Jak już wspomniano, obecnie to nie moja sprawa. Niemniej jednak tytuł musi pozostać pod obserwacją.... Obowiązkowy dla każdego, czy jest zainwestowany czy nie. W końcu Intel to jeden z wielkich przewodników gospodarczych....
Ważne jest, żeby 20$ po raz pierwszy nie zostały przekroczone. Zgadzam się z tym Cybercrachem.
Oto krótka relacja z BW, która ponownie rzuca Intel w nieco lepszym świetle....
Pozdrowienia
PS: Gdzie jest Intel, tam jest także ożywienie.....Wietnam.....
------------------------------
Intel: Dzień dobry, Wietnam
Inwestycja w zakład do testowania i montażu chipów sprawiła, że urzędnicy ogłosili nadejście nowej ery. Czy to narodziny kolejnego Azjatyckiego Tygrysa?
Trudno jest winić Wietnamczyków za wczesne ujawnienie wiadomości. To nie zdarza się codziennie, że kraj znany z eksportu ryżu i butów Nike (NKE) przyciąga takiego ciężkiego gracza jak Intel (INTC). Chociaż mieli zachować milczenie do czasu przyjazdu do Wietnamu przewodniczącego Intela, Craiga Barretta, aby ogłosić to 28 lutego, przeciekły informacje, że Intel otrzymał licencję inwestycyjną o wartości do 605 milionów
dolarów na budowę zakładu do testowania i montażu półprzewodników w Ho Chi Minh City.
Faktycznie, liczba, którą Intel ma ogłosić dzisiaj, jest mniej więcej połową tego. Faktyczna początkowa inwestycja wyniesie zaledwie 300 milionów
dolarów, co i tak jest ogromną kwotą dla kraju takiego jak Wietnam. Zakład do testowania i montażu będzie zlokalizowany w Saigon High Tech Park i zatrudni do 1200 osób do czasu zakończenia budowy w drugiej połowie 2007 roku.
Ta umowa stanowi ogromne uznanie potencjału Wietnamu. Chwalimy postępy, jakie kraj poczynił w rozbudowie infrastruktury technologicznej i wsparciu programów edukacyjnych w celu rozwijania umiejętności miejscowej siły roboczej - powiedział Barrett w oświadczeniu prasowym.
WARTOŚĆ PR. Różnica między liczbą Intela a rządami wietnamskimi wynika z sposobu, w jaki zazwyczaj są licencjonowane inwestycje zagraniczne. Wietnamczycy postanowili ujawnić maksymalną możliwą kwotę inwestycji określoną w licencji Intela, choć może to obejmować kilka faz inwestycji przez wiele lat. Liczba Intela odnosi się tylko do początkowej inwestycji.
W każdym razie ta umowa prawdopodobnie była jednym z najgorzej strzeżonych tajemnic Wietnamu. Wietnam chciał uzyskać jak najwięcej wartości public relations z tej informacji i zrobił wszystko, aby wydarzenie było jak najbardziej na wysokim poziomie. Dlatego urzędnicy postanowili zorganizować to w Pałacu Zjednoczenia, zapewne najbardziej historycznym miejscu w południowym Wietnamie. Wicepremier Nguyen Tan Dung przyleciał na to wydarzenie z Hanoi, aby osobiście wręczyć licencję inwestycyjną Barrettowi.
Wietnam stara się zainicjować sektor technologii informacyjnych od 2000 roku, kiedy to rząd uznał go za kluczowy filar swojej strategii rozwoju. Przyciągnięcie inwestycji od Intela wyraźne pokaże innym inwestorom zagranicznym, że Wietnam posiada potencjał do awansu na wyższy szczebel wartości dodanej.
Pierwszy krok. Kolejnym amerykańskim inwestorem wyrażającym optymizm co do przyszłości Wietnamu jest IDG, który utworzył fundusz o wartości 100 milionów
dolarów przeznaczony na inwestycje w start-upy z branży technologii informacyjnych w Wietnamie.
To bardzo ważny pierwszy krok dla Wietnamu, aby znalazł się na etapie, na którym może przyciągnąć giganta technologicznego światowej klasy, dokonującego znaczącej inwestycji - mówi Henry Nguyen, który zarządza IDG Ventures Vietnam. Może to być na niższym szczeblu łańcucha wartości w kontekście Intela, ale dla Wietnamu to ogromne wydarzenie.
To, że Intel zdecydował się zbudować nową lokalizację na gruntach wietnamskich, kiedy mógł łatwo rozbudować swoje operacje w Szanghaju, Chengdu, Filipinach lub Malezji, mówi wiele o konkurencyjności i potencjale Wietnamu. Minimalne płace w przedsiębiorstwach z inwestycjami zagranicznymi wynoszą około 55
dolarów miesięcznie w Ho Chi Minh City, podczas gdy w Szanghaju jest prawie trzykrotnie więcej, a w Malezji jeszcze więcej. To ogromna oszczędność w procesach pracochłonnych związanych z testowaniem i montażem półprzewodników.
WYZWANIE SZKOLENIOWE. Jednak nie każdy jest przekonany o słuszności tej decyzji. Teraz się zastanawiam - mówi Philip Koh, dyrektor ds. badań nad półprzewodnikami w Gartner Dataquest w Singapurze. Zazwyczaj pierwsi przychodzą producenci oryginalnego sprzętu, a potem producenci chipów pojawiają się, aby wspierać swoich klientów. Ale producenci oryginalnego sprzętu jeszcze tu nie są. Z perspektywy półprzewodników to nie brzmi zbyt logicznie - tłumaczy.
Podobnie jak w innych miejscach, Intel Wietnam będzie importować chipy produkowane w swoich zakładach wytwarzających pastylki krzemowe w Irlandii, Izraelu i USA. Biorąc pod uwagę, że w całym kraju o 82 milionach ludzi jest zaledwie około 1,5 miliona komputerów, inwestycja Intela jest oczywiście skierowana na eksport, co ma sens, biorąc pod uwagę, że Wietnam prawdopodobnie przystąpi do Światowej Organizacji Handlu już w tym roku.
Intel ma sporo pracy związanej ze szkoleniem lokalnych pracowników. Choć pracownicy kraju mają silne podstawowe umiejętności matematyczne i przyrodnicze, praktycznie nie ma doświadczonych inżynierów półprzewodników i początkowo Intel będzie musiał polegać na pomocy zagranicznej. Kierownik Intel Vietnam Than Trong Phuc mówi, że już otrzymał e-maile od Wietnamczyków pracujących za granicą w Intelu, którzy chcą wrócić do kraju. Sam Phuc wrócił do Wietnamu z Intelem w 2000 roku, po tym jak opuścił kraj jako uchodźca w 1975 roku.
NISKA PRZEPUSTOWOŚĆ. Mimo że kraj zmienił się od tamtego czasu, daleko mu jeszcze do cyfrowej ekonomii. IDC szacuje, że komputery mają dostęp do mniej niż 2% potencjalnych użytkowników, a kraj jest podłączony do Internetu od mniej niż 10 lat. Przewiduje się, że do połowy tego roku będziemy mieć około 10 milionów użytkowników Internetu - z czego większość to młodzież poszukująca informacji, przeglądająca z kawiarni internetowych.
W ciągu ostatnich dwóch lat rozrywka komputerowa przetrzymuje tych użytkowników przez wiele godzin. Vinagame, dostawca gier online, w którym IDG Ventures Vietnam ma udziały, ma ponad 2 miliony zarejestrowanych użytkowników, mówi Nguyen.
Faktycznie, penetracja Internetu jest ograniczona głównie przez koszty. Przy dochodzie narodowym brutto wynoszącym zaledwie 620
dolarów rocznie, dostępność stanowi duży problem dla rozwoju komputerów osobistych w Wietnamie. Większość maszyn w użyciu to zwykłe komputery stacjonarne o koszcie w przedziale między 250 a 500
dolarów. W 2005 roku sprzedano 339 000 komputerów w kraju, co stanowi wzrost o 8% w porównaniu z rokiem poprzednim, i ponad dwukrotnie więcej niż 162 000 jednostek sprzedanych w 2001 roku, według IDC.
ROZSZERZANIE. Jednak Intel z zadowoleniem obserwuje, że sprzedaż laptopów zaczyna teraz wzrastać, szczególnie w Ho Chi Minh City, gdzie PKB per capita jest ponad dwukrotnie wyższe od średniej krajowej. W zeszłym roku, a zwłaszcza w tym roku, widzimy szybki wzrost sprzedaży laptopów - mówi Phuc. Na koniec 2006 roku, uważamy, że sięgnie 15% rynku, podwajając się z 7%. Wszystkie laptopy sprzedawane w Wietnamie to importowane zagraniczne marki, takie jak Hewlett-Packard (HPQ), Lenovo (LNVGF) i Dell (DELL).
Ale Intel poszerzając działanie poza mikroprocesory i wchodząc w branże elektroniki użytkowej, ochrony zdrowia i komunikacji bezprzewodowej, Wietnam może mieć dużo większy potencjał niż sugeruje penetracja komputerów osobistych. Phuc zauważa, że strefy WiFi pojawiają się w kawiarniach i hotelach w Hanoi i Ho Chi Minh City, a na początku tego roku Wietnam ogłosił, że przyznaje licencje na Wi-Max trzem lokalnym dostawcom usług, którzy powinni uruchomić usługi testowe w tym roku.
Być może następnym razem, gdy urzędnicy rządowi zdecydują się ujawnić dużą korporacyjną wiadomość, Wietnamczycy będą mogli przeczytać o niej na urządzeniach przenośnych.