- ndz wrz 17, 2017 11:22 am
Cześć,
następująca sytuacja: Klient zapytał w październiku 2016 roku o warunki kredytu konsumenckiego - nie doszło do zawarcia umowy, ponieważ wynik w Biurze Informacji Kredytowej był zbyt niski (brak negatywnej wpisu).
Teraz szukano możliwych warunków kredytu hipotecznego i poproszono znajomego o rozmowę z bankiem, aby dowiedzieć się, jakie są podstawowe wymagania banku.
Nie udzielono informacji o sobie, bank nie wie, o jaki dokładnie kwotę, jaką nieruchomość czy jaką konstrukcję chodzi, nie ma żadnych informacji dotyczących aktualnej sytuacji finansowej itp. i prosi o sprawdzenie warunków w Biurze Informacji Kredytowej!
Moim zdaniem jest to naruszenie ochrony danych osobowych, ponieważ bank nie może uzasadnić swojego uzasadnionego interesu. Bank twierdzi, że nawet rozmowa przeprowadzona rok temu stanowiłaby wystarczający uzasadniony interes.
Jakie jest Wasze zdanie?
następująca sytuacja: Klient zapytał w październiku 2016 roku o warunki kredytu konsumenckiego - nie doszło do zawarcia umowy, ponieważ wynik w Biurze Informacji Kredytowej był zbyt niski (brak negatywnej wpisu).
Teraz szukano możliwych warunków kredytu hipotecznego i poproszono znajomego o rozmowę z bankiem, aby dowiedzieć się, jakie są podstawowe wymagania banku.
Nie udzielono informacji o sobie, bank nie wie, o jaki dokładnie kwotę, jaką nieruchomość czy jaką konstrukcję chodzi, nie ma żadnych informacji dotyczących aktualnej sytuacji finansowej itp. i prosi o sprawdzenie warunków w Biurze Informacji Kredytowej!
Moim zdaniem jest to naruszenie ochrony danych osobowych, ponieważ bank nie może uzasadnić swojego uzasadnionego interesu. Bank twierdzi, że nawet rozmowa przeprowadzona rok temu stanowiłaby wystarczający uzasadniony interes.
Jakie jest Wasze zdanie?