Cześć,
Przykro mi, że nie wyjaśniłem tego lepiej.
Chcieliśmy kupić
Dom. Powiedzieliśmy doradcy bankowemu, że nie chcemy płacić więcej niż 500-600
euro miesięcznie. Przedstawiliśmy mu różne domy, a my zdecydowaliśmy się na
Dom za 165 000
euro. Zapytaliśmy, czy taki
Dom jest możliwy do sfinansowania i czy możemy pokryć koszty nabycia.
doradca powiedział, że nie ma problemu. Przedstawił nam dwie możliwości finansowania. Chcieliśmy wybrać hipotekę z ratą odroczenia. Ale następnego dnia
doradca powiedział nam, że bank nie może zgodzić się na tę ofertę finansowania, ponieważ po 15 latach oprocentowanie nie byłoby zabezpieczone, więc musielibyśmy zaciągnąć
kredyt, w ramach którego musielibyśmy założyć
konto oszczędnościowe na kwotę 165 000
euro, czyli zapłacilibyśmy 400
euro odsetek i 360
euro na
konto oszczędnościowe. Ale przez najbliższe 15 lat będziemy płacić tylko Bausparkasse i odsetki, bez spłaty kapitału. Koszty nabycia finansowałby partner z miesięczną ratą 160
euro. Pomimo uznania długu i pisemnej zgody banku zostaliśmy skierowani do notariusza i mogliśmy kupić lub musieliśmy kupić, ponieważ z musieliśmy się przeprowadzić z powodów zawodowych. Teraz nastąpił koszmar. Partner w ogóle nie płaci, wcale! Ponieśliśmy już pewne koszty nabycia z góry, a teraz nie otrzymujemy już
kredytu, a bank domaga się opłaty za sporządzenie umowy w wysokości 2640
euro, mimo że w naszej umowie jest napisane, że zostanie ona pokryta z wpłat. Teraz bank chce dodatkowo 400
euro jako ratę za opłatę za sporządzenie umowy. Inny bank, który oferuje
kredyt na koszty nabycia, żąda również 411
euro. Wyjaśniliśmy, że nie mamy możliwości pokrycia tych kosztów. Ale bank nie przejmuje się tym. Sam nie jestem w stanie finansowo pomóc. Dodatkowe
konto oszczędnościowe na kwotę 50 000
euro, które wcześniej nam wcisnęli, ale anulowaliśmy w wyznaczonym terminie, zostało również niezakończone. Mam wrażenie, że
doradca ułożył finansowanie tak, jak mu najlepiej. Gdybyśmy wtedy widzieli pełen obraz, nigdy nie zdecydowalibyśmy się na to finansowanie nieruchomości i wolelibyśmy wynajmować. Teraz jesteśmy w głębokich długach. Pieniądze ledwo wystarczają na życie. Wystawiliśmy
Dom na sprzedaż. Chcemy tylko uciec z tego koszmaru!