzeczy, które nie są finansowane przez bank.



Cytat od Funmastera
Jeśli chodzi o budowę, niektóre prace mogą być wykonane przez krewnych, którzy są specjalistami, czyli prace konstrukcyjne i elektryczne można wykonać praktycznie samodzielnie. Układanie podłogi też uważam, że byłbym w stanie zrobić sam. Co do terenu budowy, jesteśmy pewni, że jest w pełni uzbrojony, a sąsiednie działki są właśnie budowane.

Krewni również już się cieszą, że będą mogli zbudować Dom. Oczywiście pomocni są krewni fachowcy, ale nie powinno się lekceważyć tego przedsięwzięcia.
W każdym przypadku powinniście bardziej zgłębić temat. Pełne uzbrojenie na przykład nie oznacza, że nie będą ponoszone żadne koszty związane z doprowadzeniem domu do sieci wodociągowej i kanalizacyjnej.



Cytat od Funmastera
Ale teraz mam ogólny punkt odniesienia, może kupię działkę i poczekam jeszcze kilka lat, kiedy samochód będzie spłacony, to będę mógł także odłożyć trochę więcej.

To może być pomysł, ale przedtem, jak już powiedziałem, powinieneś bardziej zgłębić ten temat. Nie chcemy, żebyście odkryli, że budowa domu w rzeczywistości będzie możliwa dopiero za 10 lat lub coś w tym stylu.

Re: Co możemy sobie pozwolić?

Napisany przez Funmaster
Wychodzisz z założenia o klasycznym budynku/mieszkaniu współwłasnościowym, ale miałem coś innego na myśli.
Miałem na myśli Dom wielorodzinny, w którym pozostałe dwie mieszkania należą do jednej osoby, a ta osoba podejmuje wszystkie decyzje i ja muszę ponosić tylko jedną trzecią kosztów, bez względu na to, czy ma to sens czy nie.
Masz rację, że na razie muszę zapomnieć o nowej budowie. Czy ma sens teraz kupić działkę i zastanowić się nad tym za trzy lub cztery lata, o ile miasto nie zalega na tym, aby działka była zabudowana w ciągu czterech lat. W najgorszym wypadku będę mógł pozbyć się działki.
Rozumiem, że wszyscy chcecie mi pomóc, ale nie chcę zadłużać się na tyle, żeby nie móc sobie pozwolić na letni urlop nad jeziorem.
Co mi jeszcze przyszło do głowy, w fazie budowy miałbym możliwość zamieszkania za darmo, ale jest to raczej kompromis, którego nie chciałbym podejmować.

Re: Co możemy sobie pozwolić?

Napisany przez Caspar2020

Czy ma sens zakupienie działki teraz i rozważenie tego za trzy do czterech lat, zakładając, że miasto nie zależy na tym, aby działka została zabudowana w ciągu czterech lat. Działkę będę mógł także w razie potrzeby oddać.

Często, gdy sprzedawane są miejskie działki, pojawiają się zazwyczaj warunki
- Rozpoczęcie budowy lub ukończenie musi nastąpić w określonym czasie. (w ciągu 1 roku; lub 2 lat)
- Ponowna sprzedaż w określonym terminie jest także utrudniona, lub czasem obłożona karą, lub miasto zastrzega sobie prawo do odkupu.
Jednak możesz szybko dowiedzieć się, jak to wygląda w praktyce u was, nawiązując kontakt z miastem.

Re: Co możemy sobie pozwolić?

Napisany przez matti85

Idziesz od założenia o klasycznej wspólnocie mieszkaniowej, ale ja miałem coś innego na myśli.
Trzyrodzinny Dom, w którym dwie pozostałe mieszkania należą do jednej osoby, i w tym przypadku ta osoba podejmuje wszystkie decyzje, a ja muszę ponosić tylko jedną trzecią kosztów, bez względu na to, czy to ma sens, czy nie.

