Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Pytania dotyczące innych form finansowania, leasingu, oszczędzania na budowę domu, narzędzi finansowych itp.

Re: umowa oszczędnościowa - bezsensowna

Napisany przez Lucy183
Cześć i dzień dobry drogie Forum Finansowe,
zawsze dostaję tu pomocne odpowiedzi i wskazówki, dlatego mam nadzieję na pomoc w następującym problemie.

Mój mąż w 2016 roku podpisał nową umowę oszczędnościową Bausparvertrag (LBS), na którą przekazywane są 40€ z pracowniczych i 40€, które on sam płaci.

Z następującymi warunkami:
Bauspartarif: PerspektivePlus
Suma oszczędności: 50.000,00 EUR
Data rozpoczęcia umowy: 30.03.2016
Stopa oceny: 5,339
W bieżącym roku
Wydatki premiowane: 80,00 EUR
Świadczenia majątkowe: 80,00 EUR
Oszacowane odsetki kapitału na dzień 31.12.2018: 6,51 EUR
Stan umowy: aktywna
Stopa procentowa: 0,5 % p.a.

Podstawą umowy był [url]doradca[/url] LBS, niestety nie byłam obecna - jest wspaniały w kwestiach medycznych, ale nie w finansach - trzeba to powiedzieć, aby logicznie wyjaśnić sytuację. Ponieważ nie mogę zrozumieć logiki doradcy, postanowiłam zapytać tutaj. Też nie jestem ekspertem w tym temacie.
W dokumentacji związanej z zawarciem umowy podano powód jej zawarcia: zakup/budowa/renowacja/modernizacja/oszczędzanie na własność. To był również powód, dla którego w ogóle podjęto decyzję o oszczędzaniu na budowę.

Doradca LBS ustalił sumę oszczędności na 50.000 i w umowie zanotował miesięczną kwotę oszczędności w wysokości 200€. Jednocześnie przygotował pisemne upoważnienie do obciążenia konta meża kwotą 40€ + składek pracowniczych, które pracodawca przekazuje bezpośrednio na [url]konto[/url] oszczędnościowe - czyli te 80€ wpływające na [url]konto[/url] oszczędnościowe co miesiąc. Nie rozumiem sensu tego działania, 40€ składek pracowniczych i 40€ własnych składek, mimo że ustalono, że oszczędzać będzie się na kwotę 200€ - oszczędzanie 80€ miesięcznie jest zupełnie bez sensu, jeśli chce się osiągnąć minimalną sumę oszczędności. W tym przypadku 50% sumy oszczędnościowej, czyli około 26 lat. Wtedy mąż miałby 62 lata, a wtedy raczej nie zaczyna się budować na [url]kredyt[/url] - przynajmniej w bardzo nielicznych przypadkach. Opłata za zawarcie umowy wynosiła 1% - czyli 500 [url]euro[/url]. Uważam, że ta umowa oszczędnościowa jest naprawdę bez sensu.
Dodatkowo istnieją jeszcze 2 inne umowy oszczędnościowe, które zostały zawarte przez wyżej wymienionego doradcę. Jedna z saldem 10.000 [url]euro[/url], która w zasadzie była gotowa do wypłaty w 2016 roku, ale niestety została kontynuowana lub całkowicie zmieniona, z podniesieniem kwoty z 20.000 do 50.000 i zmianą planu na Riester - czego nikt nie potrzebował, ta została niedawno anulowana. Ponieważ została zainicjowana na nowo w 2016 roku, stracone zostały również nowe opłaty za zawarcie umowy - również 500 [url]euro[/url] - oraz odsetki i dodatki.
Dla naszego syna znowu zrzucał 50.000 [url]euro[/url] oszczędności, również z opłatą za zawarcie umowy w wysokości 500 [url]euro[/url] i 50€ miesięcznie - miałam ochotę udławić mojego męża, ale nie lubię być sama.
Ogólnie rzecz biorąc, jeśli chodzi o umowy oszczędnościowe, to była bardzo zła porada ze strony doradcy LBS. Byłem obecny na spotkaniu w chwili anulowania jednej z umów oszczędnościowych z saldem 10.000 [url]euro[/url], wtedy [url]doradca[/url] od razu się obraził. Ale natychmiast chciał wcisnąć [url]kredyt[/url] oszczędnościowy w wysokości 15.000 [url]euro[/url]. Po odrzuceniu tej propozycji, podziękowaliśmy i pożegnaliśmy się.
Nie chcę zbyt mocno krytykować doradztwa, ale uważam, że to po prostu było kiepskie. Przecież jako sprzedawca powinno się produkt przynajmniej w pewnym stopniu dopasować do kupującego.
Ponieważ oprócz opłaty za zawarcie umowy istnieją także opłaty za prowadzenie konta, które są większe niż odsetki, lepiej jest oszczędzać pieniądze na osobnym koncie w innych warunkach lub w domu - serio. grml

Re: umowa oszczędnościowa - bezsensowna

Napisany przez Spiagei
Cześć Lucy,
mam nadzieję, że twój mąż nadal żyje ;-)
Pomysł oszczędzania na Dom przy użyciu umowy oszczędnościowo-budowlanej zdecydowanie jest dobry.
Masz rację, istnieje ta rata ustalona na 200 €, aby umowa nie trwała 26 lat zanim otrzymasz korzystny kredyt. Nie powiedziałaś, o której LBS chodzi. Te, które znam, mają 40% minimalnego salda.
Dlatego byłoby sensowne zwiększyć kwotę do 200 €. Bo z 80 € i tak nie kupisz dużo domu ;-) A z 20 000 € dostaniesz co najwyżej garaż, nic więcej!
Co do umowy oszczędnościowo-budowlanej: Nawet jeśli umowa jest tylko zasilana kwotą 80 €, można ją podzielić. Na przykład, wyciąć 5 kawałków po 10 000 €, aby szybciej otrzymać kredyt. Ale skoro wydaje się, że nie macie jeszcze domu, to ma mało sensu.
Nie podwyższałbym starej umowy, ponieważ wtedy środki zostają przeniesione na nowe umowy oszczędnościowo-budowlane, które mają niższe oprocentowanie zysków.... czyli straciliście pewnie odniesione procenty.
Czy Riester jest odpowiedni dla Was czy nie, z oddali trudno powiedzieć. Dla wielu rodzin oczywiście opłaca się korzystać z Wohnriester! Można zgromadzić aż do 20 000 € wsparcia.
To na syna jest bezczelne! 50 € i suma oszczędności osiągająca 50 000 € nie jest dozwolona. Być może możecie napisać do LBS i prosić o radykalne rozwiązanie lub zmniejszenie, ponieważ to jest niedopuszczalne. W przypadku BHW, taka umowa nawet by nie została przyjęta.
Na zakończenie. Umowa oszczędnościowo-budowlana jest obecnie świetnym sposobem na oszczędzanie. Faktycznie nie otrzymuje się tam zbyt dużych odsetek, ale zachowuje się dzisiejszą stawkę odsetkową na kredyty na kolejne 15 lat. A właśnie ona teraz rośnie.....
PS: Lepiej skonsultować się z niezależnym doradcą, który ma większy wybór i istnieją Bausparkassen z lepszymi stawkami niż LBS.
Pozdrawiam Stefan

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata