- śr gru 06, 2017 12:17 pm
Moje badania w ZfA oraz u dostawcy naszych umów emerytalnych Riesterverträge (UniProfiRente) wykazały, że w przypadku wystarczającego zadłużenia naszej własnej nieruchomości, na której mieszkamy, zgromadzone środki emerytalne będą wypłacone, a przez okres do 12 miesięcy - od złożenia wniosku w ZfA - bez konieczności dodatkowego potwierdzenia (ponieważ wysokość spłaty jest znana), będziemy mogli je wykorzystać na spłatę długu (również bieżących rat). Podczas badania zyskałem wrażenie, że po upływie 12 miesięcy ani ZfA, ani dostawca nie będą sprawdzać, czy faktycznie doszło do spłaty. Przynajmniej do stopniowego wyczerpania środków mogę swobodnie dysponować pozostałą kwotą. Pytanie, czy w przypadku małżeństwa ze wspólnym zadłużeniem będzie sprawdzane, czy spłata nie jest jednostronnie zbyt wysoka, zostało przecenione. Nawet powiedziano (w odstępstwie od mojego zrozumienia prawa), że w przypadku małżeństwa jest to nieistotne.
Co do przebiegu:
Teraz składam wniosek - dołączając wiele dokumentów - w ZfA o wypłatę na spłatę długu, otrzymuję zgodę do połowy stycznia i następnie składam wniosek u dostawcy, który w międzyczasie również został poinformowany przez ZfA, o wypłatę. Ta odbywa się zgodnie z informacją dostawcy, włączając w to kwotę, którą pozwoliłem odliczyć jeszcze przed końcem roku na zapewnienie naszych dodatków za 2017 rok.
Ponieważ umowa wygasa 31 grudnia 2018 r., nie muszę składać kolejnego wniosku wypłaty za dodatki w maju 2018 i 2019 roku, a także za wpłaty w 2018 r. Dostawca wypłaci je - także dlatego, że ta kwota nie wystarcza na emeryturę - automatycznie od 1 stycznia 2019 r. W zależności od sytuacji dochodowej, w 2019 r. składam następnie wniosek o jednorazowe opodatkowanie (odliczając 30%) albo mojego, albo niższego konta wsparcia mieszkaniowego mojej żony, jako łagodzenie progresji podatkowej, a w kolejnym roku ten drugi małżonek to robi.
Co do przebiegu:
Teraz składam wniosek - dołączając wiele dokumentów - w ZfA o wypłatę na spłatę długu, otrzymuję zgodę do połowy stycznia i następnie składam wniosek u dostawcy, który w międzyczasie również został poinformowany przez ZfA, o wypłatę. Ta odbywa się zgodnie z informacją dostawcy, włączając w to kwotę, którą pozwoliłem odliczyć jeszcze przed końcem roku na zapewnienie naszych dodatków za 2017 rok.
Ponieważ umowa wygasa 31 grudnia 2018 r., nie muszę składać kolejnego wniosku wypłaty za dodatki w maju 2018 i 2019 roku, a także za wpłaty w 2018 r. Dostawca wypłaci je - także dlatego, że ta kwota nie wystarcza na emeryturę - automatycznie od 1 stycznia 2019 r. W zależności od sytuacji dochodowej, w 2019 r. składam następnie wniosek o jednorazowe opodatkowanie (odliczając 30%) albo mojego, albo niższego konta wsparcia mieszkaniowego mojej żony, jako łagodzenie progresji podatkowej, a w kolejnym roku ten drugi małżonek to robi.