Masz jeszcze wiele do nauki
Przepraszam za słownictwo.
Istnieje oświadczenie o podziale, które określa, że na przykład 75% głosów musi być za, więc sam nie może podejmować decyzji. Jak powiedziałem, zawsze zależy to od konstrukcji.
Powtarzam, zacząłbym od czegoś mniejszego.
Przy waszych dochodach i nowej budowie nie widzę jasnej przyszłości.
Nie macie własnego kapitału i płacicie znacznie niższe czynsze w porównaniu z kredytem. Musielibyście obecnie zdecydowanie ograniczyć swoje wydatki lub zrezygnować z obecnego standardu życia.
Jak duży ma być ten Dom, czy o jakiej powierzchni mówimy?

Re: Co możemy sobie pozwolić?

Napisany przez Funmaster
Chciałbym uniknąć beznadziejnego zadłużenia.
Budowa nowego domu to jedna z opcji, którą wspomniałem, ponieważ eksperci są tam obecni i chętni do pomocy.
Jeśli kiedykolwiek zabierzemy się za budowę, zamierzamy mieć około 120 m² powierzchni mieszkalnej, ale podzielimy ją tak, żeby syn mógł mieszkać na górze, a my na dole.
Jak teraz Rozumiem, 200k to maksymalna obecna granica.
Dziękuję za liczne odpowiedzi i porady, ale jestem zupełnie otwarty na nowe pomysły.
Czy rola odgrywa polisa na życie na 20k, która wygasa w 2030 roku?
Od pewnego czasu przeglądamy rynek nieruchomości, niestety większość ofert w naszym regionie jest zbyt droga.
Mówiąc o tej działce, muszę przyznać, że jest bardzo tania, ale też położona poza miastem, trochę na wsi.

Re: Co możemy sobie pozwolić?

Napisany przez matti85
LV nie przynosi zbyt wielu korzyści, ponieważ dopiero za 13 lat zostanie to zrealizowane, a oszczędności będą wtedy wprowadzane tylko stopniowo.

Czy ceny są zbyt wygórowane, tego nie da się łatwo powiedzieć. Można tak myśleć, ale rynek na to pozwala.

Dawniej, za 1000 € można było zrealizować mniej więcej 170 000 €, a dziś jest to około 280 000 €. Taki rozwój cen nastąpił.

Nikt nie wie, jak będzie dalej ewoluować. Nawet jeśli stopy procentowe wzrosną, nie oznacza to konieczności spadku cen w długim okresie. Ludzie nie muszą sprzedawać. A kto musi sprzedać, opuści rynek, niezależnie od tego, jakie są stopy procentowe.

Re: Co możemy sobie pozwolić?

Napisany przez NaTwoim13
Polisa na życie tak czy inaczej nic nie daje, więc wolę spłacać moje raty hipoteczne niż polegać na lokacie, która nie jest chroniona przed inflacją, jest już w złej sławie i nie gwarantuje już oprocentowania, jakie mam płacić. Polisę emerytalną z funduszem można ewentualnie wziąć pod uwagę w połączeniu z korzystną polisą na życie z ryzykiem, ale nic nie jest gwarantowane. Pozostaje opcja Riester, można się zastanowić nad polisą emerytalną z funduszem Riester lub planem oszczędzania w funduszach, ale dopiero gdy moje dochody pozwolą na odpowiednią obsługę kapitału z myślą o odpowiednim planie finansowym. Przepuścić to i opłacić, a następnie podpisać coś jeszcze, co ma służyć temu samemu celowi (zabezpieczenie starości) i jeszcze coś dodać, tego w ogóle nie popieram!

Jeśli tutaj szarpiesz i ówdzie szarpiesz, tutaj tkwisz w sztywnych strukturach i nie możesz sobie na nic pozwolić, to rozpoznanie, że to wszystko jest o wiele za duże, jest lepszą alternatywą, aby ewentualnie rzeczywiście planować mniejsze rzeczy. Na przykład, projekt nowego budownictwa szeregowego lub połowa bliźniaka w nowym budownictwie może być również rozpoznaniem.

Nie polecałbym kupna działki i późniejszego budowania. Kto wie, czy za 3 lata nadal będziesz chciał tam budować, jak zmienią się twoje idee życiowe, sytuacje i przede wszystkim zwiążesz się ewentualnie z finansowaniem działki przez bank, który za 3 lata już nie będzie odgrywał dobrej roli na rynku.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata