- pt maja 29, 2009 8:13 pm
W dniu 15.1.09 złożono wniosek (lokata na rok, 5,4%) za pośrednictwem procesu identyfikacji pocztowej do banku.
Dnia 5.2.09 otrzymano potwierdzenie złożenia wniosku i akceptację umowy, informując, że wszystko jest w porządku z moją lokatą, ale otwarcie konta zajmie 5 tygodni.
Dnia 13.3.09 wysłano list (nie wybierałem numerów 018) do kierowniczki działu obsługi klienta, z pytaniem kiedy otrzymam obiecane informacje dotyczące otwarcia konta.
Brak odpowiedzi.
Dnia 12.5.09 wysłano list do prezesa zarządu, pytając czy otrzymamy odpowiedź i jaki jest stan procedury otwarcia konta.
Brak odpowiedzi, ale od czasu do czasu otrzymywano telefony (z informacją, że mam zadzwonić z powrotem pod numer 018...).
Wreszcie, dnia 28.5. skontaktował się ze mną pracownik zarządzania reklamacjami: nasz wniosek został zagubiony, czy mógłbym złożyć go ponownie, list z dokumentami jest w drodze, a pieniądze zostaną ulokowane od 12.3. pod warunkami stycznia.
Natychmiast przyszedł mi na myśl pomysł, że po prostu spalili całe pudło z nadmiarem wniosków na podwórku...w każdym razie, następnego dnia (dzisiaj) dostałem list: Do tej pory nasz wniosek nie dotarł do nich; jeśli teraz pobiegnę na pocztę, zainwestują pieniądze według warunków od daty złożenia wniosku... (czyli około 2,6% na rok).
Napiszę jeszcze jeden list, a potem zobaczę, kto chce dalej grać w tę grę... ;-)
Prof. Dr. Roland Kirstein