- sob paź 21, 2017 1:18 pm
Gutschein Coupon... w zasadzie masz rację, jeśli chodzi o daytrading. To naprawdę najtrudniejsza forma handlowania i powinna być podejmowana dopiero po zdobyciu dużego doświadczenia, jeśli w ogóle! Jeśli chodzi o handel/inwestowanie, granice są płynne, powiedziałbym! Handel w dłuższych ramach czasowych jest z pewnością możliwy do nauczenia. Ważne jest, aby trzymać swoje emocje pod kontrolą!
Mam inną opinię. Granice nie są płynne, a ramy czasowe wcale nie są tylko aspektem ilościowym. Są one kluczowe! Jest to tak jak z temperaturą zewnętrzną:
Nie wiem, czy za dziesięć minut temperatura zewnętrzna będzie wyższa czy niższa. Wiem jednak, że za osiem godzin będzie niższa. Prognoza pogody na dzień nie zawsze sprawdza się po pewnej liczbie dni, ale meteorolodzy wiedzą: za trzy miesiące o tej porze najprawdopodobniej będzie zimniej niż teraz. Nawet nie trzeba być meteorologiem.
Wahania kursów, które mają miejsce w ciągu dnia, są losowym szumem wywołanym przez irracjonalne motywy jakichkolwiek bankierów i traderów. Ale także racjonalne motywy prowadzą do wahani kursów, na przykład gdy akcjonariusz umiera i grupa dziedziców postanawia rozwiązać portfel, aby podzielić pieniądze. Wtedy towar jest na rynku, tymczasowo ogranicza podaż - i komentatorzy rynkowi oraz traderzy spekulują na temat tego, dlaczego akcjonariusz sprzedaje, czy może nie wierzy już w firmę.
Nie wiem, gdzie będzie Apple w poniedziałek, we wtorek czy środę, ale jestem pewny, że ta firma jest tak dobrze zarządzana, że przez następne 20 lat będzie nadal solidnie rosła i wypłacała piękne dywidendy. Apple można zastąpić przez wiele innych solidnie zarządzanych firm, takich jak Nestlé, Mondelez, SAP, Oracle, Cisco itp. ich sukces w żadnym wypadku nie zależy tylko od jednego produktu, który mógłby okazać się niewypałem. Polaroid i Kodak miały po jednym produkcie w portfolio. Jeśli Nestlé chce wprowadzić nową batonikową przekąskę, która później klapnie, to nie jest to tragiczne, ponieważ Nestlé nadal sprzedaje Kitkata, Nutsy i Liona. Nie reklamuję tu i nie jestem też akcjonariuszem Nestlé. Chcę tylko zwrócić uwagę, że jako inwestor długoterminowy jest się współwłaścicielem firmy, która dostarcza produkty na co dzień. Jest tyle wspaniałych firm, czy to Henkel, P&G, Kimberley-Clark, Beiersdorf, 3M czy BASF. Długoterminowe zaangażowanie w nie daje szans. Nie muszę się martwić o swoje zabezpieczenie emerytalne. Gdybym dziś wpadł w śpiączkę i obudził się za 30 lat, moje portfolio byłoby wart miliony. Tylko wzrost kursów. Na koncie rozliczeniowym zgromadziły się w międzyczasie liczne dywidendy, których ja leżąc w śpiączce nie mógłbym reinwestować. Kilka moich firm mogłoby zniknąć w powietrzu, inne natomiast mogłyby się podwoić w ciągu 30 lat.
Zaletą długoterminowego inwestowania jest: nie pochłania zbyt wiele czasu. Daytrader musi pracować codziennie, aby osiągać zyski. Można skoncentrować się na innych rzeczach, na przykład na swoim - miejmy nadzieję, satysfakcjonującym - zawodzie. Ja na przykład z przyjemnością go wykonuję i mam ponadprzeciętne zainteresowanie. Fachowa literatura, którą zamawiam i czytam, mówi wiele. Znajduję jednak czas również na uprawianie sportu, czytanie poezji i słuchanie muzyki z dziedziny klasycznej. Symphonya wymaga większej uwagi niż techno zagłuszanie. Gruba poduszka w postaci akcji, którą zacząłem budować w dwudziestych i trzydziestych latach, może później zapewnić mi finansowe zabezpieczenie podczas urlopu macierzyńskiego. Albo być może nie mam już ochoty pracować i wolałbym pracować na pół etatu.