Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Na co nas stać?

Napisany przez tior
Cześć droga społeczności,
chcielibyśmy uzyskać waszą opinię na temat finansowania nieruchomości. Obecnie planujemy zakup własności i wkrótce odbędą się pierwsze spotkania (doradca finansowy, specjalista od finansowania budowlanego itp.). Nie znaleźliśmy jeszcze konkretnej nieruchomości, ale szukamy w okolicach Kolonii, najlepiej nowego budownictwa (około 100 m2; bliźniak; Dom jednorodzinny), ponieważ nie mamy zdolności manualnych ;-); sprawdzaliśmy scoring w Schufa, niestety jeszcze nie ma informacji, ale powinien być wysoki.
Teraz o nas:
Para małżeńska (obojgu po 32 lata); 5000€ netto; bieżący kredyt 170€; brak dzieci; obecnie wynajmujemy za 1300€ miesięcznie ciepło i mamy około 1000€/miesiąc; moja żona na czas nieokreślony, ja mam jeszcze 1 rok umowy na czas określony, ale mam pisemne potwierdzenie od mojego pracodawcy o przeniesieniu na umowę na czas nieokreślony; 0€ wkład własny (lub 10 000€, które są jednak zaplanowane jako rezerwa) - stąd pełne finansowanie; obecnie oprócz BAV nie mam żadnej emerytury - dlatego pomysł z domem :-)
Mamy nadzieję, że dostarczyliśmy wam wystarczająco informacji do pierwszej oceny i czekamy na wymianę zdań z wami!

Re: Na co nas stać?

Napisany przez 6Bankkaufmann
Cześć tio, witaj w forum. Moja pierwsza ocena to taka, że powinieneś najpierw porzucić lub ponownie przemyśleć pomysł budowy nowego domu. Prawie bez własnego kapitału i z istniejącym kredytem samochodowym to się nie zgadza. Jednak dochód w wysokości 5000 EUR wygląda dobrze. Gdzie więc idzie reszta pieniędzy z 5000 EUR netto, jeśli czynsz wynosi 1300 EUR ciepły, a zostaje 1000 EUR na miesiąc? Gdzie - oprócz 170 EUR [url]kredytu[/url] - trafiają te 2700 EUR?

Re: Na co nas stać?

Napisany przez Hilfe
Cześć, 100 m² DH lub EFH to raczej nie ma, raczej więcej. Ceny w Kolonii są wysokie. Myślę, że musicie całkowicie sfinansować około 450.000€. Dlaczego macie nadwyżkę 1000€, ale tylko 10.000€? Oszczędzacie przez 10 miesięcy? Czy planujecie mieć dzieci? Jeśli tak, powinniście uwzględnić straty w dochodach (ewentualnie praca na część etatu i dzieci kosztują). Czy wasze dochody są ograniczone, czy jest przestrzeń na ich zwiększenie? Co robicie każdego miesiąca z 2500€? To bardzo dużo pieniędzy na konsumpcję.

Re: Na co nas stać?

Napisany przez tior
Dziękuję za szybkie odpowiedzi. Nie mogliśmy jeszcze długo oszczędzać, dlatego nasz kapitał własny jest tak niski - przecież nie każdy może odziedziczyć majątek przed 30. rokiem życia ;P Mamy chęć na dziecko, więc nasz dochód tymczasowo się obniży, nawet jeśli moja pensja będzie rosła. Obecnie poza gotówkowym kredytem spłacane jest również auto w wysokości 320€ poprzez bezodsetkową pożyczkę, ale niedługo już nie będzie.
Ale teraz szczerze: Czy finansowanie w kwocie 450.000€ z ratą około 1.400€ nie jest nierealne? Możemy sobie na nią pozwolić zarówno obecnie, jak i w przyszłości.
Alternatywą jest wynajem i prywatne oszczędzanie, ponieważ ceny w okolicach Kolonii są niestety absurdalnie wysokie... To będzie jedna z największych decyzji naszego życia i jesteśmy wdzięczni za każdy dobry argument.

Re: Na co nas stać?

Napisany przez 2utopus
Z kwotą 450k i ratą w wysokości 1400€, oprocentowanie i spłata kapitału razem wyniosłyby około 3,7%. Przy oprocentowaniu 1,7% (czy to realistyczne przy finansowaniu na poziomie 110%???) spłata kapitału wyniosłaby tylko 2% przez okres ponad 35 lat. (Dokładnie do emerytury?) Następnie pojawia się kwestia związaną z okresem wiązania oprocentowania i tym, co stanie się potem, gdy stopy procentowe wzrosną.

Zalecałbym zaoszczędzenie co najmniej kosztów dodatkowych oraz dodatkowy margines 10% celujący w zwiększenie pewności i posiadanie większego wyboru partnerów bankowych. Może wtedy możliwe byłoby nawet uzyskanie umowy na czas nieokreślony. Należy jednak wziąć pod uwagę, że warto również budować rezerwy na koszty utrzymania, na wypadek konieczności wymiany ogrzewania/dachu/fasady/lub remontu łazienki za 10/20 lat - dodatkowe 1-2% to także uzasadnione działanie, co przełożyłoby się na kolejne 350-650€ miesięcznie, które warto odkładać.

Przy budowie nowego domu często wiele rzeczy początkowo nie jest uwzględnionych - ogród/podjazd/garaż/wykończenie wnętrza/kuchnia... Dlatego i na te cele, oraz na nagłe wypadki, które zawsze się zdarzają, warto dodać co najmniej 10% dodatkowego marginesu.

Re: Na co nas stać?

