Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez Grym
Być może chcielibyśmy złożyć wniosek o kredyt w Allianz na finansowanie ich podstawowe (nie klasyczne) (niewiele) finansowanie. Idzie to maksymalnie do 80% wartości obciążenia hipotecznego.

Pod względem kosztów jesteśmy poniżej 80% kosztów budowy i kosztów nieruchomości. Notariusz, księga wieczysta, itp. wszystko jest ponownie oddzielne i tutaj również nie zostało uwzględnione, ale dodatkowo z dodatkowego kapitału własnego.

Ale banki przewidują jeszcze 10% lub 15% spread ryzyka. W ten sposób możemy również przekroczyć 80% wartości obciążenia.

Jaki jest zwykły proces, czy bank/Allianz skontaktowałby się z nami i powiedział, że otrzymasz kredyt (odpowiedni scoring kredytowy itp.), ale podstawowe finansowanie wyniesie na przykład tylko do 365 000 EUR. My jednak złożyliśmy wniosek o 380.000 EUR. W takim przypadku różnicę na przykład moglibyśmy sfinansować poprzez pożyczkę rodzinna.

Czy oznacza to po prostu nie i koniec? I musimy złożyć wniosek jeszcze raz, czy też to jest całkowicie niemożliwe?

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez NaTwoim13
Wowwwww..........

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez Grym
Czy możesz podać dokładniejsze wyjaśnienie? :-)

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez NaTwoim13
Jako brokerzy finansowi zawsze jesteśmy informowani, na bieżąco trzymani i pytani o rozwiązania w przypadku odstępstw od wniosku.

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez 6Bankkaufmann
Jeśli występują różnice w wycenie nieruchomości, bank informuje bezpośrednio klienta (jeśli klient złożył wniosek bezpośrednio w banku) lub osobę składającą wniosek o finansowanie, zazwyczaj prezentując jednocześnie rozwiązanie.

Różnice mogą wystąpić zarówno w przypadku nowej, jak i używanej nieruchomości.

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez Grym
Teraz przeczytałem na dwóch stronach internetowych, że Allianz interesuje się wartością rynkową, a nie wartością zastawu. Nawet strona internetowa Allianz mówi o wartości rynkowej. Inne banki, takie jak Ing-Diba czy Axa, również postępowałyby w ten sposób. W związku z tym z Allianz nie byłoby problemów, abyśmy znaleźli się w kategorii 80%.

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez NaTwoim13
Wartość rynkowa czy wartość rynkowa??? Ale o co chodzi???
W żadnym banku nie interesuje się wartością rynkową! Allianz, DiBa i Axa mają każda 3 różne narzędzia obliczeniowe do określenia wartości rynkowej banku!! Interesuje wartość obciążenia, która może być równa 100% wartości rynkowej, w innych przypadkach wartość obciążenia jest określana po odjęciu 10% z wartości rynkowej!

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez Grym
Na stronie internetowej Allianz, dosłownie pojawia się pojęcie wartość rynkowa.

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez NaTwoim13
Wartość rynkowa?????? Bank ustala wewnętrzną wartość rynkową za pomocą własnej metody obliczeniowej, której już kilkakrotnie wyjaśniłem!! Co to za gadanie o terminologii!!! Jeśli rynek wycenia nieruchomość na 200 000 euro ze względu na dużą popyt, to nie obchodzi to w ogóle Allianz i banki.

Czy Ty nie rozumiesz oceny wartości zastawu??? Kto ją ustala, że różne wartości są ustalane inaczej i inne terminy Ci nie pomogą?

Kiedy - na serio po raz ostatni - złożysz swoje finansowanie w banku, oni ustalą wewnętrzną, własną wartość, której nawet niekoniecznie muszą Ci powiedzieć. Albo otrzymasz zaplanowaną kondycję, co oznacza, że Twoja wartość została potwierdzona, albo odmowę albo pogorszenie warunków!

W końcu złoż dokumenty i podziel się z nami swoim osiągnięciem, ale przestań nas tu męczyć, denerwować i torturować psychicznie!!! To naprawdę już nie do zniesienia!!

