Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Brak możliwości finansowania????

Napisany przez Blume2
Obecnie sprzedajemy nasz [url]Dom[/url] jednorodzinny na przedmieściach Berlina oraz nasz sklep detaliczny w Berlinie. Posiadamy w tym około 150 tys. € kapitału własnego. Naszym planem było i nadal jest powrót w kwietniu do rodziny w Lubece, ponieważ tęsknimy za domem, a nasze potrzeby związane z Berlinem zostały już zaspokojone. Znaleźliśmy wymarzony [url]Dom[/url], kosztuje 240 tys. € plus koszty dodatkowe (bez pośrednika). Mój mąż już znalazł tam pracę za 3,6 tys. € brutto od 1.5. (umowa o pracę na czas nieokreślony bez okresu próbnego, ponieważ już wcześniej pracował dla tej firmy w ramach działalności gospodarczej). Ja jestem wychowawczynią i mam tam wolny wybór miejsca pracy, ponieważ są one pilnie potrzebne (zarobki około 3,2 tys. € brutto). Mogę jednak podpisać umowę o pracę dopiero, gdy będę mieć zapewnione finansowanie i możliwość przeprowadzki. Zadzwoniłam już do kilku pośredników kredytowych, zawsze słyszałam, że potrzebujemy 3-6 zaświadczeń o zarobkach, aby przedstawić finansowanie, dlatego proszę o ponowny kontakt za około ćwierć do pół roku. Oznacza to, że w Niemczech nikt nie może się przeprowadzić, jeśli chce nadal mieszkać we własnym domu. Jestem zdesperowana, ponieważ mamy już nabywcę domu, który naciska na podpisanie aktu notarialnego, a sklep jest prawie sprzedany (co było absolutnym szczęściem, z czego nie spodziewałam się). Kiedyś w październiku, przy początkowym planowaniu dzwoniłam do Interhyp, a tam powiedziano mi, że umowa o pracę bez okresu próbnego wystarczy. Jestem kompletnie zrozpaczona i mam ogromny problem, którego nie wyobrażałam sobie nawet w snach, mając tyle kapitału i dochodu. Czy ktoś ma jakieś pomysły lub doświadczenia, które mogłyby mi pomóc? Polecono mi najpierw wynająć [url]Dom[/url], a potem go kupić przez pośredników, piękne marzenie. Na wybrzeżu nie zdążył jeszcze agent nacisnąć właściwego przycisku, a [url]Dom[/url] już był sprzedany. Inne dostępne do wynajęcia lokale w pożądanym miejscu - kompletna klapa.

Re: Brak możliwości finansowania????

Napisany przez Hashtag
Czy rozmawiałeś już o planie z Waszym bankiem domowym?

Re: Brak możliwości finansowania????

Napisany przez 6Bankkaufmann
Cześć Blume2, tak, bank domowy byłby pierwszym miejscem do kontaktu.
Alternatywnie, sądzę, że da się tu coś zorganizować, jeśli dostępny jest umowa o pracę twojego męża.
Czy to także [url]Dom[/url] jednorodzinny w Lubece?

Re: Brak możliwości finansowania????

Napisany przez Malapascua

Mój mąż ma tam już pracę za 3,6 tys. € brutto od 1.5. (umowa o pracę na czas nieokreślony bez okresu próbnego, ponieważ wcześniej już kilka razy pracował dla tej firmy w ramach samozatrudnienia).

§1 Kündigungsschutzgesetz:
(1) Kündigung des Arbeitsverhältnisses eines Arbeitnehmers, dessen Arbeitsverhältnis im selben Betrieb oder Unternehmen ununterbrochen länger als sechs Monate besteht, jest nieważna, jeśli jest społecznie nieuzasadniona.
Oznacza to, że nawet bez okresu próbnego można go zwolnić, ponieważ ustawa wtedy się nie stosuje.



Jestem w każdym razie kompletnie zrozpaczona i mam ogromny problem, o którym nie śniłam nawet w najgorszym koszmarze, biorąc pod uwagę kapitał własny i zarobki.

Obaj teraz nie zarabiacie naprawdę dobrze. Teraz nie ma fantastycznego kapitału własnego ani zarobków.

Re: Brak możliwości finansowania????

Napisany przez Blume2
Jestem już od X lat w tej samej banku, ale właściwie znam tylko ich bankomaty i bankowość internetową, a nie miłej doradczyni pani Y, bo nigdy nie miałem z nią do czynienia. Ale jutro spróbuję.

Re: Brak możliwości finansowania????

Napisany przez vision
Obaj razem zarabiają niemal 7 tys. brutto przy zapotrzebowaniu finansowym wynoszącym około 100 tys.
Jeśli to cię jeszcze nie przekonuje, to branża budowlana chyba upadłaby.

Re: Brak możliwości finansowania????

Napisany przez FloHH

Obydwoje teraz nie zarabiacie zbyt dobrze. Teraz nie jest to fantastyczny kapitał własny, a już na pewno nie zasługa.

Re: Brak możliwości finansowania????

Napisany przez peer
"
§1 Ustawa o ochronie przed zwolnieniem:
(1) Zwolnienie pracownika, którego stosunek pracy w tym samym zakładzie lub przedsiębiorstwie trwał bez przerwy dłużej niż sześć miesięcy, jest nieważne prawnie, jeśli jest to społecznie nieuzasadnione.
Oznacza to, że nawet bez okresu próbnego można go zwolnić, ponieważ wcześniej ustawa nie ma zastosowania.

Teraz żaden z was nie zarabia naprawdę dobrze. Teraz nie ma ani fantastycznego kapitału własnego, a tym bardziej dochodu.

Z kimś, kto ma tak żałosne 150 000 kapitału własnego i 7 tysięcy brutto, mascaponami oczywiście nigdy by się nie zajmował. Znajomość go byłaby już pewnie uciążliwością."

Re: Brak możliwości finansowania????

Napisany przez NaTwoim13
Cześć Blume2,
Czy ty i twój mąż nadal pracujecie zawodowo?

Re: Brak możliwości finansowania????

Napisany przez Hanomag
Wymagania stawiane potencjalnym zainteresowanym nieruchomościami czasami również mnie zadziwiają. Jeszcze kilkanaście lat temu można było przekonać banki do finansowania, przedstawiając częściowo sfabrykowane dowody posiadania wkładu własnego. Przynajmniej znam kolegę z pracy, który poprosił swoich krewnych o przelanie pieniędzy na swoje [url]konto[/url] w celu stworzenia dokumentów finansowych, a następnie zwrócił im pieniądze po uzyskaniu zgody. Osobiście oszukiwałem wkłady własne, poprzez to że teściowy, który z powodów zdrowotnych nie mógł już wykonywać swojego zawodu rzemieślnika, podpisał dla mnie deklarację zobowiązującą do świadczenia usług dokładnie w tym zawodzie. Ponadto, jeden z moich braci podpisał dla mnie dokument potwierdzający wykonywanie prac murarskich, mimo że ani on, ani ja nie uczylismy się tego zawodu. Największą pomocą był jeden z moich braci, zawodowy instalator gazowy i wodno-kanalizacyjny. Zorganizował mi on różnych innych rzemieślników, którzy byli mu, częściowo z powodu zrobionych przez niego połączeń, zobowiązani.

Jako 27-latek, słabo zarabiający i jedyny żywiciel rodziny nie związanym z branżą rzemieślniczą, rozpocząłem budowę domu na własną rękę. Zacząłem z przyjacielem z dzieciństwa, który nauczył się zawodu murarza. Wspierał mnie do ukończenia stropu piwnicy. Następnie sam wzniósłam kolejne piętro w dużej mierze samodzielnie. Deskę stropową na parterze mogłem wykonać, bazując na tym, co wcześniej nauczyłem się od pomocy znajomego z zupełnie innej dziedziny. W celu ułożenia zbrojenia i betonowania ponownie musiał interweniować wyuczony murarz. Ponieważ moje zaangażowanie jako murarza pochłonęło bardzo dużo czasu, wynająłem trzech pomocników z budowy do wznięcia następnego piętra, których polecił mi mój doświadczony brat z branży budowlanej. Strop piętra został wybudowany podobnie jak strop parteru.

Następnie przyszło dwóch młodych cieśli polecanych przez brata, którzy przygotowali i postawili konstrukcję dachu na górnym piętrze. Piłę Stihla, którą musiałem zakupić do tego celu, używam do dziś do cięcia pali drewnianych i innych podobnych prac. Dach pokrywaliśmy z przyjaciółmi i braćmi. Prace blacharskie, instalacyjne grzewcze i sanitarna mógł wykonać wspomniany brat, zaopatrując się w materiały w bardzo korzystnej cenie. Instalacje elektryczne wykonał, pomimo braku czasu, jeden z moich szwagrów.

Niemniej jednak musiałem wykonać wiele prac pomocniczych, które ze względu na brak doświadczenia budowlanego zajęły mi bardzo dużo czasu. Po dwóch latach budowy mój czas budowy znacznie przekroczył czas prognozowany, a według zapotrzebowania wynajmującego moje mieszkanie, powinienem dawno je zwolnić. Dlatego z 250 m² płytek nie położyłem ani jednego metra kwadratowego. Ze względu na brak rutyny po prostu nie byłem w stanie zrealizować prac kafelkarskich w odpowiednim czasie. Potrzebowałbym co najmniej pół roku na ich wykonanie. Ale nawet na to znalazłem niedrogich pomocników. Sprzedawca płytek skierował do mnie grupę pięciu osób, które poprowadziły prace kafelkarskie w domu w ciągu dwóch tygodni.

Wreszcie, po długich 27 miesiącach, mogłem wprowadzić się ze swoją już czteroosobową rodziną. Chociaż po przeprowadzce byłem wykończony, nie mogłem długo odpoczywać, ponieważ z powodów bezpieczeństwa musiałem zamontować balustrady balkonowe w bliźniaczej części domu. Na tereny zewnętrzne poszło jeszcze kolejne rok.

Zaskakująco udało mi się kupić nowego VW Passata i nadto miałem nawet jeszcze rezerwy finansowe. Ponieważ stopniowo przybyło jeszcze kilkoro dzieci, finansowo było to nadal trudny czas. Jednak udało mi się go przetrwać na tyle dobrze, że wspólnie z krewnymi zdecydowaliśmy się wybudować mieszkanie wielorodzinne i po moim wcześniejszym przejściu na emeryturę zbudowałem ponownie nasz [url]Dom[/url] marzeń własnymi siłami. Było to jednak zbyt dużym wyzwaniem, ponieważ [url]Dom[/url] stał się dwukrotnie większy niż bliźniacza połowa i wymagał bardziej złożonej techniki budowlanej. Nawet krewni nie byli już gotowi wspierać mojego dziwactwa. Słusznie, ponieważ byli już zmęczeni długim życiem zawodowym. Ostatecznie, po czterech długich latach budowy, udało mi się zrealizować nasz [url]Dom[/url] marzeń, ale pozostał mi jeszcze dług, którego jednak mniej bolało mnie niż pojawiające się problemy zdrowotne.

Niestety, napisałem teraz bardziej osobowo, niż chciałem, ale być może to dobre dla tych, którzy uważają budowę domu za łatwe zadanie. Mimo wszystko chciałbym powiedzieć, że nawet słabo zarabiający jedyny żywiciel z trochę oszczędnościami może nabyć/zbudować nieruchomość. Ale wymaga to wielkiej oszczędności, pracy, wyrzeczeń, itp. Mój teść mawiał, że uchodźcy w latach 50 ubiegłego wieku zamiast używać telewizora, zaczynali od cegły. Zauważyłem to samo u Rosjan niemieckich, których wielu zazdrościło za tanie pieniądze na budowę, ale kto z was, tak jak ja obserwowałem u Rosjan niemieckich, wprowadziłby się na gołe posadzki.

Re: Brak możliwości finansowania????

Napisany przez Klaus1976
Sposób rozwiązania, gdy wszystko idzie nie po myśli: wynajęcie domu i jednocześnie złożenie oświadczenia woli obu stron, że chcecie kupować i sprzedawać

Re: Brak możliwości finansowania????

Napisany przez BenniG
Czy nie możecie po prostu złożyć swoich obecnych zaświadczeń o zarobkach (i deklaracji(e) podatkowej)?

Re: Brak możliwości finansowania????

Napisany przez Hashtag

Czy nie możecie po prostu złożyć swoich obecnych odcinków wynagrodzeń (i deklaracji podatkowych)?

To też mnie nurtuje

Re: Brak możliwości finansowania????

Napisany przez Blume2
Dziękujemy za wszystkie rady. Obecnie jesteśmy samozatrudnieni w handlu detalicznym, a nasza firma jest zarejestrowana jako spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Banki są bardzo powściągliwe, nawet jeśli prezentujemy dobre wyniki. Było znacznie łatwiej otrzymać [url]kredyt[/url] lub poręczenie bankowe jako jednoosobowa firma. Wynajem jest także opcją, której jeszcze nie rozważyliśmy. Moglibyśmy w końcu zapłacić gotówką przynajmniej połowę wartości domu. Być może połączenie obu opcji? Bardzo chciałbym wiedzieć, jak Malapascua zarabia pieniądze albo na jakich obłokach utrzymuje się psychicznie. Jeśli byłeś samozatrudniony przez 15 lat, pracując 70 godzin na tydzień i zarabiając znacznie mniej, to nasza pensja za pracę w ramach
40-godzinnego tygodnia pracy i 24-30 dni urlopu wydaje mi się jak raj na ziemi.

Re: Brak możliwości finansowania????

Napisany przez Hashtag

Dziękuję za wszystkie rady. W tej chwili prowadzimy samodzielnie sklep detaliczny, a nawet jako spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Banki są bardzo powściągliwe, nawet jeśli nasze wyniki są dobre. Było znacznie łatwiej uzyskać [url]kredyt[/url] lub poręczenie bankowe jako jednoosobowa firma. Wynajem jest także opcją, nad którą jeszcze nie myśleliśmy. Możemy przynajmniej zapłacić gotówką za połowę domu. Może kombinacja obu opcji? Chciałbym naprawdę wiedzieć, jak Malapascua zarabia swoje pieniądze i na jakiej fali unosi się w przestrzeni. Jeśli pracowałeś samodzielnie przez 15 lat, poświęcając 70 godzin tygodniowo i pracując o wiele ciężej za mniejsze pieniądze, to nasze obecne wynagrodzenie przy regularnym 40-godzinnym tygodniu pracy i 24-30 dniami urlopu wydaje się rajem na ziemi.

Nie mogę tego zrozumieć....
Jeśli ponosisz osobistą odpowiedzialność obok spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, to spółka ta jest doskonałym instrumentem....

Re: Brak możliwości finansowania????

Napisany przez Blume2
Tak zrobiliśmy z naszym samochodem firmowym i przeszło to. Jedynie GmbH nie dostałby [url]kredytu[/url]. Poza tym nawet nasza własna bankowia poinformowała nas, że wysiłek związany z sprawdzeniem GmbH, z powodu potrzebnych dokumentów, jest zdecydowanie zbyt duży. Tutaj [url]zdolność kredytowa[/url] GmbH nie odgrywa żadnej roli.

Re: Brak możliwości finansowania????

Napisany przez Hashtag

Tak zrobiliśmy z naszym samochodem służbowym i przeszło to. Tylko GmbH nie dostałaby [url]kredytu[/url]. W naszym banku, gdzie współpracowaliśmy z jednoosobową firmą przez 10 lat, jasno powiedziano nam, że z racji wymaganych dokumentów proces sprawdzenia w przypadku GmbH jest zbyt skomplikowany. Wiarygodność finansowa GmbH nie ma tam znaczenia.

Mam zupełnie inne zdanie.. W przeciwieństwie do jednoosobowej działalności gospodarczej, GmbH jest zobowiązana do prowadzenia pełnej księgowości.
Zazwyczaj roczne sprawozdanie finansowe GmbH jest również sprawdzane przez licencjonowanego doradcę podatkowego.
Bank potrzebuje ostatniego sprawozdania finansowego GmbH oraz aktualnego bilansu z listami sum / sald.
Nie rozumiem w pełni tego, jak GmbH może być wadą.
Jeśli masz dobre relacje z bankiem, a twoje dane finansowe są dobre, wysyłasz roczne sprawozdanie na prośbę banku....

Re: Brak możliwości finansowania????

Napisany przez Ex-Studentin
Jestem bardzo zaskoczony, że bank nie udziela wam [url]kredytu[/url]. Nawet przy takiej niskiej sumie [url]kredytu[/url] powinno być to możliwe przy takiej pensji. Zwłaszcza, że wniesiecie tak dużo własnego kapitału, że nawet jedna osoba będzie w stanie spłacić ratę. Dlatego warto zgłosić się do innych banków, wyjaśnić sytuację. Jeśli wszystko zawiśnie, tymczasowo mieszkać na wynajętym, licząc na to, że znowu pojawi się wymarzony [url]Dom[/url].

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata