Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Rozdarty wzdłuż i wszerz

Napisany przez Onkeltom
Cześć wszystkim,
chciałbym poznać wasze opinie na temat naszej sytuacji.
Mój partner i ja od tygodni zastanawiamy się, jaka forma finansowania jest dla nas właściwa.
Mieliśmy już kilka spotkań w banku, jeszcze przed nami kilka.
Oto nasza sytuacja wyjściowa:
Działka budowlana o powierzchni około 1000m², musi zostać jeszcze uzbrojona, koszt około 30 000 EUR.
Koszt budynku (w pełni wyposażonego w kuchnię, łazienkę, ogrzewanie) - [url]Dom[/url] z betonu komórkowego, który zostanie postawiony w jeden dzień, około 270 000 EUR.
Kapitał własny 30 000 EUR. Aktualne dochody około 3800 EUR netto. (2 osoby pracujące)
Aktualne rozważania:
Sparkasse próbuje wciągnąć nas w konstrukcję (produkt łączony, [url]kredyt[/url] i oszczędności budowlane). Ich zdaniem, w obecnym okresie niskich stóp procentowych jest to najbardziej sensowne rozwiązanie, ponieważ w ten sposób praktycznie nie ponosimy ryzyka w tym czasie. W ciągu pierwszych 15 lat praktycznie nie spłaca się nic, tylko oszczędza pieniądze w oszczędnościach budowlanych.
Ja natomiast jestem bardziej za kredytem ratalnym z możliwą spłatą w wysokości 3% na 15 lat. Oczywiście, narażony jestem wtedy na ryzyko wzrostu oprocentowania, ale już prawie połowę domu zapłacę i faktycznie korzystam z obecnie korzystnych stóp procentowych (ponieważ na początku płacę więcej odsetek niż spłat). Nawet jeśli stopy procentowe wzrosną, obliczają się one wówczas od znacznie niższej kwoty niż obecnie, w momencie wiązania stopy procentowej. A mogę również dokonywać dodatkowych spłat.
Proszę o waszą pomoc, czy coś źle widzę.
Cała ta tematyka sprawia, że nie mogę spać.
Bardzo dziękuję z góry.

Re: Rozdarty wzdłuż i wszerz

Napisany przez NaTwoim13
Czy jesteście parą jednopłciową?

Re: Rozdarty wzdłuż i wszerz

Napisany przez Onkeltom
Nie, niestety po prostu zapomniano o in

Re: Rozdarty wzdłuż i wszerz

Napisany przez Batman_BU
Całkowicie klasycznie: Porównaj koszty. Znasz koszty produktu łączonego do spłaty kapitału. Następnie porównaj to z kosztami [url]kredytu[/url] ratalnego. Produkt łączony będzie kosztować xxx więcej. Ta kwota odpowiada wartości, jaką Twoje finansowanie przyszłych transakcji kredytowych będzie kosztować w ciągu 15 lat do pełnej spłaty kapitału, aby wybrana przez Ciebie opcja (pod względem kosztów) wyglądała lepiej.

Ponadto musisz ocenić swoje ryzyko.

Re: Rozdarty wzdłuż i wszerz

Napisany przez Onkeltom
Dziękuję za odpowiedzi. Czy można ogólnie zalecić coś w tej kwestii, jasne, nikt nie wie, jakie będą stopy procentowe za 15 lat. Ale nawet jeśli wzrosną dwukrotnie (jak prawdopodobne?), miesięczne obciążenie byłoby podobne do tego w fazie początkowej (teraz-do końca okresu obowiązywania odsetek), ponieważ podstawowa suma jest tylko około połowy taka jak na końcu okresu obowiązywania odsetek! Czy popełniam błąd myślowy?

Re: Rozdarty wzdłuż i wszerz

Napisany przez NaTwoim13
A tak? Nakłady są takie same, ale obciążenie odsetkami w tych nakładach jest znacznie wyższe. Dlaczego podjąć to ryzyko?
Co powinno obchodzić konsumenta? O najkorzystniejszą wariant finansowania przy 100% pewności (porównanie [url]kredytów[/url] ratalnych z wykupem BSV vs. [url]kredytów[/url] pełnotilgowych) czy o to, czy w razie ryzyka zmiany stóp procentowych (lub do jakiej stopy procentowej) nadal będzie w stanie płacić raty odsetkowe i kapitałowe?

Re: Rozdarty wzdłuż i wszerz

Napisany przez summer2018
Przy wersji oszczędzania na cele mieszkaniowe, 100% bezpieczeństwa też nie ma.

Re: Rozdarty wzdłuż i wszerz

Napisany przez Onkeltom
Dziękuję za odpowiedź! Ogólnie rzecz biorąc, bezpieczeństwo ma ogromne znaczenie, ale kosztuje to znacznie więcej przez cały okres trwania. To konstrukcja kredytowa (kombifinansowanie) jest w mediach właściwie roztrząsana, ponieważ jest tak droga, a ostatecznie oprocentowanie jest znacznie wyższe niż oferowane. [url]kredyt[/url] ratalny na 15 lat lub dłużej wydaje mi się być najlepszym rozwiązaniem, długotrwałe wiązanie oprocentowania i saldo zadłużenia na końcu okresu wiązania oprocentowania jest znośne, więc można ewentualnie zdecydować się na nawet dwukrotnie wyższe oprocentowanie i wciąż wyjdzie taniej. Mam wrażenie, że banki sztucznie podsycają nieopanowany strach przed podwyżkami stóp procentowych, chociaż musiałby być to znaczny wzrost, aby wybór [url]kredytu[/url] ratalnego był mniej korzystny.

Re: Rozdarty wzdłuż i wszerz

Napisany przez NaTwoim13
Nie, nie.

To prawda, co sądzisz o tym, jeśli teraz twoje pożyczki również zostaną sprzedane przez bank w czasie związania oprocentowaniem, a nowy bank zabezpieczy hipotekę, to również się zdarzało.

W takim przypadku lepiej wynająć, co byś nam polecił??

Re: Rozdarty wzdłuż i wszerz

Napisany przez summer2018

Nee, ne.
To prawda, co sądzisz, jeśli teraz twoje [url]kredyt[/url] zostanie sprzedany przez bank w trakcie okresu ustalania oprocentowania, a nowy bank zabezpieczenia hipoteczne będzie wykorzystywać, to już się również zdarzało.
W takim razie lepiej wynająć, czy może masz jakieś inne pomysły dla nas??

To można wykluczyć umownie

Re: Rozdarty wzdłuż i wszerz

Napisany przez NaTwoim13

Dziękuję za odpowiedź! Ogólnie rzecz biorąc, bezpieczeństwo jest priorytetem, jednakże ma to ogromne koszty na przestrzeni całego okresu kredytowania.
Ten konstrukt [url]kredytowy[/url] (kombifinanzierung) jest w mediach postrzegany jako bardzo drogi... ponieważ rzeczywiście koszty są znacznie wyższe niż rzekomo oferowane oprocentowanie. [url]kredyt[/url] z ratą stałą na 15 lat lub nawet dłużej wydaje się być optymalnym rozwiązaniem, długi okres wiązania oprocentowania i
kapitał pozostały do spłaty po okresie wiązania jest znośny, tak że można sobie pozwolić na nawet dwukrotnie wyższe oprocentowanie i nadal wyjdzie taniej.
Mam wrażenie, że banki sztucznie podsycają strach przed podwyżką stóp procentowych, chociaż musiałoby to być znaczne podwyższenie, aby oferta z kredytem o stałej racie była mniej korzystna.

Dobry pomysł, zrób tak. Niestety nie mamy dla Ciebie kuli do wróżenia, ale myślę, że ta wariant jest idealny jako odpowiedź na Twoje własne pytanie.

Re: Rozdarty wzdłuż i wszerz

Napisany przez NaTwoim13

To można wykluczyć umową

Oczywiście, uważam, że to dobry pomysł. Wystarczy znaleźć jedną z niewielu banków, które to oferują. Jeśli oprocentowanie będzie odpowiednie, masz swoje rozwiązanie.

Re: Rozdarty wzdłuż i wszerz

Napisany przez summer2018

Dziękuję za odpowiedź! Ogólnie rzecz biorąc, bezpieczeństwo jest priorytetem, kosztuje to ogromną ilość pieniędzy patrząc na cały okres trwania.
Ten konstrukt oszczędnościowy (kombifinanzierung) jest w mediach rozpruwany, ponieważ jest tak drogi, a ostatecznie oprocentowanie jest znacznie wyższe niż oferowane. [url]kredyt[/url] ratalny z okresem spłaty 15 lat lub dłuższy moim zdaniem jest najlepszym rozwiązaniem, długi okres wiązania oprocentowania i saldo debytu na końcu okresu wiązania jest znośne, więc można ewentualnie zdecydować się na podwójnie wyższe odsetki, i wciąż będzie to korzystniejsze.
Mam tylko wrażenie, że banki szkodzą w niewiarygodny sposób strachem przed podwyżką oprocentowania, chociaż musiałyby one wzrosnąć znacznie, aby [url]kredyt[/url] ratalny wypadał gorzej.

Widzę to dokładnie tak samo jak Ty.
[url]kredyty[/url] ratalne są powszechną praktyką i są o wiele częściej stosowane niż duet oszczędnościowy.
Bardzo mało prawdopodobne jest, że oprocentowanie drastycznie wzrośnie, wówczas inne rzeczy zaczęłyby mieć znaczenie.
I jak słusznie zauważyłeś, po 15 latach spłacisz już ogromną część [url]kredytu[/url].

Re: Rozdarty wzdłuż i wszerz

Napisany przez summer2018

Oczywiście, uważam, że to dobry pomysł, wybierz jedną z niewielu banków, które oferują to rozwiązanie. Jeśli oprocentowanie Ci odpowiada, to masz swoje rozwiązanie.

Jeśli udział własny jest zdrowy, to myślę, że każdy bank się zgodzi.

Re: Rozdarty wzdłuż i wszerz

Napisany przez NaTwoim13
Oczywiście, dziękuję Ci za wsparcie i pomoc.

Re: Rozdarty wzdłuż i wszerz

Napisany przez NaTwoim13

Jeśli udział kapitału własnego jest zdrowy, myślę, że prawie każdy bank się na to zgodzi.

Tak oczywiście, dziękuję. Nie przyszło mi na myśl, że zależy to od kapitału własnego. Banki zapewne podejmują decyzję o rezygnacji z sprzedaży wierzytelności w konkretnych przypadkach. Znowu coś się nowego nauczyłem. Dzięki.

Re: Rozdarty wzdłuż i wszerz

Napisany przez 2tneub
Ja mogę tylko powiedzieć, jak ja podchodziłbym do tego lub jak podchodziłem.



Po pierwsze, porównać oba modele finansowania w Excelu. Najprostsze jest wtedy, gdy miesięczne raty [url]kredytu[/url] ratalnego i wariantu oszczędnościowego są identyczne. Dla okresu po związaniu odsetek można poeksperymentować z stopą procentową i dokonać różnych założeń lub również określić stopę progu, przy której oba warianty osiągają takie same koszty całkowite. Następnie można zdecydować, jak prawdopodobny jest dany stopa procentowa. Jeśli stopa progu wynosi poniżej 3%, wówczas warto rozważyć wariant oszczędnościowy. Jeśli jest powyżej 6%, wówczas skłaniałbym się ku kredytowi ratalnemu, ponieważ ze względu na dług publiczny nie wierzę w tak wysoki stopie procentową. Wszystko pomiędzy stanowi indywidualne upodobania ryzyka.



Małe znaczenie może mieć dodatkowa spłata, która powinna działać na korzyść [url]kredytu[/url] ratalnego. Dlatego warto zastanowić się, jak prawdopodobne są dodatkowe spłaty? Na przykładśmy bardziej ostrożnie zabezpieczyliśmy nasze finansowanie, tak aby rata był wciąż akceptowalna w przypadku choroby zawodowej/bezrobocia/urlopu rodzicielskiego lub czegoś podobnego. O ile ten przypadek nie zaistnieje, byliśmy pewni, że na pewno będziemy dokonywali dodatkowych spłat. Dlatego przeprowadziliśmy również wyżej wymienioną metodę obliczeniową z rocznymi dodatkowymi wpłatami. Osobie, która finansuje się na granicy możliwości, nie poleciłbym tego.



Kiedyś wybraliśmy złoty środek (15-letni [url]kredyt[/url] ratalny). W retrospekcji, 10-letni lub 5-letni [url]kredyt[/url] ratalny byłby lepszy ze względu na malejące stopy procentowe, ale tego nigdy nie można przewidzieć z wyprzedzeniem.

Re: Rozdarty wzdłuż i wszerz

Napisany przez Onkeltom
Dziękuję wszystkim za informację. To jest dżungla i każdy mówi/sugeruje co innego.
Pozdrowienia

Re: Rozdarty wzdłuż i wszerz

Napisany przez NaTwoim13
Naprawdę, naprawdę, Jungle (Camp), najwyższej próby czarna komedia!!

Re: Rozdarty wzdłuż i wszerz

Napisany przez Klaus1976
Cześć, od kiedy buduje się [url]Dom[/url] jednorodzinny w jeden dzień? Czy to jest [url]Dom[/url] prefabrykowany? A co z planowaniem dzieci? Jeśli dzieci się pojawią, co wiąże się z utratą dochodów (dzieci kosztują, zazwyczaj jedna osoba idzie na część etatu), to w przyszłości sytuacja finansowa może być trudna...

Re: Rozdarty wzdłuż i wszerz

Napisany przez ADMCI4
O rany, to jak grać w ping pong... samemu przeciwko sobie. Czy twój czas wolny jest tak mało wart?

Re: Rozdarty wzdłuż i wszerz

Napisany przez NaTwoim13
Ed_Schmitt przestańmy, to nie ma sensu. Nie ma sensu tego przeganiać, samo się uspokoi.

FloHH podał to bardzo neutralnie i miło jako neutralna osoba. Teraz Klaus1976 użył tego w kontekście sportowym i reszta poszła za nim… Kropki kropki kropki. Nawet Flomm wspominał o tym sportowym aspekcie w swoim poście, po tym jak BenniG użył tego słowa, a teraz również Klaus w innym poście.

Już przecież wszystkim obserwatorom neutralnym to rzuca się w oczy, zawsze ta sama i prosta ręka.

Pozwólmy temu po prostu, uspokoi się samo, poczekaj.

Re: Rozdarty wzdłuż i wszerz

Napisany przez Klaus1976
Przepraszam, ktoś tu cierpi na urojenia związane z jednym słowem.

Re: Rozdarty wzdłuż i wszerz

Napisany przez Freeliner
....może jestem też Manuelem Neuerem...
...może tutaj faktycznie tylko dwie osoby rozmawiają ze sobą

O cholera, gdzie jest ta substancja? .....naprawdę można się wkręcić.....

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata