- śr sty 31, 2018 1:15 pm
Cześć wszystkim,
właśnie się zarejestrowałem tutaj, ponieważ od dłuższego czasu zastanawiam się nad zakupem mieszkania i nie do końca wiem, czy to ma sens czy nie. Tutaj wydaje się być wielu doświadczonych ludzi. Być może możecie podzielić się swoimi opiniami.
Co do sytuacji wyjściowej:
Chodzi o mieszkanie, w którym mieszkam od 10 lat.
Właściciel chce je teraz sprzedać i zapytał mnie, czy chcę je kupić za 180 000[url]euro[/url] .
Pracuję w nauce, gdzie umowy czasowe są powszechne (obecnie netto zarobki wynoszą 1400[url]euro[/url] ).
Mieszkanie ma być sfinansowane z moją partnerką, która właśnie ukończyła studia i dąży do doktoratu (na razie brak stałych dochodów, tylko praca dorywcza na chleb codzienny).
Mieszkanie jest centralnie położone i można je łatwo wynająć studentom (3 pokoje, 60 m2). Ceny najmu są wysokie w tej okolicy i rosną (roczny wzrost cen najmu 8,1%!). Mieszkanie można wynająć za minimum 1000[url]euro[/url] .
Naszym planem jest czasowe wynajmowanie mieszkania i korzystanie z niego od czasu do czasu.
Od czerwca (zakończenie umowy o pracę) zamieszkamy za granicą przez co najmniej 1 rok, gdzie również będziemy pracować i mieszkać bezpłatnie. Nasze życie tam możemy/wykonujemy za pomocą lokalnych dochodów oraz w razie potrzeby oszczędności tam zgromadzonych.
Ponieważ nie jest jeszcze jasne, co będzie po tym roku, chciałbym ustalić miesięczną ratę na 600[url]euro[/url] , aby w razie potrzeby móc ponownie zamieszkać w mieszkaniu.
Wkład własny na zakup wynosi około 50-80 tysięcy[url]euro[/url] , w zależności od tego, ile wsparcia finansowego udzieli rodzina.
Co sądzicie o tym pomysle?
Dziękuję i pozdrawiam.
właśnie się zarejestrowałem tutaj, ponieważ od dłuższego czasu zastanawiam się nad zakupem mieszkania i nie do końca wiem, czy to ma sens czy nie. Tutaj wydaje się być wielu doświadczonych ludzi. Być może możecie podzielić się swoimi opiniami.
Co do sytuacji wyjściowej:
Chodzi o mieszkanie, w którym mieszkam od 10 lat.
Właściciel chce je teraz sprzedać i zapytał mnie, czy chcę je kupić za 180 000
Pracuję w nauce, gdzie umowy czasowe są powszechne (obecnie netto zarobki wynoszą 1400
Mieszkanie ma być sfinansowane z moją partnerką, która właśnie ukończyła studia i dąży do doktoratu (na razie brak stałych dochodów, tylko praca dorywcza na chleb codzienny).
Mieszkanie jest centralnie położone i można je łatwo wynająć studentom (3 pokoje, 60 m2). Ceny najmu są wysokie w tej okolicy i rosną (roczny wzrost cen najmu 8,1%!). Mieszkanie można wynająć za minimum 1000
Naszym planem jest czasowe wynajmowanie mieszkania i korzystanie z niego od czasu do czasu.
Od czerwca (zakończenie umowy o pracę) zamieszkamy za granicą przez co najmniej 1 rok, gdzie również będziemy pracować i mieszkać bezpłatnie. Nasze życie tam możemy/wykonujemy za pomocą lokalnych dochodów oraz w razie potrzeby oszczędności tam zgromadzonych.
Ponieważ nie jest jeszcze jasne, co będzie po tym roku, chciałbym ustalić miesięczną ratę na 600
Wkład własny na zakup wynosi około 50-80 tysięcy
Co sądzicie o tym pomysle?
Dziękuję i pozdrawiam.