- pn mar 06, 2017 10:01 am
Cześć wszystkim,
Obecnie jestem trochę zajęty optymalizacją ubezpieczeń. Ogólnie rzecz biorąc, mam teraz prawie wyłącznie ubezpieczenia ryzyka, ponieważ zdecydowałem się samodzielnie zarządzać swoim majątkiem inwestycyjnym. Mam 35 lat i od zeszłego roku ponownie pracuję na etacie, z rocznym dochodem brutto około 75 tysięcy euro. Jestem żonaty, moja żona wciąż studiuje.
Obecnie mam następujące ubezpieczenia ryzyka:
ubezpieczenie na życie ryzykowne (dla mnie i mojej żony): 150 000 euro - 22,50 euro/miesiąc
ubezpieczenie boasing i kapitał długoterminowe (dla mnie) - 2700 euro renta z tytułu niezdolności do pracy z powodu wypadku - 80 euro/miesiąc
ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków (dla mnie i mojej żony) - 150 000 z progresją 500% - 42 euro/miesiąc
Odpowiedzialność cywilna/majątek - 10 euro/miesiąc
Obecnie ubezpieczenie boasing i kapitał długoterminowe pozostanie takie, jakie jest, ponieważ wpłacam już od 10 lat, a w porównaniu do ubezpieczenia boasing i kapitału długoterminowego bez kapitalizacji w bezpośredniej ubezpieczalni różnica w cenach jest niewielka. To, co bardziej mnie nurtuje, to czy oprócz ubezpieczenia boasing i kapitał długoterminowy potrzebuję dodatkowego ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków i jeśli tak, czy naprawdę potrzebujemy go w takich rozmiarach, jakie mamy obecnie. Nie mam zamiaru pytać brokera o to, ponieważ jeśli chodzi o niego, to jestem okrutnie niedoubezpieczony i umrę na starość biedny i samotny, ponieważ zawsze odrzucam jego ubezpieczenia na życie kapitałowe.
Obecnie jestem trochę zajęty optymalizacją ubezpieczeń. Ogólnie rzecz biorąc, mam teraz prawie wyłącznie ubezpieczenia ryzyka, ponieważ zdecydowałem się samodzielnie zarządzać swoim majątkiem inwestycyjnym. Mam 35 lat i od zeszłego roku ponownie pracuję na etacie, z rocznym dochodem brutto około 75 tysięcy euro. Jestem żonaty, moja żona wciąż studiuje.
Obecnie mam następujące ubezpieczenia ryzyka:
ubezpieczenie na życie ryzykowne (dla mnie i mojej żony): 150 000 euro - 22,50 euro/miesiąc
ubezpieczenie boasing i kapitał długoterminowe (dla mnie) - 2700 euro renta z tytułu niezdolności do pracy z powodu wypadku - 80 euro/miesiąc
ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków (dla mnie i mojej żony) - 150 000 z progresją 500% - 42 euro/miesiąc
Odpowiedzialność cywilna/majątek - 10 euro/miesiąc
Obecnie ubezpieczenie boasing i kapitał długoterminowe pozostanie takie, jakie jest, ponieważ wpłacam już od 10 lat, a w porównaniu do ubezpieczenia boasing i kapitału długoterminowego bez kapitalizacji w bezpośredniej ubezpieczalni różnica w cenach jest niewielka. To, co bardziej mnie nurtuje, to czy oprócz ubezpieczenia boasing i kapitał długoterminowy potrzebuję dodatkowego ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków i jeśli tak, czy naprawdę potrzebujemy go w takich rozmiarach, jakie mamy obecnie. Nie mam zamiaru pytać brokera o to, ponieważ jeśli chodzi o niego, to jestem okrutnie niedoubezpieczony i umrę na starość biedny i samotny, ponieważ zawsze odrzucam jego ubezpieczenia na życie kapitałowe.