Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Dyskusje na temat transakcji nieruchomościowych, takich jak rentowność (dom dochodowy), lokalizacja nieruchomości, rzeczoznawcy, pośrednicy nieruchomości, umowy kupna, ubezpieczenia nieruchomości i podatki. (Zakup nieruchomości w celu wynajmu)

Re: Jak wygląda sytuacja na wsi w przypadku licytacji przymusowej?

Napisany przez rebrun
Cześć, mam pytanie/prośbę i opiszę teraz, o co mi chodzi. Chcemy, jak może jeszcze niektórzy wiedzą, spędzać swoje starsze lata na wsi, a nie w mieście. To może nie przemawiać do wszystkich, ale jako posiadacze koni z psem i kotem, życie w mieście nie jest dla nas super. Mam już tu (Wuppertal i Solingen) nieruchomość i oszczędzamy pilnie na marzenie o życiu na wsi. Ponieważ niedawno kupiłem kolejne mieszkanie, wprowadziliśmy się tam z naszą córką, jednak mieszkanie okazało się za małe i obecnie jest wynajęte. Ponieważ zdaje się, że jest gwałtowny popyt na nieruchomości (przynajmniej tutaj), a wszyscy chcą coś kupić, rozejrzałem się również po kilku licytacjach komorniczych. Odwiedziłem Sąd Rejonowy w Duisburgu/Wuppertalu/Solingen, ale tam nie znalazłem nic interesującego. Przy kilku licytacjach (wcześniej obejrzałem nieruchomości) po prostu usiadłem na sali, aby dowiedzieć się, jak to wszystko wygląda i czy nieruchomości znikają. Szczerze mówiąc, trochę się zdziwiłem. Przykład: Wuppertal: Dom 180 mkw, częściowo bez pozwolenia na budowę, te części/dodatki bez pozwolenia muszą zostać rozebrane przez nabywcę! Napisano, że miasto to zdecydowało. Około 300 mkw ogrodu w ogólnym kiepskim stanie. Wartość według opinii eksperta to 80 000 euro, w domu mieszkało 3 lokatorów. Mała szopa drewniana jako garaż. Okolica mieszkalna określana jest przez mnie jako przeciętna, trzeba trochę pojeździć, aby zrobić zakupy itp., ale spokojna dzielnica z samymi domami jednorodzinnymi. Został sprzedany za 132 000 euro, do których dochodzą jeszcze opłaty. ??? A na remont / rozbiórkę trzeba jeszcze z łatwością doliczyć 100 000 euro, a potem Dom będzie miał już tylko około 120 mkw. Inny przykład z Duisburga: Dom (drewniany, raczej tania konstrukcja) o powierzchni około 75 mkw z dużą działką 2500 mkw w obszarze chronionym krajobrazu. Nie można rozbudować domu przy tej konstrukcji, musi pozostać w takim stanie ze względu na status ochronny. Kamienica jako stajnia (3 konie) i garaż w lesie (również z zachowaniem istniejącej struktury). Dojazd tylko przez las, po leśnych drogach. Dom wymaga remontu. Lokalizacja taka sobie (prawdopodobnie mówiona przez fachowców jako zła) bezpośrednio przy B 288 / Ehinger Berg z ogromnym parkiem stalowym obok. Wartość według opinii eksperta wynosiła około 60 000 euro. Został sprzedany pani (która nie była obecna i została zastąpiona przez męża), który w trakcie licytacji zasięgnął informacji o sąsiednich nieruchomościach od obecnych na sali oraz innych oferujących, a jego zdaniem ani on, ani jego żona nie odwiedzili nieruchomości, które kupili za aż 105 000 €, a na tej nieruchomości pozostał jeszcze dług, który nie został spłacony poprzez licytację (jakieś sprawy urzędowe), które nabywca musi jeszcze uregulować wobec odpowiednich dłużników o wartości 18 000 €. Zatem całkowita kwota wynosi 123 000 € plus opłaty dodatkowe + koszty remontu. Bez oglądania, bez niczego tyle pieniędzy i tak znacznie powyżej wartości według opinii eksperta wydaje mi się szalone. Czy ktoś może mi wytłumaczyć, dlaczego wszyscy oferują tak dużo za takie nieruchomości?? Czy w innych zakątkach Nadrenii Północnej-Westfalii jest podobnie czy tylko tutaj?? Dlaczego? Chciałbym wiedzieć, czy takie wysokie kwoty są też oferowane na licytacjach w Oberbergischen (Waldbröl/Meinerzhagen itp.) czy na Eifel, bo to właśnie tam miałbym zamiar się przenieść? Czy ktoś ma doświadczenia z podobnymi obszarami?

Re: Jak wygląda sytuacja na wsi w przypadku licytacji przymusowej?

Napisany przez Malapascua

Szczerze mówiąc, trochę się zdziwiłem.
Na przykład: Wuppertal: Dom o powierzchni 180 m2, częściowo bez pozwolenia na budowę, części/budynki bez pozwolenia trzeba rozebrać przez nabywcę!! Już napisano, że miasto to zdecydowało. Około 300 m2 ogrodu w ogólnie opłakanym stanie. Wartość według ekspertyzy wynosi 80 000 euro, w domu mieszkało 3 lokatorów. Mała drewniana baraka jako garaż. Okolica mieszkaniowa, którą określiłbym jako średnią, trzeba trochę pojeździć, aby zrobić zakupy itp., ale spokojna okolica z samymi domami jednorodzinnymi.
Został sprzedany za 132.000 euro, do których dochodzą jeszcze opłaty. ??? I około 100.000 euro na remont/rozbiórkę, a Dom będzie miał tylko około 120 m2.
Inny przykład z Duisburga: Dom (raczej tania konstrukcja drewniana) o powierzchni około 75 m2 z dużą działką 2500 m2 w obszarze chronionym krajobrazowo. Nie można go rozbudowywać, ma pozostać w takim stanie ze względu na status ochrony. Kamienica jako stajnia (3 konie) i garaż w lesie (może pozostać w takim stanie). Dojazd tylko przez las po leśnych drogach. Dom musi być odnowiony. Położenie jest takie sobie (prawdopodobnie fachowcy określiliby je jako złe) bezpośrednio przy B 288 / Ehinger Berg z ogromnym parkiem stalowym obok. Wartość według ekspertyzy wynosiła około 60.000 euro
Poszło to do kobiety (która nie była obecna i była reprezentowana przez swojego męża), który na aukcji zaczął się dowiadywać od sąsiadów obecnych na miejscu, innych oferentów i banku o domu, który jak powiedział ani on, ani jego żona nie oglądali, więc kupili za niesamowite 105.000 euro nieruchomości, a na tej nieruchomości pozostał jeszcze dług, który nie został spłacony w aukcji (jakieś sprawy urzędowe), której nabywca musi jeszcze zapłacić odpowiednim wierzycielom kwotę 18.000 euro. Ostatecznie łącznie wynosi to 123.000 euro plus koszty dodatkowe + koszty remontu.

A to wszystko w miastach, w których raczej nie chciałbyś mieszkać jako osoba niearabska (wizyta w Wuppertal była dla mnie szokiem).
Jednakże, w porównaniu do południowych Niemiec, ceny są śmieszne. Tutaj w okolicy nawet za zrujnowane chaty trzeba wydać co najmniej 600 000 euro. Bez dodatkowych kosztów.
Ludzie desperacko poszukują miejsc do ulokowania pieniędzy i jakoś tracą głowę.

Re: Jak wygląda sytuacja na wsi w przypadku licytacji przymusowej?

Napisany przez brainy
Na licytacjach komorniczych zawsze i wszędzie przyciągające obiekty osiągały bardzo dobre ceny. Zawsze więcej, niż można by było osiągnąć na wolnym rynku. Po prostu wynika to z procedury licytacji.
Obecnie wydaje się, że nawet nieruchomości złomowe się sprzedają. Być może przez to, że na rynku jest mało ofert, a pieniądze są tanie.
Tutaj można sprawdzić terminy i ceny:
https://www.zvg-portal.de/?b...rmine%20suchen

Re: Jak wygląda sytuacja na wsi w przypadku licytacji przymusowej?

Napisany przez rebrun
Wiele obszarów Wuppertalu sprawia wrażenie, że opuściło się Niemcy. Ja jednak mieszkam w takiej dzielnicy (wiejskiej, ale należącej do Wuppertalu), gdzie sytuacja wygląda inaczej. Rodziny mieszkają tu od wieków i wszyscy się znają. U mojej matki w Solingen sytuacja jest podobna - w centrum miasta i niektórych dzielnicach przeważają imigranci, ale moja mama mieszka w hofschaft między Solingen a Haan i tam jest jeszcze inaczej - same duże domy jednorodzinne z ogrodami, a sąsiadem jest burmistrz. Dziś nie moglibyśmy sobie na to pozwolić, ale mamy ten Dom od około 39 lat - to były jeszcze inne czasy.
Zastanawiam się naprawdę, czy na licytacjach w Daun lub innych miastach podobnie się przepycha? Nieruchomości były w opłakanym stanie, część musiała zostać rozebrana, a nawet przy małym domku w lesie w Duisburgu nie było możliwości rozbudowy czy nawet postawienia czegoś na działce. Dlaczego tam tyle się płaci??

Re: Jak wygląda sytuacja na wsi w przypadku licytacji przymusowej?

Napisany przez xlarge
Pranie pieniędzy?

Re: Jak wygląda sytuacja na wsi w przypadku licytacji przymusowej?

Napisany przez rebrun
Kiedy kupujesz nieruchomość, urząd skarbowy wraz z bankiem dokładnie sprawdza, skąd pochodzi pieniądze, a jeśli wystąpią najmniejsze niejasności (np. pożyczone pieniądze od rodziny), musisz wypełnić kwestionariusz i udowodnić pochodzenie pieniędzy. Przeżyłem to niedawno z moim mieszkaniem! Myślę, że po prostu mają za dużo pieniędzy i nie wiedzą, co z nimi zrobić z powodu odsetek itp.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata