- pn sie 07, 2017 6:56 pm
Cześć wszystkim,
mam kredyt hipoteczny w Sparkasse z umową z czerwca/lipca 2010 roku. Tekst jest identyczny jak w wyroku Bundesgerichtshofu z 2016 roku. Z treści wyroku wynika, że między innymi organ nadzoru musi zostać wymieniony, aby w ogóle rozpocząć bieg terminu na odwołanie. Podobnie jak w tekście wyroku, w moim tekście odwoławczym nie ma informacji o organie nadzorczym. Adwokat z poradni prawniczej w biurze ochrony konsumentów twierdzi, że tekst jest zupełnie poprawny. Organ nadzoru musi być wymieniony w ESM, który otrzymałem wraz z umową. Jednakże nie pamiętam, żebym otrzymał ESM. Nie ma problemu - powiedział adwokat. Bank musi mi udostępnić dokument i moje podpisy muszą się tam znajdować. Takie było poradnictwo. 60€. Następnie napisałem do mojego oddziału Sparkasse, prosząc o kompletną kopię mojej umowy z szczególnym zwróceniem uwagi na ESM. Wielokrotnie. Nie otrzymałem, w ogóle nie otrzymałem odpowiedzi. Kierownik oddziału się śmiał i powiedział, żebym pozwał. Inaczej nic się nie zmieni.
Jakie kroki można zarekomendować w tym forum? Jestem klientem Sparkasse od dziesięcioleci, a teraz jestem traktowany jak idiota.
mam kredyt hipoteczny w Sparkasse z umową z czerwca/lipca 2010 roku. Tekst jest identyczny jak w wyroku Bundesgerichtshofu z 2016 roku. Z treści wyroku wynika, że między innymi organ nadzoru musi zostać wymieniony, aby w ogóle rozpocząć bieg terminu na odwołanie. Podobnie jak w tekście wyroku, w moim tekście odwoławczym nie ma informacji o organie nadzorczym. Adwokat z poradni prawniczej w biurze ochrony konsumentów twierdzi, że tekst jest zupełnie poprawny. Organ nadzoru musi być wymieniony w ESM, który otrzymałem wraz z umową. Jednakże nie pamiętam, żebym otrzymał ESM. Nie ma problemu - powiedział adwokat. Bank musi mi udostępnić dokument i moje podpisy muszą się tam znajdować. Takie było poradnictwo. 60€. Następnie napisałem do mojego oddziału Sparkasse, prosząc o kompletną kopię mojej umowy z szczególnym zwróceniem uwagi na ESM. Wielokrotnie. Nie otrzymałem, w ogóle nie otrzymałem odpowiedzi. Kierownik oddziału się śmiał i powiedział, żebym pozwał. Inaczej nic się nie zmieni.
Jakie kroki można zarekomendować w tym forum? Jestem klientem Sparkasse od dziesięcioleci, a teraz jestem traktowany jak idiota.