- pt lut 23, 2018 10:38 am
Nie można tego uogólnić. Nawet rosnące oprocentowanie oszczędności wpłynie na ceny nieruchomości. Dlaczego inwestować w nieruchomości, skoro mogę uzyskać wyższy zwrot z jakichś planów oszczędnościowych i uniknąć kłopotów z inwestycjami, takimi jak nowy dach/fachowcy czy uparci, niechętni do płacenia najemcy?
Dlatego uważam, że teraz, dzięki niskim stopom procentowym, ci, którzy podejmują pewne ryzyko, są nagradzani. Mam nadzieję, że pozostaną z nami jeszcze wiele lat.
Cytat rebrun
Wzrost stóp procentowych [url]kredytów[/url] będzie miał również wpływ, oczywiście, wtedy [url]kredytów[/url] udzielanych do wieku 80 lat przy finansowaniu na poziomie 110% mogą przestać istnieć?! Moim zdaniem wielu osób, które naprawdę nie mogą na to sobie pozwolić, kupiło nieruchomość, bo teraz jest na to okazja ze względu na niskie stopy procentowe! Jest to absurd, ale spróbuj wytłumaczyć to niektórym ludziom. Mój kuzyn zapłacił zaliczkę na swój [url]Dom[/url] w wysokości 50 000 [url]euro[/url] kredytem od swoich rodziców zabezpieczonym na ich domu, w przeciwnym razie nie dostałby [url]kredytu[/url] od banku (co prawdopodobnie byłoby lepsze, gdyby spojrzeć realistycznie na sytuację!!)
Zgadzam się z Tobą. Jeden z moich szwagrów musiał koniecznie budować w latach 80. ubiegłego wieku, mimo że nie miał żadnego kapitału własnego, a stopy procentowe były wielokrotnie wyższe niż obecnie. Ponieważ poślubił jedyną córkę teścia, ten wziął [url]kredyt[/url] w wysokości 100 000 marek na swojej posiadłości, którego raty musiał opłacać szwagier. Sam wziął co najmniej kolejne 200 000 marek. Niestety, nigdy nie poradził sobie z tym obciążeniem. Pracował wieczorami bez końca, żona oddała dzieci swoim przeciążonym rodzicom i podjęła pracę na pełen etat. Niestety, przed rozpoczęciem emerytury musiał nagle odejść z tego świata. W tym przypadku również zastanawiałem się: Jakie korzyści przyniosło mu i jego rodzinie posiadanie nieruchomości?
Uważam, że w Monachium/Düsseldorfie/Berlinie itp. ceny mogą trochę spaść w przypadku bańki na rynku nieruchomości, ale nie do znalezienia! Ceny zawsze były tam wysokie i tak będzie pozostawać.
Na pewno mieszkania tam zawsze można dobrze wynajmować, bo jest wielu potencjalnych najemców.
Mam takie samo zdanie.
Cytat rebrun
W Remscheid na przykład będzie jednak inaczej. Tam ceny rosną w sposób nieproporcjonalny do czynszów i liczby mieszkańców. Czynsze tam nie rosną, a ceny zakupu od kilku lat są utopijnie wysokie. Jednocześnie liczba mieszkańców stale maleje, szacuje się, że w przyszłości miasto będzie mieć zaledwie 100 000 mieszkańców. Kto będzie zamieszkiwał te liczne nowe budynki?? Kto będzie płacił czynsze?? Może tam faktycznie dojść do powstania bańki, która spowoduje znaczny spadek cen.
W każdym mieście jest inaczej. Miasto/wieś to również temat!
Nawet jeśli niskie stopy procentowe na to wskazują, nie musi to doprowadzić do powstania bańki. Już w poprzednich dekadach zdarzały się okresy osłabienia, ostatnia trwała od końca tysiąclecia do 2011 roku. W jej końcowej fazie niektórzy najemcy byli przez to wyśmiewani. Teraz sytuacja się zmieniła, z jednej strony wzrost cen ustawił stosunek ceny do jakości na właściwe tory, z drugiej strony najemcy mają teraz bardzo złe karty, bo wzrost wartości omija ich, muszą płacić wyższe czynsze i obawiać się przedwczesnej utraty mieszkania.