Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Dyskusje na temat transakcji nieruchomościowych, takich jak rentowność (dom dochodowy), lokalizacja nieruchomości, rzeczoznawcy, pośrednicy nieruchomości, umowy kupna, ubezpieczenia nieruchomości i podatki. (Zakup nieruchomości w celu wynajmu)

Re: Rosnące stopy procentowe - Czy istnieje bańka na rynku nieruchomości

Napisany przez Jenny_G089
Od kilku lat wierzę w bańkę na rynku nieruchomości. Właśnie tutaj, w Monachium, żaden zwykły pracujący człowiek nie jest w stanie sobie pozwolić na inwestycje w nieruchomości. Ale mimo to ceny nieruchomości ciągle rosną.

Co myślicie, czy bańka pęknie, gdy stopy procentowe wzrosną, czy przynajmniej ceny trochę spadną?

Dotychczas głównie inwestowałem w akcje i nie wypadłem też jakoś szczególnie gorzej, niż gdybym zainwestował w nieruchomości lub kupił własny [url]Dom[/url].

Re: Rosnące stopy procentowe - Czy istnieje bańka na rynku nieruchomości

Napisany przez 2tneub

Co myślicie, czy bańka pęknie, gdy stopy procentowe wzrosną, czy ceny chociaż trochę spadną?

Aby to ustalić, trzeba najpierw wierzyć w wzrost stóp procentowych.
Dotychczas jednak stopy procentowe były obniżane podczas każdego kryzysu i nie były potem ponownie podnoszone do poprzedniego poziomu, aby nie udusić gospodarki.
Przy wzroście o 1-1,5% stóp procentowych może nastąpić krótka przerwa w wzroście cen, ale nie będzie to masowy załamanie cen nieruchomości.
Dlatego bardziej wierzę, że przy kolejnym dużym kryzysie stopy procentowe będą raczej kontynuować spadek.
Jednakże, ponieważ jesteśmy już blisko zera lub nawet w obszarze ujemnym, moim zdaniem to długotrwałe rozwiązanie nie zadziała.
Jeśli pomyślimy o tym, że mała Grecja doprowadziła [url]euro[/url] na skraj załamania, to nie chcę sobie wyobrażać, co się stanie na świecie, gdy kilka krajów, takich jak Włochy, Hiszpania, Japonia itp., ogłosi bankructwo. To spowoduje reakcję łańcuchową fal postępowania upadłościowego w bankach, funduszach, ubezpieczeniach, i nikt już nie będzie w stanie tego zatrzymać. Wówczas to, co stanie się z naszym systemem pieniężnym, nawet najmniej więcej ludzi nie potrafi sobie nawet wyobrazić. Wszystko to sprawia ogromne szkody społeczeństwu, ponieważ wszystkie oszczędności znikają.
To tylko moje osobiste zdanie.

Re: Rosnące stopy procentowe - Czy istnieje bańka na rynku nieruchomości

Napisany przez 6Bankkaufmann
Stopa zwrotu amerykańskich obligacji skarbowych na 10-letnim okresie osiągnęła obecnie czterolatek rekord.
Zwiastun przyszłych podwyżek stóp procentowych w USA.
A nikt nie może mi powiedzieć, że w strefie [url]euro[/url] zawsze będzie nisko.
Widzę również wzrost stóp procentowych w przyszłych miesiącach i jestem ciekawy, co się stanie.

Re: Rosnące stopy procentowe - Czy istnieje bańka na rynku nieruchomości

Napisany przez Hanomag

Jeśli się zastanowić, że mała Grecja doprowadziła do krawędzi upadku [url]euro[/url], to nie chcę sobie wyobrażać, co się stanie na całym świecie, jeśli kilka państw, jak np. Włochy, Hiszpania, Japonia itp., ogłosi bankructwo państwowe. Spowoduje to łańcuchową reakcję upadłości w bankach, funduszach, ubezpieczalniach i nikt tego nie zatrzyma. Co się stanie z naszym systemem pieniężnym, tego nawet niewielu potrafi sobie wyobrazić. Cała sytuacja idzie na rękę ludności, ponieważ wszystkie oszczędności zostaną utracone.
To wszystko jest tylko moje osobiste zdanie.

Czy nieruchomości nie są oszczędnościami? One pozostałyby w takim wypadku.

Re: Rosnące stopy procentowe - Czy istnieje bańka na rynku nieruchomości

Napisany przez Malapascua

Czy nieruchomości nie są oszczędnościami? Byłyby one w takim przypadku nadal dostępne.

Tak, ale mają teraz tylko połowę wartości albo w ogóle nic. Przynosi korzyści tylko wtedy, gdy się je samemu zamieszkuje. W powyższym scenariuszu to tylko wtedy, gdy [url]Dom[/url] jednorodzinny z kominkiem i szafą na broń jest, ponieważ wtedy wszystko się załamuje.

Re: Rosnące stopy procentowe - Czy istnieje bańka na rynku nieruchomości

Napisany przez Hanomag

Tak, ale warte tylko połowę ceny albo już w ogóle nic. To ma sens tylko wtedy, gdy się je samemu zamieszkuje.

To głupoty. W swoim życiu doświadczyłem kilku kryzysów na rynku nieruchomości. Ceny nigdy drastycznie nie spadały, po prostu przestawały rosnąć lub umiarkowanie obniżały się. W roku 2000, na początku wieloletniego kryzysu na rynku nieruchomości, z rodziną wybudowaliśmy [url]Dom[/url] wielorodzinny i długo musieliśmy czekać, aż wartość przekroczyła koszty budowy. Jednak w ciągu ostatnich 5 lat ceny eksplodowały, nie tylko ceny nieruchomości, ale też czynsze. W zeszłym roku na ogłoszenie wynajmu na Immoscout otrzymaliśmy ponad 600 zapytań. Prawdopodobnie oferowaliśmy za tanio, zwłaszcza w obszarze miejskim z dostępem do kolei S-Bahn. Ponieważ moje osobiste oprocentowanie [url]kredytu[/url] spadło poniżej 1%, obecnie czerpię spore zyski z wynajmowanej nieruchomości. I uwierz mi albo nie, ale w długim okresie czasu inwestycja w nieruchomości zawsze się opłaca.


Cytat Malapascua
W powyższym scenariuszu nawet tylko wtedy, gdy [url]Dom[/url] jednorodzinny z kominkiem i szafą na broń, wtedy wszystko się zawali.

Nasi mądrzy przywódcy państwowi muszą zdołać temu zapobiec.

Re: Rosnące stopy procentowe - Czy istnieje bańka na rynku nieruchomości

Napisany przez Malapascua

To głupota. W swoim życiu byłem świadkiem kilku kryzysów na rynku nieruchomości. Ceny nigdy nie gwałtownie spadały, po prostu przestały się rozwijać lub umiarkowanie spadały.

Ceny nieruchomości w Niemczech, skorygowane o inflację, dotychczas nigdy naprawdę nie wzrosły.
https://www.faz.net/aktuell/finanzen/...-13342808.html



I uwierz mi lub nie, inwestowanie w nieruchomości zawsze się opłaca w długim okresie.

Kup sobie nieruchomość w południowych Niemczech. Z wynajmu prywatnego nigdy nie da się wybrnąć. Nawet te naciągane obliczenia na Immoscout, gdzie już w ogłoszeniu widnieje 4% stopa zwrotu, pokazują, że tam nie ma nic do zyskania.

Re: Rosnące stopy procentowe - Czy istnieje bańka na rynku nieruchomości

Napisany przez 2tneub

[LEFT][FONT=Verdana]Nasi mądrzy przywódcy państwowi na pewno znajdą sposób na zapobieżenie temu.

9 lat po kryzysie wciąż jesteśmy daleko od wzrostu stóp procentowych do poziomu sprzed kryzysu. Programy skupu obligacji nie zostały jeszcze zmniejszone. Dług publiczny w wielu krajach wzrósł gwałtownie w wyniku działań antykryzysowych i obecnie jest znośny tylko dzięki niskim stopom procentowym. To będzie pewnie jeszcze przez jakiś czas trwać, a może nawet przetrwamy następny większy kryzys, ale w końcu nadejdzie wielki krach, w wyniku którego większa fala bankructw spowoduje konieczność redukcji zadłużenia. Czy to za 10 lat, czy dopiero za 50 lat - zobaczymy.
Ponadto właściciele nieruchomości byli obciążeni podatkiem solidarnościowym podczas kryzysu gospodarczego.

Re: Rosnące stopy procentowe - Czy istnieje bańka na rynku nieruchomości

Napisany przez Hanomag

Ceny nieruchomości w Niemczech nie wzrosły jeszcze inflacyjnie.
https://www.faz.net/aktuell/finanzen/meine-finanzen/mieten-und-wohnen/immobilienpreise-anderswo-sind-die-haeuser-noch-teurer-13343289/infografik-hauspreise-in-13342808.htm

podlinkowany wykres potwierdza moją tezę, że ceny od ostatniego szczytu na przelomie tysiąclecia spadły tylko umiarkowanie. Nawet jeśli nie wzrosłyby inflacyjnie, pozostałaby ochrona kapitału, której nie ma się w innych formach inwestycji, takich jak ubezpieczenia czy książeczki oszczędnościowe.


