Najpierw: Nie ma ŻADNEGO dostawcy ubezpieczeń zdrowotnych na życie, który w swoich warunkach umowy ma pełną gamę wszystkiego, co znajduje się w katalogu świadczeń ubezpieczenia zdrowotnego publicznego! ALE: - to, co jest zawarte w warunkach umowy ubezpieczenia zdrowotnego na życie, jako klient mam dożywotnie prawo do niezawodnego - w przypadku abstrakcyjnego wykazu świadczeń GKV nie mam tego! -- a) może zostać zmienione w każdej chwili przez ustawodawcę (w ciągu ostatnich 30 lat praktycznie tylko usuwanie świadczeń) -- b) inne organy/instytucje decydują, czy otrzymam świadczenie czy nie (patrz: ocena MDK itp.) Z tego wynika oczywiste zaniżenie każdego porównania, ponieważ porównywane są ze sobą dwie zupełnie różnie zbudowane systemy. Ładnie to widać na przykładzie katalogu sprzętu pomocniczego - (bardzo uproszczony: sprzęt pomocniczy to wszystko, co służy do zrekompensowania niepełnosprawności lub wspomagania zdrowienia):Katalog sprzętu pomocniczego PKV: u większości dostawców ubezpieczeń zdrowotnych na życie ledwo 1 strona A4 (Krótsze nie znaczy gorsze!) Katalog sprzętu pomocniczego GKV: całkowita objętość, szacowana na ponad 1000 stron - tutaj w formie elektronicznej, jeśli kogoś to interesuje: HimikatGKV Jasny fakt: wiele rzeczy zawartych tutaj nie znajduje się w PKV. Ale to jeszcze nie oznacza, że jako ubezpieczony w GKV mam na to jakiekolwiek prawo. Przykład polemiczny: Lekarz przepisuje mi w związku z porażeniem wersję elektryczną wózka inwalidzkiego PKV: Zwykle wystarczy recepta specjalisty, ubezpieczyciel musiałby zapłacić (chyba że w swoim katalogu sprzętu pomocniczego ma na przykład ustaloną górną granicę (2 000
euro lub coś podobnego - wtedy pech, źle wybrany dostawca)) GKV: Służba medyczna (MDK) sprawdza i mówi: Uwzględniamy również indywidualne warunki życia. Masz młodą, silną żonę, która może cię popychać --> tylko prostsza wersja, ponieważ napęd elektryczny nie jest konieczny. Zatem jako ubezpieczony w GKV nic mi to nie daje, jeśli pod pozycją 18/04/2 wskazano wózek inwalidzki z bezpośrednim prowadzeniem ręcznym. Jeśli MDK odmówi, nie mam na to żadnego prawa. Która z tych dwóch regulacji jest lepsza, każdy może zdecydować samodzielnie - to zasadniczo zależy od wyboru odpowiedniej taryfy PKV. To jest prawdopodobnie to, co kolega miał na myśli swoim stwierdzeniem odnośnie 10%. Jeszcze jedno inne przykład, na szybko, aby szybko zdemaskować stwierdzenie o sprężonym powietrzu: PKV jest zawsze lepsze niż GKV. W szczególnym przypadku, gdy dziecko jest zwolnione z powodu choroby, a z powodów opiekuńczych matka/ojciec również, w rozdziale 45 Ustawy o ubezpieczeniu zdrowotnym (SGB V) jest uregulowane, że
ubezpieczenie chorobowe matki/ojca w ubezpieczeniu zdrowotnym publicznym zapewnia im maksymalnie 10 dni zasiłku chorobowego. Istnieje bardzo niewielu dostawców PKV, którzy by to zapewnili (ani z ubezpieczenia rodziców, ani z ubezpieczenia dziecka) Są pewne kwestie, które są lepiej uregulowane w GKV - jeśli oczywiście jako ubezpieczony w GKV mam na to prawo. Inne kwestie są lepiej uregulowane w PKV, z jednoznacznym, egzekwowalnym prawem. Decydujący jest tu wybór właściwego dostawcy/taryfy Mam nadzieję, że udało mi się rozwiać kilka wątpliwości