- czw paź 19, 2017 7:44 am
Cześć,
potrzebuję porady dotyczącej zawarcia umowy ubezpieczenia.
Wykupiłem lub chciałem wykupić nowe prywatne ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej dla nas.
W tym celu skontaktowałem się drogą mailową z przedstawicielem firmy ubezpieczeniowej Basler i poprosiłem o przesłanie oferty.
Po krótkiej rozmowie telefonicznej z wspomnianym doradcą, otrzymałem drogą mailową ofertę oraz warunki ubezpieczenia, a dwa dni później pocztą dostałem odpowiednie broszury reklamowe.
Ponieważ chciałem zaakceptować ofertę, poinformowałem przedstawiciela drogą mailową o mojej intencji zawarcia umowy i poprosiłem o przesłanie dokumentów umowy do podpisania.
W odpowiedzi skontaktował się ponownie ze mną telefonicznie, chcąc poznać kilka istotnych szczegółów. Następnie poinformował mnie, że na wystarczające jest potwierdzenie mojej intencji zawarcia umowy drogą mailową. Przekazał to dalej do centrali, która ma przesłać mi polisę.
Ponownie za pośrednictwem e-maila wyraziłem moje życzenie zawarcia umowy i kilka dni później otrzymałem automatycznie wygenerowany list od firmy Basler, informujący mnie, że moja prośba została zaakceptowana, po czym potwierdzili, że od wskazanej daty rozpocznie się ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej między mną a firmą Basler.
A teraz moje pytanie: Co to znaczy?
Czy jestem staroświecki, oczekując, że umowa zostanie zawarta inaczej, a ja podpiszę ją swoim podpisem? Czy ta forma zawarcia umowy w ogóle ma ważność prawną?
Martwię się, czy w przypadku szkody ta umowa w ogóle będzie ważna?
Teoretycznie może być o dużo pieniędzy mowa, a ludzie zwykle stają się nastrojami do strać.
P. S. Polisy jeszcze nie otrzymałem, a umowa powinna zacząć obowiązywać 8.11.2017!
potrzebuję porady dotyczącej zawarcia umowy ubezpieczenia.
Wykupiłem lub chciałem wykupić nowe prywatne ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej dla nas.
W tym celu skontaktowałem się drogą mailową z przedstawicielem firmy ubezpieczeniowej Basler i poprosiłem o przesłanie oferty.
Po krótkiej rozmowie telefonicznej z wspomnianym doradcą, otrzymałem drogą mailową ofertę oraz warunki ubezpieczenia, a dwa dni później pocztą dostałem odpowiednie broszury reklamowe.
Ponieważ chciałem zaakceptować ofertę, poinformowałem przedstawiciela drogą mailową o mojej intencji zawarcia umowy i poprosiłem o przesłanie dokumentów umowy do podpisania.
W odpowiedzi skontaktował się ponownie ze mną telefonicznie, chcąc poznać kilka istotnych szczegółów. Następnie poinformował mnie, że na wystarczające jest potwierdzenie mojej intencji zawarcia umowy drogą mailową. Przekazał to dalej do centrali, która ma przesłać mi polisę.
Ponownie za pośrednictwem e-maila wyraziłem moje życzenie zawarcia umowy i kilka dni później otrzymałem automatycznie wygenerowany list od firmy Basler, informujący mnie, że moja prośba została zaakceptowana, po czym potwierdzili, że od wskazanej daty rozpocznie się ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej między mną a firmą Basler.
A teraz moje pytanie: Co to znaczy?
Czy jestem staroświecki, oczekując, że umowa zostanie zawarta inaczej, a ja podpiszę ją swoim podpisem? Czy ta forma zawarcia umowy w ogóle ma ważność prawną?
Martwię się, czy w przypadku szkody ta umowa w ogóle będzie ważna?
Teoretycznie może być o dużo pieniędzy mowa, a ludzie zwykle stają się nastrojami do strać.
P. S. Polisy jeszcze nie otrzymałem, a umowa powinna zacząć obowiązywać 8.11.2017!