Cytat od Malapascui
Kup więc nieruchomość w południowych Niemczech. Nie wyjdzie ci to w sferze prywatnej z wynajmu. Nawet te kalkulacje na Immoscout, które już w ogłoszeniu deklarują Stopa zwrotu 4%, pokazują, że stamtąd nic nie można wyciągnąć.

Mieszkam w południowych Niemczech i cieszę się, że wcześniej zainwestowałem w nieruchomości. Dwóje moich dzieci kupiło bardzo tanio jeszcze kilka lat temu. Jedno z nich kupiło [url]Dom[/url] dwurodzinny z lat 70. i sam przez lata go odnowił. Dzięki wynajmowi drugiego mieszkania, może łatwo pokryć raty.
Oczywiście po wzroście cen w ostatnich latach, również ja nie chciałbym kupować teraz nieruchomości, zwłaszcza na [url]kredyt[/url]. Ponieważ, jak już wspomniałem, ceny nieruchomości przez krótki okres gwałtownie rosną, aby potem na długo pozostawać na osiągniętym poziomie wzrostu. Tak było także pod koniec lat 70., wtedy zbudowałem podwaliny moich nieruchomości, kupując działkę budowlaną, której nikt nie chciał, a którą sprzedałem dwa lata później za ponad dwukrotność ceny zakupu.
edycja: dodane zakończenie cytatu

Re: Rosnące stopy procentowe - Czy istnieje bańka na rynku nieruchomości

Napisany przez Malapascua

https://www.faz.net/aktuell/finanzen/...-13342808.html połączony wykres potwierdza moje twierdzenie, że ceny od ostatniego szczytu pod koniec wieku nie spadły znacząco. Nawet jeśli nie uwzględnia się inflacji, pozostaje ochrona kapitału, czego nie ma się w przypadku innych inwestycji, takich jak ubezpieczenia czy książeczki oszczędnościowe.

[QUOTE=Hanomag;157691]




Napisałem to jako reakcję na twierdzenie, że ceny nieruchomości w kryzysach nigdy znacząco nie spadały.
Dotąd nie spadały, ponieważ wcześniej również nie rosły. Sytuacja teraz jest inna.



Mieszkam w południowych Niemczech i cieszę się, że wcześnie zainwestowałem w nieruchomości. Dwoje moich dzieci również zakupiło bardzo tanio kilka lat temu. Jedno nabyło [url]Dom[/url] dwurodzinny z lat 70., który samodzielnie odnowiło przez kilka lat. Dzięki czynszowi z drugiego mieszkania może swobodnie spłacać raty [url]kredytu[/url].

Wierzę ci. Ale dzisiaj jest inaczej.

Re: Rosnące stopy procentowe - Czy istnieje bańka na rynku nieruchomości

Napisany przez obelix
Czytam z zainteresowaniem.
Zawsze byłem przychylny inwestycjom w nieruchomości i - dotąd - nigdy nie żałowałem, nawet jeśli kupiłem jedną lub więcej nieruchomości po cenie zakupu plus dodatkowe koszty związane z wynajmem, a następnie sprzedałem je z powrotem. Poza niewielkim, praktycznie zaniedbywalnym zyskiem, dla mnie było to zerowe rozliczenie.
Inny dobrze wynajmowany szeregowiec jest pozbawiony długów. Tak samo jest z jednorodzinnym domem, w którym mieszkam. Czuję się z tym dobrze.
Więc gdzie ulokować pieniądze w tych pokazanych scenariuszach, jeśli chcę na nich nadal zarabiać w późniejszym wieku?
Generalnie myślę pozytywnie!

Re: Rosnące stopy procentowe - Czy istnieje bańka na rynku nieruchomości

Napisany przez Hanomag

Napisano jako reakcja na Twoje stwierdzenie, że ceny nieruchomości w kryzysach dotąd nigdy naprawdę nie spadały.

Dla mnie umiarkowane spadki to nie to samo co nigdy naprawdę nie spadały.


Cytat od Malapascua
Dotąd nie spadały, ponieważ wcześniej również nie rosły. Teraz sytuacja się zmieniła.

Ale o matko, po wojnie ceny nieruchomości wielokrotnie gwałtownie rosły, w innym przypadku dziś nadal można by kupić domek z dużym ogrodem za 10 000 [url]euro[/url].


Cytat od Malapascua
Wierzę ci. Ale dzisiaj jest inaczej.

Dotychczas nie do końca, ale trwało to trochę dłużej, zanim nastąpił wzrost, a niskie stopy procentowe, które są nowością w tej sytuacji, mogą dalej pobudzać wzrost, co może faktycznie prowadzić do bańki. Ja na razie nie chciałbym już kupować.

Re: Rosnące stopy procentowe - Czy istnieje bańka na rynku nieruchomości

Napisany przez Hanomag

Od wzrostu stóp procentowych do poziomu sprzed kryzysu minęło 9 lat.

A gdy nadejdzie, towarzyszyć mu będzie gwałtowna inflacja.


Cytat autorstwa tneub
Programy skupu obligacji nie zostały dotychczas zmniejszone. Dług publiczny w wielu krajach wzrósł gwałtownie w związku z działaniami przeciwkryzysowymi i obecnie jest znośny jedynie dzięki niskim stopom procentowym. To z pewnością jeszcze przez jakiś czas będzie działać dobrze i być może przetrwamy nawet kolejny większy kryzys, ale w końcu nadejdzie wielki krach, podczas którego obniżona zostanie obciążenie długami poprzez większą falę upadłości. Czy będzie to za 10 lat, czy dopiero za 50 lat, zobaczymy.

Co będzie wtedy? Po ostatniej reformie walutowej nastąpił niepowstrzymany wzrost. W tej chwili jest on jedynie zatrzymany z powodu tego, że ci, którzy mają pieniądze, ich nie wydają, a ci, którzy chcieliby je wydać, nie mają wystarczająco dużo. Uważam, że bardzo sprawiedliwe jest, że obecnie wypłacane są jedynie minimalne odsetki. Wysokie odsetki sprzyjają stagnacji, w której posiadacze pieniędzy czerpią wysokie zyski bez ryzyka (w przeszłości nawet nieopodatkowane). Ci, którzy inwestują (również w akcje), musieli w przeszłości płacić wysokie odsetki za pożyczone pieniądze, opodatkować swoje zyski w 100% (brak kwoty wolnej od podatku) oraz ponosili często wysokie ryzyko strat. Sprawiedliwością jest, że dzisiaj również bogacze muszą obawiać się o swoje oszczędności.


W dodatku właściciele nieruchomości byli obciążani podatkiem wyrównawczym podczas kryzysu gospodarczego.

Jak mi wiadomo, podatek wyrównawczy służył do zrównoważenia nierównego obciążenia wynikającego z następstw wojennych. Odsiedleńcy zazwyczaj tracili całe swe majątki i otrzymywali z podatkiem wyrównawczym zaledwie okruchy.

Re: Rosnące stopy procentowe - Czy istnieje bańka na rynku nieruchomości

Napisany przez rebrun
Myślę, że generalnie nie można tego ująć jednoznacznie. Nawet wzrosty odsetek od oszczędności będą miały wpływ na ceny nieruchomości. Dlaczego inwestować w nieruchomości, skoro mogę uzyskać większy zwrot z różnych planów oszczędnościowych i uniknąć kłopotów związanych z inwestycjami, takimi jak nowy dach, robotnicy czy niechętni do płacenia najemcy? Wzrosty odsetek od [url]kredytów[/url] również będą miały wpływ, oczywiście możliwe, że [url]kredyty[/url], które ludzie biorą do 80. roku życia przy 110% finansowaniu, mogą zaczynać zanikać?! Moim zdaniem wielu ludzi, którzy naprawdę nie stać na nieruchomość, kupiło ją, bo wydawało się, że teraz jest ku temu okazja ze względu na niskie odsetki! To jest nonsens, ale próbuj wytłumaczyć to niektórym ludziom. Mój kuzyn wpłacił zaliczkę na swój [url]Dom[/url] w wysokości 50000 [url]euro[/url] za pośrednictwem [url]kredytu[/url] od rodziców zabezpieczonego na ich domu, inaczej nie dostałby [url]kredytu[/url] od banku (co prawdopodobnie byłoby lepsze, jeśli spojrzeć realistycznie!!).

Ja uważam, że w Monachium/Düsseldorfie/Berlinie itp. ceny mogą trochę spaść w przypadku bańki nieruchomości, ale nie wiadomo, dokąd! Ceny tam zawsze były wysokie i tak zostanie. Mieszkania tam na pewno zawsze będą łatwo wynajmować, bo zawsze jest wystarczająco dużo najemców.

W Remscheid na przykład będzie inaczej. Tam ceny rosną nieproporcjonalnie do czynszów i liczby mieszkańców. Czynsze tam nie rosną, a ceny przy zakupie od kilku lat są nierealne. Jednocześnie liczba mieszkańców stale maleje, a miasto może mieć w przyszłości prawdopodobnie tylko 100 tysięcy mieszkańców. Kto będzie zamieszkiwać te liczne nowe budynki? Kto będzie chciał wynajmować? W takiej sytuacji może faktycznie dojść do bańki, która doprowadzi do dużego spadku cen.

Zawsze zależy od każdego miasta. Miasto/wieś to również temat!

Re: Rosnące stopy procentowe - Czy istnieje bańka na rynku nieruchomości

Napisany przez Hanomag

Nie można tego uogólnić. Nawet rosnące oprocentowanie oszczędności wpłynie na ceny nieruchomości. Dlaczego inwestować w nieruchomości, skoro mogę uzyskać wyższy zwrot z jakichś planów oszczędnościowych i uniknąć kłopotów z inwestycjami, takimi jak nowy dach/fachowcy czy uparci, niechętni do płacenia najemcy?

Dlatego uważam, że teraz, dzięki niskim stopom procentowym, ci, którzy podejmują pewne ryzyko, są nagradzani. Mam nadzieję, że pozostaną z nami jeszcze wiele lat.


Cytat rebrun
Wzrost stóp procentowych [url]kredytów[/url] będzie miał również wpływ, oczywiście, wtedy [url]kredytów[/url] udzielanych do wieku 80 lat przy finansowaniu na poziomie 110% mogą przestać istnieć?! Moim zdaniem wielu osób, które naprawdę nie mogą na to sobie pozwolić, kupiło nieruchomość, bo teraz jest na to okazja ze względu na niskie stopy procentowe! Jest to absurd, ale spróbuj wytłumaczyć to niektórym ludziom. Mój kuzyn zapłacił zaliczkę na swój [url]Dom[/url] w wysokości 50 000 [url]euro[/url] kredytem od swoich rodziców zabezpieczonym na ich domu, w przeciwnym razie nie dostałby [url]kredytu[/url] od banku (co prawdopodobnie byłoby lepsze, gdyby spojrzeć realistycznie na sytuację!!)

Zgadzam się z Tobą. Jeden z moich szwagrów musiał koniecznie budować w latach 80. ubiegłego wieku, mimo że nie miał żadnego kapitału własnego, a stopy procentowe były wielokrotnie wyższe niż obecnie. Ponieważ poślubił jedyną córkę teścia, ten wziął [url]kredyt[/url] w wysokości 100 000 marek na swojej posiadłości, którego raty musiał opłacać szwagier. Sam wziął co najmniej kolejne 200 000 marek. Niestety, nigdy nie poradził sobie z tym obciążeniem. Pracował wieczorami bez końca, żona oddała dzieci swoim przeciążonym rodzicom i podjęła pracę na pełen etat. Niestety, przed rozpoczęciem emerytury musiał nagle odejść z tego świata. W tym przypadku również zastanawiałem się: Jakie korzyści przyniosło mu i jego rodzinie posiadanie nieruchomości?


Uważam, że w Monachium/Düsseldorfie/Berlinie itp. ceny mogą trochę spaść w przypadku bańki na rynku nieruchomości, ale nie do znalezienia! Ceny zawsze były tam wysokie i tak będzie pozostawać.
Na pewno mieszkania tam zawsze można dobrze wynajmować, bo jest wielu potencjalnych najemców.

Mam takie samo zdanie.


Cytat rebrun
W Remscheid na przykład będzie jednak inaczej. Tam ceny rosną w sposób nieproporcjonalny do czynszów i liczby mieszkańców. Czynsze tam nie rosną, a ceny zakupu od kilku lat są utopijnie wysokie. Jednocześnie liczba mieszkańców stale maleje, szacuje się, że w przyszłości miasto będzie mieć zaledwie 100 000 mieszkańców. Kto będzie zamieszkiwał te liczne nowe budynki?? Kto będzie płacił czynsze?? Może tam faktycznie dojść do powstania bańki, która spowoduje znaczny spadek cen.
W każdym mieście jest inaczej. Miasto/wieś to również temat!

Nawet jeśli niskie stopy procentowe na to wskazują, nie musi to doprowadzić do powstania bańki. Już w poprzednich dekadach zdarzały się okresy osłabienia, ostatnia trwała od końca tysiąclecia do 2011 roku. W jej końcowej fazie niektórzy najemcy byli przez to wyśmiewani. Teraz sytuacja się zmieniła, z jednej strony wzrost cen ustawił stosunek ceny do jakości na właściwe tory, z drugiej strony najemcy mają teraz bardzo złe karty, bo wzrost wartości omija ich, muszą płacić wyższe czynsze i obawiać się przedwczesnej utraty mieszkania.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata