- czw lis 16, 2017 7:19 pm
Cześć eksperci od kredytów, mam za sobą trudne czasy (rozwód i walkę o dziecko). Teraz mam nową partnerkę. Mamy świetne mieszkanie i teraz mamy możliwość przejęcia domu, w którym znajduje się mieszkanie. Dom znajduje się w Westerwaldzie. 3 partie na 3 piętrach. Każde mieszkanie jest takiej samej wielkości. Cena zakupu będzie wynosić około 185k. Chciałbym więc sfinansować 125k (na wynajem) + 60k (na własne potrzeby). Mam wkład własny na koszty dodatkowe. Trochę o mnie: Mam nową stałą pracę, w której teraz zarabiam więcej (budownictwo wewnętrzne, idzie dobrze). Niestety praca jest na czas określony. Wynagrodzenie netto 1800 €, z czego 400 € idzie na alimenty. Czynsz netto za oba mieszkania wynosi 880 € miesięcznie. Bezproblemowa historia kredytowa. Moja partnerka nie może brać udziału w finansowaniu, ponieważ uczęszcza na przekwalifikowanie zawodowe i otrzymuje wsparcie finansowe do życia. Sytuacja najwcześniej się poprawi pod koniec 2018 roku (jest z zagranicy, bariery językowe). Czy mam szansę na uzyskanie finansowania w tej sytuacji, czy to bardziej marzenie? Jeśli moja partnerka zaczęłaby zarabiać pod koniec 2018 roku - jakie minimum wynagrodzenie netto musiałaby uzyskać, abyśmy mieli szansę? Na pewno obecny właściciel mieszkania poczeka. Już raz dał sygnał, że Dom jest dla niego zbyt dużym obciążeniem (z powodu śmierci jego syna) i chciałby jeszcze poczekać z jego sprzedażą. Dzięki