- wt paź 31, 2017 5:53 pm
Wszystkim dobry dzień,
Odkryłem to forum, już trochę przeczytałem jako niezarejestrowany i teraz postanowiłem zapytać o radę. Ponieważ absolutnie nie chcemy niczego pochopnie robić i chcemy rozważyć wszystko rozsądnie, mam nadzieję, że ktoś z was może dać nam radę na podstawie swojego doświadczenia lub wiedzy w naszej sytuacji.
Nasza sytuacja jest następująca: Mieszkamy od 14 lat w wynajmowanym mieszkaniu, które teraz ma być sprzedane przez właściciela. Na początku nie mieliśmy zainteresowania kupnem mieszkania, więc nie zastanawialiśmy się nad tym. Gdy jednak przyszedł czas na sprzedaż i musieliśmy się liczyć z koniecznością przeprowadzki, przyjrzeliśmy się dokładniej sytuacji na rynku i byliśmy bardzo zaskoczeni, jak wysoki już jest średni koszt najmu w naszej okolicy. Średni czynsz za 3-pokojowe mieszkanie wynosi tu od 650 do 800 euro. My płacimy obecnie 800 euro za 4-pokojowe mieszkanie - dla porównania. Mieszkanie znajduje się centralnie w mieście, z doskonałymi połączeniami komunikacyjnymi oraz autostradą ""za rogiem"". Drogę do pracy mojego partnera wynosi 1000 m, a moją 500 m. Do szkoły jest 200 m (2 domy dalej). Teraz dopiero zauważyliśmy, gdy rozejrzeliśmy się na rynku nieruchomości w naszej okolicy, że nie ma możliwości znalezienia czegoś porównywalnego (cena najmu + lokalizacja). Ponieważ otrzymaliśmy ponownie ofertę zakupu mieszkania - jest to ostatnie mieszkanie we wszystkich 6 jednostkach w budynku, które jest wystawione na sprzedaż - teraz poważnie zastanawiamy się, czy jest to wykonalne.
Co do mieszkania: Cena zakupu: 130.000 euro, w naszej okolicy koszty zakupu są ok. 9000 euro. Średnia cena zakupu w mieście wynosi przynajmniej 250.000 euro - poza miastem od 190-220.000 tysięcy euro.
Jeśli chodzi o nasze sytuację finansową:
Mój partner zarabia średnio 2289 euro netto (obliczyłem to na podstawie jego zarobków z ostatnich 12 miesięcy od października 2016 do października 2017 - otrzymuje 13. wynagrodzenie oraz różne dodatki miesięczne, takie jak premie za pracę w weekendy, gotowość itp. Pracuje w 90% jako menedżer w sektorze publicznym, więc jest w stanie pracować w pełnym wymiarze godzin, ale finansowo dotąd nie było to konieczne). Ja zarabiam tylko 584 euro netto, ponieważ dotychczas pracuję tylko w niepełnym wymiarze godzin, ale mogę w przyszłości pracować w pełnym wymiarze godzin w każdej chwili.
Nie jesteśmy małżeństwem - ale w tym roku możliwe, że (po 18 latach stałego związku) zdecydujemy się na to ""tak"" wzięcie. Umowy o pracę są na czas nieokreślony. Mój partner pracuje w swojej firmie od służby zastępczej w wieku 19 lat, teraz mamy obydwaj po 35 lat. Pracuję w mojej firmie od 4 lat, moje stanowisko pracy jest również bezpieczne w przyszłości, jestem drugą ręką mojego pracodawcy.
Mamy dwoje dzieci w wieku 18 i 12 lat - dlatego otrzymujemy 384 euro zasiłku rodzinengo. Nasz syn, 18-latek, jest w pierwszym etapie edukacji zawodowej i ma własne wynagrodzenie w wysokości 650 euro (po ukończeniu nauki za 1,5 roku chce studiować tutaj w mieście i chciałby nadal mieszkać „w domu”, co byłoby oczywiście korzystne, gdybyśmy mogli kupić mieszkanie).
Mamy już umówioną pierwszą wizytę konsultacyjną po świętach, ale jestem bardzo podekscytowany...
Wszystko w liczbach:
Zakup mieszkania: 130 000 euro
Koszty dodatkowe zakupu: 9 100 euro
Kapitał własny: obecnie 8 870,98 euro z bieżącej umowy oszczędnościowej mieszkaniowej, przydział w październiku 2019, przewidywane saldo w 2019 r. ok. 13 000 euro.
Czy można to uznać za kapitał własny, jeśli chodzi o kredyt, czy uwzględnić go, jeśli wskaźnik oszczędzania pozostanie taki sam?
Istnieją również inne umowy oszczędnościowe, umowa oszczędnościowa na zakupy z dotacji pracowniczej z obecnym saldem 1002 euro
Konta oszczędnościowe, dostępne środki pieniężne, z łącznym saldem 1600 euro
Oczywiście nie uwzględniamy konta oszczędnościowego dziecka
Czy dochód naszego syna będzie brany pod uwagę, a on sam sam siebie utrzymuje?
Dzisiaj, gdy wziąłem do ręki kalkulator domowy Sparkasse, byłem lekko zszokowany, ile banki liczą jako koszty domowe, koszty motoryzacyjne itp.
Koszty utrzymania poza kosztami mieszkania:
Gospodarstwo domowe 2 osobowe 1400 euro, każde dziecko 350 euro dodatkowo.
Koszty samochodu: 300 euro miesięcznie w ryczałcie.
Uważam to za nadmierne i od razu spojrzałem na wyciągi bankowe z ostatnich miesięcy i policzyłem, ile wydaliśmy, średnio było to prawie 400 euro na artykuły spożywcze i takie tam na 4 osoby... i to i tak było za dużo, w dużej mierze rzeczy, których nawet nie potrzebowaliśmy - zamrażarka pełna itp. Ubrania kupujemy z zniżką 50% dzięki pracy naszego syna. Poza tym, kto kupuje co miesiąc nowe ubrania... na pewno nie my. Hobby są również uwzględniane w ryczałcie, ale nie wydajemy na nie pieniędzy, nasze dzieci grają na pianinie i gitarze samodzielnie. Więc nie wiąże się to z żadnymi kosztami.
Nasze auto, którego w zasadzie nie potrzebujemy, pochłania co miesiąc w składki ubezpieczenia/podatku (łącznie) 55 euro + benzyna 60 euro = 115 euro.
Podsumowując:
Przychód gospodarstwa domowego:
Niezamężni
Tylko ja i partner: 2872 euro
Zasiłek rodzinny: 384
= 3256 euro netto
Jeśli dochód 1. dziecka jest brany pod uwagę + 650 euro
Po zawarciu małżeństwa dochód zwiększyłby się o 300 euro, ale ponieważ bylibyśmy w klasie podatkowej 3+5, może to skutkować zwrotem podatku, jeszcze nie policzyliśmy tego.
Mamy zobowiązania w postaci kredytu w wysokości 10 000 euro, równych 242 euro miesięcznie przez 4 lata - spłaciliśmy nimi stare drogie kredyty, kredyt samochodowy itp., ponieważ oprocentowanie było bardzo wysokie, wzięliśmy kredyt w banku z akceptowalnymi warunkamiJ
Przepraszam za ten długi tekst! Chciałem być szczegółowy... Myślę, że dzięki temu można lepiej ocenić sytuację.
Byłbym bardzo wdzięczny, gdyby ktoś odpowiedział
Odkryłem to forum, już trochę przeczytałem jako niezarejestrowany i teraz postanowiłem zapytać o radę. Ponieważ absolutnie nie chcemy niczego pochopnie robić i chcemy rozważyć wszystko rozsądnie, mam nadzieję, że ktoś z was może dać nam radę na podstawie swojego doświadczenia lub wiedzy w naszej sytuacji.
Nasza sytuacja jest następująca: Mieszkamy od 14 lat w wynajmowanym mieszkaniu, które teraz ma być sprzedane przez właściciela. Na początku nie mieliśmy zainteresowania kupnem mieszkania, więc nie zastanawialiśmy się nad tym. Gdy jednak przyszedł czas na sprzedaż i musieliśmy się liczyć z koniecznością przeprowadzki, przyjrzeliśmy się dokładniej sytuacji na rynku i byliśmy bardzo zaskoczeni, jak wysoki już jest średni koszt najmu w naszej okolicy. Średni czynsz za 3-pokojowe mieszkanie wynosi tu od 650 do 800 euro. My płacimy obecnie 800 euro za 4-pokojowe mieszkanie - dla porównania. Mieszkanie znajduje się centralnie w mieście, z doskonałymi połączeniami komunikacyjnymi oraz autostradą ""za rogiem"". Drogę do pracy mojego partnera wynosi 1000 m, a moją 500 m. Do szkoły jest 200 m (2 domy dalej). Teraz dopiero zauważyliśmy, gdy rozejrzeliśmy się na rynku nieruchomości w naszej okolicy, że nie ma możliwości znalezienia czegoś porównywalnego (cena najmu + lokalizacja). Ponieważ otrzymaliśmy ponownie ofertę zakupu mieszkania - jest to ostatnie mieszkanie we wszystkich 6 jednostkach w budynku, które jest wystawione na sprzedaż - teraz poważnie zastanawiamy się, czy jest to wykonalne.
Co do mieszkania: Cena zakupu: 130.000 euro, w naszej okolicy koszty zakupu są ok. 9000 euro. Średnia cena zakupu w mieście wynosi przynajmniej 250.000 euro - poza miastem od 190-220.000 tysięcy euro.
Jeśli chodzi o nasze sytuację finansową:
Mój partner zarabia średnio 2289 euro netto (obliczyłem to na podstawie jego zarobków z ostatnich 12 miesięcy od października 2016 do października 2017 - otrzymuje 13. wynagrodzenie oraz różne dodatki miesięczne, takie jak premie za pracę w weekendy, gotowość itp. Pracuje w 90% jako menedżer w sektorze publicznym, więc jest w stanie pracować w pełnym wymiarze godzin, ale finansowo dotąd nie było to konieczne). Ja zarabiam tylko 584 euro netto, ponieważ dotychczas pracuję tylko w niepełnym wymiarze godzin, ale mogę w przyszłości pracować w pełnym wymiarze godzin w każdej chwili.
Nie jesteśmy małżeństwem - ale w tym roku możliwe, że (po 18 latach stałego związku) zdecydujemy się na to ""tak"" wzięcie. Umowy o pracę są na czas nieokreślony. Mój partner pracuje w swojej firmie od służby zastępczej w wieku 19 lat, teraz mamy obydwaj po 35 lat. Pracuję w mojej firmie od 4 lat, moje stanowisko pracy jest również bezpieczne w przyszłości, jestem drugą ręką mojego pracodawcy.
Mamy dwoje dzieci w wieku 18 i 12 lat - dlatego otrzymujemy 384 euro zasiłku rodzinengo. Nasz syn, 18-latek, jest w pierwszym etapie edukacji zawodowej i ma własne wynagrodzenie w wysokości 650 euro (po ukończeniu nauki za 1,5 roku chce studiować tutaj w mieście i chciałby nadal mieszkać „w domu”, co byłoby oczywiście korzystne, gdybyśmy mogli kupić mieszkanie).
Mamy już umówioną pierwszą wizytę konsultacyjną po świętach, ale jestem bardzo podekscytowany...
Wszystko w liczbach:
Zakup mieszkania: 130 000 euro
Koszty dodatkowe zakupu: 9 100 euro
Kapitał własny: obecnie 8 870,98 euro z bieżącej umowy oszczędnościowej mieszkaniowej, przydział w październiku 2019, przewidywane saldo w 2019 r. ok. 13 000 euro.
Czy można to uznać za kapitał własny, jeśli chodzi o kredyt, czy uwzględnić go, jeśli wskaźnik oszczędzania pozostanie taki sam?
Istnieją również inne umowy oszczędnościowe, umowa oszczędnościowa na zakupy z dotacji pracowniczej z obecnym saldem 1002 euro
Konta oszczędnościowe, dostępne środki pieniężne, z łącznym saldem 1600 euro
Oczywiście nie uwzględniamy konta oszczędnościowego dziecka
Czy dochód naszego syna będzie brany pod uwagę, a on sam sam siebie utrzymuje?
Dzisiaj, gdy wziąłem do ręki kalkulator domowy Sparkasse, byłem lekko zszokowany, ile banki liczą jako koszty domowe, koszty motoryzacyjne itp.
Koszty utrzymania poza kosztami mieszkania:
Gospodarstwo domowe 2 osobowe 1400 euro, każde dziecko 350 euro dodatkowo.
Koszty samochodu: 300 euro miesięcznie w ryczałcie.
Uważam to za nadmierne i od razu spojrzałem na wyciągi bankowe z ostatnich miesięcy i policzyłem, ile wydaliśmy, średnio było to prawie 400 euro na artykuły spożywcze i takie tam na 4 osoby... i to i tak było za dużo, w dużej mierze rzeczy, których nawet nie potrzebowaliśmy - zamrażarka pełna itp. Ubrania kupujemy z zniżką 50% dzięki pracy naszego syna. Poza tym, kto kupuje co miesiąc nowe ubrania... na pewno nie my. Hobby są również uwzględniane w ryczałcie, ale nie wydajemy na nie pieniędzy, nasze dzieci grają na pianinie i gitarze samodzielnie. Więc nie wiąże się to z żadnymi kosztami.
Nasze auto, którego w zasadzie nie potrzebujemy, pochłania co miesiąc w składki ubezpieczenia/podatku (łącznie) 55 euro + benzyna 60 euro = 115 euro.
Podsumowując:
Przychód gospodarstwa domowego:
Niezamężni
Tylko ja i partner: 2872 euro
Zasiłek rodzinny: 384
= 3256 euro netto
Jeśli dochód 1. dziecka jest brany pod uwagę + 650 euro
Po zawarciu małżeństwa dochód zwiększyłby się o 300 euro, ale ponieważ bylibyśmy w klasie podatkowej 3+5, może to skutkować zwrotem podatku, jeszcze nie policzyliśmy tego.
Mamy zobowiązania w postaci kredytu w wysokości 10 000 euro, równych 242 euro miesięcznie przez 4 lata - spłaciliśmy nimi stare drogie kredyty, kredyt samochodowy itp., ponieważ oprocentowanie było bardzo wysokie, wzięliśmy kredyt w banku z akceptowalnymi warunkamiJ
Przepraszam za ten długi tekst! Chciałem być szczegółowy... Myślę, że dzięki temu można lepiej ocenić sytuację.
Byłbym bardzo wdzięczny, gdyby ktoś odpowiedział