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez 2tneub
@Noel



Dawno, dawno temu, była sobie istota zwana Grym. Grym chciał zbudować mały, skromny Dom o powierzchni 125 m² i trafił na zielone Forum. Ludziki tam nazywali się Architektami. Grym zaczął denerwować to ludzkie plemię swoimi kiepskimi, własnoręcznie namalowanymi projektami, aż w końcu skłonili się do konkretnej krytyki. Stopniowo Grym zaczął planować swój Dom coraz większy, aby spełnić wszystkie uwagi Architektów. Powstał duży Dom, ale nikt z plemienia Architektów już nic nie mówił, ponieważ nikt nie chciał dalej wspierać tego trolla.



Potem Grym trafił do HBF i przedstawił tam swój projekt domu. Tam byli inni inwestorzy, którzy również wiedzieli, że budując Dom, trzeba pójść na pewne kompromisy, aby zmieścić się w budżecie. Niestety, teraz Grym przejął sposób argumentacji od ludzi z plemienia Architektów i dalej prowadził swoje trollingowe zamieszanie, aż nikt nie chciał z nim rozmawiać.



I teraz, po 3 latach, nadal trolluje tutaj.



I jeśli nie umrze w ciągu najbliższych kilku lat, nadal będzie planować budowę swojego domu i jego finansowanie za wiele lat.

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez hoehlenbewohner
Wspaniałe treści można także przeczytać na innych forach. Szczególnie jego teoria dotycząca związku między stopą procentową a stopą spłaty kapitału jest wspaniała. Chciałbym podlinkować, ale nie chcę wystawiać biedaka bardziej, niż on sam to już robi.

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez Grym
Co powinnam więc napisać w tym kontekście? Chociaż niekoniecznie ma to tu znaczenie...

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez hoehlenbewohner

Co miałem napisać w tym kontekście? Nie żeby to miało tu znaczenie...

Proszę, zrób to jak chcesz:
Im niższe oprocentowanie, tym mniejsza powinna być spłata. Spłata to nic innego jak inwestycja o stopie zwrotu równym stopie oprocentowania.
Oczywiście wymaga to działania od osób finansowo dojrzałych. Jeśli spłacam 2%, podczas gdy możliwe są 5%, muszę tę różnicę oczywiście oszczędzać i inwestować w inny sposób, np. na rynku kapitałowym (akcje).
A co to jest za kalkulacja czasu spłaty? Jeśli spłacam 2% zamiast 5%, to przecież równocześnie oszczędzam dużo, dużo więcej. Gdy po 10 latach nadchodzi czas na negocjacje, mogę od razu wziąć 100 000 EUR z oszczędności i wziąć nowy kredyt odrestaurowany o kolejne 100 000 EUR od pozostałego długu. To już nie ma nic wspólnego z tą początkową kalkulacją czasu spłaty.
W końcu ma to związek także z wartością nieruchomości. Nie każdy koniecznie chce ją posiadać do końca życia i potem żyć bez dzieci w domu z dwoma lub trzema dodatkowymi pokojami. Niektórzy w starszym wieku mogą chcieć mieszkać raczej w centrum miasta itd.
Więc co mnie obchodzi kalkulacyjny okres spłaty 50 lat, jeśli bank się zgadza, gdy chodzi o to, żeby Dom był wciąż wart np. 400 000 EUR po 20 latach, a zobowiązanie wynosi tylko 150 000 EUR - tylko jako przykład. Wtedy po 20 latach, gdy dzieci się wyprowadzą, sprzedam Dom za 400 000 EUR (+/- 20 000 EUR) i po spłaceniu zobowiązania będę miał na koncie 250 000 EUR (plus moje inne oszczędności).

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez Grym
To naprawdę prosta prawda, czy naprawdę tego nie rozumiesz? Im niższe oprocentowanie, tym mniejsze koszty kapitału dla mnie. Pomyśl tylko, jak dużo spłaciłbyś przy ujemnym oprocentowaniu? Ile byś spłacił przy oprocentowaniu hipotecznym wynoszącym 15%? Oczywiście zawsze w granicach swoich możliwości finansowych.

