- wt sty 09, 2018 11:41 pm
Cześć wszystkim,
próbuję swojego szczęścia w tym dziale, aby uzyskać trochę informacji na temat mojej sytuacji.
Krótko mówiąc, jako punkt wyjścia:
Upadłość konsumencka: koniec 2012 roku
wcześniejsze zwolnienie z długu poprzez całkowite uregulowanie wszystkich roszczeń: początek 2015 roku.
BIK: jedno wpis: zwolnienie z długu. Score: około 90%
Dla mnie od samego początku było jasne, że do początku 2019 roku, do momentu usunięcia tego wpisu z BIK, udział w transakcjach finansowych praktycznie będzie niemożliwy. Tak przynajmniej mi się wydawało. Na początku 2017 roku zmieniłem pracodawcę, a dojazd do niego jest wygodniejszy samochodem niż pociągiem/autobusem. Przynajmniej oszczędzam mnóstwo czasu, który mogę poświęcić mojej córce. Po raz pierwszy zetknąłem się z finansowaniem i Leasingiem, co nigdy wcześniej nie było dla mnie tematem. Na większych portalach Leasingowych niezależnie od siebie wybrałem 2 samochody, wpisałem niską opłatę początkową Leasingu i wysłałem wniosek. Mam miesięczne wynagrodzenie netto w wysokości 3500 EUR, więc samochód byłby w zasięgu. Ale ocena zdolności kredytowej to osobna sprawa.
Obie firmy Leasingowe sprawdziły moje dane w BIK i wysłały mi umowę. Bez dodatkowych pytań, tylko akceptacja, prosząc mnie jeszcze o podanie koloru samochodu, który zapomniałem. Jednak nie skorzystałem z żadnej z ofert, tylko prywatnie zakupiłem samochód z własnych środków.
Długa historia, krótka treść
Czy nie powinno automatycznie nastąpić tutaj odrzucenie? Udzielenie zwolnienia z długu (choć termin jest raczej absurdalny w moim przypadku - nie było żadnego długu) jest właściwie twardej negatywną oceną. Zapytałem też o warunki w moim banku, ale zostało to jednoznacznie odrzucone.
Czy w branży motoryzacyjnej obowiązują inne zasady gry czy raczej jest to po prostu przepuszczane? Oba pojazdy miałyby wartość około 30000 EUR, to już nie jest mała kwota. Inna sprawa to finansowanie poprzez bank producenta dla wymarzonego samochodu. Mam pięciocyfrową kwotę, którą mógłbym wpłacić jako zaliczkę (około 40-50% zaliczki), resztę chciałbym sfinansować na krótszy okres. Moje pytanie brzmi: Czy istnieje tu również prawdopodobieństwo, że to jest - jak już wspomniałem - po prostu przepuszczane? Jeśli byłoby to odrzucone, nie byłoby to dramatyczne - bardziej zależy mi na zrozumieniu tego procesu.
Dzięki z góry!
próbuję swojego szczęścia w tym dziale, aby uzyskać trochę informacji na temat mojej sytuacji.
Krótko mówiąc, jako punkt wyjścia:
Upadłość konsumencka: koniec 2012 roku
wcześniejsze zwolnienie z długu poprzez całkowite uregulowanie wszystkich roszczeń: początek 2015 roku.
BIK: jedno wpis: zwolnienie z długu. Score: około 90%
Dla mnie od samego początku było jasne, że do początku 2019 roku, do momentu usunięcia tego wpisu z BIK, udział w transakcjach finansowych praktycznie będzie niemożliwy. Tak przynajmniej mi się wydawało. Na początku 2017 roku zmieniłem pracodawcę, a dojazd do niego jest wygodniejszy samochodem niż pociągiem/autobusem. Przynajmniej oszczędzam mnóstwo czasu, który mogę poświęcić mojej córce. Po raz pierwszy zetknąłem się z finansowaniem i Leasingiem, co nigdy wcześniej nie było dla mnie tematem. Na większych portalach Leasingowych niezależnie od siebie wybrałem 2 samochody, wpisałem niską opłatę początkową Leasingu i wysłałem wniosek. Mam miesięczne wynagrodzenie netto w wysokości 3500 EUR, więc samochód byłby w zasięgu. Ale ocena zdolności kredytowej to osobna sprawa.
Obie firmy Leasingowe sprawdziły moje dane w BIK i wysłały mi umowę. Bez dodatkowych pytań, tylko akceptacja, prosząc mnie jeszcze o podanie koloru samochodu, który zapomniałem. Jednak nie skorzystałem z żadnej z ofert, tylko prywatnie zakupiłem samochód z własnych środków.
Długa historia, krótka treść
Czy nie powinno automatycznie nastąpić tutaj odrzucenie? Udzielenie zwolnienia z długu (choć termin jest raczej absurdalny w moim przypadku - nie było żadnego długu) jest właściwie twardej negatywną oceną. Zapytałem też o warunki w moim banku, ale zostało to jednoznacznie odrzucone.
Czy w branży motoryzacyjnej obowiązują inne zasady gry czy raczej jest to po prostu przepuszczane? Oba pojazdy miałyby wartość około 30000 EUR, to już nie jest mała kwota. Inna sprawa to finansowanie poprzez bank producenta dla wymarzonego samochodu. Mam pięciocyfrową kwotę, którą mógłbym wpłacić jako zaliczkę (około 40-50% zaliczki), resztę chciałbym sfinansować na krótszy okres. Moje pytanie brzmi: Czy istnieje tu również prawdopodobieństwo, że to jest - jak już wspomniałem - po prostu przepuszczane? Jeśli byłoby to odrzucone, nie byłoby to dramatyczne - bardziej zależy mi na zrozumieniu tego procesu.
Dzięki z góry!