Re: Finansowanie oszczędnościowe na cele budowlane lub kredyt hipoteczny ratalny.
Napisany przez Nelsonhw -
- czw lis 16, 2017 2:15 pm
Cześć razem!
Ponieważ pomogliście nam ostatnim razem w sprawie refinansowania, prosimy o ponowne informacje w celu podjęcia decyzji.
Jak to bywa w życiu, chcielibyśmy przejąć odkupić trzy mieszkania (90/75/45 mkw.) od mojej siostry. To sześciorodzinny budynek, już należą do nas dwa mieszkania. Jedno mieszkanie nadal należy do najmłodszej siostry.
Całkowita cena zakupu dla wszystkich trzech mieszkań wyniesie 248 000 euro.
Mamy następującą ofertę:
Mieszkanie 90 mkw., cena zakupu z uwzględnieniem kosztów dodatkowych do sfinansowania (notariusz itp.) oraz wliczoną kwotą na remont 139 000 euro po 1,45% oprocentowania
Mieszkanie 75 mkw., cena zakupu z uwzględnieniem kosztów dodatkowych do sfinansowania (notariusz itp.) 95 000 euro po 1,48% oprocentowania
Mieszkanie 45 mkw., cena zakupu z uwzględnieniem kosztów dodatkowych do sfinansowania (notariusz itp.) 59 000 euro po 1,61% oprocentowania
Łączna rata za trzy kredyty wynosi 844,97 euro.
2% spłaty kapitału.
Aktualny przychód z najmu wynosi obecnie 1210 euro. Jeszcze trochę zapasu względem lokalnego czynszu.
Nasze rozważania zmierzają w kierunku tego, że ponieważ te obiekty są raczej projektem inwestycyjnym, zdajemy sobie sprawę, że nie spłacimy całkowicie tych nieruchomości. Mamy 46 i 47 lat. Niemniej jednak chcielibyśmy spłacić to w miarę możliwości za pośrednictwem dochodu z najmu, zachowując jednocześnie trochę luźniejszy budżet na teraz. To znaczy, nie przeznaczać całego dochodu z najmu.
Dlatego kwota około 900 euro na raty kredytów byłaby dla nas odpowiednia.
Należy również zauważyć, że bank chce zabezpieczyć kwotą 39 000, 25 000, 25 000 euro, czyli ogółem 89 000 euro, jedno z już będących w naszym posiadaniu mieszkań. Czy to jest normalne?
Naszym pytaniem jest, czy nie lepiej zawrzeć wcześniej sfinalizowane umowy oszczędnościowo-kredytowe, aby zmniejszyć możliwość podwyżki oprocentowania za 10 lat.
Jak Państwo to widzą? Czy w przypadku projektu inwestycyjnego lepsza jest umowa oszczędnościowo-kredytowa zamiast kredytu ratalnego?
Będziemy wdzięczni za krótką ocenę.
Pozdrowienia
Ponieważ pomogliście nam ostatnim razem w sprawie refinansowania, prosimy o ponowne informacje w celu podjęcia decyzji.
Jak to bywa w życiu, chcielibyśmy przejąć odkupić trzy mieszkania (90/75/45 mkw.) od mojej siostry. To sześciorodzinny budynek, już należą do nas dwa mieszkania. Jedno mieszkanie nadal należy do najmłodszej siostry.
Całkowita cena zakupu dla wszystkich trzech mieszkań wyniesie 248 000 euro.
Mamy następującą ofertę:
Mieszkanie 90 mkw., cena zakupu z uwzględnieniem kosztów dodatkowych do sfinansowania (notariusz itp.) oraz wliczoną kwotą na remont 139 000 euro po 1,45% oprocentowania
Mieszkanie 75 mkw., cena zakupu z uwzględnieniem kosztów dodatkowych do sfinansowania (notariusz itp.) 95 000 euro po 1,48% oprocentowania
Mieszkanie 45 mkw., cena zakupu z uwzględnieniem kosztów dodatkowych do sfinansowania (notariusz itp.) 59 000 euro po 1,61% oprocentowania
Łączna rata za trzy kredyty wynosi 844,97 euro.
2% spłaty kapitału.
Aktualny przychód z najmu wynosi obecnie 1210 euro. Jeszcze trochę zapasu względem lokalnego czynszu.
Nasze rozważania zmierzają w kierunku tego, że ponieważ te obiekty są raczej projektem inwestycyjnym, zdajemy sobie sprawę, że nie spłacimy całkowicie tych nieruchomości. Mamy 46 i 47 lat. Niemniej jednak chcielibyśmy spłacić to w miarę możliwości za pośrednictwem dochodu z najmu, zachowując jednocześnie trochę luźniejszy budżet na teraz. To znaczy, nie przeznaczać całego dochodu z najmu.
Dlatego kwota około 900 euro na raty kredytów byłaby dla nas odpowiednia.
Należy również zauważyć, że bank chce zabezpieczyć kwotą 39 000, 25 000, 25 000 euro, czyli ogółem 89 000 euro, jedno z już będących w naszym posiadaniu mieszkań. Czy to jest normalne?
Naszym pytaniem jest, czy nie lepiej zawrzeć wcześniej sfinalizowane umowy oszczędnościowo-kredytowe, aby zmniejszyć możliwość podwyżki oprocentowania za 10 lat.
Jak Państwo to widzą? Czy w przypadku projektu inwestycyjnego lepsza jest umowa oszczędnościowo-kredytowa zamiast kredytu ratalnego?
Będziemy wdzięczni za krótką ocenę.
Pozdrowienia