Ale przy oprocentowaniu -5% starałbym się unikać spłaty, na ile bym mógł zgodnie z umową, a przy oprocentowaniu 15% nie wiedziałbym nawet, co to jest fundusz ETF, i każdy grosz zainwestowałbym w dodatkową spłatę. Alternatywą dla spłaty zawsze jest długoterminowa inwestycja. Według Kommara dotychczasowa historia pokazała 10,3% rzeczywistego zwrotu z portfela światowego, a jeśli ktoś konserwatywnie szacuje przyszłość, to przyjmuje 7,2% rzeczywisty zwrot. Oznacza to w sumie około 9,2% zwrot nominalny. Oczywiście są to 9,2% zwrotu nominalnego z ryzykiem zmienności, ale tak czy inaczej nie ma na to innej alternatywy, jak planujesz sfinansować swoją emeryturę?

Przy oprocentowaniu 2,1% lub 2,2%, rzeczywista stopa procentowa jest ledwie powyżej 0%. Być może jest nawet negatywna, ponieważ Europejski Bank Centralny przestał traktować walkę z inflacją jako główne zadanie, a przynajmniej nie, jeśli inflacja występuje tylko w gospodarczo silnych Niemczech. Z oprocentowaniem rzeczywistym praktycznie równym 0% wolę podejść do tego pragmatycznie i zainwestować część moich pieniędzy w instrumenty finansowe, które obiecują również rzeczywisty zwrot.

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez Benice
@Grym
Możesz zrobić jeszcze lepiej: pomyśl jeszcze raz...! Jeśli w ogóle nie wziąłbyś kredytu, to mógłbyś osiągnąć jeszcze większy zysk na rynku kapitałowym ze swojego kapitału.
I w ogóle nie musiałbyś spłacać nic. Fajnie, co nie?
Szczerze mówiąc, zakładasz 100 wątków na forach.... jedno gorsze od drugiego, ponieważ często naprawdę nie rozumiesz, jak działają rzeczy i jak nie działają.
W zasadzie powinieneś skorzystać z profesjonalnej pomocy, w przeciwnym razie możesz zawieść już na wypełnianiu dokumentów. Twoje poszukiwania zdają się być bardziej pechowe, niż uczące.

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez Grym
Benice, dokładnie na odwrót. Jeśli zaciągnę jak najmniejszy i jak najkrótszy kredyt, to wszystko do spłaty domu będzie naprawdę związane z 1-2% zyskiem przed inflacją. Twoje stwierdzenie jest więc dokładnie odwrotne. Powinieneś naprawdę poszukać profesjonalnej pomocy finansowej... doradca honorowy...

Poza tym, teraz doskonale się orientuję. Większość kolejnych pytań jest po prostu z ciekawości.

Na przykład nigdy nie chciałem założyć oszczędności na mieszkanie ani tego nie zrobię. Jednakże dowiedziałem się, że kilkadziesiąt tysięcy euro wysokie opłaty za założenie idzie w całości do niezależnego maklera finansowego. Firma oszczędnościowa musi później zarobić swoje pieniądze bezpośrednio od klienta. (To przedsiębiorstwa gospodarcze, które muszą płacić pracownikom, ryzykom, zarządzaniu itd. i muszą osiągać zysk. Gdyby nie zarabiali odpowiednio na klientach, zbankrutowaliby, co byłoby jeszcze gorsze dla klienta)

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez Daukind
Jesteś żałosny. Współczuję twojej żonie...

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez Grym
Przepraszam Pana Finansistę, że tutaj piszę prawdę. :-p

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez NaTwoim13
Pani????? Daukind, przestań mieć obrazy w głowie. Rozmnażanie ?
Być może on wcale taki nie jest i też tylko próbuje nas oszukać, a jego istnienie tutaj towarzyszy sarkazmowi.
Możliwe, że tutaj znalazł swoją deskę ratunku, więc to dobrze. Trochę to terapeutycznie wspieram, już po moim drugim poście, pożegnałam się. Teraz stało się to zadaniem pobocznym, by być tutaj dla Gryma, żeby go zatrzymać. Żeby nie wpadł na głupi pomysł z jego najbliższym otoczeniem i żeby w ciągu 9 miesięcy liczba wątków tutaj nagłownie nie wzrosła
Być może należy go jedynie poinformować, że czas karnawału minął

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez 2tneub
Der Grym

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez NaTwoim13
Arghhhhhhhhhhh............................

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez Grym
Przykro mi bardzo, że nie udało ci się zarobić na mnie 5000 EUR prowizji, drogi niezależny doradco finansowy. Moja rada dla innych - istnieją naprawdę niezależni doradcy finansowi. Rozpoznać ich można po tym, że pobierają opłatę od klienta i naprawdę pracują dla dobra klienta. Jeśli doradca finansowy nie pobiera opłaty od klienta, to nie pracuje dla dobra klienta. Jeśli otrzymuje swoją prowizję za sprzedany produkt finansowy, to działa klasycznie jako handlowiec produktami finansowymi.

I ludzie tacy jak Noelmaxim i Daukind pracują w branży finansowej. Oczywiście ci ludzie nie zarobią nic w przyszłości, jeśli wszyscy będą mieć tylko darmowe konta w bankach internetowych, kupować ETF-y bez opłat zamiast zarządzanych aktywnie funduszy, i korzystać z prostych produktów finansowych zamiast korzystać z usług trzech osób, czterech produktów i dwóch firm, gdzie oczywiście każdy musi zarobić (bo inaczej to nie działa; firmy/doradcy finansowi MUSZĄ pokryć swoje koszty i osiągać zyski). Ich frustracja jest zrozumiała, ale nie przyczynia się do merytorycznej dyskusji.

Mogę was uspokoić, zawsze znajdą się ludzie, którzy będą podpisują bausparvertrag i zapłacą wam pokaźną czterocyfrową prowizję. Większość z nich prawdopodobnie nawet o tym nie wie i sądzi, że to w ten sposób zapłacą firmie bauspar. Ale nie, to jest jeszcze dodatkowy dochód dla was.

Niestety, to jest problem tego forum, tutaj ludzie mogą prowadzić akwizycję. Z innych forów noelmaxim został już wyrzucony, ponieważ głównie poleca produkty, za które otrzymuje wysokie prowizje (i oczywiście oczekuje, że zamówisz u niego, co pewnie działa w co najmniej jednym z dziesięciu przypadków i generuje jedną dobrą czterocyfrową prowizję) i mniej dba o sens i cel forum, którym jest wymiana poglądów i dyskusja, zamiast myślenia tylko o zyskach.

Poza tym nie mam nic przeciwko sprzedawcom finansowym, każdy musi jakoś zarobić na życie. Ale gdy ktoś staje się pyskaty, bo nie dajesz się naciągnąć i nie rozumie sensu i celu forum, to jest śmieszne. Poza tym, każdy musi zarabiać pieniądze i do zawarcia umowy ubezpieczenia odłamków szkła, ubezpieczenia na telefon komórkowy lub właśnie bausparvertragu zawsze (przynajmniej) potrzebni są dwaj uczestnicy.

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez NaTwoim13
Czad, cześć......

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez Emma80

Bardzo mi przykro, że nie mogłeś zarobić na mnie 5 000 EUR prowizji, drogi niezależny doradco finansowy. Rada dla innych, są naprawdę prawdziwi, niezależni doradcy finansowi. Rozpoznać ich można po tym, że pobierają honorarium od klienta i naprawdę pracują dla dobra klienta. Jeśli doradca finansowy nie żąda honorarium od klienta, to nie pracuje dla niego. Jeśli pobiera swoje honorarium jako prowizję od sprzedanego oszczędnościowego, to działa klasycznie, jako przedstawiciel produktów finansowych.
Niestety, problemem na tym forum jest to, że ludzie mogą aktywnie prowadzić pozyskiwanie klientów. Z innych forów noelmaxim już został wyrzucony, ponieważ głównie poleca produkty, za które otrzymuje wysokie prowizje (a potem oczywiście spodziewa się zamówień, co przynajmniej w jednym na dziesięć przypadków się udaje i przynosi dobrą, czterocyfrową prowizję), mniej natomiast kieruje się celem i sensem istnienia forum, czyli wymianą opinii i dyskusją, zamiast mieć już od razu dolary w oczach.
Ogólnie nie mam nic przeciwko agentom finansowym, każdy musi jakoś zarabiać. Jednakże jeśli ktoś staje się niegrzeczny, bo nie uda mu się nic wcisnąć i nie rozumie celu istnienia forum, to jest żałosne. Poza tym do zakończenia ubezpieczenia od szkód w szkle, ubezpieczenia na telefon komórkowy lub właśnie oszczędnościowego, zawsze potrzebne są (przynajmniej) dwie osoby.

Nawet jeśli zazwyczaj tylko czytam, teraz specjalnie się zarejestrowałem, ponieważ ważne było dla mnie odpowiedzieć. W pewnym sensie ma rację. I ten post skłania mnie do refleksji. Nikt nie zmusza nas tutaj do odpowiadania na cokolwiek.

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez Grym
Z powodu mnie nie musisz teraz iść. :-)
A te trzy zdania dotyczące różnicy między maklerem/agenta finansowym a doradcą honorowym, albo jak przebiega prowizja w przypadku oszczędności mieszkaniowej - to wszystko za trzy tygodnie zniknie w otchłani tego forum, i będziesz mógł kontynuować swoje pozyskiwanie klientów bez przeszkód. Nie czuję potrzeby zaangażowania się tutaj długoterminowo, gdyż dla mnie sprawa kredytu mieszkaniowego została już załatwiona.

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez Tikonteroga

Chcielibyśmy ewentualnie zwrócić się do Allianz o kredyt na ich podstawowe finansowanie (nie klasyczne finansowanie). Obejmuje ono maksymalnie 80% wartości zastawu.
Pod względem kosztów jesteśmy poniżej 80% kosztów budowy i kosztów działki. Koszty notarialne, księgi wieczyste itp. są nadal oddzielnie i tutaj nie są uwzględnione, a finansowane zostaną z dodatkowych własnych środków.
Ale banki uwzględniają jeszcze 10% lub 15% dyskonto ryzyka. W rezultacie możemy przekroczyć 80% wartości zastawu.
Jaka jest zazwyczaj procedura, czy bank/Allianz skontaktuje się z nami i powie, że otrzymamy kredyt (akceptowalna zdolność kredytowa, itp.), ale w przypadku podstawowego finansowania tylko do np. 365 000 EUR. Podaliśmy jednak kwotę 380 000 EUR. Wtedy moglibyśmy sfinansować różnicę np. poprzez pożyczkę rodzinna.
Czy po prostu oznacza to, że nie i koniec? I musimy złożyć nowe zapytanie lub w ogóle tego nie można zrealizować?

Cześć,
więc w mojej umowie kredytowej napisano, że bank ustalił wartość zastawu. Mogę uzyskać od banku informację na ten temat, czego do tej pory nie zrobiłem. Podczas terminu w banku doradca wprowadził różne liczby (powierzchnia mieszkania, rok budowy, ...) do komputera i ustalił wartość zastawu ...

@Herr Buhmann: Czy mogę zapytać, co się stanie, jeśli podczas okresu wiązania się oprocentowaniem kredytu hipotecznego ceny nieruchomości gwałtownie spadną i w rezultacie wartość zastawu byłaby niższa niż pozostałe zadłużenie?

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez NaTwoim13
Grym
1) Tutaj nikt nie jest blokowany, nie ma tu reklam latających wokół tego, co jest napisane (Forum Finansowania Nieruchomości), co jest kompletnie irytujące. Tutaj można pomagać i dostarczać finansowanie tym, którzy uważają to za sensowne lub towarzyszyć im w tym procesie. Wielu tutaj zna moje intencje, ale także wiele osób zna moje 4,500 postów! To forum nie jest sponsorowane przez banki i firmy pośrednictwa w finansowaniu nieruchomości, przynajmniej nie widzisz tych irytujących reklam, gdy jesteś zalogowany. To forum nie traci banków jako reklamodawców, gdy eksperci tutaj się udzielają, którzy mogliby im odebrać biznes. Tutaj wszystko jest jeszcze trochę uczciwsze, bardziej transparentne, a przede wszystkim - ponieważ wspomniałeś o tym forum finansowania nieruchomości - bardziej pomocne, jeśli chodzi o konkretne pytania. Celem tego forum jest pomaganie, aby konsument miał korzyść, a nie operatorzy forum!!!! Forum finansowania nieruchomości jest tylko środkiem do celu, mediem, dzięki któremu można nabyć reklamę, co jest zupełnie inne na tym forum, zupełnie inne podejście, znacznie bardziej przydatne i informacyjne dla konsumenta, właśnie dlatego, że eksperci pomagają, eksperci także odnoszą z tego korzyść!!!
2) Sygnał F60 z dodatkowym przydziałem (nie integrowałem dotychczasowego modelu Sygnał w finansowaniach) ma niższą opłatę zamykającą niż inne umowy oszczędnościowo-kredytowe!!!
3) Spośród 10 finansowań, na maks. 3 finansowanich znajdują się umowy oszczędnościowo-kredytowe, które są dokładnie skalkulowane, porównane z innymi modelami bez umowy oszczędnościowo-kredytowej. Ponadto spośród nich 2 umowy zabezpieczone są przez KfW wobec pozostałego długu po 10 latach, czyli dodatkowe zabezpieczenia. W przeciwnym razie, jak można się domyśleć z moich 4,500 postów, preferuję kredyty ratalne, kredyty spłacane całkowicie, co najmniej 1,5% bezpośredniej spłaty, a następnie ewentualnie umowy oszczędnościowo-kredytowe na spłatę. Czy wiesz, które modele są najlepsze po 10 latach oszczędzania? Te, których nie znałeś, najbardziej opłacalne! Te, z najniższymi prowizjami
4) Porada na zasadzie wynagrodzenia prowizyjnego jest obecnie kluczem do podwójnych zarobków w aktualnej sytuacji prawnej, a rynek niestety to potwierdza! Prowizje oraz bank - który tego nie wie i jest oszukiwany - wciąż wynagradza pośrednika! Wykwalifikowani i licencjonowani doradcy prowizyjni nie przyjęliby twojego zlecenia - jeśli zachowujesz się tak, jak tutaj -! Musiałbyś zapłacić tam 200-400 euro opłaty początkowej, dać swoją twarz do pooglądania i nagle pieniądze znikają, a oferty nie otrzymasz. Poza tym, nie potrzebujesz mnie ani niezależnego eksperta do bezpośredniego kontaktu, chciałeś wszystko zrobić samodzielnie, namieszałeś, poplątałeś, wypowiadałeś głupoty, nie zrozumiałeś zależności, pytałeś, mimo że bank (nie tylko tam, w niezliczonych innych wątkach też o tym wspomniałem) był również już wymieniany w twoim wątku), po co ta dyskusja o opłacie za poradę? Co więcej, dlaczego miałbyś płacić opłatę z góry i nadal musieć pozostawać z tym doradcą, aby ta premia początkowa nie zniknęła w powietrzu??? Dlaczego? Dla mnie eleganckim rozwiązaniem jest to, że moje usługi opłaca bank, a konsument w każdej chwili może powiedzieć - bez ponoszenia kosztów - że wybiera innego, mimo że zdobył u mnie dużo wiedzy, włożyłem w to dużo pracy, czasu. Wiesz, dlaczego mogę podjąć te przedpłaty??? Tak, po co pobierać jakieś honorarium? Wynagrodzenie za udaną współpracę, które ujawniamy przy składaniu wniosku (gdzie wciąż może zostać dokonane obniżenie ze strony konsumenta) i które jest również wspomniane w każdej umowie kredytowej!!
5) Forum to doskonałe forum informacyjne. Od 6 lat chętnie udostępniam - całą dobę - wiedzę, pomagam, wspieram, dlaczego nie może z tego wyniknąć relacja biznesowa? Dlaczego nie można skorzystać z moich usług? Pozostaje to wolne dla każdego, a oczywiście wiedza jest reklamą, oczywiście pomocą i codziennym publikowaniem tutaj reklamą, a oczywiście gdy ktoś pytający o usługę, ja nie mówię: nie, ja tylko gadam, to dla mnie miejsce samorealizacji, to moje czyste działanie charytatywne (co w części jest uzasadnione i powinno być). Moje podpisy, którymi się posługuję, również są jakby takie!
Twoje całkowite zachowanie sprawia, że inni jej użytkownicy zbliżają się do mnie (dzięki wam, bracia), którzy również już strzelali, docenkiali i pisali głupoty. Jednak nie jako przyszli klienci czy budowniczowie, lecz jako stałymi czytelnikami lub użytkownikami tego forum. Ty jednak zupełnie nie bierzesz na poważnie swoich własnych interesów - znalezienie odpowiedniego finansowania nieruchomości - jak można cię wtedy brać na serio? Być może w ogóle nie potrzebujesz tego finansowania, ale zawsze, czy akceptujesz, że zrobiłem z tego śmiechu numer i przestań mówić bzdury, poza tym, usuń swój głupi profil Emma80, robisz się śmieszny, wyraziście!!

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez nexttry
Przepraszam noelmaxim, grym ma absolutną rację we wszystkich swoich punktach... NIE.
Ale serio, tego gościa po prostu należy zignorować. Za każdym razem gdy mu odpowiadasz, dajesz mu nowe pokarm. Nie przestanie, już polował na innych forach... Już wielokrotnie mówiłeś, że nie będziesz więcej odpowiadać, ale za każdym razem to robisz. W ten sposób dajesz mu dokładnie to, czego chce -> uwagę. Zignoruj go, nie możesz wygrać, będzie cię trollował dalej aż umrze. Ignorowanie to jedyna opcja!

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez Emma80

Grym
do tego, usuń swoje głupie konto Emma80, wyglądasz na żałosną, serio!!

To nieładnie! Czy ludzie mi teraz wierzą, czy nie. To była moja osobista opinia, a przedstawienie jej jako fałszywej nie jest w porządku. Często czytam i czasami irytują mnie te intensywne działania akwizycyjne podczas czytania. Nie spotkałem się z tym w innych forach (nie dotyczących finansowania budowy, ale innych tematów). Ale rozumiem twoje wyjaśnienie pod punktem 4) i uważam je za zupełnie zrozumiałe. Mimo wszystko proszę, nie od razu wychodzić z rewolwerem.
Pozdrawiam

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez Benice
Haha Grym, jesteś po prostu pośmiewiskiem.
Nie jestem ani doradcą honorowym, ani bankierem, ani czymkolwiek innym. Po prostu byłem tutaj w tym forum kiedyś w poszukiwaniu profesjonalistów, którzy mogliby pomóc w uzyskaniu kredytu hipotecznego. Ale mogłeś to łatwo sam odkryć, wystarczyło trochę bardziej rozejrzeć się po świecie.
Aha, zapomniałem, że nie potrafisz zbyt dobrze prowadzić badań, co coraz bardziej wyraźnie podkreślasz tutaj.
@ reszcie
Prawda! Nie trzeba mu odpowiadać, tylko w przypadku takich osób zastanawiam się, jak im w ogóle udało się pomyślnie zarejestrować, albo czy to po prostu zaprogramowany BOT. Jak dotąd nie jestem mądrzejszy. Odpowiedzi wskazują na to drugie.

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez Grym
Benice, gdzie napisałem, że jesteś doradcą honorowym? Czy w ogóle wiesz, co to znaczy? A wiesz, co to jest bot?

Jesteś kolejną ofiarą maszyny dystrybucyjnej BSV, i oczywiście musisz to sobie teraz usprawiedliwiać. Ludzki umysł nie jest w stanie być obiektywnym w takich sytuacjach, mówimy o tzw. dysonansie poznawczym. Możesz przeczytać post #22 tyle razy ile chcesz, i tak go nie zrozumiesz.

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez Daukind

I ludzie jak [...] Daukind pracują w branży finansowej.

Jakim cudem wpadłeś na to? Czy twoje grzyby były dzisiaj rano złe?

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez Grym
To do dość łatwo ustalić, że nie masz tutaj własnych wątków. Nikt nie zarejestruje się na forum tylko dla żartu. Albo ktoś ma pytanie, albo chce się wykazać jako rzekomy ekspert.

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez NaTwoim13
Ojej, bardzo złe grzyby!!!!!

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez wbs
Już przyniosłem chipsy i kieliszek wina. Lepsze niż w kinie tutaj.
Dziękuję za ten zabawny czas.

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez Grym

Bardzo mi przykro, że nie mogłeś zarobić na mnie 5 000 EUR prowizji, drogi niezależny doradco finansowy. Porada dla innych: istnieją naprawdę zdecydowani, niezależni doradcy finansowi. Rozpoznasz ich po tym, że pobierają honorarium od swojego klienta i naprawdę pracują dla dobra klienta. Jeśli doradca finansowy nie żąda honorarium od klienta, to nie pracuje dla dobra klienta. Jeśli otrzymuje swoje honorarium na przykład jako prowizję od sprzedanego oszczędnościowego kredytu mieszkaniowego, to działa klasycznie w sprzedaży produktów finansowych.
A ludzie jak Noelmaxim i Daukind pracują w branży finansowej. Oczywiście ci ludzie przestaną zarabiać w przyszłości, gdy wszyscy będą mieli tylko bezpłatne konta osobiste w bankach internetowych, będą kupować ETF-y bez opłat zamiast aktywnie zarządzanych funduszy i korzystać z prostych produktów finansowych zamiast używać trzech osób, czterech produktów i dwóch firm, gdzie każdy oczywiście musi zarobić (bo inaczej się nie da; firmy/doradcy finansowi muszą pokryć swoje koszty i osiągać zyski). Ich frustracja jest zrozumiała, ale nie wnosi nic do merytorycznej dyskusji.
Mogę was uspokoić, zawsze będzie wiele osób, które będą zawierać oszczędnościowe kredyty mieszkaniowe, płacąc wam pokaźną kwotę prowizji. Większość prawdopodobnie nawet o tym nie wie i myśli, że w ten sposób płaci się firmie oferującej oszczędnościowe kredyty mieszkaniowe. Nie, na tym jeszcze dodatkowo się zarabia.
Niestety, to jest problem tego forum, tutaj ludzie mogą aktywnie pozyskiwać klientów. Z innych forum noelmaxim już został wyrzucony, ponieważ głównie poleca produkty, na których dobrze zarabia (a potem oczywiście oczekuje, że zamówisz u niego, co zapewne w przynajmniej jednym na dziesięć przypadków się uda i wtedy otrzyma dobrą, pokaźną prowizję), i mniej kieruje się celem i sensem istnienia forum, czyli wymianą opinii i dyskusją, a od razu zaczyna widzieć dolary w oczach.
Poza tym nie mam nic do sprzedawców finansowych, każdy musi jakoś zarabiać pieniądze. Ale jeśli ktoś zaczyna być złośliwy, bo nie daje się mu nic wcisnąć i nie rozumie celu istnienia forum, to jest śmieszne. Poza tym każdy musi zarabiać pieniądze i do zawarcia ubezpieczenia od stłuczenia szkła, ubezpieczenia na telefon komórkowy lub właśnie oszczędnościowego kredytu mieszkaniowego zawsze jeszcze (przynajmniej) potrzeba dwóch osób.

Drogi wbs, wszystko, co ważne na ten temat. Te trzy linie tekstu niestety nie wystarczą raczej na szklankę wina, a uważam, że raczej niepokojące jest, jeśli twój wieczór spędzany przed komputerem polega na alkoholu, ale jak wolisz:

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez Benice
Nie wiesz, co to jest BOT? Może znajdziesz odpowiedź, jeśli wyszukasz w Google. Kiedyś być może uda ci się znaleźć tam właściwą odpowiedź.
Ale najpierw nie zapomnij ominięcia grzybów.

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez Grym

Nie wiesz, co to jest BOT? Sprawdź w Google, może w końcu uda ci się znaleźć tam właściwą odpowiedź.
Ale przed tym nie zapomnij wyjąć grzybów.

Czy ty nie jesteś przypadkiem ofiarą oszczędzania na budowę? :-D
Mam tylko jedną prośbę, jeśli następnym razem chcesz komuś podarować kilka tysięcy euro prowizji, daj mi znać.

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez wbs

Drogi wbs, oto wszystko, co ważne na ten temat. Niestety, te trzy linijki tekstu raczej nie wystarczą na kieliszek wina i uważam, że to bardziej niepokojące, jeśli twój wieczór spędzony jest na piciu przed komputerem, ale jeśli chcesz:

Dziękuję za troskę o moje zdrowie. Czasami trzeba to odłożyć na bok, gdy jest coś do zobaczenia.
Wiesz już. To tak jak przy wypadku. Nie chcesz patrzeć, ale musisz. Albo jak z chorobą, którą się polubiło. Nie da się żyć z nią, ale też nie można bez niej.

Re: Czy banki/dostawcy komunikują poziom obciążenia hipotecznego?

Napisany przez volltilger
Prosty wieczór, także uczyniłem go przyjemnym szklanką Trollinger, serem i czekoladą, będzie to świetne zakończenie tygodnia!

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata