Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Czy moja umowa oszczędności mieszkaniowych ma sens?

Napisany przez Akkulader
Cześć ludzie, potrzebuję waszej pomocy! Chciałbym dowiedzieć się, czy mój kontrakt oszczędnościowy, który działa od 2008 roku, oferuje atrakcyjne warunki. W styczniu rozpoczynam moją pierwsza pracę po studiach i w przeciwnym razie chciałbym przejść na program oszczędności pracowniczych. Oto kilka informacji: Bausparkasse: LBS Saldo konta: prawie 3000€ Nazwa planu oszczędnościowego: Variospar/HB (+2,00%) Stopa procentowa: 1,00% Suma oszczędności: 10.000€ Miesięczny depozyt: 25€ Od stycznia będę zarabiać około 4500€ brutto miesięcznie i przeczytałem na stronie internetowej LBS, że limity dochodowe dla premii pracowniczych wynoszą 17900€ rocznie, a dla premii mieszkaniowej 25600€ rocznie. Zatem będę nad tymi kwotami. Czy mimo to opłaca się kontynuować umowę? Byłbym bardzo wdzięczny za waszą pomoc! Pozdrowienia

Re: Czy moja umowa oszczędności mieszkaniowych ma sens?

Napisany przez brainy
VL und Premia mieszkaniowa to -przepraszam- oszustwo dla prostaków.
80/43 EUR i 90,11 EUR to państwowe dopłaty. Nie miesięcznie, a rocznie.
Do tego dochodzą limity dochodowe, które są bardzo niskie, zwłaszcza w przypadku VL.
Ostatecznym uzasadnieniem istnienia tych umów są postanowienia taryfowe, które przewidują, że pracodawca udziela dopłat do VL.
Tak prawdopodobnie jest również w Twoim przypadku.
Fundusz inwestycyjny akcji byłby z pewnością lepszym wyborem. Ale o co chodzi? 40 EUR dopłaty od pracodawcy miesięcznie? Możesz też to przyjąć.

Re: Czy moja umowa oszczędności mieszkaniowych ma sens?

Napisany przez Akkulader
Nie bardzo rozumiem, czy otrzymywane odsetki są dla mnie korzystne. Jak się one mają w porównaniu do innych umów oszczędnościowych na budowę?

Re: Czy moja umowa oszczędności mieszkaniowych ma sens?

Napisany przez NaTwoim13
Stopa oprocentowania salda jest obecnie dobra w porównaniu z dzisiejszymi stawkami (choć nadal niska), ale w porównaniu z datą zawarcia umowy jest słaba. Istnieją i istniały znacznie lepsze (wręcz niemal wszystkie) stawki niż te oferowane przez LBS.

Brainy ma w zasadzie rację, jeśli popatrzymy tylko na stopę zwrotu, fundusz może się lepiej sprawdzać. Jeśli jednak chce się kiedyś zbudować (nawet niewielki budżet oszczędnościowy może tu pomóc) lub uzyskać pewny zwrot, BSV z premią mieszkaniową - która zwiększa stopę zwrotu - może być alternatywą.

Limity dochodów do premii mieszkaniowej nie są tak niskie, zazwyczaj wiele rodzin się do nich kwalifikuje.

Re: Czy moja umowa oszczędności mieszkaniowych ma sens?

Napisany przez Akkulader

Guthabenzinsen są dobre w porównaniu z dzisiejszymi stawkami (chociaż nadal niskie), ale w porównaniu z chwilą zawarcia umowy są złe. Istnieją i istniały znacznie lepsze (ba, prawie wszystkie) stawki niż te oferowane przez LBS.
Ogólnie rzecz biorąc, Brainy ma rację - jeśli spojrzy się tylko na zwrot z inwestycji, fundusz może sprawować się lepiej. Jeśli jednak chce się kiedyś zbudować (nawet małe Bausparvertrag może coś zdziałać) lub mieć pewny zwrot z inwestycji, to Bausparvertrag z dopłatą mieszkaniową - która zwiększa zwrot z inwestycji - może stanowić alternatywę.
Dochody kwalifikujące się do dopłaty mieszkaniowej nie są tak niskie, zazwyczaj wiele rodzin w nie wpada.

Ale nie otrzymam tych dopłat przy dochodach w wysokości 4500€ brutto, prawda?

Re: Czy moja umowa oszczędności mieszkaniowych ma sens?

Napisany przez Hanomag

Ale z brutto 4500€ nie dostanę tych dodatków, prawda?

Na pewno nie jako singiel. Jako żonaty jedyny dochodowy z kilkorgiem dzieci byłoby to możliwe.

Re: Czy moja umowa oszczędności mieszkaniowych ma sens?

Napisany przez Akkulader

Jako singiel z pewnością nie. Jako żonaty żywiciel rodziny z kilkorgiem dzieci byłoby to możliwe.

Mój przyjaciel też zarabia ponad 3000€.
Czy więc ta umowa się nie opłaca?

Re: Czy moja umowa oszczędności mieszkaniowych ma sens?

Napisany przez brainy
Zaoszczędź przez 30 lat 90 EUR miesięcznie na kredyt hipoteczny i kup sobie zamek!

Re: Czy moja umowa oszczędności mieszkaniowych ma sens?

Napisany przez NaTwoim13
Brainy, czy kiedykolwiek reklamował tak Bausparkasse? Kto wmówił Ci takie bzdury, albo dlaczego używasz takiego argumentu? Czy roszczą sobie prawo do czegoś takiego?

Wyobraź sobie, że za 3-4 lata chcesz budować - czy inwestycyjne fundusze, indeksy, akcje itp. to jedyna właściwa rekomendacja inwestycyjna? Zgadzam się z Tobą co do inwestowania w Fundusze inwestycyjne i akcje ogólnie, ale czy portfel nie może być zrównoważony? Dlaczego nie również umowa oszczędnościowo-budowlana? Bez względu na to, czy chodzi o oszczędzanie na wkład własny, zwiększanie go poprzez obce finansowanie (pożyczka z budżetu oszczędnościowego) czy posiadanie domu jako zabezpieczenia na wypadek awarii, aby nie być zdany na szczyty inwestycji, ponieważ rzeczy nie czekają z rozkładaniem się?

Czy praktykant, który inwestuje w składki pracownicze, otrzymuje dodatkowe oszczędności pracownicze, otrzymuje dodatkowe wpłaty do oszczędności na Dom, inwestuje w plan oszczędnościowy w funduszu dodatkowo lub we współpracy z oszczędzaniem budowlanym, wyczerpuje wszystkie korzyści z piątej ustawy o kształtowaniu majątku?

Czy wszyscy chcą tylko oszczędzać, aby móc kupić sobie Dom ze zdobytych nagród? Kto Ci powiedział taki tekst?

Re: Czy moja umowa oszczędności mieszkaniowych ma sens?

Napisany przez brainy

Czy warto więc ten kontrakt?

Ale tak, dla pośredników. Jeśli sprzeda się 30 z tych 10,000 miesięcznie, to lodówka będzie pełna.
Bausparkassen zawsze reklamują to w taki sposób, że nikt tego nie rozumie: 31 grudnia to dzień Wüstenrot. Tak, jasne.
Z budowaniem majątku nie jest za wiele związane BautoPr.
I jest się także uczniem tylko przez 2-3 lata.



Cytat od noelmaxim
Czy wszyscy chcą oszczędzać tylko po to, by móc kupić Dom za premie? Kto ci tak powiedział?
To wiem z BGH. Sąd stwierdził, że Bausparkasse może wypowiedzieć umowę, jeśli kredyt nie zostanie wykorzystany.
Wszyscy chcą budować! Jednak sam bym na to nie wpadł, zwłaszcza że większość umów dotyczy minimalnej sumy budowlanej.

Re: Czy moja umowa oszczędności mieszkaniowych ma sens?

Napisany przez NaTwoim13
Nie, rozważne jest inwestowanie w umowy, które mają sprawić, że lodówka będzie pełna! Małe sumy są całkowicie odpowiednie i w porządku, dostosowane do oszczędności i możliwego terminu potrzeby, aby zabezpieczyć premię.

Mały oszczędzający na budowę, któremu przysługuje przydział, może zdziałać cuda w finansowaniu.

Myślę, że nie ma sensu włączanie Sądu Najwyższego do dyskusji o oszczędzaniu na budowę. Lobbying w sprawie oszczędzania na budowę (nikt nie twierdzi, że jest to cudowne rozwiązanie) również nie ominie Sądu Najwyższego.

Rozsądne oszczędzanie na jakiś cel czy życzenie, uwzględniające wszystkie kasy oszczędnościowe w portfelu i oferowane jako element zrównoważonego planu finansowego, zdecydowanie ma sens. To nie oszczędzanie na budowę jako takie powinno być potępiane, lecz podejście do produktu ze strony pośredników, moim zdaniem, powinno być poddane w wątpliwość i obnażone.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata