- śr gru 06, 2017 11:28 am
Mam dwa większe kredyty, które są bardzo korzystne pod względem odsetek, ale mają stosunkowo wysoką stawkę spłaty (5%). Mogę poradzić sobie z ratą spłaty, ale przeszkadza mi, że bank nie chce w pełni spełnić mojej prośby o przeniesienie całej spłaty kredytu na jedno z kredytów. Bank argumentuje, że zawarłem kredyt ratalny i ze względu na niskie odsetki muszę zaakceptować minimalną stawkę spłaty wynoszącą 2%. Ponadto, nawet te 2% nie są pewne, ponieważ ze względu na mój wiek musi być zapewnione, że po osiągnięciu 80 lat nie będę miał żadnych długów.
Rozumiem te argumenty, ponieważ wiem, że mają one swoje korzenie w dyrektywie dotyczącej kredytów hipotecznych z 2016 roku. Niemniej jednak dla mnie nie jest zrozumiałe, dlaczego mimo niezmienionej łącznej spłaty nie chcą mi tego zezwolić. Po zakończeniu okresu obowiązywania stawki procentowej miałbym tę samą kwotę zadłużenia. W przypadku rozwiązania, które dążę, mogłbym zapłacić mniej podatków, ponieważ mógłbym zawiesić spłatę zadłużenia moich nieruchomości wynajmowanych. Oszczędności podatkowe mogłybym ewentualnie przeznaczyć na dodatkowe nadpłaty, co dodatkowo zmniejszyłoby kwotę zadłużenia do czasu zakończenia okresu obowiązywania stawki procentowej.
Przeniesienie spłat miałoby dodatkową zaletę, ponieważ za pomocą wypłat z naszych środków na emeryturę (Riester) mogłbym pokryć raty spłaty moich nieruchomości mieszkalnych.
Przedstawiłem te argumenty i mam nadzieję, że zostaną wysłuchane. Jak eksperci - zwłaszcza noelmaxim - oceniają moje szanse?
Rozumiem te argumenty, ponieważ wiem, że mają one swoje korzenie w dyrektywie dotyczącej kredytów hipotecznych z 2016 roku. Niemniej jednak dla mnie nie jest zrozumiałe, dlaczego mimo niezmienionej łącznej spłaty nie chcą mi tego zezwolić. Po zakończeniu okresu obowiązywania stawki procentowej miałbym tę samą kwotę zadłużenia. W przypadku rozwiązania, które dążę, mogłbym zapłacić mniej podatków, ponieważ mógłbym zawiesić spłatę zadłużenia moich nieruchomości wynajmowanych. Oszczędności podatkowe mogłybym ewentualnie przeznaczyć na dodatkowe nadpłaty, co dodatkowo zmniejszyłoby kwotę zadłużenia do czasu zakończenia okresu obowiązywania stawki procentowej.
Przeniesienie spłat miałoby dodatkową zaletę, ponieważ za pomocą wypłat z naszych środków na emeryturę (Riester) mogłbym pokryć raty spłaty moich nieruchomości mieszkalnych.
Przedstawiłem te argumenty i mam nadzieję, że zostaną wysłuchane. Jak eksperci - zwłaszcza noelmaxim - oceniają moje szanse?