Napisany przez hausbauwest
Cześć wszystkim,
jestem zainteresowany, dlaczego przy tak dobrych dochodach nie zaoszczędziliście żadnego kapitału?
Poza tym finansowanie samochodu.... bez znaczenia czy bezoprocentowe czy nie.
Zobowiązanie to zobowiązanie, a nie kapitał.
Myślę, że przy Waszych dochodach możliwe byłoby swobodne oszczędzanie kwoty 2 tysięcy [url]euro[/url] miesięcznie, zwłaszcza teraz (jeszcze) bez dzieci....
Jak sobie to ogólnie wyobrażacie? Przecież nawet klamka od drzwi nie należałaby do Was po wprowadzeniu. Z 2% spłaty, nawet po 5 latach nie byłaby Wasza...
Nasi znajomi budowali w zeszłym roku i łączne koszty przekroczyły o 18% początkową kalkulację architekta..... A skoro przyznajesz, że jesteś niezdarny manualnie, to nie pozostaje też miejsca na pracę własną.

Re: Na co nas stać?

Napisany przez Hilfe

Dziękuję za szybkie odpowiedzi. Do tej pory nie mogliśmy dużo oszczędzać, dlatego nasza wkład własny jest tak niski - nie każdy może odziedziczyć fortunę mając 30 lat ;P Mamy chęć na dzieci, dlatego nasz dochód tymczasowo się zmniejszy, nawet jeśli moja pensja wzrośnie. Obecnie oprócz [url]kredytu[/url] gotówkowego spłacamy także samochód za 320€ poprzez bezodsetkową pożyczkę, ale to już niedługo.
Ale teraz powiedzmy sobie szczerze: Finansowanie w wysokości 450 000€ z ratą około 1 400€ nie jest przecież nierealistyczne, prawda? Ta rata byłaby w zasięgu naszych możliwości, także w perspektywie przyszłości.
Alternatywą jest wynajem i prywatne oszczędzanie, ponieważ ceny w okolicach Kolonii są niestety szalone... To będzie jedna z najważniejszych decyzji naszego życia i każdy dobry argument będzie dla nas cenny.

Kwota 450 000€ była tylko przyjętym założeniem bez uprzedniego badania. Nie wiem, czy wystarczy na Kolonię. Prawdopodobnie gdzieś na obrzeżach z koniecznością dojazdu. Tak, masz rację, czy to 1400€ za czynsz czy spłatę, praktycznie to samo. No, ale tylko praktycznie. W przypadku domu masz jeszcze miesięczne koszty operacyjne i rezerwy. Trzeba by doliczyć około 400-500€. Przy wynajmie masz też elastyczność. Gdyby zrobiło się ciasno, możesz się wyprowadzić. Gdy nie działa ogrzewanie, dzwonisz do zarządcy. Ogólnie zgadzam się z innymi. Musicie jeszcze spłacić finalnie swoje samochody. Aktualnie saldo ujemne. Dla firm na giełdzie oznaczałoby to nadmierny dług, chyba że nazywasz się Air Berlin. Jak jest podział dochodu pomiędzy tobą a twoją żoną?

Re: Na co nas stać?

Napisany przez tior
Istnieje kilka powodów naszego niskiego kapitału własnego, które nie są tutaj przedmiotem dyskusji - ważne jest obecne saldo. Nie zamierzam teraz analizować naszego budżetu domowego - niemniej jednak: @hausbauwest: Czy oszczędność 2 000 € miesięcznie jest możliwa? Krótka kalkulacja: 5000 zarobków - 1 300 czynsz - mobilność/żywność/czas wolny/1 600 (średnie wartości w Niemczech dla podwójnego zarobku) - zobowiązania 500 = 1 600 (nie tak łatwo jak się wydaje!) Ponadto oczywiście należy nam nic w przypadku całkowitego finansowania, a w rzeczywistości dopiero po 35 latach, ponieważ celem jest mieszkanie bezpłatne w czasie emerytury - to też jest oszczędzanie na starość. I oczywiście masz absolutną rację co do nieprzewidywalnych dodatkowych kosztów - tutaj nie ma sensu przeliczać groszowych kwot. @Pomoc: prawdopodobnie masz rację, [url]kredyt[/url] dla Kolonii prawdopodobnie powinien wynosić 500 000 € na mały [url]Dom[/url] jednorodzinny, dodając do tego rezerwy, o których wspomnieliście, i już kwota staje się zdecydowanie za wysoka. Nasz podział zarobków to 70% ja i 30% moja żona, również dzięki rozliczeniu podatkowemu, co oznacza, że moglibyśmy przetrwać okres bez dochodów mojej żony. Podsumowując: bez kapitału własnego widzicie finansowanie w tej wysokości raczej pesymistycznie lub warunki bardzo ograniczone - więc na razie powinniśmy oszczędzać, zwłaszcza jeśli chcemy się zbliżyć do Kolonii. Gdy rozważam ten wysoki koszt finansowy, zastanawiam się, czy nie jest bardziej sensowne zrezygnować z marzenia o posiadaniu nieruchomości i zabezpieczyć się poprzez odpowiednie oszczędności na emeryturę, ponieważ na końcu dnia nie jest dla nas ważne posiadanie własności, ale działać ekonomicznie. Jak mogłaby wyglądać taka kalkulacja życiowa? Zakładając, że pozostaniemy przy domu za 500 000 € + rezerwy + koszty dodatkowe przez 35 lat bez własnego kapitału przy obecnych warunkach w porównaniu do PAV, która powinna przynieść co najmniej 2 000 € miesięcznie (wartość jest całkiem realistyczna, jeśli chcemy utrzymać obecny standard życia i widzimy nasze obecne decyzje emerytalne *płacze*). Czy jesteście na tyle kompetentni, aby dla nas przeprowadzić taką kalkulację? Byłoby to bardzo interesujące! Z góry dziękujemy.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata